Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka choroby cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja
Pacjenci.pl > Profilaktyka i leczenie > Nie wybierzesz ani sanatorium, ani daty turnusu. Wielkie rozczarowanie kuracjuszy
Sylwia  Wamej
Sylwia Wamej 21.03.2024 11:35

Nie wybierzesz ani sanatorium, ani daty turnusu. Wielkie rozczarowanie kuracjuszy

Zdrowie, sanatorium, uzdrowisko
Fot. Shutterstock / Robert Kneschke

Polacy chętnie jeżdżą do sanatorium. Mają ulubione “miejscówki” - jedni wolą Ciechocinek, inni ośrodki nad Bałtykiem. Wszyscy kuracjusze czekali na zmiany, które miały wejść w tym roku - chodzi o wybór uzdrowiska i daty turnusu. Jednak wszystko się skomplikowało. 

W styczniu 2024 roku miała wejść w życie reforma lecznictwa uzdrowiskowego, gdzie na seniorów miały czekać spore zmiany w wyjazdach. Zapowiadana przez polityków reforma miała dać kuracjuszom m.in. możliwość wyboru, gdzie i kiedy planują odpoczynek i leczenie w sanatorium.

Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, 15 października Ministerstwo Zdrowia wycofało wniosek o wpisanie projektu nowelizacji przepisów do wykazu prac rządu. Z kolei obecne kierownictwo resortu nie planuje za szybko wznowić prace nad ustawą. Co to oznacza dla kuracjuszy?

Nie będzie nowelizacji ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym

Nie będzie nowelizacji ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Jeszcze za czasów rządów polityków Prawa i Sprawiedliwości wycofano projekt z dalszego procedowania. Obecni rządzący nie podjęli żadnych dalszych ustaleń. Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi na interpelację poselską wiceministra Wojciecha Koniecznego. Wiceszef resortu wyjaśnił też zasady sprawowania kontroli nad uzdrowiskami oraz zasady regulowania kwot przez sanatoria.

Jak się okazuje, Ministerstwo Zdrowia nie planuje kontynuacji prac nad zaproponowaną przez polityków PIS reformą uzdrowiskowego lecznictwa. Wcześniej plany zakładały możliwość decydowania przez potencjalnych kuracjuszy, gdzie i kiedy planują wyjechać do sanatorium. Zadaniem resortu miało być też uproszczenie procedur kierowania kuracjuszy do placówek sanatoryjnych.

szczesliwy-fizjoterapeuta-pomagajacy-starszej-parze-z-cwiczeniami-rozciagajacymi-w-domu.jpg
Fot.  Freepic/ Drazen Zigic
Niezwykłe warzywo w Biedronce. Ma cenne witaminy i działa przeciwnowotworowo Te zmarszczki to ostrzeżenie. Sygnalizują choroby, nie urodowy problem

Brakuje konkretnych ustaleń, a kuracjusze kierowani są do placówek na dotychczasowych zasadach

Wiceminister Zdrowia Wojciech Konieczny podkreślił, iż w przypadku podjęcia przez kierownictwo resortu decyzji o wznowieniu prac nad reformą lecznictwa uzdrowiskowego, Ministerstwo Zdrowia znów przyjrzy się pracom nad nowelizacją przepisów. Póki co próżno szukać konkretnych ustaleń w tej kwestii. Co to oznacza dla pacjentów? Kuracjusze kierowani są do uzdrowisk na dotychczasowych zasadach.

Dodajmy, że leczenie uzdrowiskowe to kontynuacja leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnego. Z wyjazdów mogą korzystać osoby wymagające określonych zabiegów, pomagających odzyskać sprawność po chorobie. Z uzdrowisk mogą również korzystać wszyscy ci, którzy nie mają skierowania. Wtedy całość kosztów leży jednak po ich stronie.

Zobacz też: Niektórzy seniorzy będą musieli zwrócić 13. emeryturę. ZUS nie popuści

Przepisy nie określają norm żywieniowych

Jak zaznaczył wiceminister zdrowia, obowiązujące w Polsce przepisy nie określają norm żywieniowych oraz nie regulują kwestii średnich stawek żywieniowych na jednego pacjenta. Konieczny wyjaśnił też, że to kuracjusze są odpowiedzialni za częściową odpłatność za zakwaterowanie oraz żywienie w uzdrowisku, lecz nie mogę być obciążani wyższymi dopłatami, niż te, które wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia.

Wojciech Konieczny zaznaczył też, że pozostałe kwestie, czyli m.in. koszty parkingu czy użytkowania sprzętu znajdującego się w pokoju, nie zostały uregulowane w przepisach prawa, które dotyczą warunków udzielania świadczeń lecznictwa uzdrowiskowego. 

Przypomnijmy, że zakładana przez polityków PIS reforma lecznictwa miała dawać m.in. możliwość wyboru przez kuracjuszy, gdzie chcą pojechać wśród wszystkich dostępnych w Polsce uzdrowisk, ale również zmianę zasad zakwalifikowania kuracjuszy. Tę przeprowadzać miał lekarz w sanatorium, a nie oddział wojewódzki NFZ. Uzdrowiska miały również prowadzić listy osób oczekujących na przyjęcie do poszczególnych ośrodków w miejscowościach uzdrowiskowych. Politycy poprzedniej rządzącej partii chcieli też, by zostało wprowadzenie maksymalnych stawek dopłat pacjentów do leczenia w sanatoriach.

Źródło:  Rynekzdrowia.pl/stronazdrowia.pl

Czytaj też:

Sanatorium również dla tych osób. Nowa grupa uprawnionych do leczenia uzdrowiskowego.

Wybierasz się do sanatorium? Zmiany warunków dla kuracjuszy

Bezpłatne sanatorium bez NFZ? Jest na to sposób

Polecane