Choroby, niska emerytura, często samotność, pracy brak, ekscytujących przeżyć też. Jak tu będąc seniorem nie wpaść w depresję? – Tym bardziej że na te problemy nakładają się zmiany organiczne mózgu – mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak*, psychiatra.Polscy seniorzy nie zgłaszają lekarzom pierwszego kontaktu swojego smutku. Mówią o kłopotach ze snem, sercem, bólach głowy i brzucha. Nie mają pojęcia, że przyczyną tych problemów jest obniżony nastrój, a nawet depresja.- W dodatku depresja seniorów często mylona jest z demencją – mówi dr Grzegorz Opielak w podcaście Pacjenci.pl „Zdrowo przegadane” na YouTube. Jak pomóc samemu sobie będąc seniorem albo komuś w naszym otoczeniu?
- Mężczyźni, którzy po przejściu na emeryturę nie zagospodarują sobie czasu wolnego, trafiają w końcu do lekarzy z depresją i zaburzeniami rytmu serca – mówi psychiatra Grzegorz Opielak. Niestety starsi ludzie depresję „zwalczają” oglądaniem seriali i wiadomości. I „hodują” kolejny problem.Aż sześć godzin dziennie polski senior ogląda telewizję. Tak mówi statystyka. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji do grupy seniorów zalicza jednak każdego po sześćdziesiątce, więc także wielu ludzi pracujących zawodowo, którzy nie mają czasu na telewizor. Stąd dane mówiące o sześciu godzinach mogą być zaniżone.
Postrzegamy depresję tak: człowiek jest smutny, płacze, ma myśli samobójcze, to ma depresję. To tak nie wygląda. Gdyby to tak wyglądało, byłoby dużo łatwiej, także leczyć - mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak, psychiatra. - Jeżeli ktoś jest szczęśliwy, uśmiechnięty, ma pieniądze, względnie uporządkowane życie rodzinne, depresja go nie spotka? Takie myślenie to błąd - mówi psychiatra Grzegorz Opielak, psychiatra z Centrum Terapii Dialog w Warszawie, szef oddziału psychiatrii szpitala w Janowie Lubelskim, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.W społeczeństwie nadal powszechne jest wyobrażenie osób cierpiących na depresję, jako wiecznie przygnębionych i apatycznych. To przekonanie jednak tylko w częściowej i bardzo uproszczonej formie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi tej choroby. Nierzadko zdarza się, że chorzy na depresję mają skłonności do jej maskowania oraz trudności w przyznaniu się do nasilających się objawów, co utrudnia postawienie diagnozy. Jak może objawiać się depresja? Na co zwrócić uwagę? Wyjaśnia psychiatra dr n. med. Grzegorz Opielak w rozmowie z Agnieszką Sztyler-Turovsky, redaktor naczelną portalu Pacjenci.pl w podcaście na “Zdrowo przegadane” na YouTube.
Słynny ultratriathlonista, Robert Karaś, znów przyłapany na dopingu. W organizmie wykryto dwa środki - klomifen i drostanolon. - Są używane w medycynie, ale raczej wątpliwe, by jakikolwiek lekarz znalazł wskazania do podania off-label - mówi dr. hab.n.med. Grzegorz Opielak, z Zakładu Fizjologii Człowieka z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Jak działają i jak długo utrzymują się w organizmie obie substancje? Czytajcie poniżej.To kolejna dopingowa afera z udziałem sportowca. W zeszłym roku wygrał dziesięciokrotnego Ironmana – trasę tę pokonał aż o 18 godzin krócej niż poprzedni rekordzista. A potem… został zdyskwalifikowany.Poniżej znajdziecie tłumaczenie Roberta Karasia, które oburzyło wielu sportowców i fanów Karasia. I komentarz lekarza dotyczący niedozwolonych, dopingujących substancji, jakie stosował słynny ultratriathlonista.
Telefon można mieć, ale bez ładowarki. Buty, ale bez sznurówek. „Ale szpital psychiatryczny to nie więzienie! Pacjenci wieczorami grają w karty, mogą wpisać się w zeszyt i wyjść na spacer” – mówi w podcaście Pacjenci.pl dr hab. n. med. Grzegorz Opielak*, psychiatra.- W szpitalach są dwa oddziały na „P”, na których pacjent ma prawo krzyczeć. To pediatria i psychiatria – mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak, szef oddziału psychiatrii szpitala w Janowie Lubelskim. Jak wygląda pobyt w takim szpitalu? Elekstrowstrząsy wciąż są stosowane! – To bardzo dobra metoda! Tak naprawdę do wprowadzenie pacjenta w napad padaczkowy – mówi psychiatra. I dodaje, że woli określenie „leczenie elektryczne”. Mówi, że to, jak zresetowanie mózgu, niczym komputera. I że dla wielu pacjentów, którym leki nie pomagają, elektrowstrząsy są wybawieniem.
Najczęściej człowiek “widzi” coś, czego się boi. Mogą to być np. groźne zwierzęta, potwory. Niestety osoba w takim stanie może zrobić sobie krzywdę, np. wyjść „na spacer” przez okno, bo ma wzrokowe omamy – tak o delirium po nagłym odstawieniu alkoholu po długim okresie picia mówi dr Grzegorz Opielak*, psychiatra.Claczego sięgamy po alkohol? Zwykle po to, by pozbyć się lęku i niepokoju. O tym, jak rzucić nałóg, także wtedy, gdy jesteśmy tzw. alkoholikami wysoko funkcjonującym i nie możemy pozwolić sobie na dłuższy urlop i odwyk, czy terapię, psychiatra Grzegorz Opielak* opowiada w podcaście Pacjentów „Przegadaj zdrowie”, który w całości posłuchacie i zobaczycie tu:
Ma ataki psychozy, słyszy głosy, ale w czasie badania okłamie psychiatrę. Dostanie zgodę na broń. Wyobrazi sobie, że jest Robertem De Niro w „Taksówkarzu” i wyjdzie z pistoletem w miasto, by oczyścić je z grzechu. To możliwe? – Możliwe. My, psychiatrzy, nie mamy skanera w oczach – mówi dr hab. n. med. Grzegorz Opielak psychiatra w podcaście „Zdrowo przegadane” portalu Pacjenci.pl. O co zapyta nas psychiatra, jeśli chcemy mieć broń do osobistego użytku, czy uzależnienie albo depresja nas wyklucza i czy policjant z PTSD może mieć pistolet? O tym m.in. posłuchacie w podcaście:
Całą Polską obiegła kilka miesięcy temu wiadomość o mężczyźnie, który biegał z nożem po klatce schodowej bloku w Legnicy i dobijał się do kolejnych drzwi. Był na przepustce ze szpitala psychiatrycznego. Sprawę komentuje dla Pacjenci.pl psychiatra, dr hab. n. med. Grzegorz Opielak*.Nożownik dobijał się do mieszkań jednego z bloków w Legnicy. Gdy został obezwładniony, policjanci ustalili, że chwilę wcześniej uszkodził kilka aut na parkingu – informację tę w Sylwestra podał PAP. O tym, na jak udzielane są przepustki w szpitalach psychiatrycznych mówi dla Pacjenci.pl doświadczony psychiatra, dr hab. n. med. Grzegorz Opielak.
Kluczowy jest niski poziom dopaminy. Z niego wynika problem z koncentracją, ale i z leczeniem depresji w ADHD, na którą „klasyczne” antydepresanty, czyli SSRI zwykle nie działają – tłumaczy dr hab. n. med. Grzegorz Opielak* z Centrum Terapii Dialog w Warszawie Komentarz „STOP stygmatyzacji dorosłych z ADHD” napisałam w emocjach i „na gorąco” po tekście w „Gazecie Wyborczej”, który pewnie napisany w dobrej wierze, ale sugerował, że Polacy biorą, a właściwie ćpają leki na ADHD dla haju, a nie po to, by się nimi ratować i móc „ogarnąć” swoje życie. Od tygodnia publikujemy komentarza - Wasze i lekarzy. Nie po to, by hejtować, ale by edukować. Dziś oddajemy głos bardzo doświadczonemu psychiatrze, szefowi oddziału psychiatrii i psychogeriatrii szpitala w Janowie Lubelskim, wykładowcy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i terapeucie z Warszawskiego Centrum Terapii Dialog. Tłumaczy istotę zaburzenia, to jak działają leki na mózg ADHD i dlaczego niektóre nie działają, a także, że to, że przyczyną problemu jest niski poziom dopaminy, który sprawi, że jedna osoba będzie impulsywna, a inna spokojna i zdekoncentruje się po cichu i tylko “odpłynie”. - Ten artykuł odbił się szerokim echem. W mojej ocenie jego wydźwięk należy pojmować w dwóch wymiarach: braku zrozumienia czym jest ADHD oraz braku zrozumienia istoty samego leczenia stosowanego dla złagodzenia objawów tego zaburzenia – mówi psychiatra dr hab. n. med. Grzegorz Opielak. Ubolewa, że choć ADHD zostało już lata temu potwierdzone, nadal powszechnie pokutuje przeświadczenie o tym, że to nieistniejące zaburzenie. - Albo zaburzeniu którego jedyną manifestacją jest „bycie niegrzecznym”, u dzieci. A u dorosłych chęć otrzymania „narkotyków”, tyle, że legalnych, bo na receptę, ale przy tym czystych i względnie tanich… Tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia i ocen kontaktów z pacjentami czy z ich rodzinami – opowiada psychiatra dr Grzegorz Opielak.
Jest tymczasowy areszt wobec 71-letniego Zbysława C., który śmiertelnie ugodził nożem 5-letniego chłopca. Czy spędzi resztę życia w więzieniu czy w szpitalu psychiatrycznym? - Kluczowa będzie opinie biegłych psychiatrów. Orzekną, czy w chwili ataku na dziecko miał zachowaną poczytalność – mówi psychiatra dr hab. n. med. Grzegorz Opielak*.Przypominamy wywiad, który opublikowaliśmy po ataku nożownika na poznańskim Łazarzu, który w dniu 18 października 2023 roku o godz. 10 nożownik zaatakował spacerujących przedszkolaków. Ciężko rannego pięcioletniego chłopca nie udało się uratować. Zmarł po dwugodzinnej operacji w szpitalu. Teraz został tymczasowo aresztowany. Będę go badać biegli psychiatrzy i psycholodzy. - Taka obserwacja trwa zwykle cztery tygodnie, ale może być przedłużona - tłumaczy dr n. med. Grzegorz Opielak, kierownik szpitalnego oddziału psychiatrii i psychogeriatrii w rozmowie z portalem Pacjenci.pl
Robili zakupy i już mieli płacić przy kasie, gdy dopadli ich policjanci. Na ich widok uciekali w głąb sklepu. Nieskutecznie. Badanie wykazało, że ojciec 15-miesięcznego chłopca miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Matka promil. Co im grozi?To zdarzyło się kilka dni temu w sklepie w Stalowej Woli - w województwie podkarpackim. - Niewinne picie na początku pandemii pomagało rozładować stres. Teraz jest nieodłącznym elementem codziennego życia. Moje obserwacje potwierdzają panie pracujące w sklepie. Zdarzają się braki na półkach z alkoholem, niewidziane od lat - mówił na początku pandemii COVID-19 psychiatra, dr hab. n. med. Grzegorz Opielak.
Uspokajające, stymulanty, nasenne, opiaty – Johnny Depp brał je latami. Lekarz wymienił długą listę zeznając przy okazji rozwodu aktora. Sam Depp mówił, że jego mama uzależniła się od leków, a on jako dziecko podkradał jej tabletki z torebki. Dr hab. n. med. Grzegorz Opielak z Centrum Terapii Dialog tłumaczy, jak działają substancje, które przyjmował. - O ile w Polsce od dawna problemem był głównie alkohol, o tyle w krajach zachodnich niemal „od zawsze” większym problemem były narkotyki i inne środki odurzające – mówi w rozmowie z portalem Pacjenci.pl psychiatra dr. n. med. Grzegorz Opielak, USA zmaga się od kilku lat z kryzysem opioidowym, tak wielu Amerykanów jest uzależnionych od tych leków uśmierzających ból. Jak jest w Polsce?
Miałam pacjentkę, która przyjmowała lek na trądzik i nastrój zaczął jej się bardzo zmieniać – dr hab. n. med. Grzegorz Opielak z Centrum Terapii Dialog w Warszawie, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Dodaje, że to rzadki przypadek, bo zwykle depresja nie pojawia się tak szybko. Niedawno media obiegła tragiczna wiadomość o tym, że ceniony kardiolog odebrał sobie życie tydzień po rozpoczęciu antybiotykoterapii cyprofloksacyną. Miał 63 lata. (Link do tekstu “Samobójstwo po antybiotyku. Ostrzeżenie dla pacjentów i medyków” znajdziesz poniżej w tekście). - Źle dobrany lek może nasilić depresję - mówi psychiatra. Z portalem Pacjenci.pl specjalista rozmawia o tym, na jakie leki uważać, bo mogą doprowadzić do depresji, stanów lękowych i innych problemów.