Meszek na twarzy może mieć groźną przyczynę. Tak czasem objawia się rak
Organizm ludzki wysyła czasem sygnały o toczącej się chorobie w sposób, który rzadko kojarzymy z poważnymi dolegliwościami wewnętrznymi. Bywa, że zmiana pojawia się tam, gdzie zaglądamy codziennie rano – w lustrze, a raczej na własnej twarzy. Zmiany skórne bywają pierwszą oznaką, że wewnątrz ciała dzieje się coś niepokojącego. Jednym z takich rzadkich, ale niezwykle istotnych symptomów jest nagłe pojawienie się specyficznego owłosienia, które przypomina delikatny puszek niemowlęcy.
- Nagłe pojawienie się jasnego i bardzo cienkiego owłosienia u osoby dorosłej stanowi rzadki objaw paraneoplastyczny, który lekarze określają mianem nabytej hipertrichozy lanuginosa
- Zmiany te najczęściej manifestują się na twarzy, czole i uszach, ale w krótkim czasie mogą rozprzestrzenić się również na szyję oraz tułów pacjenta
- Gwałtowny wzrost włosów typu płodowego jest sygnałem, że nowotwór ukryty wewnątrz narządów wydziela substancje stymulujące mieszki włosowe do nienaturalnej pracy
- Statystyki medyczne potwierdzają, że pojawienie się tego specyficznego „meszku” najczęściej towarzyszy nowotworom płuc, jelita grubego, piersi oraz narządów rodnych
- Diagnostyka tego stanu wymaga wykluczenia innych przyczyn, takich jak przyjmowanie specyficznych leków, zaburzenia hormonalne czy skrajne niedożywienie organizmu
Nietypowy „meszek” u dorosłych
Lanugo to termin, który w medycynie określa pierwotne owłosienie płodowe. Są to włoski nienaturalnie cienkie, pozbawione barwnika oraz rdzenia, które zwykle zanikają przed narodzinami lub tuż po nich. U zdrowej osoby dorosłej nie powinny one występować, a zwłaszcza nie w formie obfitego i widocznego porostu na dużych obszarach skóry. Jeśli jednak nagle zauważysz, że Twoje czoło, policzki czy uszy pokrywają się gęstym, jedwabistym puchem, nie ignoruj tego faktu. To nie jest zwykły problem kosmetyczny wynikający z upływu lat czy uwarunkowań genetycznych.
W medycynie taki stan nazywa się nabytą hipertrichozą lanuginosa. Włoski rosną w tym przypadku zdumiewająco szybko i potrafią osiągnąć długość nawet kilku centymetrów w ciągu zaledwie kilku tygodni. Często towarzyszy temu stan zapalny języka, jego wygładzenie lub bolesność, a także zaburzenia zmysłu smaku. Organizm w ten sposób alarmuje, że jego wewnętrzna równowaga została poważnie zachwiana przez niebezpieczny czynnik, który zmusza skórę do nienaturalnej aktywności.
Przeczytaj też: Znany autor kryminałów zmaga się z nowotworem. “Swędział mnie czubek głowy. Teraz wiem dlaczego”

Organizm wysyła sygnał ostrzegawczy
Zjawisko to zalicza się do grupy tak zwanych zespołów paraneoplastycznych. Oznacza to, że objawy widoczne na skórze nie wynikają z bezpośredniego działania nowotworu w tym konkretnym miejscu, ale są efektem substancji produkowanych przez odległy guz. Rak potrafi wydzielać specyficzne hormony, białka lub czynniki wzrostu, które krążą w układzie krwionośnym i pobudzają uśpione mieszki włosowe do gwałtownej, chaotycznej pracy. W efekcie skóra dorosłego człowieka zaczyna produkować włosy typowe dla wczesnego etapu rozwoju płodowego.
Statystyki medyczne wskazują, że ten rzadki objaw najczęściej współistnieje z kilkoma konkretnymi typami chorób onkologicznych. Największa grupa opisanych przypadków dotyczy nowotworów płuc, jelita grubego oraz piersi. Nieco rzadziej sygnał ten płynie ze strony żołądka, pęcherza moczowego lub narządów rodnych u kobiet, a także gruczołu krokowego u mężczyzn. Często jest to manifestacja wyprzedzająca inne typowe symptomy raka, takie jak spadek masy ciała czy ból, co teoretycznie daje szansę na szybsze wykrycie problemu ukrytego głęboko w tkankach.
Jak odróżnić chorobę od innych przyczyn?
Warto wiedzieć, że nie każdy wzrost owłosienia musi oznaczać najgorszą możliwą diagnozę. Lekarz w pierwszej kolejności powinien wykluczyć inne przyczyny, które mogą imitować ten zespół.
- Podobne zmiany mogą wywoływać niektóre leki, zwłaszcza te stosowane w terapii nadciśnienia tętniczego, łuszczycy czy w procesie immunosupresji po przeszczepach.
- Przyczyną bywają też poważne zaburzenia endokrynologiczne, takie jak nadczynność tarczycy, a także skrajne niedożywienie wynikające z zaawansowanej anoreksji.
Jeśli jednak wykluczysz powyższe czynniki, a „meszek” pojawił się nagle, jest bardzo miękki i obfity, konieczny staje się pełny pakiet badań specjalistycznych. Lekarze określają taką sytuację mianem „czerwonej flagi” w onkologii. Diagnostyka w takim przypadku obejmuje zazwyczaj szeroki zakres badań: od morfologii krwi i markerów nowotworowych, przez prześwietlenie klatki piersiowej i USG jamy brzusznej, aż po kolonoskopię. Im szybciej uda się zlokalizować źródło sygnału wysyłanego przez skórę, tym większe są szanse na wdrożenie odpowiedniej terapii.
Rokowania i szanse na powrót do normy
Pojawienie się nabytego lanugo u osoby dorosłej bywa sygnałem, że proces chorobowy może być już w stadium zaawansowanym. Nie jest to jednak reguła pozbawiona wyjątków i każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny. Obserwacje medyczne dowodzą, że u pacjentów, którzy podjęli skuteczną walkę z nowotworem, nietypowe owłosienie często samoistnie zanika. Stan skóry wraca do pełnej normy w miarę jak organizm przestaje być stymulowany przez substancje wydzielane przez guz.
Nigdy nie należy traktować takich zmian wyłącznie jako defektu estetycznego, który można zamaskować w gabinecie kosmetycznym. Samodzielna depilacja w tym przypadku jedynie ukrywa objaw, ale nie usuwa groźnej przyczyny. Właściwa i szybka reakcja na ten rzadki sygnał może uratować życie, pozwalając na wykrycie raka w momencie, gdy jest on jeszcze podatny na leczenie. Jeśli zauważysz u siebie lub bliskiej osoby nagłą i niewytłumaczalną zmianę struktury włosów na twarzy, nie zwlekaj z wizytą u lekarza pierwszego kontaktu lub dermatologa.
Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK534854/
https://www.sciencedirect.com/topics/medicine-and-dentistry/hypertrichosis