Ten sok jest zdrowy dla serca, ale może je też zniszczyć. Dietetyk alarmuje: Polacy piją go źle
Pół szklanki soku może zdziałać cuda dla serca, ale codzienne eksperymenty z jego ilością kryją w sobie ryzyko, o którym wielu nie wie. Co naprawdę dzieje się z organizmem? Materiał został przygotowany na podstawie wywiadu z dietetykiem Martą Uler.
Umiar jest kluczem
- Często pacjenci tak myślą, że skoro coś jest zdrowe, to im więcej, tym lepiej. A to akurat zwykle nie jest prawda, umiar należy zachować zawsze - podkreśla dietetyk Marta Uler.
Nadmiar nawet zdrowych produktów może nieść skutki odwrotne od oczekiwanych, dlatego ważne jest rozsądne podejście do każdego składnika diety.
Burak - działanie w małych ilościach
- Sok z buraka faktycznie działa korzystnie, bo zawiera azotany, które rozszerzają naczynia krwionośne i mogą obniżać ciśnienie. Tylko że to działa dobrze w małej ilości. Jeśli ktoś zaczyna pić go szklankami, dzień po dniu, może się skończyć zawrotami głowy, osłabieniem albo spadkiem ciśnienia większym, niż byśmy chcieli. Do tego przy dużych ilościach obciąża nerki i żołądek, zwłaszcza u osób wrażliwych. A ile to jest mało soku? Naprawdę mało! Dla większości dorosłych to jest około 100–150 ml, czyli mniej więcej pół małej szklanki. I to nawet nie codziennie, tylko kilka razy w tygodniu albo okresowo, na przykład przy nadciśnieniu czy gorszym krążeniu – tłumaczy Marta Uler.
Granat - skoncentrowana moc w małej porcji
- Z sokiem z granatu jest trochę inaczej, ale zasada jest ta sama. To bardzo skoncentrowany sok, pełen polifenoli, które chronią naczynia i cholesterol. Tyle że razem z nimi dostajemy też sporą dawkę cukru i bardzo aktywne związki biologiczne. W małych ilościach to plus, w dużych - może podrażniać żołądek, podnosić cukier, a u osób przyjmujących leki nawet nasilać ich działanie - wyjaśnia dietetyk Marta Uler.
Małe dawki soku granatu mogą wspierać zdrowie, ale nadmiar może mieć skutki uboczne.
Dodatek, a nie lekarstwo
- Dlatego przy sokach warto myśleć raczej kategorią „dodatek”, a nie „lekarstwo”. Kilka łyków, mała szklanka, najlepiej do posiłku - i to wystarczy. Pite w nadmiarze nawet najzdrowsze soki przestają działać prozdrowotnie, a zaczynają szkodzić – podsumowuje Marta Uler.
To przypomnienie, że nawet produkty uznawane za superzdrowe wymagają umiaru i świadomości, jak je stosować w codziennej diecie.