Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka problemy cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja
Pacjenci.pl > Profilaktyka i leczenie > Co uzależnia bardziej – piwo czy wódka? Zapytaliśmy o to eksperta
Daria  Siemion
Daria Siemion 27.04.2024 13:59

Co uzależnia bardziej – piwo czy wódka? Zapytaliśmy o to eksperta

Ekspert w kółku, w tle klub i tańczący ludzie
Fot. Materiały własne, Pexels / Maurício Mascaro

Wśród wielu osób panuje przekonanie, że "piwo to nie alkohol" i "piwo nie uzależnia". Ile w tym prawdy? Zapytaliśmy o certyfikowanego psychoterapeutę uzależnień, Roberta Rutkowskiego. 

"Ja nie piję alkoholu. Tylko piwo" – wielu terapeutów nie raz słyszało te słowa. Wypowiadają je osoby, które są przekonane, że nie mają problemu z alkoholem, bo "piją tylko piwo" i "się nie zataczają". Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Od piwa da się uzależnić tak samo jak od każdego innego alkoholu, a nawet bardziej.

"Piwo uzależnia łatwiej niż mocny alkohol"

Ponad połowa Polaków traktuje piwo jak wodę mineralną, jak coś, co nie ma nic wspólnego ze substancjami psychoaktywnymi i alkoholem. Realia są inne. 

– Ludzie uzależnieni od piwa są dużo bardziej trudnymi pacjentami w prowadzeniu terapii niż osoby uzależnione od innych substancji – mówi Rutkowski. Zdaniem eksperta wynika to z tego, że ludzie nie dysponują elementarną wiedzą na temat tego, czym jest piwo.

– Piwo zawiera dwie substancje psychoaktywne. Mamy etanol, ale oprócz etanolu - znanego wszem i wobec środka odurzającego, mamy również lupulinę, która obecna jest w szyszkach chmielu. Chmiel, w którym znajduje się lupulina, używany jest do produkcji lekarstw na uspokojenie. Jest to często stosowane w psychologii – wyjaśnia ekspert. 

– Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ten mix lupuliny razem z etanolem powoduje paskudną mieszankę, która nieprawdopodobnie łatwo i silnie wprowadza ludzi w obsesję przyjmowania tej substancji bez końca. Piwo dużo łatwiej uzależnia niż mocniejsze alkohole.

Robert Rutkowski, który od wielu lat pomaga osobom uzależnionym od alkoholu tłumaczy, że piwa nie można bagatelizować, tak jak w przypadku hazardu nie można bagatelizować automatów. 

Najbardziej paskudne nie są kasyna, gdzie mamy wielkie obstawianie i milionowe wygrane. Najbardziej uzależniające są automaty do gier, w których stawka jest niska, do 50 zł. To jest problem na całym świecie. Automaty do gier i piwo są trochę taką namiastką czegoś większego. Ludzie ulegają iluzji, że wszystko jest w porządku. No nie, nie jest – wyjaśnia Pacjentom.

Mężczyźni w barze piją piwo
Wiele osób ulega iluzji, że “piwo to nie alkohol” Fot. Pexels / Pavel Danilyuk
Córka Borysa Szyca o jego alkoholizmie. "Mama mnie chroniła". Tak wyglądało jej dzieciństwo Samobójstwo ojca, alkoholizm matki i dzieciństwo w sierocińcu. Był na dnie, dziś tego Polaka zna każdy

"Bezpieczna ilość alkoholu nie istnieje"

Wśród wielu osób funkcjonuje przeświadczenie, że istnieje bezpieczna ilość alkoholu, a alkohol pity w niewielkich ilościach, sprzyja zdrowiu. Niestety nie jest to prawda.  Przestańmy udawać, że jest jakakolwiek bezpieczna ilość etanolu, którą wprowadziliśmy do naszego organizmu, niewywołująca żadnych negatywnych konsekwencji – apeluje nasz rozmówca.

– Nawet jedno piwo wypite do kolacji czy jedna lampka wina, u niektórych osób, które mają tzw. nieuświadomiony potencjał genetyczny, może aktywować zmiany kancerogenne. Badania trwające 26 lat w większości krajów na świecie pokazują, że musimy zmienić narrację. Bezpieczna ilość alkoholu nie istnieje.

Problemem, jak podkreśla Rutkowski, jest nie tylko samo uzależnienie od alkoholu, ale również sporadyczna konsumpcja. –Jeśli więc ktoś lubi smak piwa, niech się zasmakuje w piwie bezalkoholowym. Jeżeli ktoś lubi smak wina, niech się zasmakuje w winie bezalkoholowym – radzi ekspert. 

Psychiczne objawy uzależnienia od alkoholu

  • robienie sobie przerw od alkoholu
  • szukanie uzasadnienie dla picia
  • regulacja uczuć za pomocą alkoholu
  • gorsze postrzeganie swojej osoby
     

Robert Rutkowski certyfikowany psychoterapeuta uzależnień Robert Rutkowski, szkoleniowiec w obszarze umiejętności psychologicznych, wykładowca w Wyższej Szkole Biznesu, autor książek psychologicznych, właściciel Gabinetu Psychoterapii i Rozwoju Osobistego.

Artykuł powstał na podstawie rozmowy Joanny Kamińskiej z portalu Pacjenci.pl z Robertem Rutkowskim.

Zobacz też:
Coach od wódki o pijących matkach: “Stukają się kieliszkami z butelką mleka dziecka”
Renta alkoholowa: Ile wynosi świadczenie w 2024 r. i komu może być wypłacane?
Po tym poznasz, że alkohol uszkodził Twoją wątrobę. Wcale nie trzeba się upijać