Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > Joanna Adamiak: Higiena cyfrowa i rytuały. Jak zregenerować mózg po pracy?
Anna Badurska
Anna Badurska 04.07.2026 11:26

Joanna Adamiak: Higiena cyfrowa i rytuały. Jak zregenerować mózg po pracy?

Joanna Adamiak: Higiena cyfrowa i rytuały. Jak zregenerować mózg po pracy?
Higiena cyfrowa i rytuały przed snem Fot. Canva

Żyjemy w czasach permanentnego podłączenia do sieci, w których granica między obowiązkami zawodowymi a odpoczynkiem uległa niemal całkowitemu zatarciu. Zmęczeni nieustannym tempem wpadamy w pułapkę pozornego relaksu, szukając ukojenia w tych samych urządzeniach, które generują nasz codzienny stres. Jak wynika z wnikliwej rozmowy przeprowadzonej na łamach serwisu Pacjenci.pl z ekspertką ds. dobrostanu Joanną Adamiak, prawdziwa regeneracja wymaga od nas radykalnej higieny cyfrowej i bezwzględnego powrotu do zapomnianych, analogowych rytuałów.

Iluzja ekranowego relaksu

Współczesny człowiek spędza w przestrzeni wirtualnej znaczną część doby, nierzadko stając się zakładnikiem ciągłego napływu powiadomień. Wiele osób tkwi w niebezpiecznym i błędnym przekonaniu, że wieczorne, bezwiedne przewijanie mediów społecznościowych na ekranie smartfona jest formą zasłużonego odpoczynku po wyczerpującym dniu pracy. Dla naszego układu nerwowego to jednak nic innego, jak kontynuacja ciężkiego wysiłku analitycznego. Przyswajanie kolejnych, nierzadko chaotycznych informacji sprawia, że organizm pozostaje w stanie permanentnej gotowości, co skutecznie blokuje podstawowe procesy regeneracyjne.

– Do naszego mózgu cały czas docierają bodźce. To nie jest tak, że odpoczywamy, ponieważ nasz umysł pozostaje nieprzerwanie aktywny – podkreśla Joanna Adamiak w programie “Zdrowo Przegadany”. – Zgodnie z wytycznymi powinniśmy zostawić sobie dwie godziny przed snem całkowicie bez elektroniki i monitorów.

Brak konsekwentnej higieny cyfrowej niepostrzeżenie prowadzi do chronicznego zmęczenia, spadku koncentracji i poważnych problemów ze snem, stając się jednym z najbardziej lekceważonych wyzwań dla dzisiejszego zdrowia publicznego.

Terapeutyczna moc mikrozachowań

Ratunkiem dla przebodźcowanego umysłu okazuje się świadome odcięcie od informacyjnego szumu i przekierowanie uwagi na to, co dzieje się „tu i teraz”. Wprowadzenie do swojej codzienności z pozoru błahych, indywidualnych rytuałów ma niebagatelne znaczenie terapeutyczne. Nie chodzi tutaj o skomplikowane i czasochłonne techniki relaksacyjne, lecz o proste czynności, które stają się kotwicą dla naszej rozbieganej uwagi.

– Kiedy pijemy kawę lub herbatę, po prostu się wyłączmy. Zamykam wtedy oczy i robię głęboki wdech. To dla mnie niezwykle kojące – radzi specjalistka. – Czucie faktury przedmiotu, który dotykamy, to moment zatrzymania. Robimy to nieczęsto, a nasz mózg zaczyna wtedy pracować zupełnie inaczej, skupiając się na nowym doznaniu.

Jak zaznacza ekspertka, kluczem do sukcesu jest dopasowanie owych praktyk do własnych potrzeb i temperamentu, tak by przynosiły realną ulgę.

– Ważne, aby znaleźć coś, co nam indywidualnie pomaga i nas relaksuje. Może to być spokojna muzyka, taniec czy relaks przy jodze – wylicza Adamiak na łamach Pacjentów.

Relacje i niezależność jako naturalna tarcza

Zarządzanie własnym dobrostanem psychofizycznym w dzisiejszych realiach to nie tylko asertywne odkładanie telefonu. To przede wszystkim budowanie silnych fundamentów opartych na dwóch kluczowych filarach: autentycznej bliskości z innymi ludźmi oraz konsekwentnym pielęgnowaniu własnej przestrzeni. Realne wsparcie społeczne i głębokie więzi z bliskimi stanowią najskuteczniejszy, naturalny bufor chroniący przed skutkami stresu.

– Pobycie razem, przytulenie, szczera rozmowa o czymś dobrym dają naprawdę bardzo dużo. To miłe wsparcie – zauważa rozmówczyni Pacjenci.pl.

Jednak równie fundamentalne w tej układance jest zachowanie zdrowego balansu pomiędzy zaangażowaniem w relacje a pielęgnowaniem własnej autonomii. Posiadanie niezależnych pasji, w żaden sposób niezwiązanych z życiem zawodowym czy oczekiwaniami otoczenia, sukcesywnie buduje naszą wewnętrzną siłę i uodparnia na życiowe kryzysy.

– Nigdy nie zapominajmy o sobie. Warto mieć własne, indywidualne pasje i rzeczy, które nas cieszą, aby nie czuć się w stu procentach zależnym od innych – podsumowuje Joanna Adamiak.

W epoce wszechobecnej cyfryzacji umiejętność bycia offline staje się nie luksusem, lecz absolutną koniecznością. Tylko świadome dysponowanie własną uwagą i dbałość o codzienne, nierzadko analogowe nawyki, pozwolą nam zachować psychiczną równowagę w świecie, który nigdy nie zasypia.

Źródło: Pacjenci

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
None
Nie czekaj na diagnozę. Chodzi o to, żeby nie pozostawić dziecka bez wsparcia
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Napój
Jak przetrwać największy skwar? Dietetyczka zdradza sekret idealnego nawodnienia
Upał
Dietetyczka ostrzega przed groźnym błędem. Picie samej wody w upały pogarsza sprawę
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: