Wyobraź sobie, że zamiast szeregu leków na serce — statyn, leków obniżających ciśnienie czy aspiryny — wystarczyłaby codzienna porcja probiotyku albo modyfikacja diety. Brzmi jak marzenie? Naukowcy coraz śmielej przyglądają się tej możliwości. W obliczu wciąż ogromnej skali chorób sercowo-naczyniowych w Polsce, każda nowa droga walki o zdrowie serca zasługuje na uwagę.
Ochrona zdrowia w Polsce stoi przed wizją głębokich zmian, które mogą bezpośrednio wpłynąć na dostępność leczenia dla milionów obywateli. Rosnąca dziura budżetowa wymusza poszukiwanie oszczędności, a na stole pojawiają się propozycje, które budzą niepokój zarówno wśród ekspertów, jak i pacjentów. Nadchodzące lata mogą okazać się decydującym sprawdzianem dla stabilności systemu, w którym balansowanie między ekonomią a zdrowiem staje się coraz trudniejszym wyzwaniem.
Kaszel, który nie pozwala złapać tchu, znów huczy po krakowskich ulicach. W ciągu zaledwie roku liczba zachorowań na krztusiec w stolicy Małopolski wystrzeliła o ponad 3 800 proc., zmuszając władze do uruchomienia bezpłatnych szczepień przypominających. Sprawdź, dlaczego program może dotyczyć także ciebie.
Łagodny przerost gruczołu krokowego (BPH) dotyczy ponad połowy mężczyzn po 60. roku życia, a w grupie 80-latków nawet 80–90 %. Pierwsze sygnały mogą jednak pojawić się znacznie wcześniej. Choć problem kojarzy się głównie z utrudnionym oddawaniem moczu, jego konsekwencje obejmują również jakość snu, ryzyko infekcji i ogólny komfort życia. Dobrą wiadomością jest to, że wcześnie wykryty BPH można skutecznie leczyć, a współczesna urologia oferuje bezpieczne terapie dopasowane do potrzeb pacjenta.
Od 1 stycznia 2026 r. w Polsce zacznie działać nowy, scentralizowany system zapisów do lekarzy specjalistów. To jedna z największych zmian organizacyjnych w ochronie zdrowia od lat. Jej celem jest uproszczenie procesu umawiania wizyt i odejście od rozproszonych rejestracji w poszczególnych przychodniach. Dla pacjentów ma to oznaczać koniec wielokrotnych telefonów i szukania wolnych terminów w różnych placówkach. Jednocześnie reforma wywołuje pytania dotyczące przygotowania placówek, integracji systemów i faktycznej poprawy dostępności świadczeń.
Delikatny meszek na twarzy jest zjawiskiem, z którym styka się wiele kobiet na co dzień. Choć często traktowany jest jako defekt estetyczny, jego obecność ma głębokie podłoże fizjologiczne. Zrozumienie mechanizmów stojących za wzrostem włosów pozwala odróżnić naturalne procesy od symptomów wymagających interwencji medycznej. Warto wiedzieć, kiedy zmiany w wyglądzie przestają być tylko kwestią urody, a stają się sygnałem wysyłanym przez organizm.
Pigwa to owoc, który rzadko spożywany jest na surowo, lecz doskonale sprawdza się w przetwórstwie domowym. Pozyskiwany z niej sok, często przygotowywany w okresie jesiennym, stanowi ceniony produkt w wielu gospodarstwach domowych. Jego popularność wynika zarówno ze specyficznych walorów smakowych, jak i szerokiego spektrum zastosowań kulinarnych oraz dietetycznych.
Zmiany w pigmentacji i strukturze skóry w okolicach stawów są częstym powodem konsultacji dermatologicznych. Zjawisko to, choć często traktowane wyłącznie jako defekt kosmetyczny, może wynikać z różnorodnych procesów zachodzących w organizmie. Zrozumienie mechanizmów rogowacenia naskórka pozwala na odróżnienie skutków codziennych nawyków od potencjalnych sygnałów wysyłanych przez układ endokrynny.
Utrzymanie odpowiedniej temperatury w mieszkaniu ma większe znaczenie, niż się wydaje. Wpływa nie tylko na komfort codziennego życia, lecz także na zdrowie, jakość snu i wysokość rachunków. Choć preferencje bywają indywidualne, istnieją wartości rekomendowane przez lekarzy oraz specjalistów od efektywności energetycznej. Jak więc ustawić ogrzewanie, by było jednocześnie komfortowo, zdrowo i ekonomicznie?
Na łamach pierwszego polskiego wydania magazynu „GQ” Wojciech Szczęsny nie ukrywa, jak wysoką cenę płaci za swoją karierę. „Na treningu przychodzi moment, kiedy całkiem tracę czucie w dłoniach i z bólu nie mam siły utrzymać nawet butelki z wodą” - przyznaje wprost. To efekt poważnego urazu, którego doznał jeszcze jako nastolatek.
Pacjenci paliatywni, gdy trafiają na oddział, z dnia na dzień tracą możliwość przebywania ze swoimi ukochanymi zwierzętami. Dla wielu z nich to najważniejsze, a czasem po prostu jedyne bliskie istoty, z którymi łączy ich silna emocjonalna więź. Gdy znajdą się w placówce medycznej, często już nigdy nie mogą ich zobaczyć. To bolesne i nieludzkie doświadczenie, przeciwko któremu coraz głośniej protestują lekarze i osoby pracujące z chorymi u kresu życia.Pacjenci paliatywni nie mają prawa do odwiedzin swoich zwierzątTen brak kontaktu odbiera im poczucie bezpieczeństwa i godnościProf. Tomasz Dzierżanowski z Kliniki Medycyny Paliatywnej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przygotował „Kartę praw pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym”Inicjatywa zakłada realną zmianę w placówkach medycznych i możliwość pożegnania się ze swoim pupilem
Wykrycie tej groźnej choroby zakaźnej u nauczycielki jednej z podstawówek w Mrągowie postawiło w stan gotowości lokalne służby sanitarne. Na badania skierowano ponad 300 uczniów i pracowników szkoły, a zakażona kobieta została odizolowana. Jakie są procedury i kto powinien się przebadać?
U zdrowego człowieka ciśnienie tętnicze obniża się podczas snu o około 10–20 %. To tzw. „dipping”, ważny dla regeneracji serca i naczyń. Gdy spadek nie następuje lub – co gorsza – ciśnienie rośnie, mamy do czynienia z nocnym nadciśnieniem. Zjawisko to dotyczy nawet co trzeciej osoby z rozpoznanym nadciśnieniem tętniczym – częściej u pacjentów z otyłością brzuszną, cukrzycą typu 2, obturacyjnym bezdechem sennym czy przewlekłą chorobą nerek.
Choć wielu osobom kojarzy się z dawnymi czasami, dziś pozostaje jedną z najpoważniejszych chorób zakaźnych na świecie. Z danych WHO wynika, że każdego roku zapada na nią około 10,6 mln osób, a liczba zgonów utrzymuje się powyżej 1,2–1,3 mln rocznie. W ostatnich latach – po załamaniu diagnostyki w czasie pandemii COVID-19 – liczba nowych zachorowań znów rosła, a dopiero najnowszy raport WHO pokazuje pierwszy niewielki spadek. Problem daleki jest jednak od rozwiązania.Sprawdzamy, co sprawia, że gruźlica wciąż jest tak trudna do opanowania i jakie sygnały ostrzegawcze warto znać.WHO szacuje, że na gruźlicę zapada rocznie ok. 10,6 mln ludzi, a ok. 1,3 mln umiera (dane za 2022 r.; w latach 2023–2024 liczba zgonów nadal przekracza 1,2 mln rocznie).Polska notuje wzrost zachorowań po latach spadków – eksperci wiążą to m.in. z COVID-19, przerwami w diagnostyce i migracjami z krajów o wysokiej zapadalności.Gruźlica ma postacie lekooporne, których leczenie – zwłaszcza w ciężkich przypadkach – może trwać nawet 18–20 miesięcy, mimo dostępności krótszych, nowocześniejszych schematów.
Wysoki cholesterol przez lata nie daje żadnych sygnałów, dlatego często odkrywamy go dopiero przy okazji badań. Są jednak subtelne objawy, które mogą sugerować, że poziom LDL – „złego” cholesterolu – wymyka się spod kontroli. Sprawdzamy, na co zwracać uwagę i kiedy nie zwlekać z wizytą u lekarza.LDL („zły” cholesterol) może odkładać się w ściankach naczyń krwionośnych i prowokować choroby serca – nawet bez typowych objawów.WHO i Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne podkreślają, że wczesne wykrycie zaburzeń lipidowych znacząco zmniejsza ryzyko zawału i udaru.Nietypowe sygnały – m.in. zmiany skórne, zaburzenia widzenia i łatwe męczenie się – mogą wskazać, że warto wykonać lipidogram.
Odra i grypa – choroby, które u wielu z nas budzą skojarzenia z poprzednimi dekadami – powracają w skali, jakiej nie widziano od dziesięcioleci. Coraz częstsze infekcje i dramatyczny spadek liczby szczepień sprawiają, że scenariusz masowej epidemii staje się realny. Czy jesteśmy na progu kryzysu zdrowotnego?Liczba zachorowań na odrę w Europie w 2024 r. była najwyższa od ponad 25 lat – odnotowano 127 350 przypadków.Grypa w Polsce przybiera na sile: tygodniowo zgłaszanych jest nawet kilkaset tysięcy zachorowań, a apteki alarmują o brakach leków przeciwwirusowych.Eksperci wskazują, że główną przyczyną są luki w szczepieniach i dezinformacja. Obniża to odporność całych grup społecznych – a to sprzyja gwałtownym wybuchom chorób.
W popularnym dyskoncie zbadano filety z kurczaka marki Rzeźnik. Okazało się, że niemal wszystkie opakowania noszą ślady choroby kurczaków. Sprawdzamy, co to oznacza to dla konsumentów, jak samodzielnie rozpoznać problematyczne partie i czy jest się czego obawiać. Ponad 99 proc. przebadanych filetów z Lidla wykazywało cechy choroby białych włókien Mięso z tą wadą może mieć nawet o 224 proc. więcej tłuszczu i 9 proc. mniej białka Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności jest jadalne, ale jakościowo odstaje od zdrowej piersi z kurczaka
Nadmierna masa ciała jest kolejnym „sprzymierzeńcem nowotworów” w diecie nadmiarów, obok przetworzonego mięsa i cukru. Otyłość uznawana jest za jeden z głównych czynników ryzyka rozwoju nowotworów na całym świecie. Badania naukowe powiązały otyłość z ryzykiem wystąpienia nawet kilkunastu rodzajów raka. • Otyłość jest jednym z głównych globalnych czynników ryzyka rozwoju nowotworów, powiązanym z rakiem endometrium, przełyku, jelita grubego, prostaty i nerek.• Tkanka tłuszczowa wydziela czynniki prozapalne, takie jak IL-6, które zachęcają komórki do niekontrolowanego podziału.• Komórki tłuszczowe przyczyniają się również do wzrostu poziomu estrogenów, co zwiększa ryzyko raka piersi i endometrium u kobiet po menopauzie.
Czynniki zwiększające ryzyko rozwoju chorób nowotworowych nie ograniczają się wyłącznie do składu chemicznego żywności, ale dotyczą również sposobu jej przygotowania. Duży nadmiar temperatury podczas obróbki cieplnej posiłków stanowi poważny problem. Innym, często ignorowanym czynnikiem, jest temperatura spożywanych napojów. • Obróbka termiczna w bardzo wysokich temperaturach, zwłaszcza powyżej 230°C, wytwarza związki rakotwórcze, takie jak aminy heterocykliczne i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA).• Długotrwałe grillowanie i smażenie, zwłaszcza czerwonego mięsa, jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ dodatkowo oddziałuje na pokarm dym.• Spożywanie gorących napojów (powyżej 60°C) uszkadza błony śluzowe przełyku, znacząco zwiększając ryzyko rozwoju nowotworów w tym obszarze.
Guz mózgu kojarzy się zazwyczaj z silnymi bólami głowy czy napadami padaczkowymi. W praktyce jednak pierwsze sygnały choroby bywają znacznie subtelniejsze - tak nieoczywiste, że łatwo pomylić je ze stresem, przemęczeniem albo problemami psychicznymi. Wczesne ich zauważenie może przyspieszyć diagnostykę, dlatego warto wiedzieć, czego nie lekceważyć.Badania kliniczne pokazują, że guzy mózgu często na początku dają objawy nieprzypominające typowych problemów neurologicznych. Jednym z pierwszych sygnałów może być zmiana zachowania lub osobowości, a lista mniej oczywistych dolegliwości zależy od miejsca, w którym rozwija się guz - może dotyczyć pamięci, zmysłów, równowagi, hormonów czy emocji.
Rak jelita grubego (CRC) od lat kojarzony jest przede wszystkim z osobami starszymi. Tymczasem obszerna analiza epidemiologiczna danych amerykańskiego programu SEER (Surveillance, Epidemiology, and End Results) obejmująca lata 1980–2016 pokazuje wyraźny i utrzymujący się wzrost zachorowań u osób poniżej 50. roku życia. Zjawisko to przesuwa ryzyko CRC w stronę coraz młodszych pokoleń - a najsilniej dotyczy właśnie raka odbytnicy.Dane SEER wskazują, że podczas gdy u osób po 50. roku życia zapadalność na raka jelita grubego systematycznie spada, w grupie młodych dorosłych trend jest odwrotny. Najszybciej rośnie liczba przypadków raka odbytnicy, zwłaszcza u osób w wieku 30–39 lat. W tej populacji dominują nowotwory dystalnego odcinka jelita grubego - esicy i odbytnicy - co odróżnia młodych pacjentów od seniorów, u których częściej występują nowotwory proksymalne.
Dbałość o zdrowie psychiczne kojarzy się najczęściej z terapią, odpoczynkiem czy redukcją stresu. Tymczasem najnowsze wyniki dużego, wielonarodowego projektu badawczego sugerują, że istnieje jeden, zaskakująco prosty element stylu życia, który realnie zmniejsza ryzyko zaburzeń psychicznych. Wyjaśniamy, co odkryli naukowcy i jak tę wiedzę można wykorzystać na co dzień.
Nagłe, wirujące zawroty głowy, szum w jednym uchu i uczucie „pełności” w przewodzie słuchowym potrafią wyłączyć z życia na wiele godzin. Choroba Meniere’a – choć rzadka – zamienia codzienność pacjentów w nieprzewidywalne pole minowe. Sprawdź, skąd się bierze, jak ją rozpoznać i co działa najskuteczniej w terapii oraz profilaktyce.Choroba Meniere’a to przewlekłe schorzenie ucha wewnętrznego powodujące zawroty głowy, szumy uszne i utratę słuchuObjawy mogą pojawiać się nagle i znacznie utrudniać codzienne funkcjonowanieSprawdź, jakie są przyczyny, objawy i metody leczenia choroby Meniere’a oraz jak zmniejszyć ryzyko nawrotów
Do najczęstszych chorób pasożytniczych w Polsce należą owsica, giardia, świerzb i wszawica - o ile wszy czy owsiki stosunkowo łatwo rozpoznać, o tyle pasożyty takie jak tasiemiec czy glistę ludzką trudniej zdiagnozować. Objawy niektórych chorób pasożytniczych są bardzo niespecyficzne, ale niektóre znaki na ciele mogą na nie wskazywać.
W 2023 roku liczba zachorowań na malarię na świecie wyniosła około 263 milionów – to aż 11 milionów przypadków więcej niż rok wcześniej. Dane takie podała Organizacja Narodów Zjednoczonych, rzucając cień na dotychczasowe wysiłki w walce z tą chorobą tropikalną. Zamiast triumfować nad pasożytem, świat znów dryfuje w kierunku katastrofy zdrowotnej.
W ostatnich tygodniach eksperci odnotowali gwałtowny wzrost przypadków choroby wirusowej chikungunya. Sytuacja staje się coraz poważniejsza, ponieważ wirus przenoszony przez komary Aedes atakuje kolejne regiony, a lokalne systemy ochrony zdrowia są coraz bardziej przeciążone.
Podczas obiadu wszystko smakuje „jak metal”? A może nagle pojawia się nadwrażliwość na przyprawy albo niechęć do ulubionej kawy. Takie zmiany smaku zdarzają się i zwykle mają wiele przyczyn. Warto jednak wiedzieć, że mogą być też jednym z wczesnych sygnałów chorób nowotworowych, zwłaszcza w obrębie głowy i szyi. Pokażemy, jak rozpoznać zaburzenia smaku, na co jeszcze zwrócić uwagę i jak wygląda szybka diagnostyka krok po kroku – spokojnie i bez chaosu.
Przewlekła choroba nerek (PChN) to stan, w którym nerki ulegają stopniowemu, nieodwracalnemu uszkodzeniu przez okres co najmniej trzech miesięcy. Szacuje się, że PChN dotyka miliony osób na świecie, w tym znaczną część Polaków. Problem z tym schorzeniem polega na tym, że przez długi czas przebiega ono bezobjawowo lub daje bardzo niespecyficzne sygnały, które łatwo pomylić ze zwykłym zmęczeniem czy stresem. W efekcie, wielu pacjentów dowiaduje się o chorobie dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy leczenie jest już znacznie trudniejsze. Kluczowe jest zrozumienie, jakie funkcje pełnią nerki i kto jest najbardziej zagrożony.PChN to postępujące uszkodzenie nerek trwające co najmniej 3 miesiące.We wczesnych stadiach choroba jest często bezobjawowa, co utrudnia wczesną diagnozę.Głównymi przyczynami PChN są cukrzyca i nadciśnienie tętnicze.