Ta choroba jest śmiertelna. Zaczyna się od bólu nóg
Ból nóg podczas spaceru często kładziemy na karb zmęczenia, niewygodnego obuwia lub po prostu upływającego czasu. Mało kto łączy bolesne skurcze łydek z bezpośrednim zagrożeniem życia. Tymczasem narastający dyskomfort w kończynach dolnych może być pierwszym i jedynym sygnałem miażdżycy – podstępnej choroby, która „zapycha” tętnice i prowadzi do zawałów oraz udarów.
- Ból nóg pojawiający się przy wysiłku i mijający po odpoczynku to tzw. chromanie przestankowe, kluczowy objaw niedokrwienia.
- Miażdżyca to proces ogólnoustrojowy; jeśli zaatakowała nogi, najprawdopodobniej niszczy już także naczynia krwionośne w sercu i mózgu.
- Wczesne wdrożenie leczenia i zmiana nawyków mogą zapobiec amputacji kończyny oraz nagłemu zgonu sercowemu.
Czym jest miażdżyca i dlaczego atakuje nogi?
Miażdżyca to przewlekły proces zapalny, w wyniku którego wewnątrz tętnic odkładają się blaszki miażdżycowe. Składają się one głównie z cholesterolu, komórek zapalnych i wapnia. Z czasem blaszka twardnieje i zwęża światło naczynia, co drastycznie ogranicza przepływ krwi. Gdy krew nie dociera do mięśni nóg w wystarczającej ilości, stają się one niedotlenione, co objawia się silnym bólem.
W medycynie stan ten określa się jako przewlekłe niedokrwienie kończyn dolnych. Choć zmiany miażdżycowe kojarzymy głównie z sercem, to właśnie naczynia nóg często jako pierwsze dają wyraźne sygnały, że w organizmie dzieje się coś złego. Według danych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, nieleczona miażdżyca kończyn dolnych wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem wystąpienia poważnych incydentów sercowo-naczyniowych w ciągu zaledwie kilku lat od pojawienia się pierwszych objawów.
Objawy, których nie wolno ignorować
Rozpoznanie miażdżycy na wczesnym etapie opiera się na obserwacji sygnałów, jakie wysyła ciało. Najbardziej charakterystycznym zjawiskiem jest wspomniane chromanie przestankowe. Chory musi zatrzymać się podczas marszu (np. przed wystawą sklepową, stąd potoczna nazwa „choroba oglądaczy wystaw”), by ból ustąpił.
Zgodnie z aktualnymi wytycznymi klinicznymi, na zaawansowaną miażdżycę nóg wskazują:
- Zmiany temperatury i koloru skóry: Jedna stopa staje się wyraźnie chłodniejsza, blada lub sina.
- Zanik owłosienia na nogach: Skóra staje się lśniąca i cienka, co wynika z niedożywienia tkanek.
- Trudno gojące się rany: Nawet drobne otarcia na stopach nie chcą się goić i mogą zmieniać się w owrzodzenia.
- Ból spoczynkowy: W zaawansowanym stadium nogi bolą nawet w nocy (często w pozycji poziomej), a chwilową ulgę przynosi jedynie spuszczenie ich z łóżka.
Statystyki medyczne wskazują, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko wystąpienia miażdżycy nóg wielokrotnie, a u diabetyków choroba ta postępuje znacznie szybciej i częściej prowadzi do zmian o charakterze martwiczym.
Co to oznacza dla pacjenta i kiedy do lekarza?
Diagnoza „miażdżyca” nie jest wyrokiem, pod warunkiem szybkiej reakcji. Podstawowym badaniem, które powinien zlecić lekarz, jest pomiar wskaźnika kostka-ramię (ABI) – to proste porównanie ciśnienia na stopie i na ramieniu. Jeśli wynik jest nieprawidłowy (poniżej 0,9), konieczne jest wykonanie USG Doppler tętnic kończyn dolnych, które precyzyjnie pokaże stopień zwężenia naczyń.
Praktyczne kroki w walce z chorobą:
- Trening marszowy: Choć powoduje dyskomfort, regularne chodzenie (zgodnie z zaleceniami lekarza) zmusza organizm do wytworzenia tzw. krążenia obocznego (naturalnych „objazdów” dla krwi).
- Bezwzględne rzucenie palenia: To najważniejszy czynnik hamujący postęp zmian naczyniowych.
- Kontrola cholesterolu i cukru: Farmakoterapia (m.in. statyny) stabilizuje blaszkę miażdżycową, zapobiegając jej pęknięciu i powstaniu zakrzepu.
Kiedy wezwać pomoc? Jeśli noga nagle stanie się zimna, blada i stracisz w niej czucie lub możliwość ruchu, może to oznaczać ostre niedokrwienie (całkowite zamknięcie tętnicy). To stan bezpośredniego zagrożenia życia i kończyny, wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej w szpitalu.
Źródło: Pacjenci.pl