Ogórki kiszone to balsam dla jelit, ale jest jeden haczyk. Te osoby powinny omijać je szerokim łukiem
Ogórki kiszone to jeden z największych skarbów kuchni polskiej. Nie dość, że są bardzo smaczne, to jeszcze zdrowe: wspierają odporność, mikrobiom, dostarczają witamin. Jednak ten lokalny superfood ma swoją ciemną stronę, o której wielu Polaków nie ma pojęcia. Sprawdź, przy jakich chorobach lepiej zrezygnować z jedzenia dużych ilości ogórków.
Ogórki kiszone zawierają mnóstwo soli, kwasów, histaminy oraz witaminy K, które mogą nasilać objawy niektórych chorób. Przy jakich schorzeniach lepiej z nich zrezygnować lub przynajmniej ograniczyć? Nadciśnienie, choroby nerek, choroba wrzodowa żołądka – lista jest długa, a to dopiero początek.
Jak ogórki kiszone wpływają na układ krążenia i nerki?
Głównym powodem, przez który wiele osób powinno zrezygnować z ogórków kiszonych, jest ogromna zawartość soli. To szczególnie niebezpieczne dla osób z nadciśnieniem tętniczym, ponieważ może powodować skoki ciśnienia i nadmiernie obciążać serce.
Nadmiar sodu jest niebezpieczny również dla chorych na nerki, np. na przewlekłą niewydolność nerek. Uszkodzone nerki nie są w stanie filtrować i odprowadzać z organizmu sodu, co może prowadzić do zatrzymywania wody w organizmie i powstawania bolesnych obrzęków.
Zbyt duża ilość soli w diecie przyczynia się także do rozwoju lub zaostrzenia kamicy nerkowej. Organizm, próbując desperacko pozbyć się nadmiaru sodu z kiszonek, zaczyna wydalać wraz z moczem zwiększone dawki wapnia – ten łatwo krystalizuje się w drogach moczowych, tworząc kamienie.

Kiszonki a choroby układu pokarmowego
Chociaż kiszonki uważa się za zdrowe dla żołądka i jelit, przy niektórych chorobach układu pokarmowego, mogą szkodzić. Jedną z nich jest czynna choroba wrzodową żołądka lub dwunastnicy. Chorzy po zjedzeniu ogórków ze słoika mogą poczuć ostry, piekący ból.
Podobne przeciwwskazania do jedzenia ogórków kiszonych dotyczą pacjentów cierpiących na zaawansowany refluks żołądkowo-przełykowy oraz nadkwasotę. Niskie pH ogórków stymuluje żołądek do produkcji dodatkowych, potężnych dawek soków trawiennych, co może wywołać odbijanie i zgagę.
Osobny problem stanowią choroby jelit, takie jak zespół jelita drażliwego (IBS) czy przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego (SIBO). Wprowadzenie do nadreaktywnych jelit dużej dawki bakterii fermentacyjnych może skończyć się gazami i nieprzyjemnym uczuciem “przelewania” w brzuchu.
Zobacz też: Sypię szczyptę do kawy, gdy panują upały. Ochłodzenie przychodzi natychmiast
Co z nietolerancją histaminy?
Fermentacja to złożony proces, podczas którego w ogórkach powstaje nie tylko pożyteczny kwas mlekowy, ale również histamina. Niestety, część populacji cierpi na niedobór enzymu DAO, który w jelitach odpowiada za rozkładanie histaminy dostarczanej z pożywieniem.
U osób z nietolerancją histaminy zjedzenie zaledwie jednego ogórka kiszonego może wywołać silny ból głowy, a także szereg nieprzyjemnych objawów przypominających alergię: nagłe zaczerwienie twarzy i dekoltu, pokrzywkę czy swędzenie.
Interakcje ogórków z lekami
Ogórki kiszone są bogatym źródłem witaminy K, która odpowiada za krzepnięcie krwi, dlatego osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe, w szczególności tak zwanych antagonistów witaminy K (np. popularną warfarynę czy acenokumarol), powinny zrezygnować z jedzenia dużych ilości ogórków.
Osłabienie działanie leków przeciwzakrzepowych może doprowadzić do powstania zagrażającego życiu zatoru, którego następstwem może być zatorowość płucna, udar bądź zawał mózgu. Z tego względu wszelkie zmiany w żywieniu należy konsultować z lekarzem.
Zobacz także: Upał a zatorowość płucna - jaka jest zależność? Lekarz wyjaśnia
