To nie „sezonowe wypadanie”. Zrób test i sprawdź, czy nie tracisz za dużo włosów

Naturalne wypadanie włosów jest zjawiskiem codziennym. Jak jednak sprawdzić, czy mieścisz się w normie? Pomóc może prosty test dobowy, stosowany przez trychologów. Zobacz, na czym polega, jaka jest dzienna norma utraty włosów i kiedy warto skonsultować się ze specjalistą.
Wypadanie włosów – co jest normą?
Utrata włosów to naturalny proces, związany z cyklem ich życia. Trycholog Anna Mackojć z Instytutu Trychologii podkreśla, że przeciętnie tracimy od 50 do 100 włosów dziennie. Niektóre źródła rozszerzają tę granicę nawet do 150. Przeczytaj: Domowy test na nadmierne wypadanie włosów. Trycholożka radzi
Przekroczenie normy nie zawsze oznacza chorobę, ale ważna jest obserwacja trendu – nagły wzrost liczby wypadających włosów powinien zwrócić uwagę.
Test dobowy – jak sprawdzić liczbę wypadających włosów?
Metoda stosowana w diagnostyce trychologicznej polega na zliczeniu wszystkich włosów traconych w ciągu jednej doby:
- Umyj dokładnie włosy i wyczesz je po myciu – policz te, które wypadły.
- Podczas suszenia również zbierz i policz włosy.
- Zepnij włosy w kitkę lub warkocz i nie czesz ich do kolejnego mycia – wszystkie wypadające w tym czasie włosy zachowaj do policzenia.
- Zabezpiecz włosy na noc (np. czepkiem).
- Po upływie 24 godzin ponownie umyj włosy i zlicz te, które wypadną.
- Suma wszystkich policzonych włosów to Twój wynik dobowy.

Kiedy wynik jest niepokojący?
Wynik w normie (ok. 50–100 włosów): nie ma powodu do paniki. Warto jednak wspierać włosy dietą bogatą w żelazo, cynk i biotynę, dbać o delikatną pielęgnację i unikać nadmiernego stresu. Przeczytaj: Tanie produkty do włosów. Wydasz grosze, ale efektu nie będzie

Wynik przekraczający normę: sprawdź, czy to jednorazowa sytuacja, czy powtarzający się trend. Zwróć uwagę na dodatkowe objawy – przerzedzenie, łysienie miejscowe, łamliwość włosów, świąd czy łuszczenie skóry głowy.




































