Skąd pochodzi mięso, które trafia do polskich sklepów? Tak to sprawdzisz
Kupując mięso, coraz częściej chcemy wiedzieć, skąd naprawdę pochodzi – czy to produkt z polskiej hodowli, czy raczej import z zagranicy. I bardzo dobrze, bo prawo daje konsumentom konkretne narzędzia, by to sprawdzić. Nie trzeba aplikacji ani specjalistycznej wiedzy. Wystarczy rzut oka na etykietę i kilka sekund uwagi.
- Co dokładnie mówi etykieta na mięsie?
- Te informacje o pochodzeniu musi podać producent
- Kody, flagi i hasła reklamowe – na to warto uważać
Co dokładnie mówi etykieta na mięsie?
Najprostszym i najpewniejszym sposobem sprawdzenia pochodzenia mięsa jest uważne przeczytanie etykiety. To właśnie tam producent ma obowiązek podać, gdzie zwierzę było hodowane i gdzie dokonano uboju. Te dwie informacje mówią więcej niż nazwa marki czy grafika na opakowaniu.
Na etykiecie warto szukać sformułowań:
- „Chów w:” – kraj, w którym zwierzę było hodowane
- „Ubój w:” – kraj, w którym dokonano uboju
Jeśli oba te etapy odbyły się w jednym państwie, sprawa jest prosta. Często jednak zdarza się, że zwierzę było hodowane w jednym kraju, a ubite w innym – i wtedy producent musi to wyraźnie zaznaczyć. W przypadku wołowiny informacji jest jeszcze więcej, bo na opakowaniu powinien pojawić się także kraj urodzenia zwierzęcia.
Te informacje o pochodzeniu musi podać producent
Zasady dotyczące oznaczania pochodzenia mięsa wynikają z przepisów Unii Europejskiej i obowiązują również w Polsce. Dotyczą one m.in. świeżego mięsa wieprzowego, drobiowego, baraniego i koziego. W tych przypadkach konsument musi otrzymać informację o kraju chowu i uboju.
Co ważne, obowiązek ten dotyczy nie tylko mięsa pakowanego. Również przy sprzedaży luzem – na ladzie mięsnej – informacje o pochodzeniu powinny być dostępne dla klienta, np. na tabliczce informacyjnej lub wyświetlaczu wagi. Dzięki temu nawet bez opakowania można sprawdzić, skąd pochodzi kupowany produkt.
Kody, flagi i hasła reklamowe – na to warto uważać
Częstym błędem jest utożsamianie pochodzenia mięsa z owalnym znakiem weterynaryjnym, na którym widnieje skrót „PL” lub inny kod kraju. Taki symbol wskazuje jedynie zakład, w którym mięso zostało przetworzone lub zapakowane – nie miejsce hodowli zwierzęcia.
Podobnie działają hasła reklamowe typu „polska jakość”, „tradycyjna receptura” czy „produkt lokalny”. Brzmią zachęcająco, ale nie zastępują obowiązkowych informacji o chowie i uboju. Jeśli etykieta jest nieczytelna, niepełna lub budzi wątpliwości, konsument ma prawo to zgłosić do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, która kontroluje prawidłowość oznakowania żywności w sklepach.
Źródła:
https://food.ec.europa.eu/food-safety/labelling-and-nutrition/food-information-consumers-legislation/origin-labelling_en
https://www.gov.pl/web/ijhars