Jesz, choć nie jesteś głodny? Psychodietetyk tłumaczy, dlaczego tak się dzieje
Współczesny styl życia sprawia, że coraz częściej sięgamy po jedzenie nie dlatego, że organizm realnie potrzebuje energii, lecz po to, by poradzić sobie z napięciem, stresem czy emocjonalnym dyskomfortem. O mechanizmach wyboru tzw. żywności komfortowej oraz ich wpływie na zdrowie opowiedział zaproszony ekspert.
Materiał został przygotowany na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez Martę Sadkowską (Pacjenci.pl) z psychodietetykiem Mikołajem Choroszyńskim.
Karmienie emocji
Wiele osób sięga po konkretne produkty po to, by „nakarmić” emocje, a nie żołądek. Żywność komfortowa daje chwilową ulgę lub przyjemność, jednak zwykle nie dostarcza organizmowi niezbędnych składników odżywczych. W sytuacjach stresowych wybór między sałatką a czekoladą najczęściej wynika z potrzeby natychmiastowej gratyfikacji.
– Jeśli wybieramy pewne produkty ze względu na komfort, to w istocie chcemy nakarmić emocje, a nie organizm – tłumaczy Mikołaj Choroszyński.
To właśnie dlatego, mimo uczucia sytości, wciąż mamy ochotę na wysokokaloryczne przekąski.
Przyczyny podjadania
Problem nadmiernego jedzenia często nasila się wieczorem, gdy po intensywnym dniu zapada cisza. Wtedy przestają działać hormony stresu, takie jak adrenalina czy kortyzol, które wcześniej utrzymywały organizm w stanie gotowości. Gdy napięcie opada, pojawia się potrzeba sięgnięcia po coś „dobrego”, co wypełni emocjonalną pustkę.
– Żołądek może być pełny, ale emocje wciąż są głodne. Łatwo wtedy przesadzić z ilością, bo sygnał sytości fizycznej nie jest tym, który reguluje jedzenie emocjonalne – podkreśla psychodietetyk.
W takiej sytuacji jemy do momentu, aż emocje się uspokoją, co zwykle następuje znacznie później niż nasycenie fizyczne.
Skutki podjadania
Regularne sięganie po jedzenie jako sposób regulowania nastroju może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Organizm otrzymuje nadmiar energii, której nie jest w stanie wykorzystać, co sprzyja przybieraniu na wadze.
– Jedzenie pod wpływem emocji, a nie głodu fizycznego, bardzo łatwo prowadzi do nadwyżki kalorycznej, a w konsekwencji do otyłości i chorób metabolicznych – mówi Pacjentom ekspert.
Kluczowe znaczenie ma umiejętność rozpoznania impulsu oraz świadome podjęcie decyzji o innym sposobie rozładowania napięcia niż sięganie po jedzenie.
Źródło: Pacjenci