Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Dieta > 90% Polaków ma ten problem. Znany dietetyk o błędzie, który kosztuje nas zdrowie
Anna Badurska
Anna Badurska 15.01.2026 15:47

90% Polaków ma ten problem. Znany dietetyk o błędzie, który kosztuje nas zdrowie

90% Polaków ma ten problem. Znany dietetyk o błędzie, który kosztuje nas zdrowie
Fot. Canva/vitapix/Getty Images

W Polsce przestał być jedynie marginalnym problemem dietetycznym, a przybrał rozmiary realnej epidemii o charakterze cywilizacyjnym. Wpływa on bezpośrednio na dramatyczny spadek odporności, pogorszenie nastroju oraz ogólny stan zdrowia populacji, który obserwujemy w statystykach medycznych każdego roku. Większość z nas wciąż tkwi w błędnym przekonaniu, że suplementacja tego składnika to jedynie profilaktyka krzywicy u dzieci lub dbałość o zdrowe kości u seniorów. Tymczasem prawda jest znacznie bardziej złożona. Mowa oczywiście o witaminie D.

Poniższy materiał, opracowany na podstawie rozmowy Anny Kolasińskiej z uznanym dietetykiem Jakubem Mauriczem, rzuca nowe światło na skalę zaniedbań i błędy w powszechnym podejmowaniu tematu.

  • Witamina D niezbędna dla naszego zdrowia
  • Polacy mają ogromne niedobory witaminy D
  •  

kala problemu i fatalny błąd w obliczeniach

Statystyki dotyczące niedoboru witaminy D w naszym kraju są nie tyle alarmujące, co wręcz szokujące. Większość polskiego społeczeństwa funkcjonuje w stanie permanentnego, skrajnego deficytu, co drastycznie osłabia barierę ochronną organizmu przed patogenami. Jak zauważa ekspert, powszechnie przyjęte normy i zalecenia mogą być oparte na kruchych fundamentach.

- W Polsce 90% ludzi ma skrajny deficyt tej witaminy D, czyli poziom poniżej 20 nlr – podkreśla Jakub Mauricz, wskazując na dramatyczny rozdźwięk między stanem faktycznym a optymalnym dla zdrowia.

Problem pogłębia fakt, że przez lata opierano się na zaniżonych dawkach, co wynikało z błędu matematycznego sprzed dekad. W efekcie zalecane dawki rzędu 600–800 jednostek międzynarodowych (IU) są dziś uważane przez wielu specjalistów za symboliczne i niemające realnego wpływu na stężenie tej substancji w surowicy krwi. Sytuację pogarsza nasze położenie geograficzne oraz współczesny styl życia. Rzadko przebywamy na zewnątrz w godzinach szczytowego nasłonecznienia bez filtrów ochronnych, a to właśnie wtedy synteza skórna jest najefektywniejsza. Warto zrozumieć, że rola tego związku jest kluczowa dla całego ustroju.

- Witamina D w swoim działaniu wykracza znacznie ponad zdrowe szkliwo zębów i zdrowe kości – wyjaśnia Mauricz.

90% Polaków ma ten problem. Znany dietetyk o błędzie, który kosztuje nas zdrowie
Polacy mają ogromne niedobory witaminy D Fot. Aflo Images/Canva

System operacyjny odporności i tarcza dla psychiki

Zrozumienie działania witaminy D wymaga spojrzenia na nią nie jak na zwykłą witaminę, lecz jak na potężny hormon steroidowy. Pełni ona rolę immunomodulatora – swoistego „nauczyciela” układu odpornościowego. Odpowiedni poziom witaminy D pozwala organizmowi odróżniać własne, zdrowe komórki od wrogich patogenów, takich jak wirusy, bakterie czy grzyby. To fundament zapobiegania chorobom autoimmunologicznym, w których organizm atakuje sam siebie. Choroby takie jak Hashimoto, łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry (AZS) często współwystępują z głębokimi niedoborami tego składnika.

- Układ odpornościowy nie ma być nadreaktywny. On ma być reaktywny względem zwalczania bakterii, wirusów czy grzybów, ale ma nie ruszać tkanek naszego organizmu – tłumaczy Jakub Mauricz. 

Oprócz fizycznej bariery, witamina D jest niezbędna dla zachowania równowagi psychicznej. Jej brak jest ściśle powiązany ze zwiększonym ryzykiem występowania stanów depresyjnych, lękowych oraz przewlekłego zmęczenia, które wielu Polaków niesłusznie przypisuje jedynie przepracowaniu. Nowoczesna nauka dostarcza dowodów na to, że optymalizacja poziomu metabolitu 25(OH) D3 we krwi (celując w przedział 50–70 ng/ml) może znacząco redukować ryzyko chorób nowotworowych oraz przedwczesnej śmierci. Wzmacnia ona także barierę jelitową, co bezpośrednio przekłada się na kondycję naszego mikrobiomu.

Pułapka okularów przeciwsłonecznych

W procesie dbania o odpowiedni poziom witaminy D pojawiają się aspekty, które dla wielu mogą być zaskakujące. Jednym z nich jest rola naszych oczu w procesie przygotowania skóry na słońce. Okazuje się, że nadużywanie okularów przeciwsłonecznych może być mieczem obosiecznym. Gdy blokujemy dostęp promieni UVA i UVB do receptorów w siatkówce oka, mózg otrzymuje błędny sygnał, że nasłonecznienie jest niskie. W konsekwencji skóra nie aktywuje w pełni swoich naturalnych mechanizmów obronnych, co paradoksalnie zwiększa ryzyko oparzeń.

- Zdjęcie okularów przeciwsłonecznych teoretycznie mogłoby zmienić kolor naszej opalenizny (...) i zmniejszyć ryzyko poparzenia – zauważa Jakub Mauricz.

Jak zatem suplementować, by robić to skutecznie? Kluczem jest indywidualizacja. Ślepe przyjmowanie najniższych dostępnych dawek rzadko przynosi oczekiwany skutek. Specjaliści sugerują, że dla osoby dorosłej w Polsce dawka startowa często powinna wynosić od 2000 do 4000 IU, jednak u osób z dużą masą ciała lub zaburzeniami wchłaniania, liczby te mogą być znacznie wyższe.

Podsumowując, walka z niedoborem witaminy D to inwestycja w fundamenty zdrowia. Zamiast suplementacji „w ciemno”, warto zacząć od prostego badania krwi i konsultacji ze specjalistą, by dobrać dawkę, która realnie zmieni nasze życie.

Źródło: Materiał wideo na platformie YouTube, Kolasińska Podcast, EKSPERT szokuje: 90 % Polaków ma niedobór tej WITAMINY!

Wybór Redakcji
zus
Koniec samowolki na L4. W 2026 roku ZUS zyska nowe narzędzia, tak Cię prześwietlą
kawa
Jaki jest wpływ codziennego picia kawy na jelita i serce? Ekspert przyznaje: „medycyna czasem się myli”
Lekarz e-rejestracja
Rewolucja w rejestracji wizyt. Teraz tak umówisz się do lekarza specjalisty
apteka
Suplementy z witaminami B pod lupą naukowców. Wcale nie takie bezpieczne
ręce
Coraz więcej Polaków choruje na ten nowotwór. Winna nie jest tylko dieta
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: