ALERT! Ptasia grypa już w Europie. Pierwszy przypadek zakażenia u człowieka potwierdzony
Europa ma pierwszy potwierdzony przypadek ptasiej grypy u człowieka. Chodzi o zakażenie wirusem grypy ptaków A(H9N2), wykryte we Włoszech u pacjenta, który wrócił z kraju spoza Europy. Brzmi alarmująco, ale eksperci uspokajają: na dziś nie ma sygnałów, by wirus przenosił się między ludźmi, a ryzyko dla ogółu społeczeństwa pozostaje bardzo niskie. To jednak ważny sygnał ostrzegawczy – bo wirus krąży intensywnie wśród ptaków, a każde takie zakażenie pokazuje, że granica między światem zwierząt i ludzi wcale nie jest tak szczelna, jak chcielibyśmy wierzyć. W dodatku - wirusy mutują.
- We Włoszech potwierdzono pierwszy w historii przypadek zakażenia ptasią grypą A(H9N2) u człowieka na terenie UE/EOG
- Pacjent zaraził się poza Europą i został zdiagnozowany w Lombardii po powrocie z kraju, w którym wirus wcześniej wykrywano u ptaków
- Europejskie służby sanitarne oceniają ryzyko dla ogółu społeczeństwa jako bardzo niskie
- Nie ma dowodów na przenoszenie tego wariantu wirusa z człowieka na człowieka
- Ptasia grypa nadal szeroko krąży wśród dzikich ptaków i drobiu w Europie, dlatego pojedyncze zakażenia u ludzi pozostają możliwe
Niepokojący precedens, ale bez powodów do paniki - na razie
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) potwierdziło, że to pierwszy w historii przypadek zakażenia człowieka wirusem A(H9N2) zgłoszony w UE/EOG. Zakażenie wykryto w regionie Lombardia we Włoszech u osoby, która wróciła z kraju pozaeuropejskiego, gdzie wirus był już wcześniej stwierdzany u ptaków. Pacjent trafił do szpitala, a włoskie służby natychmiast uruchomiły standardowe procedury: izolację, analizę kontaktów i nadzór epidemiologiczny.
Komisja Europejska przekazała, że chory ma schorzenia współistniejące, co mogło zwiększyć jego podatność na infekcję. To ważne, bo w przypadku wirusów odzwierzęcych stan zdrowia pacjenta często wpływa na przebieg zakażenia. Jednocześnie Bruksela wyraźnie zaznacza: nie ma obecnie podstaw do alarmu dla mieszkańców Europy.
Przeczytaj też: Grypa? A może alergia? Różnica czasem się zaciera
Co to za wirus - H9N2? Czy jest dla nas groźny?
W nagłówkach najczęściej pojawia się po prostu „ptasia grypa”, ale w tym przypadku chodzi o konkretny podtyp: A(H9N2). To wirus, który od lat występuje głównie u ptaków, szczególnie w części krajów Azji i Afryki. U ludzi zakażenia są rzadkie, ale nie są nowością – ECDC podaje, że od 1998 roku do końca lutego 2026 r. na świecie odnotowano 195 przypadków u ludzi w 10 krajach. Co istotne, nie zgłaszano ognisk świadczących o trwałym przenoszeniu wirusa między ludźmi.
Ten wariant określany jest zwykle jako wirus o niskiej zjadliwości u ptaków, ale to wcale nie znaczy, że można go lekceważyć. Wirusy grypy mają ogromną zdolność do zmian genetycznych. Właśnie dlatego epidemiolodzy traktują każdy przypadek „przeskoku” ze zwierzęcia na człowieka jak sygnał do wzmożonej czujności. Nie chodzi o sianie strachu, tylko o bardzo uważne śledzenie, czy wirus nie zaczyna zachowywać się inaczej niż dotąd.
Jak dochodzi do zakażenia i kto powinien uważać najbardziej?
Według włoskiego Ministerstwa Zdrowia i ECDC, zakażenie H9N2 najczęściej ma związek z bezpośrednim kontaktem z zakażonym drobiem, dzikimi ptakami albo zanieczyszczonym środowiskiem – na przykład odchodami, klatkami, powierzchniami czy materiałami używanymi przy hodowli. Dla przeciętnej osoby, która nie ma styczności z ptakami, ryzyko pozostaje minimalne. Znacznie bardziej narażeni są pracownicy ferm drobiu, weterynarze, osoby zajmujące się ubojem, handlem żywym drobiem czy usuwaniem padłych ptaków.
Objawy u ludzi bywają łagodne i przypominają zwykłą grypę: gorączka, kaszel, osłabienie, ból gardła. Zdarza się też przebieg skąpoobjawowy lub wręcz bezobjawowy. To właśnie dlatego służby sanitarne tak mocno podkreślają znaczenie nadzoru – część zakażeń może po prostu umykać bez badań laboratoryjnych. U osób starszych, przewlekle chorych lub z obniżoną odpornością przebieg może być cięższy.
Wirus wciąż krąży wśród ptaków
Najważniejsze w tej historii jest to, że nie jest sytuacja podobna do początku pandemii COVID-19. ECDC podkreśla, że obecnie ryzyko dla populacji ogólnej w UE/EOG związane z tym zdarzeniem jest bardzo niskie, a dla osób zawodowo narażonych – niskie do umiarkowanego. Nie stwierdzono też transmisji człowiek–człowiek.
Jednocześnie, w najnowszym raporcie ECDC i EFSA odnotowano, że między końcem listopada 2025 a końcem lutego 2026 wykryto w Europie 2514 przypadków wysoce zjadliwej grypy ptaków A(H5) u ptaków w 32 krajach. To pokazuje skalę krążenia wirusów ptasiej grypy na kontynencie. Im więcej ognisk u zwierząt, tym większa szansa na sporadyczne zakażenia ludzi – nawet jeśli nadal będą to zdarzenia rzadkie.
Co robić? Nie dotykać chorych ani martwych ptaków gołymi rękami, zgłaszać takie przypadki odpowiednim służbom, pilnować higieny po kontakcie ze zwierzętami i nie bagatelizować objawów grypopodobnych po pobycie w miejscach, gdzie był kontakt z drobiem.
Źrodła:
https://www.ecdc.europa.eu/en/news-events/first-human-case-influenza-ah9n2-infection-imported-eu
https://www.ecdc.europa.eu/en/publications-data/avian-influenza-overview-december-2025-february-2026
https://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/10015
https://www.ecdc.europa.eu/en/avian-influenza-humans/threats-and-outbreaks
https://www.euronews.com/health/2026/03/26/italy-confirms-first-european-human-h9n2-avian-flu-case