Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie Psychiczne > Nie pobudzają, ale uspokajają! – stymulanty i mózg ADHD [KOMENTARZ PSYCHIATRY]
Agnieszka  Sztyler-Turovsky
Agnieszka Sztyler-Turovsky 16.12.2023 15:45

Nie pobudzają, ale uspokajają! – stymulanty i mózg ADHD [KOMENTARZ PSYCHIATRY]

Nie pobudzają, ale uspokajają! – stymulanty i mózg ADHD [KOMENTARZ PSYCHIATRY]
Dr hab. n. med. Grzegorz Opielak, psychiatra. Fot. Centrum Terapii Dialog

Kluczowy jest niski poziom dopaminy. Z niego wynika problem z koncentracją, ale i z leczeniem depresji w ADHD, na którą „klasyczne” antydepresanty, czyli SSRI zwykle nie działają – tłumaczy dr hab. n. med. Grzegorz Opielak* z Centrum Terapii Dialog w Warszawie 

Komentarz „STOP stygmatyzacji dorosłych z ADHD” napisałam w emocjach i „na gorąco” po tekście w „Gazecie Wyborczej”, który pewnie napisany w dobrej wierze, ale sugerował, że Polacy biorą, a właściwie ćpają leki na ADHD dla haju, a nie po to, by się nimi ratować i móc „ogarnąć” swoje życie. Od tygodnia publikujemy komentarza - Wasze i lekarzy. Nie po to, by hejtować, ale by edukować. 

Dziś oddajemy głos bardzo doświadczonemu psychiatrze, szefowi oddziału psychiatrii i psychogeriatrii szpitala w Janowie Lubelskim, wykładowcy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i terapeucie z Warszawskiego Centrum Terapii Dialog. Tłumaczy istotę zaburzenia, to jak działają leki na mózg ADHD i dlaczego niektóre nie działają, a także, że to, że przyczyną problemu jest niski poziom dopaminy, który sprawi, że jedna osoba będzie impulsywna, a inna spokojna i zdekoncentruje się po cichu i tylko “odpłynie”. 

- Ten artykuł odbił się szerokim echem. W mojej ocenie jego wydźwięk należy pojmować w dwóch wymiarach: braku zrozumienia czym jest ADHD oraz braku zrozumienia istoty samego leczenia stosowanego dla złagodzenia objawów tego zaburzenia – mówi psychiatra dr hab. n. med. Grzegorz Opielak. 

Ubolewa, że choć ADHD zostało już lata temu potwierdzone, nadal powszechnie pokutuje przeświadczenie o tym, że to nieistniejące zaburzenie. 

- Albo zaburzeniu którego jedyną manifestacją jest „bycie niegrzecznym”, u dzieci. A u dorosłych chęć otrzymania „narkotyków”, tyle, że legalnych, bo na receptę, ale przy tym czystych i względnie tanich… Tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia i ocen kontaktów z pacjentami czy z ich rodzinami – opowiada psychiatra dr Grzegorz Opielak.

Można mieć ADHD i być bardzo spokojnym człowiekiem

- Po pierwsze, istnienie ADHD zostało potwierdzone dawno temu! Znamy także istotę tego zaburzenia, czyli niedobór dopaminy zwłaszcza w przednich rejonach. Już sama nazwa zaburzenia, wskazuje na to, z czym pacjenci muszą się zmagać w jego przebiegu. Wystarczy rozszyfrować skrót ADHD – Atention Deficit Hiperkinetic Disorder. A gruncie rzeczy nadruchliwość, czyli hiperkineza, nie jest istotą i głównym objawem. Na pierwszy plan wysuwają się zaburzenia uwagi. A do tego możemy mieć do czynienia z wariantem ADD, pozbawionym nadruchliwości, gdzie to właśnie deficyt uwagi wysuwa się na pierwszy plan wśród objawów klinicznych – tłumaczy dr hab. n. med. Grzegorz Opielak, psychiatra.

Z czym zatem wiąże się wspomniany deficyt uwagi? Pacjent cierpiący na tego typu zaburzenie nie jest w stanie oddać się w pełni jednej aktywności, nie jest w stanie skupić się na jednej czynności i co ważniejsze doprowadzić ją do końca. 

- Z tym związana jest także upośledzona zdolność zapamiętywania. Prawidłowa pamięć jest przecież wypadkową całego szeregu czynności psychicznych, na czele których stoi właśnie możliwość skupienia się nad zapamiętywanym materiałem – tłumaczy psychiatra. I mówi, że łatwo to zrozumieć, bo wystarczy przypomnieć sobie sytuacje z życia - w momencie, gdy jesteśmy rozkojarzeni z tego czy innego powodu, będzie trudno się nam nauczyć na pamięć wiersza, czy przygotować do egzaminu. Nawet jeśli ktoś nie ma ADHD. A gdy ma, to rozkojarzenie dopada go o wiele, wiele częściej. Nawet gdy teoretycznie nic go nie rozprasza. Bo jeśli musi skupić się i zrobić coś, co go nudzi, mózg „rozproszy” się sam – podsuwając nam różne myśli, obrazy, byśmy „odpłynęli”.

Dowiedziała się, że ma ADHD jako dorosła. Synowi mogła pomóc już wcześniej:

Leki na ADHD. Klasyczne antydepresanty SSRI to zwykle zły pomysł

- Kolejnym problemem pozostaje zrozumienie leczenia ADHD. Jak wspomniałem na wstępie, za przyczynę zaburzenia uznajemy brak wystarczającej ilości dopaminy w obrębie struktur mózgowych, zaś lekami wydatnie podnoszącymi ten neuroprzekaźnik pozostają pochodne amfetaminy (lub sama amfetamina stosowana w USA pod postacią leku Adderall). Najważniejsze jednak pozostaje to, by zrozumieć, że stosowane w leczeniu Medikinet czy Concerta, u osób z prawidłowo zdiagnozowanym ADHD działają zupełnie inaczej niż u osób “zdrowych”! – podkreśla psychiatra.

– Po pierwsze te substancje są stosowane w ściśle określonych i kontrolowanych dawkach, po drugie zamiast pobudzenia u osób z ADHD uzyskujemy uspokojenie i „wygaszenie” nadmiernej aktywności. Pacjent zaczyna odbierać świat zewnętrzny w sposób prawidłowy, czyli właściwie selekcjonuje dochodzące bodźce – mówi psychiatra. 

I wyjaśnia obrazowo, jak to „działa” w praktyce:

– Gdybym miał wytłumaczyć na czym polega ów problem, odwołałbym się do starej teorii „szyjki od butelki” stworzonej jeszcze w latach 50 tych przez Donalda Broadbenta – wszystkie dochodzące do nas informacje zawsze musimy poddać selekcji przez swoisty filtr, właśnie pod kątem ich bieżącej użyteczności. Filtr ten w istocie przypomina „szyjkę od butelki”, lub „lejek”, które w przypadku osób z ADHD lub ADD okazują się być zdecydowanie zbyt szerokie, a ilość docierających informacji staje się za duża i po prostu „gubimy się” w swoistym informacyjnym szumie – mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak. 

Stosowane leki pozwalają na lepsze i pełniejsze funkcjonowanie: w szkole, w domu, w pracy. Co do tego efektu nie ma najmniejszych wątpliwości, a zmiany w zakresie neuroprzekaźników u osób cierpiących na ADHD czy ADD są poznane i dawno opisane.

– Mało tego, nawet ewentualne leczenie przeciwdepresyjne w przypadku rozpoznania depresji towarzyszącej ADHD, musimy dobierać inaczej. Powszechnie stosowane leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI, niejako pierwszego rzutu, akurat w tym wypadku okazują się być mniej skuteczne, a tym samym mniej przydatne – mówi psychiatra.

Nie powielajmy szkodliwych stereotypów o pacjentach i lekach na ADHD

– Tu dochodzimy do istoty problemu! – podkreśla dr Grzegorz Opielak. – Czy nielegalne stosowanie morfiny do odurzania wyklucza jej przydatność w znoszeniu bólu? Nie! Czy nielegalne stosowanie hormonów tarczycy lub swoistych leków przeciwcukrzycowych jako środków stymulujących spadek wagi wyklucza ich użycie w odpowiednich wskazaniach medycznych? Nie! Podobnie więc musimy odnosić się do leków stosowanych w ADHD! – mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak, psychiatra.

W czasach fake newsów, zalewu niesprawdzonych informacji i samozwańczych guru w mediach społecznościowych, zarówno lekarze jak i pacjenci oczekują rzetelnych informacji w w mediach na temat leków, chorób i zaburzeń.

–  A jeśli chodzi o leki na ADHD takich przekazów, które pozwoliłyby na „odczarowanie” zgodnego ze wskazaniami lekarskimi stosowania pochodnych amfetaminy, a nie powielania błędnych i szkodliwych stereotypów. Taka praktyka na pewno nie sprzyja ani sytuacji pacjentów ani ich rodzin. A już z pewnością może spowodować i zapewne spowoduje zdecydowany spadek ilości osób zgłaszających się po pomoc. Czy na pewno o to chodzi…? – pyta retorycznie psychiatra.

* Dr hab. n. med. Grzegorz Opielak z Centrum Terapii Dialog w Warszawie jest też szefem oddziału psychiatrii szpitala w Janowie Lubelskim i wykładowcą Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. 

PS

Masz ochotę napisać do redakcji Pacjenci.pl, albo podzielić się z innymi historią ze swojego życia? Kontakt: [email protected]

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agnieszka  Sztyler-Turovsky
O autorze
Agnieszka Sztyler-Turovsky
Redaktor Pacjenci

Redaktorka naczelna portalu Pacjenci.pl, prowadząca podcast „Pacjenci.pl” na YouTube. Zwyciężczyni konkursu "Sukcesu roku w ochronie zdrowia. Liderzy Medycyny" i "Uzależnienia XXI w., autorka książki "Oddział Zakaźny. Historie bez cenzury". Była reporterka Gazety Wyborczej, szefowa działu Psychologia miesięcznika "Elle", szefowa reporterów Onet Kobieta, wydawczyni portalu Medonet.pl. Prowadzi warsztaty arteterapii, psychodietetyki i warsztaty ze studentami.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
żałoba
"Czas leczy rany”. 5 zdań, którymi nieświadomie dobijasz osobę w żałobie
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
inteligentne dziecko
Znak numer jeden, że Twoje dziecko będzie bardzo inteligentne. Zwróć uwagę
Wapń na alergię? To odkryli specjaliści
Wapno to "polski lek" na alergię. Naukowcy ujawnili prawdę
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: