Hiperurykemia – nie można jej lekceważyć

Profesor Krzysztof Narkiewicz Profesor Artur Mamcarz
fot. Świat Lekarza
Autor Bożena Stasiak09.12.2020

Podwyższone stężenie kwasu moczowego, czyli hiperurykemia, to schorzenie, które wciąż często jest bagatelizowane nawet przez samych lekarzy. Tymczasem, jak oceniają specjaliści, takich przypadków będzie przybywać. A wpływ na to ma współczesny styl życia i związane z nim takie zjawiska jak epidemia otyłości, zaburzenia metaboliczne, starzenie się społeczeństwa.

Hiperurykemia rzadko występuje samodzielnie. Bardzo często idzie w parze z chorobami układu krążenia, także wieloma chorobami metabolicznymi. – i ta zależność działa w obie strony. Choroby te bowiem sprzyjają urykemii.

Dziś jest to już problem społeczny, może dotyczyć nawet ok. 5 mln Polaków. Podwyższone stężenie kwasu moczowego obserwuje się u ok. 25 – 60 proc. pacjentów z pierwotnym nadciśnieniem tętniczym oraz aż u prawie 90 proc. młodych dorosłych, u których je zdiagnozowano. Już po paru tygodniach utrzymującego się podwyższonego stężenia kwasu moczowego może rozwinąć się nadciśnienie tętnicze, a w okresie 5-letnim ryzyko to zwiększa się nawet dwukrotnie. U pacjentów ze stanem przedcukrzycowym hiperurykemia aż 9-krotnie zwiększa szansę rozwoju cukrzycy typu 2. Problem jest więc bardzo istotny, dlatego tak ważne są badania, określające poziom stężenia kwasu moczowego we krwi, które powinno się przeprowadzać regularnie. I takie badania z pewnością powinny znaleźć się w pakiecie badań profilaktycznych w planie odbudowy zdrowia Polaków, opracowywanym przez Ministerstwo Zdrowia.

- Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego oraz Europejskiego Towarzystwa kardiologicznego, badanie oceniające stężenie kwasu moczowego we krwi powinno być wykonywane regularnie, przynajmniej raz w roku, a u pacjentów ze stwierdzoną hiperurykemią, nawet dwa razy w roku. To kluczowe, biorąc pod uwagę, że kwas moczowy jest markerem ryzyka i niezależnym czynnikiem rozwoju wielu chorób układu krążenia –podkreśla prof. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Liczne badania naukowe wskazują jasno, że podwyższone stężenie kwasu moczowego jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, wpływa też niekorzystnie na ich przebieg i rokowanie. Co więcej, wraz ze wzrostem stężenia kwasu moczowego we krwi rosną wskaźniki stanu zapalnego w organizmie i pogarsza się funkcja śródbłonka naczyń wieńcowych. Dlatego pacjenci z wyższymi poziomami kwasu moczowego mają gorsze rokowania i niekorzystny przebieg m. in. w chorobach sercowo-naczyniowych, większe ryzyko zawałów, udarów, a także gorzej radzą sobie przy infekcjach – mówi prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Wydziału Lekarskiego WUM.

- Badanie stężenia kwasu moczowego jest szczególnie istotne dla osób, które znajdują się w grupie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, którzy mają nadciśnienie tętnicze, zespół metaboliczny, cukrzycę, dyslipidemię, przebyty zawał serca lub udar, chorobę nerek lub są otyli. W ich przypadku wynik powyżej 5,0 mg/dl jest już niepokojący, ponieważ już wtedy dochodzi do uszkodzenia naccyń krwionośnych – zwraca uwagę prof. Mamcarz.

Następny artykuł