Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > Stan zębów wpływa na cały organizm. Dentystka: "To nie tylko kwestia estetyki"
Marta Uler
Marta Uler 20.03.2026 07:00

Stan zębów wpływa na cały organizm. Dentystka: "To nie tylko kwestia estetyki"

Stan zębów wpływa na cały organizm. Dentystka: "To nie tylko kwestia estetyki"
Czy wiesz jak prawidłowo myć zęby? Fot. Canva/Lyamport Galina Vyacheslavovna/Getty Images/Małgorzata Hodurek-Koazyra/instagram.com/mhodurek/

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej stanowi idealną okazję, aby przypomnieć, że dbanie o uśmiech to inwestycja w kondycję całego ciała. Codzienna higiena chroni nas przed próchnicą, ale jej znaczenie sięga znacznie głębiej, ponieważ wpływa nawet na pracę serca, gospodarkę cukrową czy przebieg ciąży. Lekarz dentysta Małgorzata Hodurek-Kozyra w rozmowie z Pacjenci.pl wyjaśnia, jak wielkie znaczenie ma profilaktyka oraz jakich błędów unikać, aby cieszyć się zdrowiem przez lata. W tekście znajdziesz praktyczne wskazówki dotyczące doboru szczoteczki, zasad nitkowania oraz częstotliwości wizyt kontrolnych u dzieci i dorosłych.

  • Zdrowie jamy ustnej przekłada się na kondycję całego organizmu
  • Wybór odpowiedniej szczoteczki oraz zasady jej wymiany
  • Rola nitkowania w codziennej profilaktyce przeciwpróchniczej
  • Jak często chodzić na kontrole?

Zdrowie jamy ustnej przekłada się na kondycję całego organizmu

Stan jamy ustnej to nie jest tylko kwestia ładnego uśmiechu – wiąże się z wieloma chorobami ogólnoustrojowymi. Jeśli jest kiepski, przekłada się na przewlekły stan zapalny oraz krążenie bakterii i ich toksyn we krwi. Patogeny te mogą negatywnie wpływać na śródbłonek naczyń krwionośnych, metabolizm glukozy, a nawet na przebieg ciąży. Badania wskazują, że zapalenie przyzębia koreluje z wyższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. Natomiast odpowiednie leczenie stomatologiczne pozwala obniżyć markery zapalne w organizmie, co sprzyja lepszej pracy układu krążenia. Istnieje również silny, dwukierunkowy związek między stanem dziąseł a cukrzycą. Choroba ta nasila problemy z przyzębiem, a zaawansowany stan zapalny w ustach utrudnia kontrolę poziomu cukru we krwi.

Warto zwrócić uwagę na liczby, które obrazują skalę problemu. Osoby zmagające się z chorobami jamy ustnej mogą mieć średnio ponad trzykrotnie wyższe ryzyko wystąpienia wybranych schorzeń ogólnych. Za ten proces odpowiadają specyficzne produkty bakterii przyzębia oraz cytokiny zapalne, które podtrzymują zapalenie układowe. Problemy stomatologiczne bywają też łączone z wyższym ryzykiem przedwczesnego porodu. Ponadto u osób starszych lub przebywających w szpitalach mikroaspiracja patogenów z ust może sprzyjać infekcjom dróg oddechowych. Właściwa higiena stanowi więc barierę ochronną dla płuc i serca.

Przeczytaj też:  Jak dbać o zęby mleczne, by nie dopuścić do próchnicy? Dentystka obala popularne mity

Stan zębów wpływa na cały organizm. Dentystka: "To nie tylko kwestia estetyki"
Choroby przyzębia przekładają się na ogólny stan całego organizmu. Fot. Canva

Wybór odpowiedniej szczoteczki oraz zasady jej wymiany

A jeśli mowa o higienie, to najważniejsza jest tu szczoteczka. Tymczasem wybór narzędzia do mycia zębów, jak się okazuje, często budzi wątpliwości pacjentów. Podstawa to szczoteczki manualne, ale na rynku dostępne są także elektryczne oraz soniczne, a każdy z nich posiada inną specyfikę działania. Ważne jest jednak nie tylko to, czym myjemy zęby, ale również JAK to robimy. Nawet najbardziej zaawansowane urządzenie nie przyniesie efektów bez poprawnej techniki. 

„Najlepsza szczoteczka to taka, która jest używana prawidłowo. Nawet najlepszy model nie spełni swojej roli, jeśli pacjent nie potrafi się nim właściwie posługiwać. Jeśli jednak miałabym ocenić, z jakim typem szczoteczki pacjenci najczęściej najlepiej sobie radzą, to powiedziałabym, że zdecydowanie ze szczoteczką elektryczną. Trzeba jednak pamiętać, że elektryczna elektrycznej nierówna. Obecnie za najlepsze uważam szczoteczki oscylacyjno-rotacyjne, bo są po prostu łatwiejsze w użyciu i bardzo skuteczne” – mówi w rozmowie z Pacjenci.pl Małgorzata Hodurek-Kozyra, dentystka i autorka profilu @mhodurek na Instagramie.

Ekspertka zwraca uwagę, że modele soniczne, choć skuteczne, wymagają dużej precyzji, co bywa kłopotliwe zwłaszcza dla najmłodszych. 

„Szczoteczka soniczna działa trochę inaczej. Jej mechanizm opiera się m.in. na drganiach, dzięki którym woda z rozpuszczoną pastą lepiej dociera do trudniej dostępnych miejsc. Problem polega jednak na tym, że jest ona trudniejsza w użytkowaniu. Szczególnie widać to u dzieci. W mojej praktyce obserwuję, że kiedy dziecko przechodzi ze szczoteczki manualnej na soniczną, higiena jamy ustnej często się pogarsza. Wynika to z tego, że szczoteczka soniczna wymaga większej precyzji i lepszej techniki. A u dzieci samo szczotkowanie często bywa już wyzwaniem – albo nie chcą myć zębów, albo nie mają jeszcze wystarczających zdolności manualnych, by robić to prawidłowo. Dlatego dla dzieci łatwiejszym i praktyczniejszym wyborem jest szczoteczka elektryczna. U dzieci nie ma aż tak dużego znaczenia, czy będzie to zwykła szczoteczka elektryczna obrotowa, czy oscylacyjno-rotacyjna. Najważniejsze, żeby była elektryczna. Szczoteczką manualną nigdy nie wykonamy tylu ruchów, ile wykonuje szczoteczka elektryczna” – podkreśla dentystka.

Bardzo ważna jest również regularna wymiana szczoteczki. Zużyte włosie nie tylko gorzej czyści osad, ale może stać się siedliskiem drobnoustrojów. 

„Jeśli nie chorujemy, nie wyjeżdżamy i nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, szczoteczkę warto wymieniać mniej więcej co trzy miesiące. To jednak kwestia indywidualna – wszystko zależy od tego, jak szybko zużywa się włosie. Szczególnie u dzieci trzeba to obserwować uważniej, bo maluchy często gryzą szczoteczki, przez co włosie niszczy się szybciej. Jeśli widzimy, że włoski zaczynają się wyginać na boki, to znak, że pora na wymianę” – wyjaśnia lekarka. 

Przypomina także o wymianie końcówek po przebytych infekcjach czy zagranicznych podróżach. 

„Szczoteczkę dobrze jest też wymienić po infekcjach górnych dróg oddechowych, takich jak angina czy inne zakażenia, ponieważ mogą na niej pozostawać bakterie. Warto pomyśleć o wymianie także po powrocie z wakacji, zwłaszcza z dalszych, egzotycznych kierunków. Tam warunki bywają różne, również jeśli chodzi o wodę, dlatego po takim wyjeździe najlepiej po prostu wymienić szczoteczkę na nową. Ta zasada dotyczy zarówno szczoteczek manualnych, jak i końcówek do szczoteczek elektrycznych i sonicznych” – dodaje Małgorzata Hodurek-Kozyra.

Rola nitkowania w codziennej profilaktyce przeciwpróchniczej

Wielu pacjentów ogranicza higienę wyłącznie do szczotkowania, co jest błędem prowadzącym do rozwoju ubytków w miejscach niedostępnych dla włosia. Powierzchnie styczne zębów to obszary, gdzie najczęściej gromadzą się resztki pokarmowe i bakterie. Bez mechanicznego usunięcia tych zanieczyszczeń za pomocą nici dentystycznej, ryzyko próchnicy wzrasta. 

„Zdecydowanie nie można zapominać o nitkowaniu. Nitkowanie jest bardzo ważne i najlepiej wykonywać je przed szczotkowaniem zębów. Dlaczego? Bo po oczyszczeniu przestrzeni międzyzębowych pasta do zębów może lepiej dotrzeć właśnie do tych miejsc” – podkreśla ekspertka.

Wprowadzenie nitkowania do codziennej rutyny pozwala uniknąć bolesnych i kosztownych wizyt u stomatologa w przyszłości. 

„Prawda jest taka, że jeśli pacjent ma ciasne przestrzenie między zębami, to bez nitki dentystycznej prędzej czy później pojawi się próchnica na powierzchniach stycznych. Tych miejsc po prostu nie da się skutecznie doczyścić samą szczoteczką. Wiele osób boi się nitkowania albo odkłada je na później, ale w praktyce, kiedy już wejdzie się w nawyk, okazuje się, że to szybkie i proste. Po pewnym czasie można to robić niemal odruchowo – choćby podczas oglądania telewizji. Wiele osób popełnia błąd i najpierw szczotkuje zęby, a dopiero potem nitkuje. Oczywiście, jeśli zrobimy to odwrotnie, nie wydarzy się żadna tragedia, ale w idealnym schemacie higieny najlepiej jest najpierw nitkować, a dopiero potem szczotkować” – dodaje lekarka.

Jak często chodzić na kontrole?

Regularne przeglądy stomatologiczne pozwalają wykryć zmiany na wczesnym etapie, co znacząco ułatwia leczenie. Standardowy czas między wizytami wynosi zazwyczaj pół roku, jednak jest to uzależnione od indywidualnych predyspozycji pacjenta. 

„To również zależy od pacjenta, bo w stomatologii – jak w całej medycynie – niewiele rzeczy jest całkowicie zero-jedynkowych. Jeśli dbamy o higienę jamy ustnej i nic niepokojącego się nie dzieje, to kontrola raz na pół roku zwykle jest wystarczająca” – mówi Małgorzata Hodurek-Kozyra.

Systematyczność jest tu fundamentem zachowania zdrowia całego organizmu. W przypadku dzieci dyscyplina w kalendarzu wizyt musi być jeszcze większa ze względu na specyficzną budowę zębów mlecznych. 

„Choć u maluchów również przyjmuje się, że wizyty kontrolne powinny odbywać się maksymalnie co pół roku, to w praktyce bardzo często zalecamy je częściej – nawet co trzy miesiące. Wynika to z tego, że w zębach mlecznych próchnica rozwija się znacznie szybciej. Jeśli spotkamy się dopiero po roku, może się okazać, że w tym czasie stan zębów bardzo się pogorszył” – zaznacza dentystka. 

Pierwszy kontakt z gabinetem powinien nastąpić bardzo wcześnie.

„Pierwszą wizytę adaptacyjną zalecamy już między 6. a 12. miesiącem życia. Później częstotliwość kontroli zależy od ryzyka próchnicy. Jeśli higiena nie jest wystarczająca albo pojawiły się już ubytki, dziecko powinno pojawiać się w gabinecie co trzy miesiące. Jeśli sytuacja jest dobra – wystarczą wizyty co pół roku. Wizyty kontrolne u dzieci to nie tylko sprawdzenie zębów, ale też element profilaktyki, m.in. zabiegi fluorkowe i higienizacja. Częstotliwość takich działań również ustala się indywidualnie – w zależności od ryzyka próchnicy” – podsumowuje ekspertka.

Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30987702/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29065749/

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
prawidłowa defekacja
Proktolog wskazuje jedną rzecz, której brakuje w Twojej łazience
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
Dominika Cieśluk
Przez zęby przestała chodzić. Tak szczęka wpływa na cały kręgosłup
Marta Nieradkiewicz
Marta Nieradkiewicz: "sama sobie tego guza wymacałam". To samo ma 140 tys. Polek
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: