Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > "Moje dziecko umarło na własne życzenie". Niebezpieczne środki pochodziły od lekarzy
Marta Uler
Marta Uler 10.03.2026 14:16

"Moje dziecko umarło na własne życzenie". Niebezpieczne środki pochodziły od lekarzy

"Moje dziecko umarło na własne życzenie". Niebezpieczne środki pochodziły od lekarzy
Ta historia powinna by przestrogą dla wszystkich rodziców. Fot. Shutterstock/Salivanchuk Semyon

Marta i Michał mieli przed sobą całe życie, a ich rodzice robili wszystko, by czuli się kochani i bezpieczni. Niestety, w starciu z podstępnym nałogiem i lekarzami, którzy dla zysku hurtowo wypisują silne leki przez internet, byli bezsilni. Ta historia to bolesna lekcja dla każdego rodzica – pokazuje, że tragedia może wydarzyć się w niemal każdym domu, a śmiercionośne substancje są dziś łatwiej dostępne niż alkohol, bo wystarczy kilka kliknięć w telefonie.

  • Tragiczny finał pozornie bezpiecznej zabawy
  • Mechanizm handlu receptami w sieci
  • Sygnały ostrzegawcze i zmiana zachowania dziecka
  • Skuteczne metody ochrony i wsparcia

Tragiczny finał pozornie bezpiecznej zabawy

Historię Marty i Michał opisali dziennikarze portalu wiadomości.wp.pl. Marta miała 19 lat, plany i wspierających rodziców. Cierpiała na stany lękowe, była pod opieką specjalistów, ale nikt nie przypuszczał, że jej problemy doprowadzą do śmierci na oddziale intensywnej terapii. Podczas imprezy u koleżanki zażyła mieszankę marihuany, mefedronu i oksykodonu – silnego leku opioidowego. Substancje te wyłączyły jej ośrodek oddechowy, co spowodowało nieodwracalny obrzęk mózgu. Przez 18 dni aparatura podtrzymywała jej funkcje życiowe, ale lekarze nie dawali nadziei. „Proszę nie robić sobie wielkiej nadziei” – te słowa odebrały rodzicom dziewczyny ostatnie złudzenia.

Podobny los spotkał 24-letniego Michała, który od lat zmagał się z nałogiem. Jego matka, Dorota, wielokrotnie znajdowała go w stanie odurzenia i walczyła o jego powrót do zdrowia. Niestety, pewnego ranka znalazła syna martwego w jego własnym łóżku. W obu przypadkach młodzi ludzie nie kupowali środków wyłącznie od dilerów. Śmiercionośne substancje pochodziły z legalnych źródeł – od lekarzy, którzy bez mrugnięcia okiem wystawiali recepty przez internet. „Moje dziecko umarło na własne życzenie” – mówią dziś rodzice, ostrzegając innych przed naiwnością. 

Przeczytaj też: Ministerstwo Zdrowia bierze się za fentanyl. Będzie monitorować recepty

"Moje dziecko umarło na własne życzenie". Niebezpieczne środki pochodziły od lekarzy
Recepta przez internet? To żaden problem dla nastolatka. Fot. Canva

Mechanizm handlu receptami w sieci

Wstrząsającym elementem tej historii jest rola tak zwanych „receptomatów”. To serwisy internetowe i lekarze, którzy za opłatą wystawiają e-recepty na najsilniejsze leki bez rzetelnego wywiadu medycznego. Marta otrzymała oksykodon w najmocniejszej dawce od lekarza z Łodzi, który nawet jej nie widział. Śledztwo wykazało, że Michał również „żebrał o recepty” u różnych specjalistów. Niektórzy odmawiali, widząc w systemie nadużycia, ale zawsze znajdował się ktoś, kto za parę złotych akceptował formularz online.

Skala zjawiska jest porażająca. Główny Inspektor Farmaceutyczny wskazuje, że w ciągu kilku lat liczba recept na najsilniejsze dawki oksykodonu wzrosła o 4500 procent. Choć przepisy są zaostrzane, lekarze tacy jak Michał S. czy doktor K. przez długi czas pozostawali bezkarni. Wykorzystywali oni luki w systemie i naiwność pacjentów, by generować zyski kosztem ludzkiego zdrowia i życia. Dopiero po nagłośnieniu tragedii i interwencjach prokuratury niektórzy z nich stracili prawo do wykonywania zawodu.

Sygnały ostrzegawcze i zmiana zachowania dziecka

Rodzice powinni być wyczuleni na subtelne zmiany w zachowaniu swoich dzieci, które mogą świadczyć o kontakcie z substancjami odurzającymi. Pierwszym sygnałem jest często zmiana rytmu dobowego, nadmierna senność w ciągu dnia lub bełkotliwa mowa przy braku zapachu alkoholu. Warto zwracać uwagę na oczy – nienaturalnie zwężone lub rozszerzone źrenice, które nie reagują na światło, to poważny znak ostrzegawczy. Dzieci wpadające w nałóg stają się też mistrzami manipulacji i kłamstwa, często izolują się w swoich pokojach i reagują agresją na pytania o samopoczucie.

Przedmioty znajdowane w pokoju również mówią wiele o problemie. Puste opakowania po lekach psychotropowych (benzodiazepiny, opioidy), lufki, czy nieznane przesyłki z paczkomatów powinny natychmiast wzmóc czujność. Dorota, matka Michała, zapisywała każdą taką sytuację w zeszycie: „Michał znowu coś bierze i pali. Znalazłam dwa puste opakowania po Rivotrilu”. Takie notatki mogą pomóc specjalistom w późniejszej diagnozie i leczeniu, ponieważ pokazują skalę i częstotliwość zażywania substancji.

Skuteczne metody ochrony i wsparcia

Najważniejszym krokiem w ochronie dziecka jest budowanie relacji opartej na zaufaniu, ale też… ograniczonym zaufaniu w kwestiach bezpieczeństwa. Jeśli podejrzewasz problem, nie bój się przeszukiwać rzeczy osobistych dziecka – w sytuacjach zagrożenia życia prywatność schodzi na dalszy plan. Warto również regularnie sprawdzać Internetowe Konto Pacjenta (IKP) dziecka. Choć teoretycznie do 18. roku życia rodzic powinien być obecny na każdej wizycie, nieuczciwe serwisy online często omijają ten wymóg, wystawiając e-recepty na podstawie samego numeru PESEL. Wgląd w IKP pozwoli Ci sprawdzić, czy dziecko nie „leczy się” potajemnie za Twoimi plecami.

Gdy rozmowy i prośby nie pomagają, konieczne jest skierowanie dziecka do ośrodka leczenia uzależnień. Nie ma sensu, by rodzice brali całą walkę na swoje barki – profesjonalna terapia i wsparcie psychiatryczne są tu po prostu niezbędne. W sytuacjach skrajnych, gdy dorosłe dziecko niszczy swoje życie, prawo przewiduje wniosek o przymusowe leczenie. Pamiętaj, że uzależnienie to choroba, która wyłącza instynkt samozachowawczy. Szybka reakcja i brak zgody na kłamstwa to jedyna szansa, by uniknąć najgorszego scenariusza.

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
None
Życie z tą chorobą jest jak bieg z przeszkodami. Ani pacjent, ani lekarz nie wiedzą kiedy się pojawiają
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
psychoterapeuta
Koniec z szarlatanami. Ruszają zmiany w przepisach dotyczących psychologów
apteka
GIF wycofuje lek na ból i gorączkę dla dzieci. Sprawdź domową apteczkę
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: