Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka choroby cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja
Pacjenci.pl > Profilaktyka i leczenie > Obalamy 4 popularne mity o kleszczach. W numer jeden nadal wierzy wielu Polaków
Piotr Cieciuch
Piotr Cieciuch 23.02.2024 13:37

Obalamy 4 popularne mity o kleszczach. W numer jeden nadal wierzy wielu Polaków

kleszcze w Polsce
https://pixabay.com/

Na temat kleszczy powiedziano już wiele. Co roku na wiosnę jesteśmy od nowa zasypywani kolejnymi informacjami. Jednak wiele obiegowych opinii krążących na ich temat nie jest zgodnych z prawdą. Czy kleszcze rzeczywiście aż tak zagrażające naszemu zdrowiu? Dziś bierzemy pod lupę 4 popularne mity dotyczące kleszczy i boreliozy. 

„Ugryzł cię kleszcz? Masz boreliozę!”

Podczas przeglądania newsów, możemy odnieść wrażenie, że co roku czeka nas inwazja kleszczy. Zimy są coraz cieplejsze, a to powoduje, że wydłuża się sezon żerowania kleszczy – w tym roku w Polsce pasożyty te pojawiły się już w lutym. Kleszcze budzą się już po kilku suchych dniach, w których temperatura oscyluje w granicach 7-10 stopni Celsjusza. Prawdopodobieństwo spotkania kleszcza podczas spaceru po lesie jest obecnie wysokie.

Czy to oznacza jednak, że każde ukąszenie skończy się boreliozą? Otóż nie – ryzyko zachorowania na boreliozę pojawia się wtedy, gdy pasożyt przebywa w skórze dłużej niż 12-24 godziny.

„Do tego nie każde ukłucie kleszcza kończy się nieszczęściem, to znaczy zakażeniem, kiedy rzeczywiście stan pacjenta należy monitorować i ewentualnie leczyć. Ocenia się, że to około 3-5 proc. przypadków. Medycyna zna o wiele poważniejsze od boreliozy choroby przenoszone przez kleszcze”. – powiedział prof. Krzysztof Simon, specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych.

Zobacz też: W pogodzie zrobi się nieciekawie. Zacznie się w ten weekend

Projekt bez nazwy - 2024-02-23T131038.093.png

Tych roślin lepiej nie sadzić w ogrodzie. To siedliska kleszczy Zaatakowały wcześniej. Uważajcie w parkach i lasach

„Chorujesz na boreliozę? Koniecznie zrób biorezonans”

Biorezonans magnetyczny jest jedną z metod wykorzystywanych przez entuzjastów niekonwencjonalnych terapii leczniczych. Tę metodę diagnostyczną wykorzystuje się do leczenia również innych chorób, choć uznawana jest za niezgodną z zasadami medycyny EBM (ang. evidence-based medicine). Badanie wykorzystuje zjawiska elektromagnetyzmu. Założeniem metody jest, że pasożyt, komórka czy bakteria mają swój specyficzny zakres drgań. Urządzenie tego rodzaju emituje zmienne pole elektromagnetyczne, które teoretycznie niszczy źródło choroby.

„Zawsze stanowczo przestrzegam, żeby z wielką ostrożnością podchodzić do szeroko reklamowanych terapii typu „biorezonans”, „chelatacja” etc. Naciągacze za ciężkie pieniądze proponują pacjentom wykrycie dziwnych patogenów, które de facto często na terenie Polski w ogóle nie występują. Kilka dni temu przyjmowałem pacjenta, który bezskutecznie leczył się „biorezonansem” oraz mieszanką jakichś bliżej niezidentyfikowanych ziół i dziwił się, że mu nie pomagają. 

Okazało się, że w ogóle nie miał czynnej postaci boreliozy z Lyme, zwanej też krętkowicą kleszczową, a zmagał się z poważną chorobą z grupy chorób autoimmunizacyjnych”. – powiedział prof. Krzysztof Simon, specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych.

„Nie wkładaj jasnych ubrań, bo przyciągniesz kleszcza”

Kleszcze nie widzą i nie słyszą. Jest im obojętne, czy dana osoba ma jasne, ciemne czy jaskrawe ubranie. Co ciekawe, noszenie jasnych ubrań podczas spacerowania w miejscach zasiedlanych przez kleszcze jest wręcz wskazane – dzięki temu łatwiej zauważyć pasożyta na ubraniu. Po każdej takiej wyciecze, obejrzyj swoje ciało. 

„Dlatego warto się chronić i używać specjalnych aerozoli chroniących przed ukłuciami. Trzeba też pamiętać, że choć kleszcze wolą raczej lasy i łąki, to obecnie są praktycznie wszechobecne, spotkamy je także w parkach i naszych ogrodach”. – powiedział prof. Krzysztof Simon, specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych.

„Kleszcze atakują tylko na wiosnę i w lecie”

Łagodne zimy sprawiły, że sezon kleszczowy może zacząć się już w lutym. Zazwyczaj jednak pasożyty najbardziej aktywują się w marcu i kończą w listopadzie. Największa ich aktywność przypada na maj-czerwiec i wrzesień-październik. 

Kleszcze zapadają w letarg, gdy temperatura spada poniżej 4 stopni Celsjusza.