Został ryż z obiadu, więc ląduje w pojemniku, a następnego dnia w mikrofalówce albo na patelni. To jeden z tych kuchennych scenariuszy, nad którymi zwykle nikt długo się nie zastanawia. Tymczasem przy niewłaściwym chłodzeniu i przechowywaniu ryżu może namnażać się Bacillus cereus, a szczególnym problemem jest wytwarzany przez tę bakterię cereulid. Ta toksyna potrafi przetrwać temperatury, które przy zwykłym odgrzewaniu jedzenia wydają się bardzo wysokie.
Słoiki z domowymi kiszonkami potrafią stać w spiżarni miesiącami. Kiedy przychodzi czas, żeby je otworzyć, dobrze jednak najpierw przyjrzeć się zakrętce i zawartości. Wybrzuszone wieczko, wyciek czy wyraźna zmiana wyglądu przetworu to sygnały, których nie należy lekceważyć. W niewłaściwie przygotowanej żywności może znaleźć się toksyna botulinowa, nazywana jadem kiełbasianym.
Ryż albo makaron z poprzedniego dnia często lądują prosto w mikrofalówce. Problem może jednak zacząć się znacznie wcześniej, jeszcze zanim talerz trafi do ponownego podgrzania. W ugotowanym jedzeniu mogą pozostać przetrwalniki Bacillus cereus, a podczas przechowywania w sprzyjającej temperaturze bakterie mogą się namnażać i wytwarzać toksyny. Jedna z nich, cereulid, wyróżnia się bardzo dużą odpornością na działanie wysokiej temperatury.
Ugotowane ziemniaki pozostawione na wiele godzin w cieple mogą stać się miejscem rozwoju Bacillus cereus – bakterii zdolnej do wytwarzania toksyny o nazwie cereulid. Temperatura i czas przechowywania mają tu duże znaczenie, a badania pokazują, że ziemniaczane puree może być dobrym środowiskiem do produkcji tej toksyny. Problem zaczyna się więc wtedy, gdy po ugotowaniu jedzenie zbyt długo stygnie i pozostaje w temperaturze sprzyjającej bakteriom.
Sieć sklepów Auchan poinformowała na swojej stronie o wycofaniu ze sprzedaży sera. Powodem jest obecność bakterii, która może przyczynić się do rozwoju listeriozy. U części osób zakażenie przebiega łagodnie, jednak u niektórych może mieć cięższy przebieg.
Od dawna wiadomo, że antybiotyki szkodzą jelitom. Lekarze, dając na nie receptę, odruchowo przepisują również probiotyki. Najnowsze badania naukowców dają jednak zaskakujące wnioski. Okazuje się, że popularne leki na receptę – po które każdego dnia sięga wielu Polaków – również zmieniają nasz mikrobiom. Niektóre z nich na całe lata. Łącznie zbadano pod tym kątem 158 często stosowanych leków.
Letnie temperatury w pełni, a odkryte buty – sandały, klapki czy espadryle – to codzienność. To moment, kiedy stopy są na widoku niemal bez przerwy. Jeśli po intensywnych spacerach, podróżach czy plażowaniu skóra stała się sucha, szorstka albo zrogowaciała, warto sięgnąć po prosty domowy sposób. Zanim kupisz drogie kosmetyki lub zabiegi, zajrzyj do… kuchni.
Czerwone flagi pojawiają się na plażach nad Bałtykiem, a Główny Inspektorat Sanitarny zamyka kolejne kąpieliska. Przyczyną są sinice – mikroskopijne organizmy, które w nagrzanych wodach tworzą gęstą zawiesinę. Choć często mylone są z glonami, w rzeczywistości to cyjanobakterie potrafiące produkować silne toksyny. Kontakt z zanieczyszczoną wodą może skończyć się wizytą w szpitalu.
Ludzki pot składa się w 99% z wody i jest fizjologicznie bezwonny. Za charakterystyczny, nieprzyjemny zapach potu odpowiadają bakterie bytujące na naszej skórze. Zamiast maskować ten proces, można wykorzystać łatwo dostępne rozwiązania. Zwykła soda oczyszczona połączona z wodą tworzy mieszankę, która szybko neutralizuje środowisko życia drobnoustrojów, pomagając w utrzymaniu świeżości skóry w przystępnej cenie.
Nawet 80 proc. polskiego społeczeństwa może być bezwiednymi nosicielami patogenu, który systematycznie i po cichu niszczy ich układ pokarmowy. Mowa o Helicobacter pylori – niezwykle podstępnej bakterii, która najczęściej kolonizuje nasze organizmy już we wczesnym dzieciństwie. Eksperci ze świata medycyny i dietetyki biją na alarm: ignorowanie dodatnich wyników badań, co niestety często sugeruje sam personel medyczny, to prosta droga do drastycznych powikłań, włączając w to złośliwe zmiany nowotworowe. O cichej epidemii, mechanizmach infekcji i rażących zaniedbaniach diagnostycznych na łamach serwisu Pacjenci.pl mówił doświadczony dietetyk kliniczny, Sebastian Kumorek.
Najnowsze badania opublikowane 12 maja 2026 roku w czasopiśmie naukowym PLOS ONE dowodzą, że patogeny przenoszone drogą powietrzną, takie jak wirusy odry, grypy oraz SARS-CoV-2, mogą przemieszczać się między mieszkaniami w budynkach wielorodzinnych. Analiza ogniska zakażeń w hiszpańskim wieżowcu wykazała, że wspólnym mianownikiem dla chorych były wertykalne piony wentylacyjne w łazienkach, co obala mit o izolacji sanitarnej w zamkniętych lokalach i wymusza rewizję norm budowlanych.Pionowe rozprzestrzenianie się wirusa: Zakażenia w badanym budynku w Santander objęły 15 osób w czterech mieszkaniach połączonych wspólnym kanałem wentylacyjnym, mimo braku bezpośredniego kontaktu między lokatoramiPotwierdzona ścieżka transmisji: Sekwencjonowanie genomowe wirusa oraz monitorowanie stężenia dwutlenku węgla w pustych lokalach udowodniły, że zakaźny aerozol wędrował infrastrukturą łazienkowąZjawisko odwróconego ciągu: Uruchomienie okapu kuchennego lub zmiany warunków atmosferycznych powodują powstanie podciśnienia, które zasysa powietrze z pionu do wnętrza mieszkania
Opublikowane w 2026 roku wyniki badań w czasopiśmie naukowym „Nature Communications” rzucają nowe światło na możliwości walki z lekoopornymi bakteriami przy użyciu dobrze znanych preparatów kardiologicznych. Naukowcy dowiedli, że kandesartan cileksetylu, powszechnie stosowany w leczeniu nadciśnienia tętniczego, wykazuje aktywność przeciwdrobnoustrojową wymierzoną w groźne szczepy gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA).Czym jest zjawisko zmiany przeznaczenia leków?W jaki sposób kandesartan uszkadza struktury komórkowe groźnych bakterii opornych na antybiotyki?Dlaczego najnowsze dane naukowe nie upoważniają pacjentów do samodzielnego stosowania leku kardiologicznego w czasie infekcji?
W brytyjskim hrabstwie Kent doszło do niebezpiecznego wybuchu zakażeń meningokokowych w środowisku akademickim. Sytuacja dotknęła głównie młodych, zdrowych ludzi – w kilku przypadkach doprowadziła do tragicznego finału w ciągu zaledwie kilkunastu godzin. Zrozumienie, dlaczego studenci są w grupie najwyższego ryzyka oraz jak błyskawicznie zidentyfikować pierwsze sygnały sepsy, może uratować życie w obliczu tego podstępnego zagrożenia.Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA) potwierdziła w hrabstwie Kent ognisko inwazyjnej choroby meningokokowej obejmujące około 15 przypadkówW wyniku zakażenia zmarły dwie młode osoby: osiemnastoletnia licealistka oraz dwudziestojednoletni studentWiększość zachorowań powiązano bezpośrednio z obecnością w klubie nocnym Club Chemistry w Canterbury w dniach 5, 6 i 7 marcaBakteria wywołująca chorobę może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do sepsy o piorunującym przebiegu lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowychSłużby medyczne wdrożyły akcję podawania antybiotyków osobom, które mogły mieć kontakt z patogenem w wymienionym lokalu
Według doniesień Radia Poznań, w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu doszło do zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A (WZW A), czyli tzw. chorobą brudnych rąk. Wirusa potwierdzono łącznie u dwunastu osób – siedmiorga pacjentów oraz pięciorga pracowników placówki. Wszyscy chorzy zostali poddani izolacji, natomiast służby sanitarne prowadzą dochodzenie mające na celu ustalenie źródła wybuchu ogniska. Czym jest ta choroba, skąd się bierze i jakie mogą być jej skutki? Zapytaliśmy o to lekarza.Regularne mycie rąk ciepłą wodą z mydłem redukuje ryzyko zakażenia o ponad połowę.Wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A) to jedna z najpoważniejszych chorób wynikających z zaniedbań higienicznych.Pasożyty takie jak owsiki czy lamblie mogą przetrwać na powierzchniach płaskich nawet przez wiele dni.
To temat, który wraca do nas systematycznie przy okazji sezonowych infekcji, nasilenia objawów alergii czy w ogóle, podczas rozmów na temat higieny i porządków. Wiele osób wciąż bije się z myślami: czy zmiana pościeli raz w tygodniu to przesada, czy może raz w miesiącu jest jednak w dopuszczalne? Nauka nie pozostawia złudzeń – nasze łóżko to tętniący życiem ekosystem, a zwlekanie z praniem ma wymierne skutki dla naszego zdrowia.Standardowa zmiana powłoczek nie powinna odbywać się zbyt rzadko: po 14 dniach stężenie alergenów staje się szkodliwe dla dróg oddechowychTylko pranie w minimum 60 stopniach Celsjusza skutecznie zabija roztocza i usuwa ich alergenyNaturalny puch kumuluje wilgoć szybciej niż nowoczesne wkłady syntetyczne, co skraca bezpieczny czas użytkowania powłoczek
Widok mieniącej się, kolorowej poświaty na plasterku szynki lub pieczonego schabu u wielu osób budzi natychmiastowy niepokój. Zielonkawy lub perłowy odblask bywa kojarzony z nieświeżością produktu, co sprawia, że wędlina ląduje w koszu na śmieci. To zjawisko optyczne zazwyczaj nie ma jednak związku z procesami gnilnymi. Zrozumienie natury tej „tęczy” pozwoli uniknąć marnowania dobrej jakości żywności i uspokoi domowników podczas wspólnego posiłku.Skąd się bierze “tęcza” na mięsie?Wpływ procesów technologicznych na wygląd produktuRóżnice między bezpiecznym zjawiskiem a zepsuciem wędlinySposoby na właściwe przechowywanie wyrobów mięsnych
Połączenie tradycyjnych produktów fermentowanych z naturalnymi przyprawami korzennymi to prosty sposób na wzbogacenie codziennej diety. Kefir, ceniony od wieków za swoje wartości odżywcze, w zestawieniu z imbirem tworzy kompozycję o szerokim spektrum działania. Przyjrzyjmy się faktom dotyczącym wpływu tego duetu na układ pokarmowy, odporność oraz ogólną kondycję organizmu.
Sok z kiszonej kapusty to tradycyjny produkt o wysokiej zawartości cennych składników, który od lat znajduje zastosowanie jako naturalne wsparcie procesów trawiennych. Mimo że jest produktem łatwo dostępnym i niedrogim, jego rola w codziennej diecie oraz wpływ na mikroflorę jelitową często pozostają niedocenione. Zrozumienie procesu jego powstawania oraz zasad prawidłowego spożycia pozwala w pełni wykorzystać potencjał tego naturalnego probiotyku.
Przez dekady kawa była postrzegana jako napój budzący kontrowersje, a lekarze często zalecali jej ograniczanie w trosce o zdrowie serca. Dzisiejsza medycyna, oparta na rygorystycznych badaniach epidemiologicznych, maluje jednak zupełnie inny obraz tego popularnego naparu. Zamiast zagrożenia, naukowcy dostrzegają w nim cenne źródło polifenoli i błonnika, które nie tylko wspierają układ krążenia, ale stanowią kluczowy element budowania zdrowej flory bakteryjnej w naszych jelitach.
Rozmowa dotyczyła tego, jak można zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka żołądka i jakie czynniki sprzyjają rozwojowi tej choroby. Gościem wywiadu była Joanna Konarzewska Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja. Ekspertka podkreślała, że na wiele zagrożeń mamy realny wpływ – wystarczy zadbać o zdrowie, wyeliminować część czynników ryzyka i nie ignorować niepokojących sygnałów ze strony organizmu. Jak zaznaczyła, duże znaczenie mają m.in. przewlekłe infekcje bakteryjne oraz codzienne nawyki żywieniowe. Materiał powstał na podstawie rozmowy przeprowadzonej przez Ewę Basińską z portalu Pacjenci.pl.
Sobotnie popołudnie w galerii handlowej. W witrynach mienią się kolory, kuszą promocje, a na półkach równo ustawione testery zachęcają, by sprawdzić nową szminkę czy odcień cieni. Drobna przyjemność, niewinny rytuał, a może ściąganie na siebie biologicznej bomby?– Wszystko zaczęło się przypadkiem – opowiada mikrobiolożka Dominika Ziplińska. – Byłam z koleżanką Mają, która pasjonuje się kosmetykami. Zauważyłyśmy kilka dziewczyn, które urządziły sobie "bezpłatny makijaż” przy stoisku z testerami. Wtedy pomyślałyśmy: to przecież idealny temat do zbadania! I się zaczęło.Mikrobiolog zbadała testery w czterech obecnych w Polsce drogeriachW próbkach wykryto groźne bakterieEkspertka zaleca drogeriom zwiększenie standardów higieny
Na kontynencie afrykańskim trwa najpoważniejsza od ponad ćwierć wieku epidemia cholery. W tym roku potwierdzono już ponad 300 tys. zachorowań i ponad 7 tys. zgonów — a liczby te stale rosną. Eksperci alarmują, że kryzys napędza brak dostępu do czystej wody, trudne warunki sanitarne oraz konflikty zbrojne.• W 2025 r. liczba przypadków cholery w Afryce wzrosła o ponad 30 proc.• Epidemia obejmuje już co najmniej 23 kraje• Najgorzej jest m.in. w Angoli i Burundi, gdzie zanotowano gwałtowny wzrost zachorowań• Cholera szerzy się głównie poprzez skażoną wodę i żywność• Objawy obejmują gwałtowną biegunkę, wymioty i szybkie odwodnienie• Zapobieganie zakażeniu opiera się na higienie i dostępie do bezpiecznej wody
Na pierwszy rzut oka wygląda niewinnie. Małe pudełeczko, rzędy kolorowych kwadratów – błękity, brązy, złoto i grafit. Tester cieni do powiek stoi na półce, otwarty, gotowy, by każdy mógł zanurzyć palec w pudrowej fakturze i sprawdzić, jak barwa rozjaśni spojrzenie.To rytuał znany niemal każdej kobiecie, która choć raz kupowała kosmetyki w drogerii, ale to właśnie ten produkt – cień do powiek – okazał się największym siedliskiem bakterii.Badania mikrobiologiczne testerów w drogeriach wykazały, że cienie do powiek są najbardziej zanieczyszczonym produktemNa szalkach hodowlanych znaleziono paciorkowce, gronkowce i pałeczki jelitowe – bakterie mogące powodować zapalenie spojówek i inne infekcjeEkspertka apeluje o zmiany w drogeriach – jednorazowe aplikatory, płyny dezynfekujące i lepsze przepisy higieniczne
Mikrobiom jelitowy odgrywa kluczową rolę w procesie starzenia się organizmu, regulując ogólnoustrojowy stan zapalny. Zjawisko to, znane jako inflamaging (wiek zapalny), uznawane jest za jeden z głównych czynników przyspieszających rozwój chorób i skracających długość zdrowego życia.Materiał powstał na podstawie wywiadu Ewy Basińskiej (Pacjenci.pl) z dr. hab. n. med. Jarosławem Bilińskim, specjalistą ds. mikrobiomu.
Czy testery kosmetyków w drogeriach są bezpieczne? Daria Siemion z portalu Pacjenci.pl rozmawia z Dominiką Ziplińską, mikrobiolożką i współautorką badań „Ocena czystości mikrobiologicznej testerów kosmetyków w drogeriach kosmetycznych | Assessment of microbiological purity of cosmetic testers in cosmetic drugstores”. Wyniki zaskakują – w popularnych sieciówkach znaleziono zarówno niegroźne bakterie, jak i drobnoustroje mogące wywołać infekcje.Badania wykazały obecność paciorkowców, gronkowców i pałeczek mogących powodować zakażenia, szczególnie w cieniach do powiekNajczystsze okazały się podkłady w opakowaniach z pompką, a najbrudniejsze testery używane palcamiEkspertka zaleca testowanie kosmetyków wyłącznie na dłoni i dezynfekowanie rąk oraz wprowadzenie standardów higieny i płynów do dezynfekcji przy testerach
Małgorzata Ostrowska, ikona polskiej sceny muzycznej, od dwóch dekad żyje z boreliozą – chorobą, którą określa jako trudną w leczeniu. Jej historia pokazuje, jak trudne może być rozpoznanie tej infekcji i jak przewlekle potrafi ona wpływać na życie pacjenta.Choroba zaczęła się po licznych ukąszeniach kleszczy, a diagnoza zajęła lata Borelioza ma różne postaci – od zmian skórnych po powikłania neurologiczne i stawowe Trudności diagnostyczne i nawroty objawów sprawiają, że leczenie wymaga cierpliwości i czujności
Każdy, kto doświadczył zatrucia pokarmowego, wie, jakie to straszne. Ciągłe nudności, wymioty, gorączka... Osoby, które chcą tego uniknąć powinny sprawdzić, czy przypadkiem nie mają w domu tej wody i zachować ostrożność przy zamawianiu jej w hotelach lub restauracjach. Z powodu zanieczyszczenia bakteriami kałowymi z rynku wycofano już 300 000 butelek.
Sterydy donosowe (glikokortykosteroidy stosowane miejscowo w postaci sprayu lub kropli do nosa) są szeroko stosowane w leczeniu schorzeń układu oddechowego, takich jak alergiczny nieżyt nosa, polipy nosa czy przewlekłe zapalenie zatok. Jednak wielu rodziców zastanawia się, czy podawanie takich leków dzieciom jest bezpieczne.W serii postów poświęconej sterydom donosowym laryngolog Leszek Cichosz na swoim profilu instagramowym laryngolog_na_dyzurze odpowiada na częste pytania, jakie zadają mu rodzice małych pacjentów. Czy sterydy nosowe są skuteczne i czy podawanie ich dzieciom nie stwarza zagrożenia? Sprawdzamy, co mówi specjalista.