Stan zapalny na talerzu. Te produkty karmią chorobę, choć uchodzą za zdrowe
Przewlekły stan zapalny nie zaczyna się w gabinecie lekarskim, ale w codziennych wyborach żywieniowych. Produkty uznawane za neutralne, a czasem wręcz zdrowe, mogą po cichu podsycać procesy zapalne i niszczyć jelita. Dieta przeciwzapalna nie polega na modnych zakazach, lecz na świadomej obserwacji reakcji własnego organizmu.
Przewlekły stan zapalny zaczyna się na talerzu
Badania pokazują, że sposób odżywiania wpływa bezpośrednio na mikrobiotę jelitową, poziom cytokin zapalnych i wrażliwość insulinową. To, co jemy codziennie, może albo wyciszać proces zapalny, albo stale go podtrzymywać.
Jak podkreśla dietetyk Marta Uler: - Bardzo często stan zapalny w organizmie podkręcają produkty, które wydają się zupełnie „normalne”, a nawet zdrowe. Należą do nich na przykład białe pieczywo, drożdżówki czy słodkie płatki śniadaniowe – jedzone regularnie szybko podbijają poziom cukru we krwi i sprzyjają przewlekłemu stanowi zapalnemu. Do tego dochodzą wędliny i gotowe dania, pełne soli, tłuszczów i różnych dodatków, których nasze jelita na dłuższą metę naprawdę nie lubią. U wielu osób problemem bywa też nabiał, zwłaszcza żółte sery i mleko – mało kto łączy później bóle brzucha, zmęczenie czy problemy skórne właśnie z nimi. No i wreszcie oleje roślinne po silnej obróbce oraz słodkie napoje, po które sięgamy bez zastanowienia, a które potrafią skutecznie dokładać swoją cegiełkę do stanu zapalnego w organizmie.
Zgodnie z badaniami to właśnie dieta wysokoprzetworzona koreluje z wyższym poziomem markerów zapalnych we krwi.

Czy dieta przeciwzapalna oznacza restrykcje?
Wbrew popularnym przekazom dieta przeciwzapalna nie jest zestawem sztywnych zakazów.
- Nie, absolutnie dieta przeciwzapalna nie polega na tym, że wszyscy zainteresowani nagle muszą wyrzucić gluten i nabiał do kosza. U części osób rzeczywiście mogą one nasilać dolegliwości, ale u innych nie powodują żadnej szkody. To bardzo indywidualna sprawa, a wpływ ma tu stan jelit, gospodarka hormonalna czy poziom stresu. Zamiast działać „na ślepo”, dużo lepiej jest się obserwować, jak organizm reaguje: na przykład na białe pieczywo czy mleko, a jak na dobrej jakości chleb na zakwasie albo fermentowany nabiał. Dieta przeciwzapalna to raczej uważność i świadoma obserwacja niż sztywne zakazy. - wyjaśnia dietetyk Marta Uler.
Co mówią badania?
Badania epidemiologiczne i interwencyjne pokazują, że model żywienia oparty na nieprzetworzonych produktach, warzywach, owocach, zdrowych tłuszczach i odpowiedniej podaży błonnika obniża poziom CRP oraz stres oksydacyjny. Potwierdza to m.in. metaanaliza opublikowana w British Journal of Nutrition, w której wykazano, że dieta śródziemnomorska istotnie redukuje markery stanu zapalnego, w tym białko C-reaktywne.
Dieta przeciwzapalna wspiera barierę jelitową, reguluje odpowiedź immunologiczną i może zmniejszać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2 oraz zaburzeń metabolicznych. Kluczowe znaczenie ma jej długofalowe stosowanie, a nie krótkotrwałe „detoksy”.
Źródło:
Calder P.C., Dietary factors and low-grade inflammation in relation to overweight and obesity, British Journal of Nutrition, 2013
Minihane A.M. et al., Low-grade inflammation, diet composition and health: current research evidence and its translation, British Journal of Nutrition, 2015
Schwingshackl L. et al., Adherence to Mediterranean diet and risk of cancer: an updated systematic review and meta-analysis, British Journal of Nutrition, 2017
Christ A. et al., Western Diet Triggers NLRP3-Dependent Innate Immune Reprogramming, Cell, 2018
Zinöcker M.K., Lindseth I.A., The Western Diet–Microbiome–Host Interaction and Its Role in Metabolic Disease, Nutrients, 2018