Niszczy psychikę i serce. Ryzyko depresji wzrasta trzykrotnie
Kładzenie się spać „jak wyjdzie” wydaje się niewinnym nawykiem dorosłych ludzi. Tymczasem organizm odbiera to jak nieustanny stan alarmowy. Brak stałych godzin snu to nie tylko kwestia zmęczenia, ale poważny czynnik ryzyka chorób psychicznych i kardiologicznych. Ciągłe rozregulowywanie zegara biologicznego jest dla organizmu źródłem przewlekłego stresu.
- Brak rutyny aktywuje w organizmie przewlekłą reakcję stresową.
- Chaos senny zwielokrotnia ryzyko chorób serca i depresji.
- Nieregularność niszczy naturalny rytm dobowy i uniemożliwia regenerację.
Biologiczny chaos - w ciszy, miesiącami
Wielu pacjentów bagatelizuje niewielkie różnice w porach kładzenia się do łóżka. Wydaje się, że przesunięcie snu o godzinę czy dwie w ciągu tygodnia nie ma znaczenia, jednak badania pokazują co innego. Nasze ciało posiada wbudowany naturalny zegar biologiczny, który steruje kluczowymi procesami życiowymi.
Zegar ten odpowiada za wydzielanie hormonów, regulację ciśnienia krwi, metabolizm glukozy oraz regenerację serca. Gdy pory zasypiania są zmienne, mechanizm ten ulega rozregulowaniu. Dla organizmu jest to sytuacja stresowa, która obniża jakość wypoczynku i sprawia, że ciało nie regeneruje się w pełni.
- Gdy chodzimy spać o różnych porach, to nasz zegar biologiczny jest stale rozregulowany, co jest, mówiąc bardzo ogólnie, sytuacją stresową dla całego organizmu – tłumaczy dr Bartek Kulczyński w swoim filmie.
Zagrożenie dla zdrowia psychicznego
Konsekwencje nieregularnego trybu życia są szczególnie dotkliwe dla zdrowia psychicznego. Francuscy uczeni przeprowadzili badania, które wykazały silny związek między brakiem rutyny w zasypianiu a zaburzeniami nastroju. Wyniki są alarmujące dla osób, które często zmieniają pory udawania się na spoczynek.
Ryzyko wystąpienia poważnych problemów natury psychicznej rośnie drastycznie wraz z nieregularnością snu. Nie chodzi tu tylko o gorsze samopoczucie, ale o kliniczne objawy chorobowe.
- Według przeprowadzonych badań osoby, które chodzą o różnych porach spać, mają aż trzykrotnie większe ryzyko wystąpienia objawów lękowych i pojawienia się objawów depresyjnych - podkreśla dr Bartek Kulczyński.
Nowy czynnik ryzyka chorób serca
Nieregularny sen odciska swoje piętno również na układzie krążenia. Badania sprzed 5 lat wskazują, że osoby z największymi różnicami w godzinach zasypiania są znacznie bardziej narażone na problemy kardiologiczne. Co ciekawe, ryzyko to jest niezależne od tego, czy śpimy wystarczająco długo.
Nawet przy odpowiedniej liczbie godzin snu, sama zmienność pory zasypiania stanowi zagrożenie. Osoby nieprzestrzegające stałych godzin mają ponad dwukrotnie wyższe ryzyko chorób serca.
- Nieregularna długość i pora snu mogą być nowymi czynnikami ryzyka chorób sercowo-naczyniowych – dodaje dr Bartek Kulczyński.
Utrzymanie dyscypliny w godzinach snu jest więc darmowym i skutecznym lekiem dla serca.
