Upadek na oblodzonym chodniku. W takich przypadkach można domagać się rekompensaty
Zima to nie tylko malownicze krajobrazy, ale również realne zagrożenie dla pieszych poruszających się po nieodśnieżonych drogach. Upadek na oblodzonej nawierzchni może prowadzić do poważnych kontuzji, które wyłączają z codziennego życia na długie miesiące. Warto wiedzieć, że polskie przepisy jasno określają, kto ponosi winę za zaniedbania i jakie roszczenia przysługują osobom poszkodowanym.
Kto ponosi prawną odpowiedzialność za szkody powstałe na oblodzonych chodnikach?
Polskie prawo precyzyjnie reguluje kwestie odpowiedzialności za stan techniczny ciągów pieszych. Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, właściciel nieruchomości musi uprzątnąć śnieg i lód z chodnika przylegającego do jego działki.
Gmina odpowiada jedynie za przystanki komunikacji miejskiej oraz odcinki chodników, które nie graniczą bezpośrednio z prywatnymi posesjami. W efekcie za wypadki przed sklepem czy blokiem płaci właściciel lub wspólnota mieszkaniowa.
Niedopełnienie obowiązku odśnieżania niesie ze sobą poważne konsekwencje prawne. Zaniedbanie właściciela w tym zakresie często staje się podstawą do wytoczenia powództwa przed sądem cywilnym.
Jakie kroki należy podjąć, aby zebrać dowody po upadku na oblodzonym chodniku?
Szybkie działanie po zdarzeniu jest niezbędne, aby ubezpieczyciel nie zakwestionował winy zarządcy terenu. Brak dokumentacji pozwala bowiem na argumentację, że przyczyną upadku była nieuważność pieszego lub złe obuwie.
- Należy niezwłocznie wykonać zdjęcia oblodzonej nawierzchni, dokumentując brak soli lub piasku.
- Warto wezwać Straż Miejską, ponieważ sporządzona przez nich notatka stanowi trudny do podważenia w sądzie dokument urzędowy.
- Jeśli zdarzenie widzieli przechodnie, należy poprosić ich o kontakt, gdyż zeznania świadków mają w procesie ogromną wartość.
Jakie rodzaje odszkodowań można uzyskać za szkody zimowe i jakie są terminy ich przedawnienia?
Poszkodowany może ubiegać się o świadczenia znacznie wykraczające poza zwrot kosztów zakupu leków. Jednym z nich jest zadośćuczynienie, które stanowi finansową rekompensatę za ból oraz cierpienie psychiczne.
Wypłaty za skomplikowane złamania nogi często zaczynają się od kwot rzędu 15–20 tysięcy złotych. Sprawca musi także pokryć utracone zarobki, a przy trwałym uszczerbku na zdrowiu wypłacać rentę.
Należy pamiętać, że roszczenia z tytułu czynów niedozwolonych przedawniają się z upływem trzech lat. Termin ten liczony jest od dnia, w którym dowiedziano się o szkodzie i osobie za nią odpowiedzialnej.
Źródło: PAP