Psychoterapia to nie jest „przegadanie” problemu. Ekspertka: to biologiczny proces modyfikacji sieci neuronalnych
Depresja często bywa mylona ze zwykłym obniżeniem nastroju, co prowadzi do bagatelizowania cierpienia pacjentów. Tymczasem nauka wyraźnie pokazuje, że mamy do czynienia z poważnym zaburzeniem funkcjonowania całego organizmu, a nie chwilowym brakiem motywacji. Skuteczne leczenie wymaga zrozumienia, że zmiany zachodzące w mózgu podczas terapii mają charakter czysto biologiczny.
- Natura depresji jako choroby całego organizmu
- Mechanizmy biologiczne i pułapka prostych wyjaśnień
- Psychoterapia jako narzędzie przebudowy mózgu
- Metody leczenia depresji
Natura depresji jako choroby całego organizmu
Depresja to stan, który nie mija pod wpływem zmiany pogody, wyjazdu na egzotyczne wakacje czy silnej woli. Osoba chora nie odczuwa ulgi po odpoczynku, ponieważ jej układ nerwowy utracił zdolność do regeneracji i sprawnej regulacji emocji.
„Jak pisał Antoni Kępiński: »smutek jest dolą człowieka«, a depresja jest ciężką chorobą całego organizmu. W depresji mamy nie tylko obniżony nastrój, ale też anhedonię – utratę zdolności odczuwania przyjemności – oraz wyraźne zaburzenie funkcjonowania” – wskazuje w rozmowie z PAP prof. Dominika Dudek, kierownik Katedry Psychiatrii CM UJ.
Choroba ta rzutuje na każdą sferę życia. Pacjenci zmagają się z ogromnym fizycznym zmęczeniem, zaburzeniami snu, brakiem apetytu oraz problemami z koncentracją. To stan, w którym codzienne czynności, takie jak wstanie z łóżka czy umycie zębów, urastają do rangi wyzwań ponad siły. Przekonanie, że słońce lub rozrywka mogą uleczyć ten stan, jest błędne i krzywdzące dla chorego, ponieważ ignoruje fizjologiczne podłoże problemu.
Mechanizmy biologiczne i pułapka prostych wyjaśnień
W powszechnej opinii wciąż pokutuje przekonanie, że za depresję odpowiada wyłącznie niski poziom jednego hormonu - serotoniny. Nauka idzie jednak naprzód i dzisiaj wiemy, że sprawa jest znacznie bardziej złożona. Organizm w tym stanie zmaga się z awarią wielu systemów naraz.
Zamiast patrzeć tylko na jeden neuroprzekaźnik, lekarze skupiają się na ogólnej kondycji sieci neuronalnych oraz na tym, jak mózg radzi sobie ze stresem
„Depresja jest zaburzeniem wieloczynnikowym, w którym splatają się mechanizmy biologiczne, środowiskowe i psychospołeczne” – zaznacza Dominika Dudek.
Przewlekłe napięcie niszczy połączenia między neuronami, szczególnie w obszarach odpowiedzialnych za pamięć i emocje. Leczenie musi więc trafić w przyczynę tej biologicznej dysfunkcji.
Psychoterapia jako narzędzie przebudowy mózgu
Wiele osób wciąż uważa, że rozmowa z terapeutą to jedynie forma wsparcia duchowego lub „płatne wygadanie się”. To szkodliwy mit, który odbiera psychoterapii jej naukową rangę. Badania neuroobrazowe potwierdzają, że regularna praca terapeutyczna prowadzi do trwałych zmian w strukturze mózgu.
„Psychoterapia to nie jest tzw. przegadanie problemu, lecz biologiczny proces modyfikacji sieci neuronalnych” – podkreśla psychiatra.
Dzięki nowym doświadczeniom i zmianie nawyków myślowych, mózg pacjenta tworzy nowe połączenia synaptyczne.
Proces ten można porównać do fizjoterapii po urazie. Tak jak ćwiczenia fizyczne odbudowują mięśnie, tak psychoterapia wzmacnia korę przedczołową, co pozwala lepiej kontrolować ośrodki emocjonalne. Pacjent uczy się nowych strategii radzenia sobie, co fizycznie zmienia sposób, w jaki jego neurony komunikują się ze sobą. Jest to proces długotrwały, ale dający stabilne fundamenty do powrotu do zdrowia i ochrony przed nawrotami choroby w przyszłości.
Metody leczenia depresji
Dobór metody leczenia zawsze zależy od stanu pacjenta i nasilenia symptomów. W przypadku depresji łagodnej często wystarcza sama psychoterapia lub wsparcie psychologiczne oraz modyfikacja stylu życia. Organizm ma wtedy jeszcze na tyle zasobów, aby przy odpowiednim wsparciu powrócić do równowagi. Ważne jest jednak, aby nie zwlekać z wizytą u specjalisty, bo nieleczona choroba ma tendencję do pogłębiania się i utrwalania złych wzorców w mózgu.
W stanach umiarkowanych i ciężkich niezbędne staje się połączenie psychoterapii z farmakoterapią. Leki przeciwdepresyjne nie są „tabletkami szczęścia” i nie zmieniają osobowości człowieka. Ich zadaniem jest przygotowanie biologicznego gruntu pod terapię – stabilizują chemię mózgu, redukują lęk i poprawiają sen. Dzięki temu pacjent odzyskuje siły, by aktywnie uczestniczyć w procesie zdrowienia. W najtrudniejszych przypadkach, gdy występuje ryzyko dla życia, konieczna bywa hospitalizacja, która zapewnia bezpieczeństwo i intensywną opiekę medyczną.
Źródła:
https://www.pap.pl/aktualnosci/ekspert-depresja-nie-brak-serotoniny-ale-zlozone-zaburzenie-regulacji-nastroju-wywiad
https://psychoterapia.org/zaburzenia-nastroju-depresja
https://pacjent.gov.pl/jak-zyc-z-choroba/kiedy-smutek-jest-choroba