Trudne warunki pogodowe w województwie pomorskim postawiły lokalne służby medyczne w stan pełnej gotowości. Intensywne opady i marznący deszcz doprowadziły do oblodzenia chodników, co skutkuje nagłym napływem poszkodowanych osób do szpitali. Placówki medyczne monitorują sytuację i dostosowują swoją pracę do zwiększonych potrzeb diagnostycznych.
Wystarczy chwila nieuwagi i nieodśnieżony, oblodzony chodnik – co w ostatnich dniach ciągle się zdarza – by skończyć z urazem, zwolnieniem lekarskim i kosztami leczenia. W takiej sytuacji nie jesteśmy jednak bezradni – prawo przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Trzeba jednak wiedzieć, kto odpowiada za chodnik i jak poprawnie przejść całą procedurę.• Kto ponosi odpowiedzialność za oblodzony chodnik?• Jakie świadczenia przysługują po wypadku?• Jak dochodzić odszkodowania – procedura krok po kroku
W jednej z polskich szkół doszło do tragedii. Uczennica uderzyła się w głowę w szkole, a następnego dnia zmarła. Choć wypadki w placówkach edukacyjnych zdarzają się stosunkowo rzadko, takie zdarzenia pokazują, że bezpieczeństwo dzieci w szkołach (i nie tylko) wciąż wymaga szczególnej uwagi.Rodzice, nauczyciele i władze szkolne stają dziś przed pytaniem, jak zapobiegać podobnym dramatom w przyszłości. Ta dramatyczna sytuacja uwidacznia potrzebę pilnego przyjrzenia się procedurom bezpieczeństwa, nadzorowi oraz edukacji w zakresie reagowania na wypadki. Nie można pozwolić, by takie tragedie pozostawały jedynie bolesnymi statystykami.
Dwuletni Wojtek z Jastrzębia-Zdroju przez kilkanaście minut przebywał pod wodą. Kiedy go wyciągnięto, nie oddychał i nie miał czynności serca. Trafił do szpitala w stanie śmierci klinicznej, z temperaturą ciała poniżej 26 stopni. Po 19 dniach został wybudzony. Lekarze mówią o medycznym cudzie i podkreślają: kluczowe były szybka reakcja i zimna woda, która dała mu czas.Dwuletni chłopiec z Jastrzębia-Zdroju przeżył śmierć kliniczną po wpadnięciu do wody –lekarze go uratowaliHipotermia i szybka reanimacja odegrały kluczową rolę w walce o życie dzieckaEksperci wyjaśniają, czym jest śmierć kliniczna, jakie daje szanse i z jakimi powikłaniami trzeba się liczyć
Kolonie i letnie wyjazdy to dla dzieci świetna okazja nie tylko do beztroskiej zabawy, ale również naukowi samodzielności. Niestety, wiąże się to ze zwiększonym ryzykiem urazów. Wybite zęby, złamania kończyn, urazy głowy – w trakcie wypoczynku może wydarzyć się dosłownie wszystko. Dlatego każdy rodzic powinien zadbać przed wyjazdem o odpowiednie ubezpieczenie dziecka na kolonie. Na co zwrócić uwagę wybierając polisę? Wyjaśniamy.Kolonie to dla dzieci czas zabawy, ale i zwiększonego ryzyka urazów, dlatego warto zadbać o odpowiednie ubezpieczenie, szczególnie NNW i OC, które chronią w razie wypadków lub szkód wyrządzonych przez dzieckoW przypadku wyjazdów zagranicznych niezbędna jest polisa obejmująca koszty leczenia, transport medyczny i assistance, ponieważ podstawowe ubezpieczenia organizatora mogą nie wystarczyćGdy dojdzie do wypadku, rodzice mogą ubiegać się o odszkodowanie, a w razie zaniedbań opiekunów – również o rekompensatę z tytułu ich odpowiedzialności.
Na zdjęciach z miejsc wypadku wśród zniszczonych pojazdów często widać leżące samotnie na jezdni buty, zazwyczaj kilka metrów od ciała. Ten obraz, niezwykle przejmujący i symboliczny, jest tematem wielu dyskusji. Czy to prawda, że "śmierć zdejmuje buty"? Posłuchajmy, co mają do powiedzenia eksperci.
Od 1 kwietnia 2025 roku obowiązywać będą wyższe odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Pracownik otrzyma od 1 636 zł do 147 271 zł odszkodowania. Komu i ile będzie przysługiwało? Odpowiadamy.
W tym roku zima nie zaskoczyła drogowców; w większości miast służby działają przez całą dobę, żeby zapewnić kierowcom bezpieczną jazdę. Dobra sytuacja na jezdniach często nie znajduje odzwierciedlenia na chodnikach. Zalegające na nich śnieg, błoto i lód sprawiają, że na SOR-ach w całym kraju lawinowo przybywa przypadków urazów.Skręcona kostka, zwichnięty nadgarstek, stłuczony łokieć – takich urazów nietrudno nabawić się, kiedy nastaje prawdziwa zima. Czasem ostrożność i solidne buty nie wystarczą, by uchronić się przed upadkiem. Co robić, gdy już do niego dojdzie?