Stres, papierosy, trening i za ciasna staza. Co fałszuje wyniki badań krwi?
Przygotowanie do wizyty w laboratorium medycznym wymaga przestrzegania konkretnych zasad, o których pacjenci często zapominają. Zażywane leki, wypalony rano papieros, intensywny trening poprzedniego dnia, a nawet błędy personelu pobierającego krew potrafią całkowicie zmienić obraz parametrów biochemicznych. Lek. Agata Strukow, dyrektorka do spraw edukacji medycznej w laboratoriach ALAB, w podcaście „Pacjent w Centrum” tłumaczy, jak uniknąć fałszywych odczytów i prawidłowo przygotować się do badania.
- Stres oraz papierosy przed pobraniem krwi mocno podnoszą poziom kortyzolu, co fałszuje wyniki badań
- Intensywny trening, alkohol i zarwana noc mocno zaburzają hormony tarczycy oraz parametry wątrobowe
- Za ciasno zaciśnięta staza uwalnia potas bezpośrednio z komórek, co fałszywie podnosi jego stężenie
Dobowe wahania i wpływ porannego stresu
Badanie poziomu hormonów, takich jak kortyzol, wymaga zachowania restrykcyjnego reżimu godzinowego. Kortyzol jest hormonem stresu, którego wydzielanie zmienia się w ciągu doby. Jego stężenie naturalnie rośnie rano, co umożliwia nam wybudzenie się i wstanie z łóżka. Standardowe pobranie krwi w celu zmierzenia poziomu kortyzolu powinno odbywać się więc między godziną 7:00 a 9:00 rano. Na wynik tego badania silnie wpływają czynniki emocjonalne i fizyczne. Silne zdenerwowanie przed pobraniem krwi lub choćby irytujący korek drogowy w drodze do przychodni mogą podnieść stężenie tego hormonu. Podobny wpływ wykazuje nikotyna.
- Jeżeli pójdziemy sobie do laboratorium i po drodze nas coś wkurzy, jakiś mail od kogoś albo korek, i sobie jeszcze zapalimy papierosa przed badaniem, no to wtedy na bank nam kortyzol wzrośnie – wyjaśnia lek. Agata Strukow, tłumacząc jednocześnie, dlaczego zaleca się, by przed badaniem krwi nie palić papierosów, także tych elektronicznych.
Wypoczynek przed badaniem tarczycy i hormonów
Do analiz laboratoryjnych układu dokrewnego należy przystępować po lekkim odpoczynku. Aktywność fizyczna wykraczająca poza codzienną rutynę, np. intensywny trening na siłowni poprzedniego wieczoru, zafałszuje poranny wynik hormonów tarczycy (TSH) oraz nadnerczy.
- Wszystkie takie aktywności, które odbiegają od naszej rutyny, nie powinny być wykonywane w przeddzień badań laboratoryjnych – zaleca dr Strukow.
Podobnym obciążeniem dla organizmu jest nieprzespana noc, podróż ze zmianą stref czasowych czy impreza rodzinna z alkoholem.
- Alkohol znacząco zaburza parametry wątrobowe, lipidowe oraz hormonalne, dlatego przed badaniem należy zachować pełną wstrzemięźliwość – radzi specjalistka.
Błąd na etapie pobrania, czyli historia z potasem
Nawet idealnie przygotowany pacjent może otrzymać nieprawidłowy wynik z powodu drobnego uchybienia podczas zabiegu w gabinecie pielęgniarskim. Klasycznym tego przykładem jest oznaczanie poziomu potasu. Jak tłumaczy Agata Strukow, zbyt długie zaciśnięcie opaski uciskowej, czyli stazy na ramieniu pacjenta powoduje zagęszczenie krwi i przechodzenie płynów poza łożysko naczyniowe.
- Jak zaciśniemy rękę, to oprócz tego, że ten płyn sobie przechodzi poza naczynie, to jeszcze z komórek krwi wyciskają się różne rzeczy, które w tych komórkach mieszkają. Między innymi potas – tłumaczy Agata Strukow.
W efekcie poziom tego pierwiastka w surowicy drastycznie rośnie, co może sugerować groźną dla życia hiperkaliemię, podczas gdy w rzeczywistości jest to wyłącznie błąd techniczny.
Kiedy badać ferrytynę, a kiedy odczekać?
Ferrytyna jest białkiem magazynującym żelazo, a jej oznaczenie pozwala ocenić stan zapasów tego pierwiastka u pacjenta. Jest ona również zaliczana do białek ostrej fazy, co oznacza, że jej poziom gwałtownie rośnie w stanach zapalnych. Z tego powodu badania ferrytyny nie należy wykonywać podczas przeziębienia, grypy czy innych infekcji, ponieważ wynik będzie sztucznie zawyżony. Wpływu na badanie nie ma natomiast suplementacja żelazem prowadzona dzień wcześniej. Odbudowa zapasów ferrytyny w organizmie trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, dlatego jednorazowe zażycie tabletki nie zmieni stężenia tego białka. Jeśli chcemy zbadać stan faktyczny po zakończonej kuracji żelazem, preparat należy odstawić na kilka dni przed badaniem, najlepiej po wcześniejszym uzgodnieniu tego kroku z lekarzem prowadzącym.