Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Strefa lekarzy > Miliony Polaków tracą oddech, nie wiedząc o chorobie. Jak dziś leczy się POChP i astmę ciężką?
Ewa Basińska
Ewa Basińska 08.10.2026 17:25

Miliony Polaków tracą oddech, nie wiedząc o chorobie. Jak dziś leczy się POChP i astmę ciężką?

Miliony Polaków tracą oddech, nie wiedząc o chorobie. Jak dziś leczy się POChP i astmę ciężką?
Fot. Canva/@gettyimages

Przewlekła obturacyjna choroba płuc, czyli POChP i astma ciężka niszczą nasz układ oddechowy. Prowadzą do poważnych powikłań i skracają życie. Chorzy, dość często w dojrzałym wieku, przypisują swoje objawy starzeniu się i opóźniają właściwą diagnozę. Podstawowym narzędziem wykrywającym te schorzenia jest spirometria. O wykonanie tego badania powinny poprosić lekarza osoby, które palą tytoń, kaszlą ponad sześć tygodni bez wyraźnej przyczyny oraz te, które mieszkają tam, gdzie jest często duże zanieczyszczenie powietrza.

  • W Polsce na POChP choruje od 2 do 2,5 mln osób, z czego 700 tysięcy żyje z dusznościami bez diagnozy medycznej
  • Astma dotyka w Polsce 4 mln pacjentów. Innowacyjne leki biologiczne potrafią dziś odwrócić zmiany w oskrzelach
  • Spirometria to bezbolesne badanie objętości płuc. Wymaga jednak aktywności ze strony pacjenta w trakcie testu

POChP jest trzecią przyczyną zgonów w Polsce

W Polsce POChP jest trzecią przyczyną zgonów, zaraz po chorobach sercowo-naczyniowych i nowotworach. Nierozpoznana i nieleczona choroba ma tragiczne skutki dla milionów pacjentów. Typowe objawy, takie jak postępująca duszność i zwężenie dróg oddechowych, stale narastają. 

- POChP stanowi trzecią przyczynę zgonów w Polsce i na świecie, a niezdiagnozowana skraca życie średnio o 10 lat. W Polsce na POChP choruje ponad 2–2,5 mln osób, lecz tylko 1,3 mln ma postawioną diagnozę. W przypadku astmy wczesne rozpoznanie całkowicie zmienia jakość życia pacjenta, a w przypadku POChP, po prostu ratuje życie – wyjaśnia dr n. med. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. 

POChP to też olbrzymi problem finansowy dla państwa. Choroba ta uszkadza drogi oddechowe, wywołuje stan zapalny i drastycznie utrudnia przepływ powietrza, powodując duszności. Mimo ogromnej skali zjawiska, świadomość społeczna tej choroby wciąż jest niewielka. 

- System ochrony zdrowia „nie widzi” około 700 tys. osób chorujących na POChP, które nie mają postawionej diagnozy. Pacjenci ze zdiagnozowaną POChP funkcjonują już w systemie, choć jakość tej opieki bywa różna – mówi dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc i dodaje: - Choroba ta generuje ogromne koszty społeczno-ekonomiczne – bezpośrednie wydatki wynoszą 16,5 mld zł, natomiast całkowite koszty szacuje się na 79 mld zł. Kluczowe jest odnalezienie owych 700 tys. niezdiagnozowanych chorych, którzy często trafiają do kardiologów z powodu powikłań sercowo-naczyniowych – dopowiada ekspertka. 

Jak się leczy POChP?

Leczenie POChP polega na stosowaniu leków wziewnych rozszerzających oskrzela i rehabilitacji oddechowej. Możliwe jest też zastosowanie leczenia biologicznego. W POChP tylko niektórym pacjentom można zaoferować leczenie biologiczne. To chorzy z zapaleniem typu 2 i eozynofilią. W ich przypadku leczenie wykazuje skuteczność w zapobieganiu incydentom bezpośrednio zagrażającym życiu. 

- W terapii POChP przełomem staje się medycyna precyzyjna i leczenie biologiczne pacjentów z zapaleniem typu 2. Zastosowanie leków biologicznych zmniejsza ryzyko ciężkich zaostrzeń o 34 proc., co bezpośrednio przekłada się na wydłużenie życia pacjentów i redukcję powikłań kardiologicznych – mówi dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, podkreślając, że niezwykle ważne w leczeniu POChP jest zapobieganie tzw. zaostrzeniom, czyli nagłym nasileniom objawów choroby, takim jak kaszel czy duszność, które często wymagają hospitalizacji. Mocno zwiększają też prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań sercowo-naczyniowych.

Eksperci podkreślają, że kwalifikacja do nowoczesnych terapii biologicznych wymaga wczesnego określenia fenotypu chorego. Nadrzędnym celem współczesnego leczenia jest nie tylko łagodzenie symptomów, ale też dążenie do pełnej remisji oraz wyeliminowanie konieczności stosowania obciążających tzw. sterydów systemowych. Przewlekłe stosowanie sterydów systemowych wiąże się z ryzykiem poważnych powikłań, takich jak osteoporoza, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia gospodarki węglowodanowej (w tym cukrzyca) oraz znaczne osłabienie odporności. Przewlekła terapia może prowadzić również do przyrostu masy ciała, zaburzeń nastroju i snu, zaćmy, jaskry oraz ścieńczenia skóry.

W Unii Europejskiej zarejestrowano dwie innowacyjne cząsteczki biologiczne – dupilumab oraz mepolizumab – przeznaczone dla wyselekcjonowanej grupy pacjentów jako leczenie wspomagające standardową terapię. Samo dopuszczenie tych leków na rynku europejskim nie gwarantuje jednak ich automatycznego sfinansowania ze środków publicznych w Polsce.

– Terapie biologiczne są rzeczywiście zarejestrowane, ale czekamy na refundację i przygotowania programu lekowego. Wierzę, że Rok POChP, inicjatywa, która podkreśla ważność tej choroby, będzie okresem kulminacyjnym dla pacjentów z POChP, który da im nowoczesne leczenie – podkreśla dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.

Astma ciężka i nowoczesne metody leczenia biologicznego

Astma to kolejne niezwykle powszechne schorzenie układu oddechowego, charakteryzujące się zmiennością objawów, atakami kaszlu i napadami duszności. Poważnym wyzwaniem dla medycyny jest astma ciężka, która w aż 70 proc. dotyka kobiety. 

- W Polsce szacuje się, że objawy astmy ma ok. 4 mln osób, zaś oficjalne rozpoznanie posiada ok. 2,5 mln. Istnieje zatem luka rzędu 1,5-2 mln niezdiagnozowanych pacjentów. Astma ciężka to podzbiór astmy trudnej do leczenia, w którym wykluczono inne przyczyny braku kontroli, np. nieprzestrzeganie zaleceń czy błędy w technice inhalacji – wyjaśnia dr hab. n. med. Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Rzadkich WIM-PIB.

W Polsce na astmę ciężką choruje około 35 tys. osób. Medycyna oferuje dziś pacjentom innowacyjne rozwiązania, które celują w przyczynę choroby i potrafią hamować przebudowę ścian oskrzeli. Zastosowanie nowoczesnych terapii uwalnia pacjentów od częstych pobytów w szpitalu. Ekspertka dodaje: 

- Dawniej uważano remodeling za proces nieodwracalny. Badania nad lekami biologicznymi, np. anty-IL-5, wykazały jednak, że u części pacjentów leczenie biologiczne może cofnąć te zmiany i poprawić czynność płuc. Terapia biologiczna jest dostępna w Polsce od 2013 r.  – mówi prof. Kucharczyk.

Obecnie z leczenia biologicznego w astmie ciężkiej korzysta ponad 6 tys. pacjentów. W programie lekowym B.44 dostępnych jest pięć leków biologicznych: omalizumab, mepolizumab, benralizumab, dupilumab oraz tezepelumab. Działają one jak przeciwciała, które oddziałują na konkretne mechanizmy stanu zapalnego odpowiedzialnego za rozwój choroby. Od 1 października br., decyzją Ministerstwa Zdrowia, rozszerzono możliwości leczenia w ramach programu. Obniżono wymagane progi eozynofilii oraz wiek kwalifikacji do terapii, a także umożliwiono bardziej elastyczne przechodzenie między dostępnymi lekami biologicznymi. Lekarze i pacjenci liczą teraz na dalsze poszerzanie możliwości terapeutycznych, w tym udostępnienie terapii ultradługodziałającej z wykorzystaniem depemokimabu, której wciąż brakuje w polskim systemie.

Spirometria, na czym polega badanie?

Skuteczne leczenie schorzeń układu oddechowego zaczyna się od postawienia właściwej diagnozy. Powszechnie wykorzystuje się do tego spirometrię, która mierzy objętość płuc oraz przepływ powietrza. 

- Z naszej perspektywy jest to badanie podstawowe do oceny czynności płuc, pozwalające na ocenę parametrów pojemności i objętości, a także przepływu powietrza w drogach oddechowych – wyjaśnia prof. Kucharczyk.

Badanie uznaje się za nieinwazyjne i bezbolesne, jednak wymaga ono od pacjenta pełnej współpracy oraz nierzadko sporego wysiłku fizycznego, który trzeba włożyć w odpowiednie wydmuchiwanie powietrza do ustnika. 

- Badanie robi się w pozycji siedzącej, a pacjent wykonuje określone manewry zgodnie z poleceniami operatora - pielęgniarki, technika lub lekarza. Oddychanie odbywa się przez ustnik, a tor nosowy zamyka się klipsem, co może być nieco niekomfortowe, ale pacjent powinien być na to uprzednio przygotowany. Musimy uzyskać co najmniej trzy prawidłowo wykonane pomiary, aby spełnić kryteria poprawności technicznej – tłumaczy prof. Kucharczyk.  

Ewa Basińska
O autorze
Ewa Basińska
Redaktor Pacjenci

Doświadczona dziennikarka, od 20 lat specjalizująca się w tematyce zdrowotnej. Była redaktor naczelna portalu Polityka Zdrowotna. Na swoim koncie ma tysiące artykułów oraz materiałów wideo dotyczących nowoczesnych terapii i możliwości leczenia, profilaktyki oraz systemu ochrony zdrowia. Skupia się na edukacji zdrowotnej, promując znaczenie profilaktyki, zdrowego stylu życia oraz dbałości o zdrowie psychiczne. Jej zaangażowanie w popularyzację wiedzy medycznej zostało docenione wyróżnieniem w konkursie "Perspektywy Medycyny 2024" za promowanie profilaktyki i zdrowego stylu życia oraz w konkursach dziennikarskich m.in. Dziennikarz Roku organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Paracetamol (zdj.ilustracyjne)
Podwójny cios dla wątroby. Ten błąd popełniamy przy niemal każdym przeziębieniu
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Astma u dziecka (zdj. ilustracyjne)
Wywołuje astmę u dzieci. Prawie każdy ma w domu
Anatolij Kaszpirowski
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Słynny "uzdrowiciel" miał 87 lat, ciężko chorował
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: