Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie Psychiczne > Bogdan Woronowicz: Jak rozpoznać uzależnienie od hazardu? Kluczowe sygnały ostrzegawcze
Anna Badurska
Anna Badurska 09.06.2026 09:07

Bogdan Woronowicz: Jak rozpoznać uzależnienie od hazardu? Kluczowe sygnały ostrzegawcze

Bogdan Woronowicz: Jak rozpoznać uzależnienie od hazardu? Kluczowe sygnały ostrzegawcze
Hazard wśród seniorów Fot. Canva

Pierwsze symptomy uzależnienia behawioralnego bywają niezwykle subtelne, przez co pacjenci potrafią miesiącami skutecznie maskować swój narastający problem przed otoczeniem. Zrozumienie momentu, w którym niewinna dotąd rozrywka i poszukiwanie emocji bezpowrotnie zamieniają się w destrukcyjną chorobę, stanowi absolutny fundament skutecznej interwencji. O tym, jak zidentyfikować wczesne sygnały nałogu, opowiada wybitny specjalista psychiatrii i pionier terapii uzależnień w Polsce, dr n. med. Bogdan Woronowicz, w wywiadzie na łamach serwisu Pacjenci.pl.

Utrata kontroli jako fundament problemu

Z medycznego i psychologicznego punktu widzenia kluczowym wektorem rozwoju każdego uzależnienia behawioralnego jest moment, w którym pacjent traci ostateczną sprawczość nad własnymi decyzjami. Człowiek przestaje racjonalnie oceniać sytuację i decydować o tym, kiedy odejść od stołu czy wylogować się z wirtualnego kasyna. Indywidualne, nierzadko desperackie próby narzucenia sobie abstynencji niemal zawsze kończą się bolesnym niepowodzeniem.

– Takim podstawowym objawem uzależnienia jest uszkodzenie kontroli nad pewnymi określonymi zachowaniami – wyjaśnia w programie “Zdrowo przegadany” dr n. med. Bogdan Woronowicz. – Jeżeli okazuje się, że zakładasz sobie, że nie zagrasz przez określony czas, a mimo to łamiesz własne zasady, to jest to bezsprzeczny sygnał, że ta wewnętrzna kontrola ulega poważnemu uszkodzeniu.

Jak zaznacza ekspert, czerwona lampka ostrzegawcza powinna zapalić się również wtedy, gdy gwałtownie wzrasta częstotliwość epizodów hazardowych, a zaniepokojeni bliscy zaczynają głośno sygnalizować narastający problem.

Emocjonalny rollercoaster w czterech ścianach

Patologiczny hazard drastycznie dewastuje gospodarkę neurochemiczną mózgu, co w pierwszej kolejności z brutalną siłą odbija się na codziennych relacjach rodzinnych. Domownicy często nie mają pojęcia o samym fakcie obstawiania meczów czy potajemnych wizytach w punktach gier, jednak z rosnącym lękiem obserwują gwałtowne metamorfozy w zachowaniu członka rodziny.

– Nagle taka osoba przychodzi do domu rozpromieniona i radosna albo wraca bardzo smutna, bo coś nie poszło tak, jak chciała – analizuje mechanizmy nałogu terapeuta. – Jeżeli pojawiają się tak trudne do wytłumaczenia wahania samopoczucia i nastroju, warto poważnie zastanowić się, z czego to się właściwie bierze – podkreśla gość serwisu Pacjenci.pl.

W skrajnych przypadkach w miejsce dotychczasowego spokoju pojawia się drażliwość, a nawet agresja kierowana wobec osób, które nieświadomie próbują odciągnąć uzależnionego od bezpośredniego źródła jego stymulacji.

Zmiana priorytetów i postępująca izolacja

W miarę bezlitosnego postępu choroby, dotychczasowe uniwersum pacjenta dramatycznie się zwęża. Świat relacji społecznych i dawnych zainteresowań zaczyna ograniczać się wyłącznie do świecącego monitora komputera lub dusznego wnętrza punktu bukmacherskiego. Czynności i hobby, które wcześniej stanowiły o sensie życia, zaczynają wymagać zbyt dużego wysiłku w zestawieniu z potężnym, natychmiastowym strzałem dopaminy, jaki gwarantuje wygrana w grze losowej.

– W pewnym momencie to, co dotychczas sprawiało radość i przyjemność, przestaje być ważne na korzyść tych destrukcyjnych zachowań – diagnozuje wprost dr Woronowicz.

Jak tłumaczy w rozmowie z Pacjentami wieloletni praktyk, dawne źródła satysfakcji naturalnie odchodzą na boczny tor, ponieważ wymagają zaangażowania i pracy, podczas gdy hazard oferuje ułudę szybkiego sukcesu. Taka fundamentalna zmiana życiowych priorytetów to dla otoczenia ostateczny i najbardziej drastyczny dowód na to, że patologiczny mechanizm uzależnieniaprzejął już pełną władzę nad losem chorego.

Źródło: Pacjenci

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: