Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > 52-latek myślał, że po prostu przytył. W brzuchu rozwijał się 20-kilogramowy mięsak
Marta Uler
Marta Uler 18.03.2026 21:18

52-latek myślał, że po prostu przytył. W brzuchu rozwijał się 20-kilogramowy mięsak

52-latek myślał, że po prostu przytył. W brzuchu rozwijał się 20-kilogramowy mięsak
W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie usunięto 20-kilogramowego mięsaka. Fot. Canva/Jacob Lund/https://www.facebook.com/NIOPIB

Historia 52-letniego mężczyzny, u którego brzuch rósł przez długi czas, pokazuje, jak mylące bywają sygnały wysyłane przez organizm. To, co brano za zwykłe przybieranie na wadze, okazało się ogromnym nowotworem. Zoperowali go specjaliści z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Dzięki precyzyjnej operacji pacjent wraca teraz do sprawności, a lekarze przypominają, że w przypadku rzadkich mięsaków wybór odpowiedniej placówki decyduje o szansach na życie.

  • 52-letni pacjent przeszedł operację usunięcia 20-kilogramowego nowotworu, który przez długi czas mylnie brano za objaw otyłości
  • Mięsaki to rzadkie nowotwory wywodzące się z tkanek łącznych, które często rozwijają się bezboleśnie i skrycie wewnątrz ciała
  • Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie to jeden z najbardziej doświadczonych ośrodków w Europie, wykonujący rocznie kilkadziesiąt operacji ogromnych guzów
  • Leczenie w wyspecjalizowanych placówkach referencyjnych daje o 25 procent lepsze rokowanie niż terapia w przypadkowych szpitalach
  • Podstawą skutecznej walki z chorobą jest szybka diagnostyka obrazowa oraz biopsja wykonana pod kontrolą USG lub tomografii

Nietypowe objawy i historia pacjenta

Przez wiele miesięcy 52-letni mężczyzna obserwował, jak powiększa się obwód jego brzucha. On sam oraz jego otoczenie sądzili, że to po prostu skutek przyrostu masy ciała i upływu lat. Dopiero gdy pojawiły się inne dolegliwości, lekarze wykonali badania obrazowe oraz biopsję gruboigłową. Wynik był jednoznaczny – wewnątrz ciała rósł olbrzymi, 20-kilogramowy guz - mięsak. Operacja w Narodowym Instytucie Onkologii przebiegła pomyślnie, a pacjent szybko odzyskuje formę i wraca do codziennej sprawności.

Dla zespołu profesora Piotra Rutkowskiego taki przypadek to element codziennej rutyny, a nie medialna sensacja, choć rozmiar zmiany robi wrażenie. Od stycznia lekarze wykonali już kilkadziesiąt podobnych zabiegów u pacjentów z całej Polski. 

„Nie, to nie sensacja. To nasza codzienna praca. Jednocześnie jest to dobra okazja, aby przypomnieć, że leczenie dużych guzów – szczególnie w przebiegu rzadkich nowotworów, takich jak mięsaki – powinno odbywać się w wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych” – mówi prof. Piotr Rutkowski, chirurg onkologiczny, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii.

Przeczytaj też: Marta Nieradkiewicz: "sama sobie tego guza wymacałam". To samo ma 140 tys. Polek

Charakterystyka mięsaków tkanek miękkich

Mięsaki to rzadka grupa nowotworów, które powstają w tkankach łącznych, takich jak mięśnie, tłuszcz, naczynia krwionośne czy nerwy. U dorosłych stanowią zaledwie 1 procent wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe, co sprawia, że wiedza o nich jest mniej powszechna niż w przypadku raka płuc czy piersi. Najczęstszym objawem choroby jest powiększający się, niebolesny guz. Jeśli zmiana znajduje się w brzuchu, może nie dawać wyraźnych sygnałów przez bardzo długi czas, myląc pacjenta i lekarzy pierwszego kontaktu.

„W przypadku mięsaków przestrzeni zaotrzewnowej przez długi czas może on nie dawać wyraźnych dolegliwości, a pierwsze symptomy bywają niespecyficzne – uczucie pełności, powiększenie obwodu brzucha, spadek wydolności organizmu. Zdarza się, że zmiana jest mylona z otyłością lub łagodnym rozrostem tkanek. Tak było również w przypadku 52-letniego pacjenta operowanego w Instytucie. Rosnący brzuch przez dłuższy czas interpretowano jako przyrost masy ciała. Podstawą jest szybkie wykonanie badań obrazowych i biopsji pod kontrolą USG lub tomografii komputerowej. Diagnostyka nie powinna trwać miesiącami. Im szybciej rozpoznamy mięsaka, tym większe są szanse na skuteczne leczenie” – mówi prof. Piotr Rutkowski.

Wybór miejsca leczenia ma ogromny wpływ na przyszłość chorego

Leczenie dużych guzów wymaga ogromnej wprawy i współpracy wielu specjalistów jednocześnie. Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem liczby takich zabiegów, a operowane tam zmiany mają przeciętnie od 25 do nawet 70 centymetrów długości. Statystyki pokazują, że wybór miejsca leczenia ma ogromny wpływ na przyszłość chorego i ryzyko wystąpienia komplikacji po operacji.

„W ośrodku referencyjnym duży guz nie jest wydarzeniem medialnym, lecz wyzwaniem klinicznym, do którego jesteśmy przygotowani. Odsetek powikłań w klinice wynosi około 12 procent, przy średniej światowej w wyspecjalizowanych ośrodkach sięgającej około 20 procent. Jeszcze istotniejsze są wyniki odległe. W ośrodkach referencyjnych szanse na przeżycie i wyleczenie nawet w przypadku dużych mięsaków sięgają około dwóch trzecich pacjentów. Leczenie poza takimi centrami może oznaczać nawet o około 25 procent gorsze rokowanie. W przypadku nowotworów rzadkich liczba wykonywanych zabiegów bezpośrednio koreluje z wynikami leczenia. To zjawisko potwierdzone w wielu analizach międzynarodowych. Dlatego koncentracja leczenia w ośrodkach referencyjnych jest tak ważna” – mówi prof. Piotr Rutkowski.

Droga do zdrowia i systemowe wsparcie

Proces powrotu do sprawności po usunięciu 20-kilogramowego obciążenia wymaga czasu i profesjonalnego wsparcia. Pacjenci przechodzą tzw. prehabilitację, czyli przygotowanie organizmu do wysiłku, jakim jest operacja. Narodowy Instytut Onkologii należy do europejskiej sieci EURACAN, co pozwala na stałą wymianę doświadczeń z najlepszymi lekarzami na świecie. Dzięki temu pacjent ma pewność, że proces jego leczenia jest monitorowany i raportowany według najwyższych standardów.

„Najistotniejsze nie jest to, jak duży był guz, lecz to, czy pacjent trafił tam, gdzie mógł otrzymać kompleksowe, bezpieczne i radykalne leczenie. Nasze wyniki są raportowane i porównywane z najlepszymi ośrodkami w Europie. To stały proces doskonalenia jakości leczenia. Pacjent powinien mieć pewność, że trafia do miejsca, które działa według najwyższych standardów. W przypadku mięsaków miejsce terapii może realnie decydować o szansach na przeżycie” – podsumowuje prof. Piotr Rutkowski.

Źródła:
https://nio.gov.pl/zespol-chirurgow-w-nio-usunal-20-kilogramowy-guz
https://www.pkpo.pl/

Marta Uler
O autorze
Marta Uler
Redaktor Pacjenci
Z wykształcenia dziennikarka. Po studiach ukończyła podyplomowo dietoterapię i psychodietetykę, a także kurs dietetyki i odchudzania. W swoich artykułach łączy wiedzę z zakresu zdrowia fizycznego, psychicznego i świadomego odżywiania. Pisze o chorobach, jedzeniu, stresie, odporności, a także o tym, jak codzienne wybory wpływają na nasze samopoczucie i energię do życia. 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
None
Lekarze nazywają ją „kosmiczną terapią”. Już ponad 700 Polaków ją otrzymało
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
None
Po tym poznasz, że masz boreliozę. Objawy są charakterystyczne
None
Nie ćwiczysz? Lepiej zacznij. Dr Oleszczuk: o męskim zdrowiu decydują mięśnie
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: