Niemcy zakazali, Polacy biorą dla zdrowia. Powoduje arytmię i tiki
Na opakowaniu wygląda niewinnie: egzotyczna roślina, ekstrakt, obietnica lepszej koncentracji albo wsparcia przed treningiem. Mucuna pruriens różni się jednak od wielu popularnych składników suplementów, bo naturalnie zawiera lewodopę – substancję stosowaną również jako lek w chorobie Parkinsona. W Niemczech właśnie z tego powodu nie dopuszcza się jej do suplementów. W Polsce można ją znaleźć między innymi w przedtreningówkach i mieszankach nootropowych.
- Mucuna pruriens jest naturalnym źródłem lewodopy
- W Niemczech traktuje się ją jak substancję o działaniu leczniczym
- Lewodopa może wiązać się z arytmiami i innymi działaniami ze strony układu krążenia
- Opisano również nasilenie tików związane z toksycznością lewodopy
Dlaczego Mucuna pruriens nie jest zwykłym ziołowym dodatkiem?
Najważniejsze jest to, co znajduje się w jej nasionach. Mucuna pruriens, nazywana świerzbowcem właściwym, zawiera lewodopę, czyli prekursor dopaminy. To właśnie lewodopa od lat stanowi podstawę leczenia choroby Parkinsona. W przypadku suplementu nie chodzi więc wyłącznie o „roślinny ekstrakt”, ale o źródło substancji, która ma wyraźne działanie biologiczne.
Dobrze pokazuje to badanie „Mucuna pruriens for Parkinson's disease: Low-cost preparation method, laboratory measures and pharmacokinetics profile”. Naukowcy przeanalizowali 25 próbek rośliny pochodzących z Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji. Mediana zawartości lewodopy w suszonych nasionach wynosiła 5,29 proc., a w prażonym proszku 5,3 proc. Sposób przygotowania miał przy tym znaczenie, bo gotowanie wyraźnie zmniejszało jej ilość.
– Mediana stężenia lewodopy w suszonych nasionach Mucuna pruriens wynosiła 5,29 proc.; podobne wyniki uzyskano w próbkach prażonego proszku – 5,3 proc. Gotowanie zmniejszało zawartość lewodopy nawet o 70 proc. – czytamy w badaniu.

Dlaczego Niemcy zakazali Mucuna pruriens w suplementach?
Powód jest prosty: chodzi o lewodopę. Niemieckie podejście nie traktuje Mucuna pruriens jak zwykłego składnika żywności czy kolejnego ekstraktu roślinnego. Ponieważ dostarcza substancji stosowanej leczniczo między innymi u chorych na Parkinsona, jej wykorzystanie w suplementach jest tam zakazane.
W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Mucuna pruriens jest legalnym i popularnym składnikiem preparatów kierowanych między innymi do osób ćwiczących, studentów czy graczy szukających produktów na koncentrację. Różnica jest więc duża: to, co w jednym kraju nie może trafić do suplementu ze względu na obecność lewodopy, w drugim można znaleźć w produkcie stojącym obok witamin, aminokwasów i ekstraktów roślinnych.
Zobacz też: Zmywa barierę ochronną jelit jak płyn do naczyń. Nigdy nie kupuj takiego chleba

Lewodopa może powodować arytmię
Wpływ lewodopy nie ogranicza się do układu nerwowego. W przeglądzie badań z 2026 roku poświęconym bezpieczeństwu terapii choroby Parkinsona zwrócono uwagę również na działania niepożądane dotyczące serca i układu krążenia. W przypadku lewodopy wymieniono między innymi niedociśnienie ortostatyczne i arytmie.
– Stwierdzono, że lewodopa, ergotowi agoniści dopaminy, entakapon i selegilina są związane z kardiotoksycznymi działaniami niepożądanymi, w tym niedociśnieniem ortostatycznym, arytmiami i nieprawidłowościami zastawek. Dowody przemawiają za indywidualnym doborem leczenia z uwzględnieniem profilu ryzyka sercowego pacjenta – czytamy w badaniu.
To ważne właśnie w kontekście suplementów z Mucuna pruriens. Roślinne pochodzenie składnika nie usuwa działania lewodopy, którą roślina naturalnie zawiera. Badania nad samą Mucuna pruriens pokazują zresztą, że lewodopa z jej nasion rzeczywiście trafia do organizmu i może wywoływać mierzalną odpowiedź.
Zobacz też: 1 listopada wypada w niedzielę. Co z dodatkowym dniem wolnym? Sejm podjął decyzję
Mucuna pruriens i tiki. Co ma z tym wspólnego lewodopa?
Związek lewodopy z tikami opisano już kilkadziesiąt lat temu. W pracy z 1986 roku przedstawiono pacjenta z zespołem Gilles'a de la Tourette'a, u którego później rozwinęła się choroba Parkinsona. Po pojawieniu się Parkinsona tiki stały się rzadsze, ale toksyczność lewodopy ponownie je nasiliła.
– Chorobie towarzyszyło wyraźne zmniejszenie częstości tików, ale toksyczność lewodopy nasiliła tiki. Obserwacja ta wspiera dopaminową hipotezę zaburzeń tikowych – czytamy w badaniu.
To pokazuje, że substancja kojarzona głównie z leczeniem Parkinsona może wpływać również na inne objawy związane z układem dopaminowym. W przypadku Mucuna pruriens ma to szczególne znaczenie, bo lewodopa nie jest dodatkiem wytworzonym osobno i dopisanym na końcu składu – znajduje się naturalnie w samej roślinie. Dlatego za egzotyczną nazwą na etykiecie może kryć się składnik o znacznie silniejszym działaniu, niż sugeruje typowy wizerunek suplementu.
Zobacz też: Znika z półek błyskawicznie. Polacy zastępują tym papier toaletowy. Zdrowiej i taniej

Bibliografia
- Cassani, E., Cilia, R., Laguna, J. i in. Mucuna pruriens for Parkinson's disease: Low-cost preparation method, laboratory measures and pharmacokinetics profile, 2016.
- Qian, B., Munjal, R., Haselkorn, R. i in. Cardiovascular Safety of Parkinson's Disease Therapies: A Comprehensive Review, 2026.
- Shale, H., Fahn, S., Mayeux, R. Tics in a patient with Parkinson's disease, 1986.