Który czas jest lepszy dla zdrowia? Naukowcy znaleźli odpowiedź
Dziś rano wielu z nas mogło pospać godzinę dłużej, bo w nocy przestawiliśmy zegarki na czas zimowy. Dla jednych to dobra wiadomość, dla innych kolejny znak, że czas skończyć z przestawianiem wskazówek dwa razy w roku. Okazuje się, że sprawa ma znaczenie nie tylko dla naszego samopoczucia. Naukowcy zwracają uwagę, że zmiany czasu mogą rozregulowywać wewnętrzny zegar organizmu, zaburzać sen, a nawet wiązać się ze wzrostem ryzyka niektórych problemów zdrowotnych. Który czas jest dla nas korzystniejszy i co na ten temat mówią badania?
- Zmiana czasu dwa razy w roku to nie tylko niedogodność związana z przestawianiem zegarków
- Badania wskazują, że wiosenne przesunięcie czasu może zaburzać sen i rytm okołodobowy, a także wiązać się z krótkotrwałym wzrostem ryzyka niektórych chorób
- Część najważniejszych organizacji zajmujących się medycyną snu i chronobiologią opowiada się za rezygnacją ze zmian czasu i wprowadzeniem stałego czasu standardowego, nazywanego w Polsce czasem zimowym
Czas standardowy – naturalny sprzymierzeniec organizmu
Ludzki organizm funkcjonuje zgodnie z rytmem okołodobowym, który reguluje między innymi senność, czuwanie, temperaturę ciała i wydzielanie hormonów. Jednym z najważniejszych czynników synchronizujących ten rytm jest światło słoneczne.
Poranna ekspozycja na światło pomaga dostosować wewnętrzny zegar biologiczny do cyklu dnia i nocy. Z kolei jasne światło wieczorem może opóźniać zasypianie. Dlatego przesunięcie zegara do przodu, charakterystyczne dla czasu letniego, może utrudniać synchronizację rytmu biologicznego z porami pracy, nauki i odpoczynku.
Amerykańska Akademia Medycyny Snu (American Academy of Sleep Medicine, AASM) rekomenduje zniesienie sezonowych zmian czasu i stosowanie przez cały rok czasu standardowego. Podobne stanowisko przedstawiło Sleep Research Society. Organizacje te argumentują, że stały czas standardowy lepiej odpowiada fizjologii człowieka, szczególnie ze względu na dostępność światła rano.
Nie oznacza to, że zegar biologiczny każdego człowieka idealnie pokrywa się z lokalnym czasem standardowym. Na synchronizację wpływają również położenie geograficzne, indywidualny chronotyp i codzienne nawyki.
Zmiana czasu na letni – co wiadomo o jej szkodliwości?
Przejście na czas letni oznacza przesunięcie zegarów o godzinę do przodu. Osoby, które nie mogą odpowiednio przesunąć pory wstawania, tracą wówczas część czasu przeznaczonego na sen. Organizm musi jednocześnie dostosować swój rytm do nowych godzin aktywności i ekspozycji na światło.
Badania epidemiologiczne wskazują, że w okresie bezpośrednio po wiosennej zmianie czasu może wzrastać ryzyko niektórych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Metaanaliza opublikowana w 2024 roku, obejmująca 12 badań z 10 krajów, wykazała około 4-procentowy wzrost względnego ryzyka zawału serca po wiosennej zmianie czasu. Wynik ten nie oznacza, że ryzyko zawału u każdej osoby zwiększa się o 4 punkty procentowe. Chodzi o względną zmianę ryzyka obserwowaną w analizowanych populacjach.
Badacze analizowali również możliwe związki między zmianą czasu a udarami mózgu oraz innymi problemami zdrowotnymi. Wyniki nie są jednak na tyle jednolite, aby stwierdzić, że wiosenne przesunięcie zegarów zawsze prowadzi do wzrostu ryzyka – potrzeba w tym zakresie dalszych badań.
W praktyce szczególną uwagę na regularność snu powinny zwracać osoby z chorobami układu krążenia oraz osoby, które już wcześniej śpią zbyt krótko.
Co rekomendują organizacje naukowe?
W stanowisku opublikowanym w Journal of Clinical Sleep Medicine w 2024 roku American Academy of Sleep Medicine opowiedziała się za rezygnacją z sezonowych zmian czasu. Autorzy uzasadniają to tym, że stały czas standardowy „najlepiej odpowiada biologii ludzkiego rytmu okołodobowego”
Podstawą tych rekomendacji są przede wszystkim wiedza o rytmie okołodobowym, znaczenie porannej ekspozycji na światło oraz możliwe konsekwencje zaburzeń snu.
Zobacz także: 13. emerytura w 2027 roku. Tyle pieniędzy trafi na konta seniorów