Tyle wynoszą emerytury polskich biskupów. Kwota szokuje
Większość emerytów w Polsce musi uważnie planować miesięczne wydatki. Tymczasem świadczenia przypisywane niektórym emerytowanym biskupom sięgają kilkunastu, a nawet ponad 20 tys. zł miesięcznie. Nie każdy hierarcha otrzymuje jednak takie pieniądze, a najwyższe podawane kwoty są medialnymi szacunkami. Różnice stają się szczególnie wyraźne, gdy zestawi się je z emeryturami wypłacanymi przeciętnemu seniorowi.
- Szacowana emerytura biskupa może wynosić od 5 do 7,5 tys. zł brutto
- W przypadku niektórych hierarchów pojawiają się kwoty znacznie wyższe
- Na wysokość świadczenia wpływają lata pracy i opłacane składki, a nie sam tytuł biskupa
- Wielu biskupów na emeryturze ma zapewnione także mieszkanie i utrzymanie
Ile wynosi emerytura polskiego biskupa? Te kwoty zwracają uwagę
Nie ma jednej, obowiązującej wszystkich biskupów stawki emerytury. Według szacunków portalu NewMedia24 hierarchowie mogą przeciętnie otrzymywać od 5 do 7,5 tys. zł brutto miesięcznie. To kwoty szacunkowe, a nie oficjalny wykaz wypłat dla wszystkich emerytowanych biskupów. Rzeczywista wysokość emerytury zależy od indywidualnej historii ubezpieczenia, dlatego dwóch duchownych pełniących podobne funkcje nie musi otrzymywać tyle samo.
Dla porównania od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura z ZUS wynosi 1978,49 zł brutto, a przeciętne świadczenie to około 4492 zł brutto. Już dolna granica szacowanej emerytury biskupiej przewyższa zatem średnią emeryturę w Polsce. Górna oznacza różnicę jeszcze bardziej odczuwalną w domowym budżecie. Trzeba jednak pamiętać, że mowa o porównaniu kwot brutto i o szacunkach dotyczących konkretnej grupy duchownych, a nie o gwarantowanym świadczeniu przysługującym każdemu biskupowi.
Zobacz też: Podwaja ryzyko raka żołądka. Naukowcy wskazują na jeden produkt
Emerytura abp. Sławoja Leszka Głódzia i Marka Jędraszewskiego. Padają ogromne kwoty
Najwyższe kwoty pojawiają się przy nazwiskach hierarchów, którzy oprócz działalności kościelnej pełnili również inne funkcje. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest abp Sławoj Leszek Głódź, były biskup polowy Wojska Polskiego. Według medialnych wyliczeń jego miesięczne świadczenia mogą wynosić łącznie nawet około 23 tys. zł. Na tę sumę ma się składać około 18 tys. zł emerytury generalskiej oraz około 5 tys. zł świadczenia związanego z wcześniejszą działalnością kościelną. Są to jednak kwoty podawane w doniesieniach medialnych, nie urzędowe potwierdzenie konkretnego przelewu.
Wysokie świadczenie przypisuje się także abp. Markowi Jędraszewskiemu, byłemu metropolicie krakowskiemu. Jak podawała „Gazeta Wyborcza”, jego emerytura może wynosić co najmniej 15 tys. zł miesięcznie. Także w tym przypadku należy mówić o doniesieniach i szacunkach, nie o jednolitej stawce dla biskupów. Zestawienie obu nazwisk pokazuje przede wszystkim, jak mocno na końcową sumę mogą wpływać różne źródła uprawnień emerytalnych. Nie oznacza to, że każdy duchowny po zakończeniu posługi otrzyma podobną kwotę.
Zobacz też: Jesz normalnie i chudniesz o 8%. Nauka potwierdza moc tej rośliny
Skąd biorą się emerytury duchownych? Znaczenie ma ZUS i Fundusz Kościelny
Samo objęcie urzędu biskupa nie daje specjalnego dodatku do emerytury. Podstawowe zasady obliczania świadczenia są związane ze zgromadzonym kapitałem, okresem ubezpieczenia i wysokością opłacanych składek. Dlatego znaczenie może mieć nie tylko praca duszpasterska, ale również wcześniejsza aktywność poza strukturami kościelnymi. To wyjaśnia, dlaczego szczególnie wysokie sumy pojawiają się przy osobach, które przez wiele lat wykonywały zadania uprawniające je do innych świadczeń.
W przypadku duchownych istotne jest również finansowanie składek ubezpieczeniowych. Część z nich może być pokrywana ze środków publicznych za pośrednictwem Funduszu Kościelnego. W budżecie państwa na 2026 rok przewidziano dla tego funduszu ponad 272 mln zł, z czego większość ma zostać przeznaczona na składki ubezpieczeniowe duchownych. Nie oznacza to, że cały fundusz jest wypłacany biskupom w formie emerytur. Chodzi o mechanizm finansowania składek, z których później wynikają uprawnienia do świadczeń.
Biskupi po przejściu na emeryturę. Nie chodzi tylko o pieniądze na koncie
Porównując sytuację emerytowanych hierarchów i innych seniorów, trzeba spojrzeć również na codzienne koszty życia. W przypadku wielu biskupów Kościół pokrywa wydatki związane z mieszkaniem, wyżywieniem i bieżącą opieką. Oznacza to, że otrzymywane co miesiąc pieniądze nie zawsze muszą służyć opłaceniu wszystkich podstawowych rachunków. Dla osób samodzielnie finansujących czynsz, jedzenie i inne potrzeby jest to istotna różnica, której nie widać w samym porównaniu wysokości emerytur.
Przykładem jest abp Marek Jędraszewski, który po zakończeniu pełnienia funkcji metropolity w listopadzie 2025 roku zamieszkał w zabytkowej plebanii parafii św. Floriana w centrum Krakowa, nazywanej krakowskim Castel Gandolfo. W Kościele katolickim ukończenie 75 lat jest granicą wieku związaną z odchodzeniem biskupów z urzędu, a więc wyższą niż ustawowy wiek emerytalny w Polsce: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wysokość świadczenia to zatem tylko jedna część obrazu. Drugą są warunki utrzymania po zakończeniu aktywnej posługi, które mogą wyraźnie odróżniać sytuację kościelnych hierarchów od codzienności wielu polskich emerytów.
Zobacz też: Do 2000 złotych dla rodziców. Niektórym cofną przelewy