„Za miesiąc mam wesele córki i chcę super wyglądać”. Dr Wasiluk: możemy tylko zrobić kamuflaż
Nierówny koloryt, ostuda (melazma) oraz utrwalone naczynka to jedne z najczęstszych wyzwań dermatologicznych, z którymi pacjenci zgłaszają się do gabinetów medycyny estetycznej. Choć na rynku dostępna jest cała gama kosmetyków mających rozjaśniać plamy pigmentacyjne, w praktyce ich działanie na głębsze zmiany bywa mocno ograniczone. Dr Marek Wasiluk wyjaśnia, dlaczego standardowa pielęgnacja domowa ma swoje obiektywne bariery oraz w jaki sposób działają technologie stosowane w klinikach.
- Domowe kremy nie usuną głębokich przebarwień na twarzy. Trwały efekt ujednolicenia skóry dają tylko lasery i sprzęt
- Zamiast sztucznie wypełniać zmarszczki, warto w pierwszej kolejności zadbać o ogólną jakość i koloryt cery laserem
- Odmładzanie cery wymaga czasu, a domowe wstrzykiwanie niesprawdzonych preparatów grozi poważnymi powikłaniami
Przebarwienia i zmarszczki zmorą dojrzałych kobiet
Staranna, wieloetapowa pielęgnacja cery stanowi dla wielu osób istotny element codziennej rutyny. Poszukujemy rozwiązań, które pozwolą zredukować plamy posłoneczne, zniwelować rumień i przywrócić świeży wygląd. W odpowiedzi na te potrzeby drogerie i apteki oferują bogaty wybór zaawansowanych kosmetyków. Jednak w przypadku nagromadzonych przez lata zmian pigmentacyjnych, kosmetyki działające wyłącznie na wierzchnie warstwy naskórka mogą okazać się niewystarczające. Aby trwale wyrównać koloryt, warto sięgnąć po procedury poparte wiedzą medyczną. Kolejnym defektem związanym z wiekiem są zmarszczki. Najpopularniejsza i niezwykle skuteczna jest toksyna botulinowa, czyli tzw. botoks.
- U takich bardzo medialnych osób botoks robi praktycznie każdy. To widać wyjątkowo. Jeśli ktoś ma lat, nie wiem, 40 plus i nie ma żadnej zmarszczki, i to nie jest oczywiście jakieś zdjęcie wygładzone w jakimś programie graficznym, to nie ma możliwości, żeby nie był robiony botoks – i praktycznie wszystkie medialne osoby to robią. Wszyscy się boimy zmarszczek, chociaż one dają trochę uroku moim zdaniem, więc ja nie jestem takim zwolennikiem wygładzania wszystkiego: dwie, trzy zmarszczki nieduże wyglądają nawet lepiej, bardziej naturalnie – mówi dr Wasiluk.
Spektakularny efekt uniesienia twarzy i wygładzenia zmarszczek przynoszą tzw. nici.
- Jeśli ktoś przychodzi i na przykład mówi w ten sposób: „Za miesiąc mam wesele córki i chcę super wyglądać”, no to ja powiem tak: możemy tylko zrobić kamuflaż. Czyli mamy metody, gdzie możemy faktycznie szybko coś spektakularnego osiągnąć, ale to jest oszukiwanie. Na przykład nici z haczykami dają spektakularny efekt – mówi dr Wasiluk.- Wkłada się je pod skórę. One mają drobne takie zaczepy i naciąga się tę skórę. To jest najbardziej spektakularny zabieg medycyny estetycznej, nikt nie wyszedł niezachwycony. Tylko pytanie, czy to jest prawdziwe odmładzanie i na ile ten efekt wystarcza. No i niestety najczęściej starcza na krótko – dodaje ekspert.
Domowy kosmetyk nie ruszy przebarwień
Zrozumienie granic skuteczności preparatów kosmetycznych wymaga przyjrzenia się budowie naszej skóry. Przebarwienia oraz uszkodzone naczynka krwionośne usytuowane są często w głębszych warstwach tkanki, do których substancje aktywne zawarte w kremach nie są w stanie przeniknąć w stężeniu pozwalającym na całkowitą eliminację problemu. Pielęgnacja domowa doskonale sprawdza się w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia i regeneracji bariery ochronnej, ale ma swoje jasne ograniczenia w korygowaniu utrwalonych defektów.
- Na defekty najlepiej zadziałamy tylko urządzeniami, czyli usuwamy przebarwienia raczej urządzeniami niż jakimiś kremami, peelingami – mówi dr Wasiluk.
Specjaliści wskazują, że najbardziej przewidywalne i trwałe rezultaty w walce z plamami pigmentacyjnymi przynoszą zaawansowane technologie fizykalne. Działanie urządzeń opartych na energii światła czy falach radiowych pozwala lekarzowi precyzyjnie dotrzeć do źródła problemu – zniszczyć nadmiar zebranego barwnika lub zamknąć rozszerzone naczynko bez uszkadzania otaczających tkanek.
Laser wypala nam dziurki w skórze
Wśród procedur medycznych nakierowanych na poprawę struktury i kolorytu skóry kluczową rolę od lat odgrywa laseroterapia frakcyjna. Zasada działania tej metody opiera się na wywoływaniu kontrolowanych mikrouszkodzeń w tkance, co stymuluje organizm do gwałtownego uruchomienia naturalnych procesów naprawczych. Choć opis zabiegu brzmi inwazyjnie, w rękach doświadczonego lekarza jest to jedna z najbardziej bezpiecznych i skutecznych metod regeneracji.
- Laser działa w ten sposób, że nam wypala w skórze dziurki. Jeśli w skórze są jakieś defekty, on je zmniejszy, np. przebarwienia, nie usunie ich całkowicie, bo nie usuwamy całej powierzchni skóry, ale to będzie mniej widoczne, mniej się będzie rzucać w oczy – wyjaśnia dr Wasiluk.
W miejscu mikroskopijnych punktów poddanych działaniu wysokiej temperatury powstaje w procesie gojenia nowa, zdrowa tkanka. Pobudzenie fibroblastów do produkcji świeżego kolagenu sprawia, że po okresie rekonwalescencji skóra staje się bardziej napięta, a przebarwienia ulegają znacznemu rozjaśnieniu. Wymaga to cierpliwości i przestrzegania zaleceń pozabiegowych, jednak uzyskany efekt wygładzenia i ujednolicenia cery jest wyjątkowo trwały.
Odmładzanie zaczyna się od poprawy jakości skóry
Gość podcastu „Pacjent w centrum” wyjaśnił również, że współczesna medycyna estetyczna coraz mocniej odchodzi od natychmiastowego wypełniania bruzd kwasem hialuronowym na rzecz stopniowego budowania jakości tkanki. Podawanie dużej ilości wypełniaczy w skórę, która jest zmęczona, wiotka i usiana przebarwieniami, rzadko daje naturalny i estetyczny rezultat. Lekarze podkreślają, że to właśnie zdrowy, promienny koloryt cery w największym stopniu decyduje o tym, jak młodo i świeżo postrzegana jest nasza twarz.
- Jeśli ktoś by przyszedł mając 60 czy 65 lat i zapytał się, jaki jeden zabieg zrobić, a nie plan zabiegowy, to poleciłbym zabieg na jakość skóry, czyli na przykład laser frakcyjny CO2 – mówi dr Wasiluk.
Zadbana, jednolita pod względem kolorytu skóra tworzy doskonałą bazę. Zamiast dążyć do sztucznego wygładzenia każdej zmarszczki, warto skupić się na procedurach, które poprawiają kondycję cery od środka. Taka profilaktyka pozwala zachować ładny wygląd, eliminując ryzyko przerysowanych rysów twarzy.
Ryzyko korzystania z niesprawdzonych preparatów
Wraz ze wzrostem popularności medycyny estetycznej na rynku pojawiło się niebezpieczne zjawisko kupowania niesprawdzonych preparatów do iniekcji w internecie i podejmowania prób samodzielnego ich aplikowania w warunkach domowych. Motywowane chęcią oszczędności lub uleganiem internetowym poradom decyzje niosą ze sobą ogromne ryzyko poważnych powikłań zdrowotnych i trwałych uszkodzeń skóry.
- Starzenie jest „chorobą” przewlekłą i odmładzanie, jeśli ma być ładne i naturalne też jest procesem przewlekłym – kwituje ekspert.
Praca z tkankami ludzkimi wymaga specjalistycznej wiedzy anatomicznej, sterylnych warunków oraz dokładnej znajomości składu chemicznego preparatów. Samodzielne wykonywanie iniekcji może prowadzić do infekcji, stanów zapalnych, zatorów naczyniowych czy powstawania trudnych do usunięcia blizn. Prawidłowe dbanie o zdrowie i wygląd skóry to proces wymagający czasu, wiedzy oraz odpowiedzialności. Powierzenie tego procesu certyfikowanemu specjaliście to jedyna droga do bezpiecznego osiągnięcia zamierzonych efektów.