Jesteś właścicielem nieruchomości? Tylko do 4 marca możesz uniknąć gigantycznych kosztów
Azbest wciąż leży na tysiącach polskich dachów w postaci eternitu – często „niewidoczny”, dopóki płyty nie zaczną się kruszyć. Tymczasem ruszył nabór do programu, który ma zdjąć z właścicieli ogromne koszty usuwania tego materiału. Co jednak równie ważne: to nie jest zwykły remont, tylko praca z substancją rakotwórczą.
- Wnioski o bezpłatne usuwanie azbestu w 2026 r. można składać tylko do 4 marca 2026 (nabór trwa od 11 lutego 2026 r. do 4 marca 2026 r.).
- Największym zagrożeniem jest pył: włókna uwalniają się przy łamaniu, cięciu, kruszeniu lub korozji płyt.
- Dzieci nie muszą „chorować szybciej”, ale mają więcej lat życia, by ujawniły się skutki ekspozycji (choroby mają długą latencję).
Program Oczyszczania Kraju z Azbestu wciąż trwa
Samorząd województwa lubelskiego zapowiada finansowanie demontażu, transportu i unieszkodliwiania (utylizacji) azbestu, a dokumenty trzeba złożyć w urzędzie gminy do 4 marca 2026 r.
To ważne, bo azbest ma „drugie życie” – nie szkodzi, gdy jest stabilnie zamknięty w materiale, ale staje się groźny, gdy zaczyna się sypać albo ktoś próbuje go zdejmować „domowymi metodami”.
Dlaczego temat wraca teraz? W Polsce obowiązuje Program Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009–2032, który zakłada usuwanie wyrobów zawierających azbest do końca 2032 r. (co nie zmienia faktu, że tempo bywa oceniane jako niewystarczające). Równolegle instytucje UE podkreślają pilność bezpiecznego usuwania azbestu, zwłaszcza w kontekście ochrony pracowników. W materiale mowa też o skali – region planuje unieszkodliwienie ponad 115 tys. ton azbestu do końca 2029 r. (czyli faktycznie „dziesiątek tysięcy ton”).
Dlaczego azbest jest tak groźny?
Azbest to grupa minerałów włóknistych. Wdychanie włókien zwiększa ryzyko ciężkich chorób – często pojawiających się po wielu latach. WHO podkreśla, że wszystkie główne formy azbestu są rakotwórcze oraz że eliminacja narażenia na azbest jest kluczowa dla zdrowia publicznego.
IARC (agenda WHO ds. raka) wskazuje, że wszystkie formy azbestu powodują nowotwory; istnieją wystarczające dowody m.in. dla międzybłoniaka oraz raka płuca, krtani i jajnika. GIS wyjaśnia mechanizm ryzyka wprost: sama obecność materiału zwykle nie jest problemem, ale uszkodzenie (łamanie, kruszenie, cięcie) lub korozja uwalnia włókna do powietrza
Co może zrobić właściciel? Bezpieczeństwo zamiast „domowych metod”
Jeśli masz eternit, najbezpieczniejsze podejście brzmi: nie ruszaj sam. Europejskie instytucje BHP opisują dobre praktyki przy usuwaniu: ograniczanie pyłu (np. tłumienie pyłu), odgradzanie/izolowanie strefy prac, właściwe środki ochrony oraz bezpieczne postępowanie z odpadami.
Co warto zapamiętać jako właściciel:
- wybieraj uprawnioną firmę i rozwiązania, które minimalizują łamanie/kruszenie płyt (to moment największego pylenia);
- odpady muszą być szczelnie zabezpieczone – w polskich procedurach i instrukcjach BHP spotkasz wymóg pakowania w folię polietylenową o grubości min. 0,2 mm;
- po pracach liczy się też porządek „niewidzialny”: sprzątanie metodami, które nie wzbijają pyłu (to powinno być po stronie wykonawcy, zgodnie z zasadami BHP).
Objawy nie pojawiają się od razu. Kiedy zgłosić się do lekarza?
Kontakt z azbestem nie daje zwykle natychmiastowych objawów, ale przewlekły kaszel, narastająca duszność, ból w klatce piersiowej, chudnięcie bez wyjaśnienia wymagają konsultacji – zwłaszcza u osób, które przez lata pracowały przy remontach albo mieszkały w miejscu silnie pylącego eternitu. W nagłych stanach (duszność spoczynkowa, silny ból w klatce) dzwoń po pomoc pilną.
Źródło: gov.pl, WHO, GIS