Dzieci spędzają w internecie nawet pięć godzin dziennie. Eksperci: odpowiedzialność spoczywa także na platformach cyfrowych
Coraz więcej ekspertów zwraca uwagę, że problem nadmiernego korzystania z internetu przez dzieci i młodzież nie wynika wyłącznie z braku samokontroli czy niewystarczającego nadzoru rodziców. Podczas XIII Ogólnopolskiej Konferencji „Uzależnienia – Polityka, Nauka, Praktyka” wskazano, że współczesne aplikacje i platformy są projektowane tak, aby jak najdłużej zatrzymywać uwagę użytkowników. Zdaniem specjalistów odpowiedzialność za zdrowie psychiczne najmłodszych powinna obejmować również twórców cyfrowych usług.
- Młodzież spędza w sieci 5 godzin dziennie, przez co niemal trzy czwarte z nich stale niedosypia
- Eksperci: giganci cyfrowi odpowiadają prawnie za uzależniający design, który zatrzymuje dzieci
- Odpowiedzialność za zdrowie psychiczne dzieci musi spoczywać także na twórcach platform cyfrowych
Problem nie kończy się na czasie spędzanym przed ekranem
Media społecznościowe, komunikatory, gry i aplikacje stały się nieodłącznym elementem codzienności dzieci i nastolatków. To przestrzeń, w której uczą się, utrzymują kontakty z rówieśnikami, rozwijają zainteresowania i szukają rozrywki. Coraz częściej jednak internet przestaje pełnić wyłącznie funkcję narzędzia, stając się sposobem radzenia sobie z nudą, stresem, samotnością czy trudnymi emocjami. Eksperci podkreślają, że problemowego korzystania z internetu nie można sprowadzać wyłącznie do liczby godzin spędzanych online. Znacznie ważniejsze jest to, czy aktywność cyfrowa zaczyna zastępować sen, naukę, relacje społeczne, aktywność fizyczną i odpoczynek. W takiej sytuacji internet staje się mechanizmem regulowania emocji.
Projektowanie aplikacji sprzyja długiemu korzystaniu z sieci
Jednym z najważniejszych tematów konferencji była odpowiedzialność platform cyfrowych za sposób projektowania swoich usług. Powiadomienia, nieskończone przewijanie treści, automatyczne odtwarzanie filmów, algorytmy rekomendacji czy systemy nagród nie są przypadkowymi rozwiązaniami. Ich celem jest utrzymanie użytkownika w aplikacji jak najdłużej. Jak podkreśliła Sabina Korona-Rudzka, kierownik Działu Prawnego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, coraz więcej państw oraz instytucji międzynarodowych analizuje wpływ tzw. uzależniającego designu na zachowania użytkowników, zwłaszcza dzieci i młodzieży.
– Do tej pory regulacje cyfrowe koncentrowały się głównie na tym, co platformy internetowe zawierają, np. nielegalnych treściach czy naruszeniach prywatności. Dziś coraz częściej pytamy także o to, co robią same platformy: jak poprzez swój design kształtują zachowania użytkowników i wzmacniają kompulsywne zaangażowanie, m.in. dzięki mechanizmom nagradzania, algorytmicznemu selekcjonowaniu treści czy eliminowaniu naturalnych punktów zatrzymania – mówi Sabina Korona-Rudzka, kierownik Działu Prawnego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Platformy społecznościowe dostają po łapkach
Sabina Korona-Rudzka zwróciła również uwagę, że początek 2026 r. przyniósł ważne wydarzenia prawne. Uważa się nawet, że przełomowe.
- Początek 2026 roku pokazał, że uzależniający design staje się realnym wyzwaniem prawnym: w marcu amerykańska ława przysięgłych uznała Meta i YouTube za odpowiedzialne za takie rozwiązania, a Komisja Europejska we wstępnych ustaleniach wskazała na naruszenie Digital Services Act (DSA) przez TikToka. Procedowany Digital Fairness Act może dodatkowo wzmocnić ochronę użytkowników, zwłaszcza dzieci. Jesteśmy w punkcie zwrotnym. Teraz kluczowe będzie nie tylko rozpoznanie problemu, ale też jego precyzyjne zdefiniowanie, pomiar i skuteczne egzekwowanie odpowiedzialności platform - powiedziała Korona-Rudzka.
W Stanach Zjednoczonych ława przysięgłych uznała Meta i YouTube za odpowiedzialne za rozwiązania wzmacniające kompulsywne korzystanie z serwisów, natomiast Komisja Europejska we wstępnych ustaleniach wskazała na możliwe naruszenia przepisów Digital Services Act przez TikToka. Zdaniem ekspertów przygotowywany Digital Fairness Act może dodatkowo zwiększyć ochronę najmłodszych użytkowników internetu.
Badania pokazują wpływ internetu na sen, naukę i zdrowie psychiczne
Przytoczone podczas konferencji wyniki badań pokazują, że skala problemu rośnie. Raport „Młodzież 2025” wskazuje, że uczniowie spędzają w internecie średnio około pięciu godzin dziennie, czyli o blisko dwie godziny więcej niż dekadę wcześniej. Równocześnie niemal trzy czwarte młodych ludzi deklaruje, że z powodu aktywności online śpi zbyt krótko. Ponad połowa zauważa pogorszenie wyników w nauce oraz zaniedbywanie obowiązków domowych, a wielu badanych przyznaje, że wybiera internet zamiast spotkań z rówieśnikami.
– Z badania wynika, że niemal trzy czwarte uczniów niedosypia z powodu długiej obecności online. Ponad połowa badanych zauważała obniżenie swojej wydajności szkolnej z powodu czasu spędzanego w sieci. Tyle samo deklarowało zaniedbywanie obowiązków domowych. Ponad dwóm piątym zdarzyło się wybrać czas online zamiast wyjścia ze znajomymi. To dane, które pokazują, że cyfrowa codzienność coraz częściej zajmuje miejsca kluczowe dla zdrowia psychicznego i rozwoju: sen, naukę, relacje, odpoczynek i aktywność poza ekranem – mówi dr n. społ. Artur Malczewski Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa, Badań i Certyfikacji w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Niepokojące są również wyniki raportu „Dobre i złe wiadomości – życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków”. Jedna trzecia uczniów korzysta z internetu, gdy odczuwa przygnębienie, a znaczna część młodzieży traktuje aktywność online jako sposób ucieczki od codziennych problemów i napięcia emocjonalnego.
Eksperci: potrzebna jest wspólna odpowiedzialność za cyfrowe środowisko dzieci
Specjaliści zgodnie podkreślają, że nowe technologie same w sobie nie stanowią zagrożenia. Internet pozostaje ważnym narzędziem edukacji, komunikacji i rozwoju zainteresowań. Kluczowe znaczenie ma jednak sposób korzystania z urządzeń oraz projektowanie środowiska cyfrowego z myślą o bezpieczeństwie najmłodszych. Eksperci przypominają również, że kontakt z ekranami rozpoczyna się bardzo wcześnie. Badania „Brzdąc w sieci” pokazują, że dzieci w Polsce zaczynają korzystać z urządzeń mobilnych średnio w wieku dwóch lat i dwóch miesięcy, a ponad połowa dzieci do 6. roku życia używa ekranów codziennie.
– Dla wielu wygląda to znajomo: dziecko miało tylko sprawdzić wiadomość, ale po kilkudziesięciu minutach nadal zajmuje się telefonem. Miało odpocząć, ale jest bardziej zmęczone. Miało zasnąć, ale kolejny film uruchomił się sam. Miało być w kontakcie z innymi, ale kończy dzień z poczuciem pustki i porównywania się do świata z ekranu – mówi dr n. med. Bogusława Bukowska, Dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Zdaniem uczestników konferencji skuteczna profilaktyka powinna obejmować edukację cyfrową od najmłodszych lat, rozwijanie kompetencji rodziców i nauczycieli oraz wzmacnianie zdrowych nawyków związanych ze snem, aktywnością fizyczną i relacjami społecznymi. Jednocześnie coraz częściej podnoszony jest postulat, aby odpowiedzialność za dobrostan dzieci ponosili także twórcy platform internetowych. Jak podsumowała dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dr n. med. Bogusława Bukowska, dzieci dorastają dziś nie tylko w domach i szkołach, ale również w aplikacjach. Dlatego pytanie o to, czy cyfrowe środowisko jest projektowane z myślą o bezpieczeństwie najmłodszych, staje się jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej polityki zdrowia publicznego.