Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Strefa lekarzy > Eksperci ostrzegają: banery z marką alkoholu na koncertach dla młodzieży to zachęta do picia
Ewa Basińska
Ewa Basińska 13.07.2026 13:17

Eksperci ostrzegają: banery z marką alkoholu na koncertach dla młodzieży to zachęta do picia

Eksperci ostrzegają: banery z marką alkoholu na koncertach dla młodzieży to zachęta do picia
Reklama alkoholu na koncertach młodzieżowych jest bardzo subtelna, ale skuteczna Fot. Canva/@maxbelchenko

Czy marka alkoholowa musi pokazać butelkę, by zachęcić do picia? Nie. Wystarczy logo przy scenie lub baner na stadionie. Podczas XIII Ogólnopolskiej Konferencji „Uzależnienia – Polityka, Nauka, Praktyka” eksperci alarmowali, że alkohol przenika do przestrzeni publicznej, oswajając z nim najmłodszych i trwale programując przyszłe nawyki Polaków. Portal Pacjenci.pl był patronem medialnym wydarzenia.

  • Sponsoring festiwali buduje u młodzieży pozytywne skojarzenia z piciem i kształtuje ich nowe nawyki 
  • Ceny napojów alkoholowych rosną w Polsce zdecydowanie wolniej niż rosnące dochody naszych obywateli
  • Eksperci apelują o jasne ograniczenie ukrytej promocji alkoholu w miejscach stałej rozrywki masowej 

Sponsoring zamiast tradycyjnej reklamy. Jak marki budują emocje?

Współczesny marketing alkoholu rzadko przypomina dawną, bezpośrednią reklamę. Przenosi się na festiwale, koncerty i stadiony, towarzysząc pozytywnym emocjom, rozrywce i poczuciu wspólnoty. Przez to zaczyna być postrzegany jako naturalny element odpoczynku czy świętowania sukcesu. Jak zauważa dr n. med. Bogusława Bukowska, Dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU):

- Szczególnie problematyczny jest sponsoring wydarzeń publicznych. Marka alkoholowa nie musi wprost zachęcać do picia. Wystarczy, że pojawia się w kontekście zabawy, emocji, wspólnego przeżywania i atrakcyjnego stylu życia. Taki przekaz może być dla młodych ludzi silniejszy niż tradycyjna reklama, bo nie jest odbierany jako nachalna promocja, lecz jako część wydarzenia – mówi dr n. med. Bogusława Bukowska. 

Dzieci nie odróżniają informacji o sponsorze od reklamy. Łączą atrakcyjną atmosferę wyjątkowości bezpośrednio z konkretną marką. 

Iluzja wolnego wyboru i zbyt niska cena alkoholu

W debacie publicznej często słyszy się argument, że sięganie po używki to wyłącznie kwestia indywidualnej odpowiedzialności i wolnego wyboru. Eksperci Ministerstwa Zdrowia ostro jednak redefiniują to pojęcie. 

– To nie są tylko indywidualne wybory, to są konsekwencje decyzji, które nie są wolnymi decyzjami zawsze - podkreślał podczas konferencji Kuba Sękowski, Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w MZ.

Sytuację w Polsce dodatkowo pogarsza wysoka dostępność ekonomiczna trunków. Dr Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych wskazuje, że od 25 lat ceny alkoholu rosną wolniej niż dochody ludności, a niedawna wysoka inflacja sprawiła, że alkohol zdrożał mniej niż żywność, paliwa czy napoje bezalkoholowe. W efekcie napoje procentowe są dziś dla Polaków zdecydowanie za tanie. 

CSR i gadżety, czyli subtelne metody oswajania młodzieży

Przeglądy badań międzynarodowych (m.in. Jernigana i Finana) jednoznacznie udowadniają związek między kontaktem z marketingiem oraz gadżetami alkoholowymi a późniejszym, częstszym piciem przez młodzież. Kiedy tradycyjna reklama napotyka bariery prawne, producenci sprytnie sięgają po CSR (społeczną odpowiedzialność biznesu). 

Dr Michał Bujalski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW wyjaśnia, że pod fasadą filantropii kryje się przemyślana komunikacja marketingowa: 

– Im bardziej restrykcyjne prawo, tym więcej inicjatyw z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Co ciekawe, te inicjatywy bardzo często zawierają sobie nazwę producenta, nazwę marki – mówi Bujalski. 

To buduje pozytywne skojarzenia z piciem jeszcze przed osiągnięciem przez młodych ludzi pełnoletniości. 

Prawo nie nadąża za rynkiem. Potrzebne są jasne granice

Polskie przepisy w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi kategorycznie zakazują informowania o sponsorowaniu przez marki powyżej 18 proc. zawartości alkoholu, dopuszczając pewne formy przy lżejszych trunkach. Jednak nowoczesny rynek marketingowy rozwija się znacznie szybciej niż ramy prawne. Współczesne marki budują prestiż i głęboką więź emocjonalną bez bezpośredniego hasła „kup” czy „wypij”. Dlatego eksperci KCPU oraz Fundacji Res Humanae, obradujący w Warszawie, apelują o wyznaczenie nowej, jasnej granicy w przestrzeni publicznej. Aby skutecznie chronić zdrowie publiczne, państwo nie może reagować tylko na skutki alkoholizmu. Najważniejsze jest zatrzymanie przekazów, które oswajają alkohol w oczach dzieci. 

Ewa Basińska
O autorze
Ewa Basińska
Redaktor Pacjenci
Doświadczona dziennikarka, od 20 lat specjalizująca się w tematyce zdrowotnej. Była redaktor naczelna portalu Polityka Zdrowotna. Na swoim koncie ma tysiące artykułów oraz materiałów wideo dotyczących nowoczesnych terapii i możliwości leczenia, profilaktyki oraz systemu ochrony zdrowia. Skupia się na edukacji zdrowotnej, promując znaczenie profilaktyki, zdrowego stylu życia oraz dbałości o zdrowie psychiczne. Jej zaangażowanie w popularyzację wiedzy medycznej zostało docenione wyróżnieniem w konkursie "Perspektywy Medycyny 2024" za promowanie profilaktyki i zdrowego stylu życia oraz w konkursach dziennikarskich m.in. Dziennikarz Roku organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
mleko
W USA to mleko jest już zakazane. W Polsce jeszcze można pić
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
None
Trzy wkłucia zamiast jednego. Donald Trump zmienia kalendarz szczepień dzieci w USA
None
"Chcemy skruszyć mur niewidzialności". Matki dzieci z SMA mówią dość
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: