Ryba antar: delikatna, z "czystych wód” i niemal bez ości. Włącz ją do menu, nie pożałujesz

Ich mięso jest jasne, delikatne, niemal bez ości i bogate w cenne składniki odżywcze. Antar patagoński i antar polarny to gatunki ryb głębinowych, występujących w zimnych wodach wokół Antarktydy. Czy warto włączyć antara do codziennego jadłospisu i jak często powinno się sięgać po ryby, by było to zgodne z zaleceniami żywieniowymi?
- Antar żyje w chłodnych, czystych wodach Oceanu Południowego, a część łowisk ma certyfikat MSC
- To porcja pełnowartościowego białka, selenu, wit. D oraz omega-3; świetnie smakuje pieczony lub duszony
- W Polsce jemy wciąż mało ryb (ok. 13–14 kg/os./rok vs 23,5 kg w UE) — warto sięgać po różne gatunki, nie tylko najtańsze
Antar – co to za ryba?
Pod nazwą "antar" kryją się dwa gatunki: antar patagoński (Dissostichus eleginoides) i antar polarny (D. mawsoni). Ryby te żyją w bardzo zimnych (1–4°C), głębokich wodach Oceanu Południowego. Poławia się je na kontrolowanych łowiskach, nadzorowanych przez CCAMLR – międzynarodową organizację zarządzającą rybołówstwem w regionie. Część połowów posiada certyfikat zrównoważonego rybołówstwa MSC, co oznacza, że antar może trafiać do sklepów jako ryba z odpowiedzialnie zarządzanych i relatywnie czystych akwenów.

Wartości odżywcze i smak antara
Mięso antara jest zwarte, soczyste, o dużych płatach i niemal pozbawione ości – dzięki czemu łatwo się je przyrządza. W 100 gramach dostarcza około 17–19% białka, kwasów omega-3 (EPA+DHA średnio ~0,7 g) oraz selenu i witaminy D. To składniki korzystnie wpływające na układ krążenia, pracę mózgu i odporność.
Smak? Delikatny, maślany, pozbawiony posmaku charakterystycznego dla niektórych ryb. Antar dobrze komponuje się zarówno z prostymi dodatkami (masło klarowane, cytryna, pieprz), jak i w bardziej wyrafinowanych wersjach – np. grillowany z warzywami lub z azjatyckimi przyprawami jak imbir. Czytaj także: Mówią o niej "najbrzydsza ryba świata", a nie ma lepszej na odchudzanie. Zastąp nią łososia i dorsza
Ile ryb powinniśmy jeść?
Polskie zalecenia żywieniowe (NIZP-PZH) rekomendują spożywanie ryb dwa razy w tygodniu, z czego przynajmniej raz powinna to być ryba tłusta (np. śledź, makrela, łosoś). Antar – jako ryba chudsza – dobrze sprawdza się jako uzupełnienie tego rytmu.
Tymczasem statystyczny Polak wciąż jada mało ryb: w 2022 roku konsumpcja wyniosła 13,68 kg/osobę rocznie, podczas gdy unijna średnia to około 23,5 kg. Najczęściej wybierane są śledź i mintaj, jednak warto sięgać również po inne gatunki, by zwiększyć różnorodność odżywczą.
Uwaga na rtęć
Ze względu na rozmiar i długi czas życia antar może zawierać wyższe stężenia metylortęci niż mniejsze ryby. Kobiety w ciąży, karmiące oraz małe dzieci powinny wybierać ryby o niskiej zawartości rtęci i traktować antara jako produkt okazjonalny. Warto zwracać uwagę na pochodzenie surowca (obszar CCAMLR) i obecność certyfikatu MSC.
Osoby z chorobami tarczycy, nerek, na diecie eliminacyjnej lub z grupy ryzyka (ciąża, karmienie piersią, dzieci) powinny omówić spożycie ryb z lekarzem lub dietetykiem. Dotyczy to również sytuacji, gdy po zjedzeniu ryb pojawią się reakcje alergiczne lub nietolerancje. Czytaj także: Zatrucie rtęcią - objawy i leczenie





































