Konflikt na Bliskim Wschodzie a leki w Polsce. Szef GIF mówi, czego się spodziewać
Sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi obawy nie tylko w kontekście bezpieczeństwa międzynarodowego, ale także gospodarki i globalnych łańcuchów dostaw. Wśród pojawiających się pytań jest również to, czy eskalacja konfliktu może wpłynąć na dostępność leków w Polsce. Do sprawy odniósł się Główny Inspektorat Farmaceutyczny.
Szef GIF: na razie nie ma powodów do niepokoju
Główny inspektor farmaceutyczny Łukasz Pietrzak podkreślił, że obecnie nie ma sygnałów wskazujących na to, by konflikt na Bliskim Wschodzie miał bezpośrednio zagrozić dostawom leków do Polski.
Jak zaznaczył, instytucje odpowiedzialne za nadzór nad rynkiem farmaceutycznym monitorują sytuację na bieżąco. Analizowane są zarówno możliwe zakłócenia transportu, jak i potencjalny wpływ wydarzeń geopolitycznych na produkcję leków.
Oczywiście mamy producentów leków na Półwyspie Arabskim, ale kluczowe ze względu na polski rynek leków są przede wszystkim Indie i Chiny. Biorąc pod uwagę analizy Europejskiej Agencji Leków, na chwilę obecną nie ma zagrożenia, by w sposób istotny konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął na łańcuchy dostaw do Polski - mówił Łukasz Pietrzak, cytowany przez PAP.
Skąd pochodzą leki trafiające do Polski
Duża część substancji czynnych wykorzystywanych w produkcji leków powstaje poza Europą. Kluczową rolę w globalnym łańcuchu dostaw odgrywają przede wszystkim Chiny i Indie, które są jednymi z największych producentów składników farmaceutycznych na świecie.
Z tego powodu wydarzenia w innych regionach świata – w tym na Bliskim Wschodzie – nie zawsze mają bezpośredni wpływ na dostępność leków w Europie.
Według ekspertów rynek farmaceutyczny jest silnie powiązany z globalną logistyką i transportem. Dlatego instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo lekowe analizują sytuację geopolityczną i potencjalne zagrożenia dla łańcuchów dostaw.
Na razie jednak – jak wskazują przedstawiciele Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego – nie ma przesłanek, by pacjenci w Polsce mieli w najbliższym czasie odczuć braki leków w aptekach.
Czy konflikt może wpłynąć na rynek leków w przyszłości
GIF zaznacza jednak, że sytuacja międzynarodowa jest dynamiczna i w razie dalszej eskalacji konfliktów na świecie wpływ na gospodarkę może być szerszy. W przeszłości problemy z transportem czy produkcją prowadziły już do czasowych niedoborów niektórych leków.
Z tego powodu rynek farmaceutyczny pozostaje pod stałą obserwacją instytucji krajowych i europejskich, które monitorują dostępność produktów leczniczych i reagują w razie pojawienia się zagrożeń.
Wiadomo, że sytuacja jest dynamiczna. Nie wiemy, czy konflikt nie będzie eskalował na dalsze kraje oraz tego, ile on potrwa. Długotrwała wojna w Zatoce Perskiej może destabilizować bezpieczeństwo na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej. Konieczność omijania Kanału Sueskiego i opływania Afryki wydłuża czas transportu morskiego o kilkanaście dni, co w przypadku zapasów rotujących mogłoby powodować luki w zaopatrzeniu - powiedział Pietrzak.