Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Żywienie > "Wieczne chemikalia" i rakotwórczy chrom wykryte w wodzie mineralnej
Daria  Siemion
Daria Siemion 26.06.2026 10:19

"Wieczne chemikalia" i rakotwórczy chrom wykryte w wodzie mineralnej

"Wieczne chemikalia" i rakotwórczy chrom wykryte w wodzie mineralnej
W wodach mineralnych wykryto groźne substancje Fot. Shutterstock / moryachka7

Woda butelkowana uchodzi za jeden z najzdrowszych wyborów na co dzień. Niezależne analizy laboratoryjne niemieckiego magazynu ÖKO-TEST pokazują jednak, że nie każda butelka zawiera wyłącznie krystalicznie czystą wodę. W części wód mineralnych i źródlanych wykryto szkodliwe substancje przemysłowe – PFAS oraz chrom sześciowartościowy.

Niezależne badania ÖKO-TEST

Powszechne przekonanie o absolutnej czystości wód butelkowanych jest coraz częściej weryfikowane przez niezależne analizy laboratoryjne. Najnowszy raport opublikowany przez renomowaną niemiecką organizację konsumencką Öko-Test rzuca nowe światło na jakość produktów dostępnych na rynku handlowym. 

Badaniu poddano ponad 50 popularnych marek wód mineralnych i źródlanych. Wyniki analiz jednoznacznie wykazały, że woda butelkowana bywa wektorem istotnych zagrożeń toksykologicznych, takich jak metale ciężkie, pozostałości środków ochrony roślin oraz zanieczyszczenia przemysłowe o wysokiej trwałości środowiskowej. Raport ten stanowi istotny sygnał alarmowy zarówno dla organów regulacyjnych, jak i dla samych konsumentów.

Zanieczyszczenie chromem sześciowartościowym i metalami ciężkimi

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków płynących z raportu Öko-Test jest skala zanieczyszczenia ujęć wód metalami ciężkimi. W przypadku wód niegazowanych, na 53 poddane analizie produkty, aż 21 z nich wykazało ewidentne anomalie składu, w tym obecność arsenu oraz silnie toksycznego chromu sześciowartościowego [Cr(VI)].

Sześć z testowanych marek (w tym m.in. Emsland Quelle Naturelle oraz Thüringer Waldquell Still) otrzymało notę niedostateczną z powodu drastycznego przekroczenia dopuszczalnych norm dla chromu

Z punktu widzenia medycyny środowiskowej i toksykologii, chrom(VI) jest groźnym zanieczyszczeniem przemysłowym o udowodnionym potencjale kancerogennym (w przeciwieństwie do chromu trzeciowartościowego, który jest niezbędnym mikroelementem). 

Systematyczna ekspozycja pokarmowa na ten związek prowadzi do intensywnego stresu oksydacyjnego, który uszkadza struktury DNA i istotnie koreluje ze wzrostem ryzyka wystąpienia nowotworów układu pokarmowego — w szczególności raka żołądka, jelit oraz dwunastnicy.

Problem „wiecznych chemikaliów” (PFAS) i kwasu trifluorooctowego (TFA)

O ile zanieczyszczenie metalami ciężkimi ma zazwyczaj charakter punktowy i dotyczy konkretnych, gorzej zabezpieczonych ujęć, o tyle detekcja substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) ujawniła problem o skali systemowej i globalnej. Raport Öko-Test alarmuje o wykryciu kwasu trifluorooctowego (TFA) w niemal wszystkich badanych próbkach wód.

TFA, zaliczane do grupy tzw. „wiecznych chemikaliów”, to syntetyczne związki, które nie ulegają biodegradacji w środowisku naturalnym. Poprzez opady atmosferyczne oraz spływy z obszarów rolniczych i przemysłowych przenikają one sukcesywnie do głębokich warstw wodonośnych. 4

Instytucje regulacyjne, w tym Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA), prowadzą intensywne prace nad oficjalną klasyfikacją TFA jako związku zagrażającego rozrodczości. Chroniczne spożywanie wody zanieczyszczonej PFAS wiąże się z szeregiem poważnych ryzyk zdrowotnych, do których należą:

  • zaburzenia płodności oraz potencjalne działanie teratogenne (toksyczne dla płodu),
  • dysfunkcje tarczycy i rozregulowanie układu endokrynnego (hormonalnego),
  • zwiększone ryzyko strukturalnego uszkodzenia miąższu wątroby (hepatotoksyczność).

Pozostałe zanieczyszczenia śladowe: pestycydy, uran i bor

Analiza wód gazowanych dostarczyła równie niepokojących danych, wskazujących na to, że naturalne bariery geologiczne nie są już w stanie w pełni odfiltrować chemii przemysłowej. W próbkach zidentyfikowano szereg dodatkowych substancji o potwierdzonym działaniu szkodliwym:

  • Metabolity pestycydów (wykryte m.in. w markach Justus Brunnen i Salvus), stanowiące bezpośrednią pochodną intensywnej działalności rolniczej w rejonach zlewni.
  • Uran (stwierdzony w wodzie Bad Dürrheimer Classic) – promieniotwórczy pierwiastek o wybitnie nefrotoksycznym charakterze, którego stała obecność w diecie prowadzi do uszkodzenia i niewydolności nerek.
  • Bor (wykryty w Basinus Bonaris) – pierwiastek, którego nadmierna podaż prowadzi do bioakumulacji w tkankach i istotnych zaburzeń gospodarki wapniowej ustroju.

Wysoce niepokojącym precedensem było wykrycie w jednej z próbek sztucznych substancji słodzących. Stanowi to bezpośredni, laboratoryjny dowód na to, że woda uznawana za głębinową i odizolowaną miała fizyczny kontakt ze współczesnymi ściekami komunalnymi.

Jakość wód i monitoring w Polsce

W odniesieniu do wyników badań europejskich, sytuacja hydrologiczna i sanitarna w Polsce również wymaga szczególnej uwagi. Choć wody podziemne (głębinowe) charakteryzują się ogólnie wyższą stabilnością niż wody powierzchniowe, rosnąca presja antropogeniczna i przemysłowa sukcesywnie zagraża ich długoterminowej czystości. Raporty Najwyższej Izby Kontroli (NIK) dotyczące stanu środowiska w Polsce regularnie wskazują na problem postępującej degradacji chemicznej części wód.

Kluczowym problemem w ujęciu krajowym pozostaje tzw. luka prawna w zakresie monitorowania „wiecznych chemikaliów”. W Polsce wdrożenie unijnej dyrektywy 2020/2184 w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi — która wprowadza rygorystyczne limity dla sumy związków PFAS — objęte było okresem przejściowym. Pełny obowiązek rutynowego i bezwzględnego monitorowania tych substancji w wodzie przeznaczonej do spożycia wszedł w życie w styczniu 2026 roku.

Oznacza to, że przez długi czas parametry te nie były standardowo i powszechnie weryfikowane przez wszystkich producentów wód butelkowanych oraz zakłady wodociągowe. W efekcie konsumenci mogli być przez lata poddawani nieświadomej ekspozycji na związki fluoroorganiczne, których kumulacja w organizmie ujawnia negatywne skutki zdrowotne dopiero po czasie.

Jaką wodę najlepiej pić, skoro nie butelkowaną?

Biorąc pod uwagę przedstawione wyniki analiz laboratoryjnych, eksperci z zakresu medycyny środowiskowej zalecają wdrożenie następujących działań prewencyjnych:

Rotacja marek: Rezygnacja z wieloletniej lojalności wobec jednego producenta lub jednego źródła wody. Regularna zmiana spożywanych wód minimalizuje ryzyko permanentnego kumulowania w organizmie specyficznego zanieczyszczenia, które może być charakterystyczne dla konkretnego ujęcia geologicznego.

Zaawansowana filtracja domowa: W celu całkowitej i skutecznej redukcji ekspozycji na zanieczyszczenia przemysłowe, metale ciężkie oraz związki typu PFAS, najbardziej uzasadnioną technicznie i inżynieryjnie metodą jest stosowanie domowych systemów filtracyjnych opartych na technologii odwróconej osmozy (RO) z odpowiednią remineralizacją.

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: