Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Wraca zapomniana choroba. Na początku nie ma objawów, ale pacjent zaraża
Marta Uler
Marta Uler 26.03.2026 19:28

Wraca zapomniana choroba. Na początku nie ma objawów, ale pacjent zaraża

Wraca zapomniana choroba. Na początku nie ma objawów, ale pacjent zaraża
Fot. Canva/sasirin pamai's images

Gruźlica kojarzy się nam głównie z dawnymi czasami i literaturą piękną, jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Ta podstępna choroba zakaźna wcale nie zniknęła z mapy Polski, a ostatnie statystyki pokazują, że liczba zachorowań znów rośnie. Największym wyzwaniem pozostaje fakt, że bakteria potrafi rozwijać się w organizmie po cichu, przez co osoba zakażona nieświadomie przekazuje prątki kolejnym osobom w swoim otoczeniu.

  • Mit choroby z odległej przeszłości
  • Podstępny atak bez wyraźnych sygnałów
  • Grupy ryzyka i codzienne zagrożenia
  • Długa droga do pełnego zdrowia

Mit choroby z odległej przeszłości

Przez lata żyliśmy w przekonaniu, że gruźlica to problem, który udało się całkowicie wyeliminować dzięki szczepieniom i nowoczesnej medycynie. W drugiej połowie XX wieku liczba chorych faktycznie malała, co uśpiło czujność społeczeństwa. Obecnie statystyki globalne są jednak alarmujące. W 2023 roku na świecie zachorowało prawie 11 milionów osób, a gruźlica pozostaje jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych pod względem liczby zgonów. W Polsce po okresie pandemii COVID-19 również widać zmianę trendu. W 2022 roku odnotowano ponad 4,3 tysiąca przypadków, co oznacza wyraźny wzrost w stosunku do lat poprzednich.

Wiele osób powiela stereotyp, że to schorzenie dotyka wyłącznie osoby z marginesu społecznego lub żyjące w skrajnej biedzie. To błędne myślenie, które sprawia, że ignorujemy pierwsze symptomy. Bakterie wywołujące gruźlicę, czyli prątki, przenoszą się drogą kropelkową podczas rozmowy, śmiechu czy kaszlu. Oznacza to, że każdy z nas może mieć z nimi kontakt w sklepie, biurze czy autobusie. Polska zapadalność utrzymuje się obecnie na poziomie około 10-12 zachorowań na 100 tysięcy mieszkańców, co potwierdza, że prątki są cały czas obecne w naszym środowisku.

Przeczytaj też: Ponad milion ofiar rocznie. Znów staje się jedną z najgroźniejszych chorób świata

Podstępny atak bez wyraźnych sygnałów

Największa trudność w walce z tą chorobą polega na tym, że na samym początku pacjent czuje się całkiem dobrze. Organizm nie wysyła sygnałów, które moglibyśmy uznać za alarmujące. Brak wysokiej gorączki czy nagłego bólu sprawia, że chorzy miesiącami zwlekają z wizytą u lekarza. W tym czasie prątki niszczą tkankę płucną, a chory staje się źródłem zakażenia dla swojej rodziny i współpracowników. Często dopiero rutynowe badanie RTG klatki piersiowej ujawnia zmiany, których nikt się nie spodziewał.

Warto zwrócić uwagę na nietypowe zmiany w samopoczuciu, które trwają dłużej niż trzy tygodnie. Do najczęstszych sygnałów należą:

  • przewlekły kaszel, który nie mija po syropach,
  • zmiana charakteru dotychczasowego kaszlu (u palaczy),
  • spadek masy ciała bez stosowania diety,
  • silne poty nocne, które zmuszają do zmiany pościeli,
  • przewlekłe zmęczenie i stany podgorączkowe.

„Nie możemy powiedzieć, że tej choroby nie ma. Ona jest wśród nas, nie obok nas” – powiedział dr Tadeusz Bold, z-ca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie dla Portalu Samorządowego.

Grupy ryzyka i codzienne zagrożenia

Ryzyko zachorowania wzrasta w sytuacjach, gdy nasz układ odpornościowy jest osłabiony. Nie chodzi tu tylko o skrajne wycieńczenie, ale o codzienne problemy zdrowotne, z którymi zmaga się wielu Polaków. Na zakażenie bardziej podatne są osoby chorujące na cukrzycę, pacjenci z niewydolnością nerek oraz osoby starsze. Mężczyźni chorują statystycznie aż trzy razy częściej niż kobiety. Statystyki pokazują też, że niepokojącym zjawiskiem jest wzrost liczby zachorowań wśród dzieci poniżej 15. roku życia, co świadczy o tym, że bakteria swobodnie krąży w społecznościach.

Istotnym problemem w ostatnich latach stała się gruźlica wielolekooporna. Polega ona na tym, że standardowe antybiotyki przestają działać na prątki. Liczba takich przypadków w Polsce podwoiła się po 2022 roku. Częściowo wiąże się to z migracjami z krajów, gdzie system leczenia gruźlicy jest mniej wydolny. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są używki, brak odpowiedniej higieny oraz życie w dużym stresie, który skutecznie obniża nasze naturalne bariery ochronne przed infekcjami bakteryjnymi.

Długa droga do pełnego zdrowia

Leczenie gruźlicy w naszym kraju jest darmowe i obowiązkowe dla każdego zdiagnozowanego pacjenta. Cały proces jest bardzo czasochłonny i wymaga od chorego dużej cierpliwości. Pierwszy etap zazwyczaj odbywa się w szpitalu, w izolacji, aby pacjent przestał prątkować i zarażać innych. Trwa to zwykle od miesiąca do dwóch. Gdy lekarze stwierdzą, że chory nie stanowi już zagrożenia dla otoczenia, może on wrócić do domu i kontynuować terapię ambulatoryjnie. Cała kuracja trwa minimum pół roku, a czasem nawet znacznie dłużej.

Fundamentem sukcesu jest systematyczność. Pacjent musi przyjmować leki codziennie, dokładnie według zaleceń personelu medycznego. Samowolne przerwanie terapii, gdy tylko poczujemy się lepiej, jest ogromnym błędem. Takie zachowanie prowadzi do tego, że prątki uodparniają się na dostępne preparaty, co czyni chorobę niemal niewyleczalną. System nadzoru w Polsce obejmuje także badanie osób z najbliższego kontaktu chorego. Jeśli wiemy, że spotkaliśmy się z kimś chorym, mamy prawo do bezpłatnej diagnostyki i wykonania prześwietlenia płuc bez posiadania skierowania od lekarza rodzinnego.

Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33112107/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38783654/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40116033/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41022082/

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
kleszcz
Uwaga na kleszcze – już żerują. Choroba może prowadzić do trwałych ubytków w mózgu
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
ból brzucha/pacjent
Połowa chorych nawet nie wie, co im grozi. Pacjenci przez lata nie maja żadnych objawów
Magdalena Arcimowicz
Kichasz od pyłków? To nie jest "tylko" alergia, ale poważny problem układu odpornościowego
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: