Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka problemy cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja
Pacjenci.pl > Choroby > Ten środek jest w każdej wędlinie. A w takiej dawce zabił 54-latka z Nowej Dęby
Piotr Cieciuch
Piotr Cieciuch 13.03.2024 12:41

Ten środek jest w każdej wędlinie. A w takiej dawce zabił 54-latka z Nowej Dęby

mięso z targowiska
fot. Canva / Sumners Graphics

Niedawno Polskę obiegała tragiczna wiadomość dotycząca śmierci mężczyzny, który zatruł się galaretą garmażeryjną kupioną na targu w Nowej Dębie. Jak wynika z najnowszych badań, mięso zawierało wysoką ilość azotynu sodu – w porównaniu z innymi wyrobami dawka ta została znacznie przekroczona. Czym więc jest azotyn sodu? Które produkty go zawierają?

Azotyn sodu (E250) stosowany jest w mieszankach peklujących. Obecny jest w wielu wyrobach mięsnych. Nie można jednak bez specjalistycznych badań ocenić, czy dany wyrób mięsny zawiera go nadmiarze.

Czym jest azotyn sodu?

Azotyn sodu (E250) jest syntetyczną substancją konserwującą. Jego obecność w mięsie ma za zadanie chronić produkt przed rozwojem bakterii. Dzięki niemu nie dochodzi do jełczenia tłuszczu. Poprawia też wygląd mięsa, powodując, że dłużej zachowuje czerwoną barwę.

Sama obecność azotynu sodu nie jest powodem do obaw, o ile dawka ta jest zgodna z ustalonymi normami – w procesie peklowania surowego mięsa może się w nim znaleźć od 100 do 150 mg/kg produktu. W galarecie z Nowej Dęby stężenie azotynu sodu wynosiło od 16 do 19 tysięcy (!) miligramów na kilogram. Dla człowieka jest to dawka niebezpieczna. 

„Czasami żywność, która będzie bardzo dobrze wyglądała, ładnie pachniała, a poza tym będzie bardzo smaczna i nie będzie miała śladów zepsucia, może być dla nas śmiertelnie niebezpieczna, jeżeli będzie zawierała jakieś substancje w ilości przekraczającej dopuszczalne normy oraz poziomy bezpieczne dla zdrowia i życia”. – powiedział w Polskim Radiu 24 dr Marek Posobkiewicz, były główny inspektor sanitarny.

Projekt bez nazwy - 2024-03-13T123700.088.png
fot. Pixabay / Congerdesign
Śmiertelne zatrucie galaretą z targowiska. Szokujące odkrycie prokuratury Mięso chorych kurczaków w znanej sieci supermarketów. Szokujące wyniki śledztwa

W jakich produktach można znaleźć azotyn sodu (E250)?

Azotyn sodu jest kluczowym składnikiem mieszanki peklującej – peklowanie jest zabiegiem powszechnie stosowanym w przemyśle mięsnym. Sól peklowa składa się z wodnego roztworu chlorku sodu i może zawierać domieszkę np. glukozy, sacharozy, białek i kwasu askorbinowego. Jednak to od azotytnu sodu w dużej mierze zależy barwa mięsa, jego smak i zapach.

Azotyn sodu najczęściej znajduje się w przetworach mięsnych np.:

  • szynce,
  • polędwicy,
  • baleronie,
  • mortadeli,
  • salcesonie,
  • kiełbasie,
  • konserwie mielone np. turystycznej,
  • wędzonkach.

Jak rozpoznać objawy zakażenia azotynem sodu?

Objawy zatrucia sodem występują już po 30 minutach od spożycia zainfekowanego wyrobu. Są nimi:

  • zaczerwienienie skóry twarzy, szyi,
  • zawroty głowy,
  • ból brzucha (często biegunka i wymioty),
  • duszność,
  • sinica,
  • spadek ciśnienia tętniczego krwi,
  • zaburzenia wzroku,
  • obrzęk śluzówki dróg pokarmowych,
  • zapaść,
  • niekiedy silne pobudzenie psychiczne.

Uważaj na swojskie wyroby mięsne

Swojskie wyroby w obiegowej opinii uchodzą za najzdrowsze – nie ma w nich przecież całej tej „chemii”, a sprzedawca to taki „równy chłop”, który byle czego nie sprzeda. Niestety, spożywanie swojskich wyrobów mięsnych może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia, szczególnie gdy kupujemy je z niepewnego źródła. Produkty te nie zawsze są właściwie przechowywane – z tego powodu mogą znaleźć się w nich bakterie salmonelli i E.coli.

Swojskie wyroby mięsne nie zawsze są przygotowywane w higienicznych warunkach. Jedną z najczęściej występujących chorób przenoszących się przez spożycie mięsa drobiowego jest czerwonka tzw. choroba brudnych rąk. Mięso zostaje zainfekowane, gdy dotykane jest brudnymi rękami. Jest to groźna choroba objawiająca się zapaleniem jelita grubego. Charakteryzuje się przede wszystkim obecnością bolesnych stolców z krwią.

Inną groźną chorobą, która może przenosić się przez nieświeże mięso, jest toksoplazmoza. Wywołuje ją bakteria Toxoplasma gondii, a do zakażenia dochodzi po spożyciu surowego lub niedogotowanego mięsa wołowego i/lub przez kontakt ze skażoną wodą i inną żywnością.

Źródło: radiozet.pl, doz.pl

Czytaj też: 

Jesz czerwone mięso? Grożą Ci trzy poważne choroby. Naukowcy alarmują

3 najzdrowsze gatunki mięsa, które wzmacniają cały organizm. Jemy je zdecydowanie zbyt rzadko

Jesz mięso częściej niż 2 razy w tygodniu? Dietetyk ma dla Ciebie złe wieści