To naturalny „ozempik”. Spala tłuszcz, wspiera odchudzanie
Nie jest lekiem, nie wymaga recepty i nie jest żadną dietetyczną nowinką. Organizm zna ten mechanizm od dawna – uruchamia go sam, zawsze wtedy, gdy dostaje określony sygnał z jelit. Efekt? Mniejszy apetyt, dłuższe uczucie sytości i sprawniejsze spalanie tłuszczu. Coraz więcej badań pokazuje, że właśnie ten naturalny proces może tłumaczyć, dlaczego niektóre tłuszcze realnie pomagają w kontroli masy ciała, zamiast jej szkodzić.
- Sygnał sytości, który powstaje w jelicie i działa na mózg
- Ten tłuszcz uruchamia spalanie zamiast odkładania
- Dlaczego naukowcy porównują ten mechanizm do leków na odchudzanie?
Sygnał sytości, który powstaje w jelicie i działa na mózg
Chodzi o cząsteczkę o nazwie oleoylethanolamide (OEA) – związek, który organizm wytwarza samodzielnie w jelicie cienkim po spożyciu określonych tłuszczów. Jej zadaniem nie jest blokowanie apetytu wprost, lecz wysłanie do mózgu precyzyjnej informacji: energia została dostarczona, nie ma potrzeby jeść dalej.
OEA działa jak biologiczny regulator przerw między posiłkami. Badania pokazują, że gdy ten szlak jest aktywny, uczucie głodu pojawia się później, a porcje stają się mniejsze. Co istotne, mechanizm ten nie opiera się na stymulowaniu układu nagrody ani na pobudzeniu – to spokojny, fizjologiczny sygnał sytości zsynchronizowany z pracą jelit i wątroby.

Ten tłuszcz uruchamia spalanie zamiast odkładania
OEA powstaje z kwasu oleinowego, czyli jednonienasyconego kwasu tłuszczowego obecnego m.in. w oliwie z oliwek, oleju rzepakowym, awokado czy orzechach. To jeden z powodów, dla których dieta oparta na takich tłuszczach bywa łączona z lepszą kontrolą masy ciała – nie tylko ze względu na kaloryczność, ale na działanie metaboliczne.
Cząsteczka OEA aktywuje receptor PPAR-α, który odpowiada za uruchamianie spalania tłuszczów i ich wykorzystanie jako źródła energii. W praktyce oznacza to przesunięcie metabolizmu w stronę lipolizy, a nie magazynowania zapasów. W badaniach obserwowano także korzystny wpływ tej cząsteczki na obwód talii, masę tkanki tłuszczowej i niektóre parametry zapalne, choć naukowcy podkreślają, że efekt ten zależy od całego stylu życia, a nie jednego składnika diety.
Dlaczego naukowcy porównują ten mechanizm do leków na odchudzanie?
Porównania do Ozempiku nie są przypadkowe. Nowoczesne leki na odchudzanie działają m.in. poprzez zwiększenie sytości i ograniczenie apetytu. OEA prowadzi do podobnego efektu końcowego, ale inną drogą – wykorzystując naturalne, ewolucyjnie ukształtowane szlaki sygnałowe uruchamiane przez tłuszcze pokarmowe.
W badaniach klinicznych suplementacja OEA była wiązana z mniejszym łaknieniem i redukcją masy ciała u części uczestników. Badania eksperymentalne sugerują również możliwy wpływ na ograniczenie stłuszczenia wątroby i poprawę metabolizmu lipidów. Eksperci podkreślają jednak jedno: nie jest to cudowny zamiennik leków, lecz element biologicznego systemu kontroli apetytu, który najlepiej działa wtedy, gdy dieta i styl życia sprzyjają jego aktywacji.
Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787831/
https://www.frontiersin.org/journals/nutrition/articles/10.3389/fnut.2025.1553288/full