W polskiej tradycji kulinarnej dziczyzna zawsze zajmowała miejsce szczególne, ale istnieje jeden rodzaj mięsa, który uchodzi za absolutny unikat i produkt wręcz ekskluzywny. Pochodzi ono od zwierzęcia będącego symbolem polskiej przyrody, objętego ścisłą ochroną gatunkową, co u wielu osób budzi konsternację i pytania o legalność takiego procederu. Mowa o żubrzynie, która przez koneserów nazywana jest "najczystszym polskim mięsem" ze względu na specyficzne warunki życia tych majestatycznych zwierząt. Choć dostępność tego surowca jest mocno ograniczona i ściśle reglamentowana, wciąż można go spotkać w menu nielicznych restauracji, gdzie budzi skrajne emocje – od zachwytu po zwykłą ciekawość.
Nowotwory to niezwykle poważne i podstępne choroby, w przypadku których rokowania mogą być bardzo różne w zależności od stadium wykrycia oraz rodzaju schorzenia. Choć odpowiednio wczesna diagnoza znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie, kluczowym elementem dbania o zdrowie jest profilaktyka i świadome minimalizowanie ryzyka zachorowania. Jednym z najważniejszych czynników, na które mamy bezpośredni wpływ każdego dnia, jest nasza dieta. To, co ląduje na naszym talerzu, może albo wspierać nasz organizm, albo dostarczać mu substancji, które z biegiem lat przyczyniają się do rozwoju komórek rakowych. Zanim bezrefleksyjnie sięgniemy po kolejne produkty ze sklepowej półki, warto zgłębić wiedzę na temat tego, co nauka uznaje za potencjalnie niebezpieczne dla naszego życia.
Hiszpańska szynka sprzedawana jako „Produkt Polski” w jednym ze sklepów Lidla wywołała prawdziwą burzę – nie tylko wśród rolników, ale i konsumentów, którzy poczuli się wprowadzeni w błąd. Oznaczenie sugerujące polskie pochodzenie, zestawione z informacją o hiszpańskim chowie i uboju, rozpaliło emocje w branży, doprowadziło do interwencji IJHARS, a także sprowokowało stanowczą reakcję ministerstwa rolnictwa. Sieć tłumaczy się pomyłką, a rolnicy mówią wprost: to sytuacja, której nie można bagatelizować.W Lidlu w Łowiczu sprzedano hiszpańską szynkę oznaczoną jako „Produkt Polski”Rolnicy mówią o skandalu i apelują o realne sankcjeIJHARS skontrolowała 46 sklepów; błąd potwierdzono w jednymMinister rolnictwa zapowiada „zero tolerancji”Lidl twierdzi, że doszło do pomyłki po stronie dostawcy
Liście jarmużu częściej trafiają do bukietów niż na talerze, a przecież zawierają więcej żelaza niż niejeden kawałek mięsa i wspierają pracę przeciążonej wątroby. Dlaczego wciąż omijamy ten zielony skarb w sklepie i jak włączyć go do codziennego menu?
W popularnym dyskoncie zbadano filety z kurczaka marki Rzeźnik. Okazało się, że niemal wszystkie opakowania noszą ślady choroby kurczaków. Sprawdzamy, co to oznacza to dla konsumentów, jak samodzielnie rozpoznać problematyczne partie i czy jest się czego obawiać. Ponad 99 proc. przebadanych filetów z Lidla wykazywało cechy choroby białych włókien Mięso z tą wadą może mieć nawet o 224 proc. więcej tłuszczu i 9 proc. mniej białka Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności jest jadalne, ale jakościowo odstaje od zdrowej piersi z kurczaka
Kupując produkty mięsne marek własnych w Lidlu, warto wiedzieć, skąd pochodzi mięso, które trafia na nasze stoły. Sieć handlowa ujawnia szczegóły współpracy z dostawcami oraz wyjaśnia, co dzieje się, gdy brakuje mięsa od polskich producentów.
Czy filet z piersi kurczaka kupowany w Biedronce rzeczywiście pochodzi z polskich ferm? Analizujemy etykiety, przepisy i standardy jakości, by odpowiedzieć na pytanie, czy to zdrowy wybór dla codziennej diety.Mięso drobiowe, a zwłaszcza filet z piersi kurczaka, od lat cieszy się w Polsce ogromną popularnością. W porównaniu z wołowiną czy wieprzowiną, kurczak jest nie tylko tańszy, ale również lżejszy i szybszy w przygotowaniu. Jego uniwersalność sprawia, że trafia zarówno na stoły singli, jak i dużych rodzin. W ostatnich latach coraz więcej konsumentów zaczęło jednak zadawać pytania o pochodzenie mięsa oraz warunki hodowli. Czy popularne sieci handlowe, jak Biedronka, rzeczywiście oferują produkt wysokiej jakości?Jak rozpoznać pochodzenie piersi z kurczaka z Biedronki i co oznaczają kody na etykietach?Czy mięso drobiowe z Biedronki to zdrowy wybór i jak wypada pod względem wartości odżywczych?Na co zwracać uwagę przy zakupie i jak bezpiecznie przygotować filet z piersi kurczaka?
Dino to jeden z najpopularniejszych sklepów w Polsce. Co stoi za jego rozwojem? Niskie ceny, wysoka jakość produktów, a może marketing? Niedawno wyszło na jaw, skąd pochodzi mięso sprzedawane w sklepach sieci – to może podsunąć odpowiedź.
W popularnej sieci sklepów podjęto decyzję o natychmiastowym wycofaniu partii mięsa ze sprzedaży. Wszystko przez niepokojące wyniki badań mikrobiologicznych, które wykazały obecność groźnej bakterii E. coli. Sprawa dotyczy wybranych regionów kraju.Lidl wycofuje popularny produkt mięsny po wykryciu bakterii E. coliProducent apeluje, by nie spożywać produktu i zwrócić go do sklepuBakteria E. coli STEC może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnychWycofanie dotyczy kilku województw, a klienci otrzymają zwrot kosztów
Jeśli kanapka z wędliną, to tylko dobrej jakości. Jak się okazuje, takie produkty są na wyciągnięcie ręki, w dodatku w przystępnej cenie. A żeby wylądowały na naszym talerzu, wystarczy wybrać się do Biedronki. Znany w sieci dietetyk wskazał wędliny, których skład jest naprawdę bardzo dobry. Są pełne białka i – bez konserwantów. Zatem, jeśli chcemy się zdrowo odżywiać, wystarczy dokładnie przeczytać skład produktu zamieszczony na etykiecie. Wędlina to jeden z najpopularniejszych dodatków do kanapek, ale jej jakość ma ogromne znaczenie Dietetyk Michał Wrzosek wskazał trzy najlepsze produkty dostępne w Biedronce – najlepsza z nich to drobiowa wędlina „Głodniaki” – bez konserwantów i w dobrej cenie Wysoka zawartość białka, prosty skład i brak azotynu sodu to najważniejsze kryteria przy wyborze dobrej wędliny
Majówka za pasem, a razem z nią sezon na grilla. Kiełbasa, karkówka, steki, boczek – jest mnóstwo Polaków, którzy uwielbiają te rodzaje mięsa. Niestety niektóre z nich nie są zbyt zdrowe. Znany lekarz porównał je do azbestu. Łukasz Durajski to lekarz znany na Instagramie jako "doktorekradzi". W mediach społecznościowych obserwuje go ponad 100 tysięcy osób. Na swoim koncie podzielił się niedawno swoimi wrażeniami na temat czerwonego i przetworzonego mięsa, a także udzielił kilku istotnych rad odnośnie grillowania.