Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Dawca oddał nasienie z wadliwym genem. Jest biologicznym ojcem blisko 200 dzieci
Marta Uler
Marta Uler 11.12.2025 09:06

Dawca oddał nasienie z wadliwym genem. Jest biologicznym ojcem blisko 200 dzieci

Dawca oddał nasienie z wadliwym genem. Jest biologicznym ojcem blisko 200 dzieci
Nasienie od mężczyzny z rakotwórczym genem wykorzystano 197 razy. Fot. Canva

To jedna z najpoważniejszych afer dotyczących dawstwa nasienia w Europie. Mężczyzna, którego materiał genetyczny wykorzystano do poczęcia co najmniej 197 dzieci w 14 krajach, okazał się — po latach — nosicielem mutacji drastycznie zwiększającej ryzyko zachorowania na nowotwór. Część dzieci już zmarła. Europejski Bank Nasienia sprzedawał jego materiał również do Polski.

  • Dawca przez 17 lat dostarczał nasienie z nie wykrytą mutacją genu TP53
  • Jego materiał genetyczny wykorzystało 67 klinik leczenia niepłodności w 14 krajach
  • Dzieci poczęte z obciążonego plemnika mają niemal pewne ryzyko zachorowania na nowotwór
  • Lekarze ujawniają przypadki wielu nowotworów u najmłodszych, część dzieci już nie żyje
  • Nie istnieje globalny limit użycia nasienia jednego dawcy — przepisy różnią się między państwami

Bank marzeń, który okazał się pułapką genetyczną

Historia zaczyna się w 2005 r., gdy młody student sprzedaje swoje nasienie do Europejskiego Banku Nasienia. Przechodzi badania przesiewowe, które — zgodnie ze ówczesnymi standardami — nie wykazują żadnych nieprawidłowości. Jak ustalili dziennikarze BBC, mutacja genu TP53 powstała jeszcze przed jego narodzinami i nie była możliwa do rutynowego wykrycia.

Materiał od tego dawcy trafia do klinik leczenia niepłodności w całej Europie. Przez 17 lat korzysta z niego 67 placówek w 14 krajach, m.in. w Polsce, Grecji, Niemczech, Hiszpanii, Albanii, Szwecji i Kosowie. Skala użycia okazuje się gigantyczna — na świat przychodzi niemal 200 dzieci.

Dopiero późniejsze badania ujawniają, że w około 20 proc. plemników obecna była zmutowana wersja genu TP53. Dla dzieci oznacza to jedno: niemal pewne ryzyko nowotworu na różnych etapach życia.

Przeczytaj też: Mężczyzna został wyleczony z HIV komórkami macierzystymi. Kolejny taki przypadek w historii

Dawca oddał nasienie z wadliwym genem. Jest biologicznym ojcem blisko 200 dzieci

Mutacja, która niemal gwarantuje raka

Uszkodzony gen TP53 odpowiada za zespół Li-Fraumeni — niezwykle rzadki, lecz wyjątkowo agresywny zespół predyspozycji do nowotworów. Ryzyko zachorowania sięga nawet 90 proc. we wczesnym okresie życia, a u kobiet dodatkowo mocno zwiększa szansę rozwoju raka piersi.

To straszna diagnoza – mówi w rozmowie z BBC prof. Clare Turnbull z londyńskiego Instytutu Badań nad Rakiem. – To bardzo trudna diagnoza dla rodziny, to ciężar życia z ryzykiem, wyraźnie druzgocącym.

Lekarze zajmujący się dziećmi poczętymi z tego materiału mówią o dramatycznych przypadkach. Dr Edwige Kasper z Uniwersyteckiego Szpitala w Rouen relacjonuje:

– Są takie, które już rozwinęły dwa różne nowotwory, a niektóre z nich zmarły w bardzo młodym wieku.

Z 67 znanych przypadków u 23 dzieci zdiagnozowano mutację, a u 10 — nowotwór. To jednak tylko część, bo nie wiadomo, ile z 197 dzieci odziedziczyło wadliwy gen.

Przeczytaj też: Czym są dni płodne i kiedy najłatwiej zajść w ciążę? [TABELA]

Kliniki alarmują, rodziny żyją w strachu

Po wykryciu mutacji Europejski Bank Nasienia natychmiast zablokował materiał i poinformował kobiety, które go wykorzystały. W oświadczeniu zapewnia, że „sam dawca nie jest chory” i że mutacja „nie jest profilaktycznie wykrywana przez badania genetyczne”.

Ale dla rodzin to żadna ulga. Obecnie jedyną formą kontroli pozostają coroczne rezonanse magnetyczne całego ciała i mózgu, USG jamy brzusznej oraz — w przypadku kobiet — możliwość prewencyjnej mastektomii. To życie w ciągłej niepewności, z poczuciem, że choroba może nadejść w każdej chwili.

System bez kontroli. Jedno nasienie — dziesiątki rodzin

Dziennikarze BBC podkreślają, że nie istnieje żadne globalne prawo określające limit dzieci od jednego dawcy. Kraje regulują to samodzielnie, nierzadko zbyt łagodnie. Efekt? W Belgii nasienie jednego mężczyzny powinno trafić maksymalnie do sześciu rodzin — tymczasem z materiału tego dawcy urodziło się tam 53 dzieci w 38 rodzinach.

Bank nasienia przyznał, że limity „niestety” zostały przekroczone. Afera odsłania więc nie tylko dramat rodzin, które muszą się zmierzyć z chorobą lub lękiem o zdrowie dziecka, ale też ogromne luki w systemie, który miał dawać nadzieję — a w tym przypadku przyniósł strach i tragedię.

Źródła:
https://www.bbc.com

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Lekarze tracą PWZ
Naczelna Izba Lekarska wygasza uprawnienia medykom bez znajomości języka polskiego
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Rak płuc
22 tys. zgonów rocznie w Polsce. NFZ alarmuje: Ten ignorowany objaw zwiastuje raka płuc
Badanie
Guz mniejszy o połowę po zaledwie jednym zabiegu. Odkrycie z USA może odmienić onkologię
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: