Wyszukaj w serwisie
#PrawoiZdrowie choroby profilaktyka problemy cywilizacyjne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja dziecko
Pacjenci.pl > Zdaniem Lekarza > Nie monetyzuj zdrowia, tylko je promuj. Ekspertka do celebrytów: "Macie wybór, zróbcie coś dobrego"
Daria  Siemion
Daria Siemion 16.07.2025 08:16

Nie monetyzuj zdrowia, tylko je promuj. Ekspertka do celebrytów: "Macie wybór, zróbcie coś dobrego"

prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska krytykuje celebrytów wchodzących na rynek zdrowia
Ekspertka z ważnym apelem do celebrytów. Prosi, aby nie wchodzili w rynek zdrowiaFot. KAPiF, UMCS

Sprzedają "żelki na Hashimoto", suplementy dla trzylatków, pakiety badań warte tysiące złotych – wszystko pod hasłem "dla zdrowia”. Tymczasem eksperci alarmują: celebryci bez wykształcenia medycznego coraz częściej wchodzą w rolę doradców zdrowotnych, a ich rekomendacje mogą poważnie szkodzić pacjentom. 

– Nie suplementy są najgorsze, lecz to, że są przyjmowane na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem – ostrzega prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolożka i immunolożka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. 

W rozmowie z nami komentuje nieetyczne praktyki influencerów, tłumaczy mechanizmy dezinformacji i wskazuje, gdzie kończy się szerzenie edukacji zdrowotnej, a zaczyna osiąganie zysku kosztem innych.

  • Niekontrolowane stosowanie suplementów, również z polecenia celebrytów, może być groźne dla zdrowia
  • Promowanie przez znanych influencerów niesprawdzonych produktów zdrowotnych może wprowadzać ludzi w błąd
  • Konieczne są przepisy ograniczające możliwość reklamowania suplementów przez osoby publiczne

***

Daria Siemion, dziennikarka Pacjenci.pl: Swoje linie suplementów ma dzisiaj wielu celebrytów: Anna Lewandowska, Doda, Magda Gessler. Aż tyle można na tym zarobić?

Prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska: Rynek suplementów w Polsce jest naprawdę olbrzymi, wart 8 miliardów złotych.  W naszym kraju co trzecia osoba przyznaje się do stosowania suplementów i rzeczywiście osoby, które są znane, które są celebrytami, mogą dostrzec w tym pewien interes. Można powiedzieć, że ta branża nie jest zbyt wymagająca, ponieważ suplementy diety nie podlegają takim kontrolom, jak leki, nie przechodzą tej rygorystycznej drogi wprowadzenia na rynek. To po prostu kolejny produkt, który trafia na półki, a rynek zbytu – jak mówiłam – jest ogromny.

 

Suplementy celebrytów zagrażają życiu i zdrowiu pacjentów?

Powiem tak: to nie same suplementy są najgorsze, a to, że są przyjmowane na własną rękę. I mogą one, jeśli są przyjmowane bez kontroli lekarza, powodować liczne zaburzenia, liczne interakcje z aktualnie przyjmowanymi lekami, opóźniać proces leczenia, a nawet zagrażać życiu – o tym celebryci oczywiście nie mówią. Uważam, że to niewłaściwe z wielu powodów.

 

Może lepiej, żeby celebryci w ogóle nie wypowiadali się na temat zdrowia?

Nie mierzmy wszystkich jedną miarą. 

Włączanie się znanych osób w akcje charytatywne, zachęcanie do uprawiania sportu, szczepień czy badań – to jest bardzo cenne i godne pochwały, że mając tak duże zasięgi w mediach społecznościowych, niektórzy celebryci popularyzują zachowania prozdrowotne. Takich osób potrzeba nam więcej.

Problem pojawia się, gdy swoje ogromne zasięgi i popularność osoby znane wykorzystują w celach zarobkowych – i to pod pretekstem zdrowia, jak np. sprzedaż suplementów czy nierekomendowanych badań. Nie sądzę, żeby to było zabronione, ale dla mnie to mało etyczne.


Ostatnio swoje suplementy wypuściła Doda, twierdząc, że pomogły wyleczyć ją z nieuleczalnej choroby. Teraz sprawę słynnych "żelków na Hashimoto" bada prokuratura, a piosenkarce – zdaniem prawników – grozi nawet milion złotych grzywny. To adekwatna kara? 

Myślę, że tak. Po pierwsze taka kara  będzie działała odstraszająco na innych celebrytów, którzy zapragną wzbogacić się kosztem chorych.  

Takie działania są bardzo szkodliwe, bo mogą opóźnić diagnostykę albo – co gorsza – zniechęcić do leczenia. Przecież łatwiej jest zjeść żelki od Dody i czekać na cudowne uzdrowienie, niż iść do lekarza, wykonać badania i przyjmować leki. W tę pułapkę mogą wpaść tysiące osób.


Czytaj także: Doda promowała suplementy na Hashimoto. Teraz sprawą zajęła się prokuratura

Doda, fot. KAPiF
Żelki, które promowała Doda zniknęły już ze strony sklepu, a kontrowersyjna reklama z jej profilu. Sprawę bada prokuratura. Piosenkarce może grozić nawet milion złotych grzywny Fot. KAPiF

***

Jest Pani za wprowadzeniem regulacji prawnych dotyczących promowania suplementów? 

Tego typu regulacje są już wprowadzone wobec pewnych grup zawodowych. Na przykład lekarze nie mogą reklamować produktów medycznych, terapii czy lekarstw. Wiadomo, że występują w telewizjach śniadaniowych, programach publicystycznych, gdzie opowiadają na temat danych chorób, suplementów, czy leków. Natomiast nie mogą występować w reklamach. I moim zdaniem, takie regulacje powinny obowiązywać również celebrytów, ponieważ patrząc na ich zasięgi, szkody mogą być znacznie większe.


Dominik Rupiński, którego na YouTube śledzi ponad milion osób, wypuścił we współpracy z Biedronką swoje suplementy dla dzieci, w tym dla trzylatków – miały wspierać koncentrację. Zainteresowanie było ogromne. Co czują lekarze, kiedy słyszą o takich sytuacjach? Bezsilność? 

Tej sprawy akurat nie znam, więc trudno mi się wypowiedzieć konkretnie na jej temat, natomiast już samo oferowanie suplementów dla trzylatków jest bardzo dziwne i wbrew nauce. Podstawą w rozwoju dziecka jest przecież zrównoważona dieta – owoce i warzywa u większości dzieci w zupełności wystarczą. 

Ubolewam, że ludzie są tak podatni na dezinformację z Instagrama czy YouTuba, za to każde słowo lekarza poddają w wątpliwość. Tym bardziej, że pocztą pantoflową idzie to dalej: a słuchaj, mnie to pomogło... Dlaczego tak jest? To już pytanie bardziej do innego specjalisty, najprędzej do psychologa.



W 2023 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął na celownik Filipa Chajzera, Małgorzatę Rozenek-Majdan i Dodę. Celebrytom postawiono zarzuty w sprawie nieprawidłowego oznaczania reklam suplementów – zdaniem UOKiK celebryci sugerowali, że są one ich osobistym wyborem, a nie płatną współpracą. Jest coś, co chciałaby Pani im przekazać?

Moim zdaniem o wiele lepiej zrobicie państwo, jeśli będziecie promować postawy prozdrowotne – takie bezpieczne zachowania służące utrzymaniu naszego zdrowia, jak np. zniechęcanie do palenia papierosów, przestrzeganie przed wsiadaniem do samochodu pod wpływem alkoholu, zachęcanie do szczepień czy badań, np. mammografii czy cytologii. 

Natomiast, jeśli myślicie o komercjalizacji, sprzedaży swojego produktu, oczywiście zarobicie na tym, tylko pytanie, kto na tym straci, a stracą pacjenci. 

Wiadomość prof. dr hab. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej do celebrytów wchodzących na rynek zdrowia:

Zasłaniacie się dobrem pacjenta, ale Wasze działania mogą mu poważnie zaszkodzić: opóźnić diagnostykę, zniechęcić do leczenia, zwiększyć ryzyko zgonu. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy to etyczne i czy chcecie brać w tym udział.

 

Może celebryci nie wiedzą, że źle robią? Może brakuje im wiedzy? Kiedy Katarzyna Daniłko – osoba zajmująca się oceną jakościową różnego rodzaju produktów – skrytykowała publicznie skład suplementów promowanych przez modelkę Sandrę Kubicką, ta odpowiedziała wezwaniem przedsądowym i oskarżeniami o "akcję hejterską". 

Coś takiego... To przypomina mi trochę niedawną sprawę Ewy Chodakowskiej, która początkowo broniła swoich kontrowersyjnych pakietów badań, ale ostatecznie – pod naporem krytyki – wycofała się ze współpracy z Diagnostyką.

Czytaj także: Burza po kampanii Ewy Chodakowskiej. Promowany pakiet badań wycofany, trenerka przeprasza
 

Myśli Pani, że Ewę Chodakowską – mówiąc kolokwialnie – wpuszczono w maliny?

Myślę, że materialnie miała skorzystać zarówno firma, jak i Ewa Chodakowska Trudno mi dywagować, jak wyglądały relacje biznesowe między nimi i kto tutaj zawinił w większym stopniu. W każdym razie szkoda się stała. Na plus jest to, że pani Chodakowska zrezygnowała z tej współpracy. Pewnie odium będzie się jednak ciągnąć i jest to nauczka dla innych celebrytów, żeby nie dążyć za wszelką cenę do komercjalizacji i sprzedawania swojego wizerunku w celu pozyskania korzyści majątkowych. Tym bardziej drogą ingerowania w proces diagnostyczny cierpiących osób. Pisałam o tym szerzej na moim Facebooku.

***

Z drugiej strony Ewa Chodakowska to osoba z milionowym budżetem. Stać ją na to, by odmówić współpracy lub ją sprawdzić. Tego zdecydowanie zabrakło.

Wiele na temat promowanego przez panią Chodakowską pakietu badań na endometriozę mówili lekarze. Był ze szkodą dla pacjentek – to oczywiste. Ale co zwróciło moją uwagę? Że te pakiety są bardzo drogie. 1500 zł? To bardzo dużo. Takie badania zleca lekarz rodzinny na podstawie wywiadu – i to w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Poza tym są też rządowe programy Ministerstwa Zdrowia. Jeśli jakiś wynik będzie odbiegał od normy, lekarze zlecą kolejne badania. 

Nie ma sensu wydawać kilku tysięcy złotych, żeby się dowiedzieć, dlaczego nie chudnę, czy jestem odwodniona i tak dalej, chyba że chcemy bardzo wesprzeć czyjś budżet.

 

Pamięta pani jakieś inne sytuacje, w których produkty reklamowane przez celebrytów zostały zakwestionowane przez środowisko medyczne? 

Hm... W tej chwili do głowy przychodzą mi tylko żelki Dody i pakiety pani Chodakowskiej.

 

Kiedyś była moda na witaminowe kroplówki. Reklamowało je wielu celebrytów. Są potrzebne czy to kolejna niepotrzebna usługa?

Zawsze podkreślam, że o tego typu interwencjach medycznych powinni decydować lekarze, którzy zrobili zestaw badań i którzy ustalą, czy konieczna jest jakakolwiek suplementacja dotycząca minerałów czy witamin. I czy od razu ma być to wlew, bo pamiętajmy, że to jest procedura przerwania ciągłości skóry. Natomiast tego typu reklamy wlewów witaminowych autorstwa celebrytów są niestosowne.

 

Niektórzy celebryci, jak np, Julia Wieniawia reklamowali je jako cudowny sposób na kaca...

Tym bardziej uważam takie działania za naganne. To jest to o czym mówiłam wcześniej. Zamiast reklamować kroplówki na kaca, celebryci powinni więcej mówić o skutkach nadużywania alkoholu, jeżdżenia po alkoholu, uzależnieniu. Tylko czy im się to opłaca? Uważają, że nie, a moim zdaniem na wielu osobach zrobiliby bardzo dobre wrażenie.

 

Czy są wśród influencerów osoby, które według Pani naprawdę rzetelnie podchodzą do kwestii zdrowia i edukacji? Czy można łączyć popularność z odpowiedzialnością?

Pierwszy głośny przykład z historii – Elvis Presley, który publicznie zaszczepił się przeciwko polio. Był wtedy u szczytu sławy, mówił o tym cały świat, a jego decyzja wpłynęła na miliony osób. Podobnie w czasie pandemii COVID-19 publicznie zaszczepiła się amerykańska piosenkarka Dolly Parton. To była fantastyczna akcja. Również w Polsce celebryci publikowali krótkie filmiki zachęcające do szczepień, zarówno w mediach społecznościowych, jak i w telewizji. 

Mam takie przekonanie, że jeśli osoby rozpoznawalne – celebryci, aktorzy, piosenkarze – wykorzystują swoją popularność w słusznym celu, to tylko im to dodaje wiarygodności i jeszcze większego uznania społecznego. Tymczasem monetyzowanie tej popularności, zwłaszcza w kontekście zdrowia, to już inna historia, wchodzą bowiem w obszar zarezerwowany dla diagnostów i lekarzy. Moim zdaniem to krok niekorzystny dla ich wizerunku, obniżający ich wartość – nie wiem czy rynkową – ale jako ludzi.


Może boją się, że jak będą zachęcać do szczepień to stracą obserwujących? W Polsce mamy ostatnio silne nastroje antyszczepionkowe.

Trudno mi jednoznacznie powiedzieć, co konkretnie nimi kieruje – czy bilans zysków i strat, czy presja otoczenia. Ale jedno wiem na pewno: analiza własnych korzyści finansowych nie powinna przesłaniać odpowiedzialności społecznej. Ja zawsze patrzyłam na to, co jest dobre dla ogółu, nie tylko dla mnie. 

źródło: Pacjenci.pl

***

Prof. dr hab. Agnieszka Szuster‑Ciesielska – biolog i ekspertka w dziedzinie wirusologii i immunologii, zatrudniona na stanowisku profesora w Katedrze Wirusologii i Immunologii, Instytutu Nauk Biologicznych Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jej badania koncentrują się na mechanizmach chorób niezakaźnych, szczególnie alergii oraz nowotworów, a także na wpływie czynników środowiskowych na zdrowie człowieka. Jest autorką wielu cytowanych publikacji naukowych. Według portalu "Puls Medycyny" jest jedną ze stu najbardziej wpływowych osób w polskiej medycynie. Na Facebooku prowadzi stronę edukacyjną "Prof. Agnieszka Szuster‑Ciesielska".

Daria Siemion – dziennikarka i wydawczyni z ponad 10-letnim stażem w mediach. Współpracowała m.in. z magazynami Focus, Focus Medycyna, National Geographic, Krytyką Polityczną oraz portalem naTemat.pl. Z wykształcenia zoopsycholog, specjalizuje się w tematach zdrowotnych – profilaktyce, chorobach cywilizacyjnych, żywieniu i psychologii zdrowia. W portalu Pacjenci.pl pełni rolę wydawczyni i dziennikarki, przygotowując i zlecając teksty poświęcone zdrowiu. Laureatka konkursu literackiego im. Marka Hłaski.

Słońce zmniejsza ryzyko raka piersi i jelita? Dr Marek Wasiluk: "Ta wiedza jeszcze nie przebiła się do mainstreamu"
dr Marek Wasiluk, wpływ słońca na zdrowie
dr marek wasiluk Fot. akademiaestetik.pl, Canva
W podcaście "Pacjent w centrum”, prowadzonym przez Ewę Basińską, redaktor naczelną portalu Pacjenci.pl, gościem był dr Marek Wasiluk – lekarz medycyny estetycznej oraz autor audiobooka "Złap słońce, zachowaj młodość”. W rozmowie poruszył temat, który od lat budzi wiele kontrowersji – jak naprawdę działa słońce na nasz organizm? Czy rzeczywiście powinniśmy się go obawiać?Rozsądna ekspozycja na słońce może obniżać ryzyko wystąpienia groźnych nowotworów, takich jak rak piersi czy jelita grubego – podkreśla dr Marek WasilukBrak światła słonecznego negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne, gospodarkę hormonalną, masę ciała i może przyspieszać starzenie organizmuPromieniowanie słoneczne to nie tylko UV – filtry nie chronią przed podczerwienią, a całkowite unikanie słońca może być równie szkodliwe jak palenie papierosów
Czytaj dalej
"Depresja dziecięca to cichy wróg". Wywiad z aktorką Agnieszką Sienkiewicz
Aktorka Agnieszka Sienkiewicz
Dziecięca depresja, brak wsparcia ze strony państwowej służby zdrowia i rosnąca liczba samobójstw wśród dzieci – to tematy, które porusza Agnieszka Sienkiewicz, aktorka i ambasadorka fundacji Słonie na Balkonie. W rozmowie z Darią Siemion z portalu Pacjenci.pl opowiada o swojej współpracy z fundacją, osobistych doświadczeniach oraz o tym, dlaczego pomaganie dzieciom stało się jej życiową misją.
Czytaj dalej