Wyszukaj w serwisie
#PrawoiZdrowie choroby profilaktyka problemy cywilizacyjne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja dziecko
Pacjenci.pl > Najnowsze Wiadomości > Mama pięcioraczków z Horyńca zwróciła się po pomoc. Dramatyczny apel
Marta Uler
Marta Uler 04.04.2025 17:43

Mama pięcioraczków z Horyńca zwróciła się po pomoc. Dramatyczny apel

zrzutka Dominika Clarke
Fot. instagram.com/piecioraczki_z_horynca/

Losy słynnych pięcioraczków z Horyńca śledzimy już od dwóch lat. Nic dziwnego, bo rodzina jest niezwykła, a jej historia – naprawdę wzruszająca. Ostatnio mama, czyli Dominika Clarke opublikowała post na Instagramie, w którym informuje o założeniu zrzutki.

Na co zbiera pieniądze? Okazuje się, że na rzecz wręcz niezbędną do normalnego funkcjonowania Czarusia, czyli najsłabszego z pięcioraczków. 

Losy pięcioraczków z Horyńca są nam szczególnie bliskie

Poznaliśmy ich ponad dwa lata temu. 12 lutego 2023 r. Dominika i Vincent Clarke powitali na świecie pięcioraczki. Tą historią żyła wtedy cała Polska, bo takie porody nie zdarzają się często! Radość była więc ogromna. Równie wielka, już po trzech dniach, spadła na tę rodzinę tragedia. Jeden z pięcioraczków, malutki Henry, niestety zmarł.

Kolejny chłopiec, Charlie również był bardzo słaby. Podczas gdy jego siostry - Elizabeth May, Evangeline Rose, Arianna Daisy – mogły pojechać do domu i poznać resztę swojego rodzeństwa (czekała na nich siódemka braci i sióstr) – on przez wiele miesięcy pozostawał w szpitalu. 

Na szczęście, powoli doszedł do takiego stanu zdrowia, że lekarze pozwolili mu pojechać do domu. We wrześniu 2023 dołączył do rodziny, ale wciąż borykał się z problemami zdrowotnymi. Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj: Mama pięcioraczków z Horyńca usłyszała diagnozę. “Czułam pustkę w głowie”

Niektóre kapsułki łykamy bez zastanowienia. Lekarka: tylko te trzy suplementy są bezpieczne Dodaj kroplę do kąpieli. Twoje paznokcie staną się mocne i błyszczące

Trudny rozwój Czarusia

Dzięki mediom społecznościowym, które prowadzi mama pięcioraczków, pani Dominika, dokładnie wiemy, jak wyglądał trudny i żmudny proces rozwoju i rehabilitacji Czarusia. Długo musiał być odżywiany przez rurkę, miał problemy z połykaniem, długo nie siadał, nie wstawał na kolana. Podczas gdy jego siostry śmigały dookoła niego jak frygi, on tylko leżał.

Ale w końcu nastąpił cud. Czy raczej cudowne zwieńczenie ogromu pracy, jaką rodzice chłopczyka włożyli w jego rehabilitację. Miesiąc temu Czaruś zaczął chodzić! Trudno wyobrazić sobie radość, jaka zapanowała w jego rodzinie. Dominika napisała:

„Coś, co wydawało się niemożliwe, powoli staje się rzeczywistością… idę już spać, u mnie druga w nocy, ale bardzo chciałam podzielić się tym filmikiem” – napisała na Instagramie. 

I opublikowała filmik, na którym Czaruś idzie za rączkę samodzielnie, na własnych nóżkach. Z uśmiechem od ucha do ucha!

Przeczytaj także: Mama pięcioraczków podzieliła się przepisem na chleb. Jeden składnik wywołał oburzenie

Potrzebne pieniądze

By dalej się rozwijać, by nogi rosły prawidłowo, Czaruś potrzebuje jednak specjalnych butów ortopedycznych. Z tego powodu jego mama założyła zbiórkę pieniędzy na zrzutka.pl. Czytamy w niej:

„Czaruś to jeden z naszych niezwykłych wcześniaczków – urodzony w 28. tygodniu ciąży, od pierwszych chwil pokazał nam, czym jest waleczność. Codziennie zaraża nas swoim uśmiechem i przypomina, jak ważna jest wiara, wdzięczność i cierpliwość.

Choć mierzy się z wieloma trudnościami rozwojowymi i genetycznymi, jego pogoda ducha nie ma sobie równych.

Przed nami kolejny krok w jego małej-wielkiej przygodzie – lekarz prowadzący zdecydował, że czas na pierwsze specjalistyczne buty ortopedyczne, które pomogą mu stawiać coraz pewniejsze kroki i zadbać o prawidłową postawę.

Koszt butków to około 2000–3000 zł (dokładna kwota będzie znana 7 kwietnia), a do tego wizyta, badanie i rehabilitacja to około 1000 zł.

Jeśli ktoś z Was ma ochotę dorzucić swoją cegiełkę do tej pięknej historii – będzie nam ogromnie miło. A jeśli po prostu poślecie Czarusiowi dobre myśli – to też wiele znaczy. Dziękujemy, że jesteście z nami. Dziękujemy, że kochacie i wspieracie Czarusia.”

I udało się szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał. Po kilku godzinach zebrano nawet więcej pieniędzy, niż było potrzeba. To świadczy tylko o tym, jak ogromną sympatią darzymy tego dzielnego chłopaka i trzymamy kciuki za jego zdrowie!

Przeczytaj też: Mama pięcioraczków z Horyńca wyznała, na co wydała pieniądze od internautów