Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Wiele nowotworów leczonych jest "na wyrost". To epidemia nadwykrywalności raka
Marta Uler
Marta Uler 05.03.2026 08:00

Wiele nowotworów leczonych jest "na wyrost". To epidemia nadwykrywalności raka

Wiele nowotworów leczonych jest "na wyrost". To epidemia nadwykrywalności raka
W przypadku mammografii nadwykrywalność może wynosić od kilku do nawet 30 procent przypadków. Fot. Canva/Karola G./Pexels

Współczesna medycyna dysponuje niezwykle czułymi narzędziami diagnostycznymi, które pozwalają dostrzec najmniejsze zmiany w ludzkim organizmie. Paradoksalnie, ta precyzja staje się źródłem zjawiska nadwykrywalności, czyli rozpoznawania nowotworów, które nigdy nie dałyby objawów ani nie skróciły życia pacjenta. Coraz częściej diagnozujemy zmiany nieistotne klinicznie, których agresywne leczenie przynosi więcej strat niż korzyści.

  • Nadwykrywalność dotyczy zwłaszcza nowotworów prostaty, tarczycy, płuca oraz raka piersi (np. postać DCIS)
  • Wzrost liczby diagnoz często wynika z postępu technologicznego, a nie z faktycznej epidemii zachorowań
  • Zjawisko „lead-time bias” sprawia, że wykrywamy chorobę wcześniej, ale nie zawsze przekłada się to na dłuższe życie
  • Szacuje się, że w przypadku mammografii nadwykrywalność może wynosić od kilku do nawet 30 procent przypadków
  • Kluczem do bezpieczeństwa jest wybieranie tylko tych badań przesiewowych, które realnie obniżają śmiertelność

Mechanizmy „epidemii” diagnoz

Nadwykrywalność to nie błąd lekarza czy sprzętu – to rozpoznanie zmiany, która biologicznie jest nowotworem, ale w praktyce nie stanowi zagrożenia. Do nadwykrywalności dochodzi głównie przez biasy przesiewowe, takie jak selekcja guzów wolnorosnących. Badania częściej wyłapują zmiany o łagodnym przebiegu, które trwają w organizmie latami bezobjawowo, podczas gdy agresywne nowotwory rozwijają się zbyt szybko, by trafić na nie podczas rutynowej kontroli.

Postęp technologiczny, w tym coraz czulsze aparaty USG czy biopsje, pozwala na wykrycie zmian indolentnych. Są to nowotwory niegroźne w skali życia danej osoby. Dodatkowo występuje tzw. obligatoryjna nadwykrywalność, gdy pacjent posiada nowotwór, ale umiera wcześniej z zupełnie innych przyczyn, na przykład z powodu chorób układu krążenia.

Przeczytaj też: Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV. Lekarz tłumaczy, jak się ustrzec przed rakiem

Wiele nowotworów leczonych jest "na wyrost". To epidemia nadwykrywalności raka

Pułapki badań przesiewowych

Programy skriningowe uratowały tysiące osób, ale jest też druga strona medalu. Badania sugerują, że u kobiet po 70. roku życia nadrozpoznawalność raka piersi jest zjawiskiem powszechnym. W tej grupie wiekowej wiele wykrytych zmian to nowotwory, które nie zdążyłyby wpłynąć na zdrowie przed naturalnym końcem życia. Mimo to standardowe procedury często narzucają inwazyjne kroki medyczne.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku raka tarczycy. W krajach, które wprowadziły masowe badania przesiewowe szyi, liczba diagnoz wzrosła kilkukrotnie. Jednocześnie śmiertelność pozostała na niemal niezmienionym poziomie. To jasny dowód naukowy na to, że medycyna zaczęła leczyć zmiany, które bez ingerencji lekarza nie wyrządziłyby nikomu szkody.

Skutki niepotrzebnej terapii

Decyzja o leczeniu „na wyrost” niesie ze sobą poważne ryzyko fizyczne i psychiczne. Operacje, chemioterapia czy naświetlania to procedury obciążające organizm, które wywołują trwałe skutki uboczne. Pacjenci zmagają się z ranami pooperacyjnymi, zaburzeniami hormonalnymi czy problemami z układem moczowym, choć sam nowotwór nie stanowił dla nich wyroku.

Eksperci alarmują, że nadwykrywalność nieuchronnie prowadzi do nadleczenia. Wiąże się to nie tylko z kosztami dla systemu ochrony zdrowia, ale przede wszystkim z ogromnym obciążeniem dla człowieka.

"Diagnoza nowotworu nieistotnego klinicznie sprawia, że osoba, której zdrowie i życie nie jest zagrożone, nagle staje się pacjentem onkologiczny, co powoduje stres i wymusza reorganizację życia zawodowego, rodzinnego. Jednak przede wszystkim prowadzi do niepotrzebnego, inwazyjnego leczenia, które może przynieść więcej szkód niż pożytku i którego negatywne skutki pacjent będzie odczuwał często do końca życia; możemy obniżyć jakość życia pacjenta, spowodować trwałe powikłania" – alarmuje prof. Paweł Rajwa w Pulsie Medycyny.

Jak zachować rozsądek w diagnostyce?

Rozwiązaniem problemu nie jest rezygnacja z dbania o zdrowie, lecz świadome podejście do wyników. Coraz częściej zaleca się strategię aktywnego nadzoru, zwłaszcza w raku prostaty. Polega ona na regularnym monitorowaniu zmiany zamiast natychmiastowego wycinania guza. Jeśli nowotwór nie wykazuje cech agresywności, pacjent może bezpiecznie unikać inwazyjnej terapii przez dekady.

Współczesna onkologia dąży do tego, by badania przesiewowe oferować tylko tam, gdzie udowodniono realny spadek umieralności. Indywidualizacja medycyny pozwala dziś na odróżnienie pacjentów wymagających natychmiastowej pomocy od tych, dla których najlepszym lekarstwem jest czujność i regularna kontrola bez użycia skalpela.

Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28765855/
https://www.mp.pl/artykuly/54743,nadwykrywalnosc-nowotworow-zlosliwych
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16677422/
https://katalog.uafm.edu.pl/cgi-bin/koha/opac-detail.pl?biblionumber=176223
https://www.cancer.gov/types/thyroid/hp/thryoid-screening-pdq
https://www.wardblacklaw.com/blog/the-long-lasting-effects-of-unnecessary-chemotherapy/
https://d-nb.info/1165889471/34

Wybór Redakcji
wycofane leki
GIF pilnie wycofuje ten lek z całej Polski. "Rygor natychmiastowej wykonalności"
6 wczesnych symptomów nowotworu
6 wczesnych symptomów nowotworu. Tak organizm błaga o pomoc
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
15 lat badań potwierdza, że ten nowotwór jest wyleczalny
Przełom w onkologii. 15 lat badań potwierdza, że ten nowotwór jest wyleczalny
nowotwór
Przy tych objawach od razu idź do lekarza. Onkolog ostrzega, to może być rak
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: