Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka problemy cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja

Archiwum marzec 2022

papierosy
31.03.2022 15:56 Nie możesz rzucić palenia, są alternatywy

Według Naczelnego Lekarza Stanów Zjednoczonych składniki dymu mogą generować nawet kilkanaście miejsc nowotworowych w organizmie palacza. W Polsce regularnie pali prawie 8 milionów osób - nałóg ten jest jedną z głównych przyczyn przedwczesnych zgonów wielu Polaków. Okazuje się jednak, że istnieją przebadane, mniej szkodliwe alternatywy i jeżeli nie jesteśmy w stanie z dnia na dzień zerwać z nałogiem, warto po nie sięgnąć. Do takich alternatyw zaliczamy na przykład papierosy elektroniczne lub urządzenia podgrzewające tytoń. Naukowcy opracowali pojęcie tzw. skali obniżania ryzyka (risk continuum), która przedstawia poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny. Według tej skali, potencjalnie najmniej szkodliwa jest tzw. nikotynowa terapia zastępcza (NRT), na drugim miejscu są tzw. modern oral products, czyli np. saszetki nikotynowe, następnie e-papierosy, za nimi tzw. traditional oral products, wśród których są podgrzewacze tytoniu oraz sproszkowany tytoń, a na końcu tradycyjne papierosy i cygara. Alternatywy dla tradycyjnych papierosów też szkodzą, bo zawierają nikotynę, ale według wielu badań międzynarodowych, zarówno e-papierosy, jak i podgrzewacze tytoniu (na rynku można wybierać spośród różnych podgrzewaczy, np. glo hyper+), są aż o około 90-95 proc. mniej szkodliwe od standardowych papierosów. Dzieje się tak dlatego, że nie generują dymu, najbardziej szkodliwego dla zdrowia. E-papierosy mogą działać w tzw. systemach otwartych lub zamkniętych, z gotowymi wymiennymi kartridżami, jak np. w przypadku Vuse ePod. Według psychologów nałóg nie jest tylko kwestią uzależnienia od nikotyny, ale też powtarzania codziennych rytuałów. Zdaniem dr Katarzyny Korpolewskiej, psycholożki społecznej, wykładowczyni akademickiej, autorki dwóch programów profilaktyki uzależnień dla młodzieży oraz programu rzucania palenia rzucanie palenia to walka z nałogiem na trzech poziomach. - Pierwszy związany jest z uzależnieniem od nikotyny. Na drugim trzeba poradzić sobie z typowymi nawykami i zachowaniami, np. papieros po jedzeniu, do kawy, przy długiej rozmowie telefonicznej. A także z przyzwyczajeniem trzymania papierosa w dłoni i wkładania go do ust. Trzeci poziom to zachowania społeczne, czyli np. spotkania w palarni, wzajemne częstowanie się papierosami, poczucie wspólnoty z innymi palaczami. Zerwanie z nałogiem oznacza więc zmianę trybu życia, mówi dr Korpolewska. Parlament Europejski zatwierdził niedawno raport Komisji Specjalnej ds. Walki z Rakiem (BECA), twierdząc, że skutki wapowania będą musiały być porównywane ze zdrowiem osób palących, a nie ze zdrowiem osób, które nie palą. Pierwszy raz w historii instytucja europejska formalnie uznała rolę e-papierosów w procesie rzucenia palenia. Nadchodzą cieplejsze dni, więc są to okoliczności, dzięki którym można wyeliminować papierosowy dym z naszego otoczenia.Źródła: euractiv.com/section/health-consumers/interview/mep-e-cigarettes-have-a-place-in-eu-cancer-plan-but-we-must-remain-vigilant/sigmagazine.it/2022/02/cancer-plan-sigaretta-elettronica/

wiosna
23.03.2022 17:34 Wiosna to dobry czas na rzucenie palenia

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, robi się cieplej, dni są coraz dłuższe i coraz częściej zaczyna świecić słońce. Przybywa nam energii i motywacji do działania. Kiedy jak nie teraz podjąć decyzję o rozstaniu się z nałogiem palenia?Naukowcy nie mają wątpliwości, że organizm zaczyna się regenerować już od chwili rzucenia palenia. Już po upływie doby od odstawienia papierosów zmniejsza się ryzyko ostrego zawału serca, w ciągu 2-12 tygodni poprawia się krążenie i czynność płuc, do 3 miesięcy poprawia się kondycja fizyczna, a w ciągu 1-9 miesięcy – ustępują kaszel i duszność. W ciągu 10 lat – śmiertelność z powodu raka płuc jest o około połowę mniejsza niż wśród palaczy. Niestety - rozstanie z nałogiem palenia nie jest proste, ba - jest niebywale trudne. Dla tych, którzy mają z tym problem, dostępne są potencjalnie mniej szkodliwe alternatywy.Zarówno e-papierosy, jak i podgrzewacze tytoniu wykazują obniżoną szkodliwość (według niektórych badań, sięgającą nawet 95 proc.), to jej pozytywne skutki są odczuwalne jedynie w przypadku całkowitego porzucenia tradycyjnych papierosów. Niezwykle ważne jest jednak zapewnienie, że sięgamy po produkt przebadany i że inhalujemy substancję (liquid) o ostatecznej formule, poddanej testom laboratoryjnym. Na polskim rynku można znaleźć np. e-papierosy Vuse ePod działające w tzw. systemie zamkniętym z fabrycznie napełnionymi wkładami. Takie rozwiązanie gwarantuje, że użytkownik sięga po gotowy, gruntownie przebadany produkt. Do najnowszych na polskim rynku alternatyw dla papierosów o obniżonym ryzyku zdrowotnym [1] należą też saszetki nikotynowe, można wybierać spośród różnych dostępnych produktów, np. VELO.Według badań przeprowadzonych w 2021 roku przez Maison & Partners [2], dotyczących postrzegania alternatyw dla tradycyjnego palenia większość z nas postrzega podobnie e-papierosy i podgrzewacze (takie jak np. dostępne na rynku glo hyper+). Gdy jednak pytania o dużym stopniu ogólności uszczegółowimy oraz dowiemy się, którego z urządzeń respondent jest (lub nie jest) użytkownikiem, możemy wyciągnąć bardziej dogłębne wnioski. Okazuje się, że osoby niepalące mają dość negatywny obraz alternatyw: tak samo, jak tradycyjne papierosy jednoznacznie kojarzą się im one z nałogiem i uzależnieniem. Palacze z kolei widzą alternatywy jako „pierwszy krok ku niepaleniu”.Podgrzewacze, jak mówi cytowane badanie, pozwalają zachować wiele elementów składających się na „otoczkę” tradycyjnego palenia: wygląd paczki z wkładami i rozwijanie jej z folii, zapach wkładów w opakowaniu, możliwość potrzymania, pokręcenia wkładem przed jego użyciem, smak tytoniu, trzymanie w ustach wkładu tytoniowego przypominającego klasyczny papieros (zamiast ustnika).Z kolei e-papierosy w mniejszym stopniu przystają do wizerunku tradycyjnego papierosa — zarówno kształtem, jak i sposobem użytkowania (płynny liquid zamiast wkładu tytoniowego). Potrafią one jednak dostarczyć większej niż podgrzewacze dawki nikotyny, co dla osób uzależnionych może mieć znaczenie. Mając te informacje z tyłu głowy i przy założeniu, że naprawdę chcemy rozstać się z nałogiem, ale nie potrafimy zrobić tego za pomocą „jednego krótkiego cięcia” i silnej woli, warto rozważyć redukowanie ryzyka z uwzględnieniem nikotynowych alternatyw. Ale prawdziwym sukcesem jest – po prostu nie palić.Warto wiedzieć, że do potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw dla tradycyjnego palenia zalicza się także inne kategorie produktów zawierających nikotynę, przy czym na polskim rynku można wybierać spośród dostępnych podgrzewaczy tytoniu (na przykład glo), coraz częściej można też spotkać użytkowników saszetek nikotynowych. Źródła:[1] https://asobczak.com.pl/woreczki-nikotynowe-nowy-rewelacyjny-jak-sie-wydaje-produkt-pomocny-w-redukcji-szkod-wywolanych-paleniem-tytoniu/[2] „E-papierosy i podgrzewacze tytoniu jako alternatywy dla papierosów tradycyjnych”, Maison & Partners, 2021https://dimedic.eu/pl/wiedza/rzucanie-palenia-etapy-oczyszczanie-regeneracja

e-papieros
23.03.2022 17:16 E-papierosy drogą do rzucenia palenia

W sprawozdaniu BECA znalazła się także rekomendacja co do oceny potencjalnej szkodliwości e-papierosów: te, jak i inne innowacyjne wyroby tytoniowe, powinny być oceniane w porównaniu z papierosami i traktowane wyłącznie jako wyroby skierowane do palaczy. Zdaniem Komisji należy dołożyć wszelkich starań, aby e-papierosy nie trafiały w ręce nieletnich i w związku z tym zastrzega sobie prawo do ograniczenia sprzedaży smakowych liquidów, które mogą przyciągać większą uwagę dzieci i młodzieży.Dzisiaj użytkownicy e-papierosów muszą, w dużej mierze na własną rękę szukać informacji o produktach, z których korzystają. Jest to szczególnie istotne w przypadku użytkowników e-papierosów działających w systemach otwartych, czyli takich, które samodzielnie napełnia się liquidem. Tu pojawia się bowiem ryzyko, że przy zakupie płynu z niewiadomego źródła, w liquidzie mogą znaleźć się potencjalnie szkodliwe substancje. Komisja Specjalna ds. Walki z Rakiem Parlamentu Europejskiego (BECA) potwierdziła, że korzystanie z papierosów elektronicznych może pomóc palaczom w porzuceniu nałogu.

Dr n. med. Ewa Chlebus, dermatolog z wieloletnim doświadczeniem, szefowa kliniki Nova Derm w Warszawie
19.03.2022 01:34 Dr n. med. Ewa Chlebus: Trądzik pod maseczką podwójnie kłopotliwy

- Trądzik w maseczce jest podwójnie kłopotliwy. Podwójnie, gdyż i bez maseczki jest problemowy. To zdecydowanie nie jest udane połączenie, maseczka skórze ze skłonnością do trądziku może zaszkodzić, może dochodzić do nasilenia zmian trądzikowych – pojawiania się w większych ilościach grudek, krostek, rumienia. przesuszeń, świądu.- Skóra trądzikowa zawsze wymaga specjalistycznego leczenia i specjalnej pielęgnacji, a w obecnych warunkach, kiedy nosimy maseczki, tym bardziej należy o nią dbać. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie preparatów z nadtlenkiem benzoilu – zawiera go Akneroxid, dostępny bez recepty. W ciągu dnia smarujemy miejsca chorobowo zmienione tym preparatem, pozostawiamy na 10 minut i zmywamy. Następnie nakładamy łagodny krem. Latem stosować preparat z kwasem azelainowym.- Mimo że mamy skórę trądzikową, trzeba ją dobrze natłuszczać, smarować 2 – 3 razy w tygodniu łagodnym kremem dla skóry wrażliwej, a taką ma ok. 60 proc. osób z trądzikiem.- Do zmian trądzikowych może prowadzić wiele czynników, jak np. stres, smog, ale też nadużywanie niektórych kosmetyków do makijażu – mocno kryjących podkładów, korektorów, które blokują ujście gruczołów łojowych. Kobiety mające skórę trądzikową często maskują zmiany takimi mocnymi kosmetykami, co te zmiany nasila i tworzy się błędne koło. Zanim nałożymy kosmetyk, warto najpierw nałożyć preparat przeciwtrądzikowy o delikatnym działaniu złuszczającym. - Leczenie trądziku zawsze zaczynamy od preparatów zewnętrznych, o działaniu przeciwzaskórnikowym, przeciwzapalnym, antybakteryjnym, naprawczym. Niekiedy jednak trzeba zastosować leki do stosowania wewnętrznego.

19.03.2022 01:34 Prof. Jerzy Szaflik: To już coraz bardziej pewne: Wirus SARS-CoV-2 może wniknąć przez oczy i namnażać się we łzach

- Istotnie, z badań naukowców z rzymskiego Instytutu Chorób Zakaźnychvwyraźnie wynika, że wirus SARS-CoV-2 może znajdować się we łzach osobychorej na COVID-19 i tam replikować. Włoscy badacze wykryli RNA wirusa we łzach pacjentki, która miała, występujące niekiedy w przebiegu zakażenia koronawirusem, objawy zapalenia spojówek – przekrwienie oczu, ich silne łzawienie i obrzęk. Wymazy codziennie pobierane z jej oczu zawierały RNA wirusa – i to nawet w kilkanaście dni po ustąpieniu dolegliwości ocznych. Co więcej, SARS-CoV-2 był wciąż obecny w wymazach z oczu, nie będąc już wykrywanym w badanych równolegle próbkach wydzieliny z nosa pacjentki. A to uprawdopodabnia hipotezę o powielaniu się wirusa w spojówce oka. Oczywiście konieczne są dalsze badania. Nie wiemy bowiem, jaki konkretnie typ komórek spojówki wspiera tę replikację czy, jaka jest zakaźność ta drogą.- Te wyniki są sygnałem, że okuliści powinni zachować szczególna ostrożność podczas przeprowadzania badań i zabiegów okulistycznych. W naszej klinice zdecydowaliśmy się m. in. na wyposażenie lamp szczelinowych w osłonę z pleksiglasu, stanowiącą barierę pomiędzy twarzami okulisty i osoby badanej. Lekarze obligatoryjnie noszą pełen strój ochronny: czepek, przyłbicę lub gogle, maseczkę, jednorazowy fartuch, rękawiczki. Istnieje ponadto możliwość wykonania testu na obecność przeciwciał u każdego pacjenta jeszcze przed rozpoczęciem procedury. Zrezygnowaliśmy też z badań ciśnienia wewnątrzgałkowego metodą air-puff, czyli z wykorzystaniem podmuchu powietrza uderzającego o rogówkę oka pacjenta. Wydaje się, że to może zwiększyć ryzyko zakażenia koronawirusem zarówno drogą kropelkową, jak i właśnie poprzez zainfekowane łzy.- Chcę podkreślić, że nasi pacjenci nie ucierpieli z powodu koronawirusa, nadal oferujemy im kompleksową opiekę, wdrażając szereg rozwiązań z zakresu telemedycyny i reżimu sanitarnego. Obecnie pierwszy, obligatoryjny etap każdego kontaktu dla osób potrzebujących porady okulistycznej to infolinia. Po połączeniu z numerem (22) 654 68 06 dzwoniący jest umawiany na telekonsultację z lekarzem okulistą. Jeśli wizyta w klinice okażę się konieczna, z pacjentem ponownie kontaktuje się infolinia.- Nowa procedura objęła również reorganizacje placówki. Personel został podzielony na dwa odrębne zespoły, które nie maja ze sobą styczności. Zapewni to ciągłość pracy placówki nawet w przypadku konieczności wyłączenia jednego z nich z powodu zakażenia czy podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Wpływ smogu na epidemię koronawirusa
19.03.2022 01:34 Naukowcy są już prawie pewni: Smog koronawirusa nie przenosi, ale zwiększa śmiertelność z jego powodu

Ten związek potwierdzały również badania włoskich i chińskich naukowców. Ci drudzy już w 2003r. podczas epidemii wirusa SARS zaobserwowali, że osoby zakażone nim były aż o ok. 84 proc. bardziej narażone na śmierć, gdy przebywały na obszarach o wysokim zanieczyszczeniu powietrza. To wyjaśniało, dlaczego najwięcej zgonów we Włoszech miało miejsce w Lombardii czy w tych stanach USA, gdzie zanieczyszczenie powietrza znacznie przekraczało normę. Tymczasem badania prowadzone przez naukowców z włoskiego Stowarzyszenia Medycyny Środowiska pokazały, że związek smogu z koronawirusem nie jest tak jednoznaczny. Co prawda naukowcy potwierdzili obecność koronawirusa w pyle zawieszonym w powietrzu, ale wykluczyli możliwość przenoszenia go przez smog. Ponieważ jednak zanieczyszczenie powietrza prowadzi do uszkodzenia i zwiększenia niewydolności płuc, tym samym osoby, które przebywają w takim środowisku, są dużo bardziej zagrożone koronawirusem. Im mniejszą mają wydolność początkową (przed zakażeniem) płuc, tym większe jest u nich ryzyko powikłań i zgonu po zakażeniu.

Prof. dr hab. n. med. Irena Walecka, kier. Kliniki Dermatologii CMKP/CSK MSWiA w Warszawie
19.03.2022 01:34 Prof. Irena Walecka: Kontaktowe zapalenie skóry dłoni to częsty problem w czasach pandemii COVID-19

Prof. dr hab. n. med. Irena Walecka, kier. Kliniki Dermatologii CMKP/CSK MSWiA w Warszawie:- W związku ze stale rosnącą w placówkach medycznych liczbą pacjentów i dużym ryzykiem zakażenia personelu, zostały zintensyfikowane procedury higieniczne, takie jak mycie rąk, stosowanie środków dezynfekcyjnych czy noszenie rękawiczek ochronnych. Procedury te, poza niewątpliwymi korzyściami, przyczyniły się do występowania lub nasilenia zmian skórnych rąk o charakterze wyprysku kontaktowego. Może on powstawać w dwóch mechanizmach: alergicznym oraz niealergicznym, z podrażnienia, z takimi objawami jak rumień, złuszczanie, pęcherzyki, grudki, pęknięcia, nadmierne rogowacenie naskórka, sączenie, krwawienie. Zmianom tym może towarzyszyć uczucie świądu i/lub bólu.- Badania potwierdzają, że preparaty do dezynfekcji rąk, na bazie alkoholu, są lepiej tolerowane i rzadziej powodują zmiany skórne niż inne środki dezynfekcyjne. Do najczęściej stosowanych obecnie środków dezynfekcyjnych należą preparaty jodopowidonu, chlorheksydyny i oktenidyny. Najmniej podrażniającym i najmniej alergizującym wydaje się jodopowidon.- Kolejnym elementem ochrony są rękawiczki ochronne, które mogą być wykonane z różnych materiałów, m.in. lateksu, nitrylu lub winylu. Najwięcej osób ma alergie na lateks, jednak alergiczny wyprysk kontaktowy może wystąpić również przy stosowaniu rękawiczek nitrylowych bądź winylowych.- W celu uniknięciu wyprysku kontaktowego rąk z podrażnienia zaleca się: używanie środków czyszczących bez dodatku mydła, jeśli ręce są widocznie zabrudzone, a jeśli nie są – stosowanie alkoholowych bądź innych żeli/płynów dezynfekujących. Do mycia rąk stosować ciepłą, niegorącą wodę, o temp. 45 – 50 st.C, gdyż zbyt gorąca wysusza skórę. Należy unikać preparatów o podłożu wodnym, a w pracy i w domu stosować emolienty, pozwalające na regenerację bariery skórnej.- Oczywiście w razie nasilenia się objawów należy skonsultować się ze specjalistą. Wdrożenie odpowiedniego leczenia we właściwym czasie pozwoli unikną ciężkiego przebiegu choroby i powikłań.- Ponieważ wyprysk rąk stał się obecnie bardzo częstym problemem wśród personelu służby zdrowia, nasza Klinika Dermatologii rozpoczęła badania dotyczące częstości występowania kontaktowego zapalenia skóry wśród personelu medycznego. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w ankiecie i dalszej części projektu. Kontakt mailowy: [email protected] lub telefoniczny: 22/5081480. Efekty tej pracy pozwolą ustalić indywidualna przyczynę zmian oraz lepiej dobrać środki ochronne i dezynfekcyjne.*emolienty – specjalne dermokosmetyki, wykorzystujące w swoim składzie substancje, które pomagają utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry, nawilżają, niwelują podrażnienia, odbudowują płaszcz hydrolipidowy, zmniejszają uczucie świądu, wspomagają leczenie niektórych schorzeń skóry, np. AZS. Zawierają m. in. naturalne tłuszcze roślinne.

prof. Grzegorzem Dzidą z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
19.03.2022 01:34 Prof. Grzegorz Dzida: Uwaga Diabetycy! Stosowanie się do zaleceń lekarskich w czasie epidemii jest dużo ważniejsze

- To nie jest tak, że generalnie jest gorzej. Mamy do czynienia z dwoma postawami. Jedną reprezentują pacjenci, którzy unikają wizyt lekarskich, a chodzi głównie o tych niezdiagnozowanych, z cukrzycą typu 2, którzy może i podejrzewają, że mogą mieć cukrzycę, ale boją się teraz iść do lekarza, zwlekają nawet z e-wizytą. Trudno umówić teraz na wizytę kobiety w ciąży z cukrzycą. I to nas niepokoi.Izolacja społeczna, siedzenie w domu, brak aktywności u części pacjentów może spowodować rezygnację, apatię, co może doprowadzić do poluzowania reżimu terapeutycznego, a tym samym do pogorszenia stanu zdrowia. My staramy się pacjentom ułatwiać kontakt z nami w tych trudnych czasach, przekonujemy, jak ważne jest przestrzeganie zaleceń, nie tylko tych dotyczących samej terapii, mówimy o zagrożeniach wynikających z niestosowania ich, ale mimo to część chorych nie kontaktuje się z nami, choć powinna.Natomiast druga postawa, jaką obserwujemy u pacjentów, jest budująca. Prezentują ją pacjenci, którzy ten czas traktują jako czas robienia porządków, także porządków ze swoją cukrzycą. Przyglądają się, czy do tej pory postępowali właściwie, bardziej dbają o swoją glikemię, zaczynają sprawdzać, jak wygląda ich dieta. Czyli, stają się lepszym pacjentem – dla siebie i dla lekarza.- Zapewne łatwiej stosować się do zaleceń lekarza, kiedy, po pierwsze, lek jest łatwy do stosowania, a po drugie, kiedy efekty, jakie przynosi, są szybkie i bardzo korzystne. A takie dają leki z grupy GLP-1 i flozyny…- Pojawienie się tych leków było przełomem w diabetologii. Do tej pory skupialiśmy się prawie wyłącznie na zapewnieniu odpowiedniego poziomu glikemii, obniżeniu poziomu glukozy we krwi. To było najważniejsze i leki, jakimi dysponowaliśmy, były na ten aspekt ukierunkowane. Natomiast te przełomowe leki całkowicie zmieniły podejście do leczenia cukrzycy. Celem leczenia jest dziś nie tylko wyrównanie glikemii, obniżenie poziomu cukru, ale zapobieganie powikłaniom cukrzycy, zwłaszcza sercowo-naczyniowym, które są najczęstszą przyczyną przedwczesnych zgonów na cukrzycę. Tak więc mamy wreszcie leki, które przedłużają życie pacjentom z cukrzycą.Nowe leki hamują też postęp miażdżycy i powodują zmniejszenie masy ciała. Jeśli więc pacjent widzi, że czuje się wyraźnie lepiej i lepiej wygląda, że nie ma nagłych spadków cukru, bo te leki przed hipoglikemią chronią, jeśli normalizuje się jego metabolizm, to na pewno będzie przestrzegał reżimu terapeutycznego.Jest też grupa pacjentów, którzy, widząc efekty terapii, zaczyna bardziej o siebie dbać, ruszać się, spożywać regularnie odpowiednie posiłki. Po to, żeby nie zaprzepaścić tego, co już osiągnęli. I u nich compliance na pewno będzie działać, niezależnie od sytuacji.- Teraz ten dostęp jest ograniczony kryteriami refundacji…- Tak, ale został zrobiony krok milowy w refundacji i to jest najważniejsze. Rachunek ekonomiczny wyraźnie pokazuje, że im szerszy będzie dostęp do nowoczesnych terapii, tym mniejsze koszty leczenia późniejszych powikłań, dlatego mamy nadzieje, że z czasem więcej pacjentów uzyska do nich dostęp. A tymczasem w badaniach kolejne leki z tych grup, jeszcze doskonalsze.- Dziękuję za rozmowę, rozm. Bożena StasiakARTYKUŁ PARTNERA

Prof. Tadeusz Pieńkowski, kier. Kliniki Onkologii i Chorób Piersi CMKP w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie
19.03.2022 01:34 Prof. Tadeusz Pieńkowski: To już dramat, oby nie było gorzej

- Ta sytuacja może wyglądać jeszcze bardziej dramatycznie w najbliższych miesiącach, głównie z powodu pandemii. Złożyło się na to wiele przyczyn. Zawieszone zostało prowadzenie badań przesiewowych, ograniczony został dostęp chorych do diagnostyki i terapii na skutek stworzenia wydzielonych szpitali, przeznaczonych wyłącznie dla chorych na COVID-19 czy też zamknięcia bądź ograniczenia działalności wielu placówek medycznych. Ta wyjątkowa, wynikająca z pandemii sytuacja, nałożyła się na istniejące uprzednio problemy organizacyjne.Zaś z drugiej strony, zadziałał czynnik psychologiczny. Obawa, że można się zarazić poprzez kontakt z personelem medycznym lub od innego pacjenta spowodowała, że wielu chorych na nowotwory zaprzestało leczenia lub jego nie podjęło. Nawet osoby z objawami sugerującymi możliwość wystąpienia nowotworu odwlekają decyzję o wizycie u lekarza i podjęciu diagnostyki. W przypadku chorób nowotworowych to sprawa życia lub śmierci. Im dłuższy będzie czas od momentu stwierdzenia choroby do momentu podjęcia leczenia, tym mniejsze szanse na wyleczenie.

prof. dr hab. n. med. Piotr Pruszczyk, kier. Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Pruszczyk: Chore zęby – chore serce

Jest już wiele dowodów naukowych na to, że przewlekłe stany zapalne przyzębia mają związek z tymi chorobami. Np. ryzyko rozwoju choroby wieńcowej i zawału jest aż ponad dwukrotnie wyższe u osób, które lekceważą istniejące u nich zmiany próchnicowe i stany zapalne przyzębia. Zaś prof. dr hab. m. med. Anna Kostera-Pruszczyk, kier. Katedry i Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, dodaje: - Badania pokazują, że u wielu osób z chorobami przyzębia ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu o etiologii zatorowej lub zakrzepowej jest dwukrotnie wyższe. Wyższe jest też ryzyko zgonu z powodu chorób naczyniowych mózgu.Tymczasem, alarmują stomatolodzy, mimo coraz powszechniejszego dostępu do środków pielęgnacyjnych przeznaczonych do higieny jamy ustnej, nie dbamy o swoje uzębienie tak, jak powinniśmy. Aż trudno w to uwierzyć, ale zaledwie ok. 1 proc. Polaków nie ma ani próchnicy, ani stanów zapalnych przyzębia…5 proc. w ogóle nie szczotkuje zębów, a 15 proc. robi to tylko jeden raz w tygodniu…- Mechanizm wyjaśniający zależność chorób przyzębia z rozwojem chorób związanych z miażdżycą jest złożony. Chorobom przyzębia towarzyszy stan zapalny, a miażdżyca ma właśnie podłoże zapalne – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Pruszczyk, kier. Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Znaczenie mogą tu mieć wolne rodniki oraz cytokiny, uwalniane m. in. przez mikrobiom przewodu pokarmowego, co dotyczy również jamy ustnej. Coraz więcej prac naukowych wskazuje na poprawę rokowań pacjentów kardiologicznych po intensywnym leczeniu chorób przyzębia. I coraz więcej danych potwierdzających, że pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym należy poddać leczeniu chorób przyzębia w celu zredukowania stanów zapalnych i zmniejszenia ryzyka powikłań kardiologicznych.

prof. Piotr Gałecki, kier. Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Gałecki: Lęk to cichy zabójca!

- Tak, lęk, który towarzyszy nam przez dłuższy czas, którego nie możemy się pozbyć, może prowadzić do wielu chorób i nawet być przyczyną śmierci. Jest poważnym czynnikiem ryzyka chorób kardiologicznych, neurologicznych, schorzeń o podłożu hormonalnym i innych. Jest nieodłącznym składnikiem depresji. Kiedy jesteśmy w stanie lęku, nasz układ odpornościowy znajduje się w nieustannej gotowości prozapalnej, a stany zapalne są podłożem wielu poważnych schorzeń, także zapalenia płuc. To dlatego o wiele gorsze rokowania w przebiegu COVID-19 mają ci, którzy żyją w dużym lęku.- Oczywiście nie każdy przeżywa lęk tak samo, bo ma on wiele twarzy i postaci. To, jak będziemy go przeżywać, zależy m. in. od podatności genetycznej, osobowości. Podatność na zaburzenia lękowe kształtuje się już w życiu płodowym.- Były badania pokazujące, że zaburzenia lękowe np. znacznie zwiększają odrzuty przeszczepu nerki, że prowadzą do stresu oksydacyjnego, co z kolei prowadzi do szybszego starzenia się komórek naszego organizmu.- Często jestem teraz pytany, czy po pandemii będzie więcej zespołów depresyjnych, zaburzeń lękowych. Powiem tak, nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że będziemy mieć epidemię depresji czy lęków, ale w ciągu dwóch najbliższych lat na pewno takich zaburzeń przybędzie. A o tym, w jakim lęku żyjemy teraz, świadczy również i to, że w pierwszym kwartale tego roku, w stosunku do podobnego okresu w roku ubiegłym, o ponad 20 proc. wzrosła sprzedaż leków przeciwdepresyjnych.

Test na koronawirusa CortenMedic
19.03.2022 01:34 Dentobusy i test na koronawirusa to zbawienny ratunek dla cierpiących

Dentobusy Corten Medic to innowacyjne rozwiązanie powstałe na potrzeby życia i zapewnienia opieki stomatologicznej osobom chorym na COVID-19. Ze względu na epidemię, większość gabinetów stomatologicznych została zamknięta, a telefony pozostają „głuche” do dzisiaj. Jeżeli udaje nam się z kimś porozmawiać w sprawie wizyty u dentysty słyszymy otwarte komunikaty, że w czasie epidemii lekarze boją się zakażenia albo, że nie dysponują wystarczającą ilością środków prewencyjnych, które od kilku miesięcy są niedostępne w hurtowniach. Gabinety stacjonarne Corten Medic [sprawdź adresy placówek] zostały specjalnie doposażone na potrzeby świadczenia pomocy lekarskiej w trudnej sytuacji. Opracowane sztywne procedury zapewniają największy poziom bezpieczeństwa. Dokąd się udać, jeśli złapie nas ból zęba w czasie epidemii? Do stomatologa powinniśmy udać się niezwłocznie nie tylko z bólem zęba. Także stany zapalne jamy ustnej, ubytki, nagłe fizyczne uszkodzenia lub wypadnięcie plomby czy koronki wymagają jak najszybszej konsultacji i leczenia. W wielu przypadkach, konsultacja stomatologiczna może odbyć się w 100% zdalnie poprzez wideokonsultację. Podczas wizyty online możemy otrzymać niezbędne zalecenia, e-receptę oraz L4 w razie konieczności. Jeżeli podczas e-wizyty zostanie podjęta decyzja o leczeniu bezpośrednim pojawia się kilka możliwości. Także osoby chore i podejrzane o zakażenie mogą liczyć na pomoc. W Corten Medic pacjenci bólowi są przyjmowani w ciągu 24 h. Pomoc świadczona jest całodobowo, także w niedziele. Warto wiedzieć, że sztywne procedury obejmują także podział gabinetów na punkty leczenia pacjentów zdrowych, podejrzanych o zakażenie i przebywających w kwarantannie. Chorzy na COVID-19 przyjmowani są w specjalnie przygotowanych Dentobusach [sprawdź lokalizację].

Lekarz online
19.03.2022 01:34 Lekarz online. Polacy są zaskoczeni sprawnością procedur i krótkimi terminami

Dlaczego lekarz online jest tak popularny?Formy i możliwości wizyty onlineKu zaskoczeniu wielu pacjentów, w czasie epidemii czas oczekiwania na wizytę [sprawdź online] u specjalisty jest znacznie krótszy niż w tradycyjnym trybie sprzed epidemii. Przykładowo zamiast długiego oczekiwania na konsultację ginekologiczną w celu wystawienia recepty na pigułki antykoncepcyjne, e-wizyta jest możliwa już w tym samym dniu, co rejestracja. Dodatkowymi plusami są: brak konieczności wychodzenia z domu, dojazdu do przychodni, czekania w kolejce i przebywania w tłumie obcych ludzi.Z dowolnego miejsca możemy rozpocząć leczenie nowo zdiagnozowanej choroby lub kontynuować leczenie wcześniej rozpoznanych chorób przewlekłych. Z powodu kwarantanny, utraty pracy i drastycznej zmiany trybu życia, wiele osób zdecydowało się skorzystać z telefonicznej porady poradni zdrowia psychicznego, psychologów i psychiatrów. Bardzo szerokie możliwości daje e-wizyta w formie video rozmowy. Znajdź lekarza online: https://www.znanylekarz.pl/Video rozmowaChatRozmowa telefonicznaWiadomości prywatnePodczas rozmowy telefonicznej, czatu lub video rozmowy (o wyborze formy decyduje lekarz) przeprowadzany jest wywiad lekarski, stawiana jest diagnoza oraz udzielana jest porada z zaleceniami. Lekarz może skierować na badania i konsultacje specjalistyczne, wystawić e-receptę i wystawić choremu zwolnienie L4. Konsultacja i diagnoza z zaleceniamiOmówienie wyników badańSkierowaniaE-receptyZwolnienie L4

prof. Andrzej Fal, kierownikiem Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie
19.03.2022 01:34 Prof. Andrzej Fal: Jak koń może zabić miłość? Tajemnicze oblicza alergii

- To zapewne uczulenie na spermę partnera, zdarza się wcale nie tak rzadko.- Otóż nie. Pod tym kątem zostali oboje dokładnie przebadani i taki przypadek wykluczono. Przyczyną, do czego doszedł jeden z bardziej wnikliwych alergologów, okazał się …koń! Otóż para uprawiała seks głównie w sobotę, a w piątek partner jeździł na koniu. Ona zaś była uczulona na pot konia. Czy to możliwe, żeby, nie stykając się ze zwierzęciem, dostawała następnego dnia tak silnej reakcji uczuleniowej? Zakładam, że partner wcześniej dokładnie się umył…- To wcale nie są rzadkie przypadki. Alergie mogą się różnie manifestować, a objawy mogą pojawiać się w różnym czasie od zetknięcia z alergenem. Nie bez znaczenia są rodzaje alergenów, jedne alergizują nas, gdy je wdychamy, inne przez dotyk, jeszcze inne po zjedzeniu. Z alergiami wziewnymi zazwyczaj jest nieco prościej, sami zauważamy pewne prawidłowości, występowanie objawów w tych samych sytuacjach, miesiącach itp. Możemy nawet przed specjalistyczną diagnostyką powiedzieć, że to uczulenie na pyłki czy pleśnie. Trudniej dopasować alergeny pokarmowe, bo nawet już poznany winowajca, może występować w najmniej spodziewanych miejscach. Co prawda dziś producenci zamieszczają informacje na swoich wyrobach, że mogą zawierać np. śladowe ilości orzeszków ziemnych czy innych składników, mogących uczulać, ale nie zawsze te informacje czytamy, szczególnie że drukowane są bardzo drobną czcionką. Objawy alergii mogą być tak mało charakterystyczne, że początkowo są nawet przez samych alergików czy ich lekarzy lekceważone. Np. po lampce wina boli głowa i myślimy, że to sprawa wina. Po dwóch już „głowa łupie”, twarz zaczerwieniona, a po trzeciej dostajemy biegunki. Dopiero jak takie sytuacje się powtarzają, idziemy do lekarza, ten kieruje do alergologa i już wszystko staje się jasne – zespół nietolerancji histaminy, ostatnio coraz częstszy.Pamiętam pacjentkę, młodą dziewczynę, która została skierowana do alergologa przez lekarza rodzinnego. W okolicach pępka miała już zaskorupiałą dużą ranę, wielkości ok. 3 na 4 cm. Efekt zaniedbanej alergii kontaktowej na nikiel, zawarty w guziku dżinsów.- Czy można określić, jakie alergeny są najbardziej niebezpieczne?- To raczej sprawa indywidualna, ale do tych zabójczych należą np. owoce morza, orzeszki ziemne, a nawet tak, wydawałoby się , łagodne warzywo, jak seler korzeniowy. Czasami wystarczy miligramowy dodatek, żeby wywołać wstrząs anafilaktyczny. Ale nie wszystkie alergeny działają tak samo w tej samej postaci, co stanowi istotne wyzwanie diagnostyczne. Np. jabłko może wywoływać OAZ – oral allergy syndrome, ale niekoniecznie każdy gatunek jabłek, jedne mogą uczulać, inne nie. Albo uczula jabłko surowe, w szarlotce, po obróbce cieplnej, już nie. Większość alergenów pokarmowych traci swoje właściwości uczulające po przetworzeniu.- Czy z alergii możemy się wyleczyć?- Jeśli mówimy w kontekście zaprzestania reagowania na alergen, to tak, tu postepowaniem skutecznym, z wyboru, jest swoista immunoterapia. Jeśli jednak mówimy o zlikwidowaniu podatności na rozwój alergii, to nie, bo jest to zjawisko w dużej mierze uwarunkowane genetycznie.- I jeszcze pytanie, którego nie sposób teraz nie zadać: Czy takie objawy alergii wziewnej jak kichanie, katar, mogą być objawami koronawirusa? Na początku pandemii były takie sugestie, że można je pomylić…- Nie ma takiej możliwości. COVID-19 ma zupełnie inny przebieg, objawy początkowe itd. Jeśli kichamy salwami, a tak właśnie kicha alergik, mamy „cieknący” nos, do tego czerwone i „swędzące” spojówki, to mamy obraz alergicznej reakcji – najprawdopodobniej na alergen wziewny. A jeśli do tego mamy podwyższona temperaturę, to jest to prawdopodobnie przeziębienie. - rozm. Bożena Stasiak

prof. Piotr Pruszczyk, kier. Kliniki Kardiologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Pruszczyk: "Śpiewać każdy może", z bieganiem nieco gorzej

- Najważniejsze, żeby w ogóle się ruszać, a rodzaj i zakres aktywności to kolejna sprawa. To dotyczy także biegania, bo w zasadzie biegać może każdy, a jak, to już zależy od stanu zdrowia, możliwości organizmu, potrzeb. Niektórzy, zanim zaczną biegać, powinni najpierw skonsultować się z lekarzem lub z rehabilitantem. Np. większość pacjentów i po zawale podlegają kompleksowej opiece kardiologicznej, która również obejmuje zalecenia co do aktywności fizycznej. I, jak ktoś miał zawał, to właśnie zaleca się ruch, a czy to będzie spacer, marsz czy lekki bieg, to znajdzie się w zaleceniach.Z kolei udar udarowi nierówny, tu aktywność fizyczna może u każdego wyglądać inaczej. Podobnie jest z otyłością i zmianami zwyrodnieniowymi, zwłaszcza kręgosłupa czy stawów kolanowych. Na ile można sobie pozwolić, ocenia lekarz.Każdy, kto dopiero zaczyna bieganie, powinien mieć na uwadze, żeby nie przesadzać. Najlepiej zacząć od marszu, a potem stopniowo przechodzić do biegu. I biec zgodnie z własnym rytmem biologicznym. Ważne, żeby robić to systematycznie, niekoniecznie co dzień, ale 3 razy w tygodniu po 30 minut. Biegać powinno się z dala od ruchliwych ulic, żeby nie inhalować się zanieczyszczonym powietrzem, a w okresie epidemicznym nie biegajmy grupowo, bo będziemy inhalować się wirusem współbiegacza. Pora dnia nie ma znaczenia, chociaż intensywny wysiłek może utrudniać zasypianie i zaburzać strukturę snu. Po przebiegnięciu kilkunastu kilometrów wieczorem można mieć problem z zaśnięciem.Do biegania należy zakładać wygodne ubranie i buty, dające odpowiednia ochronę stawom i ścięgnom. I warto mieć przy sobie wodę do pica.Takie schorzenia jak niewydolność serca, przebyty zawał, nadciśnienie, schorzenia kręgosłupa czy zwyrodnienia stawów kolanowych nie muszą być przeciwskazaniem do biegania, jeśli jego rodzaj i zakres zostanie odpowiednio dopasowany. Chociaż, są przypadki, kiedy zamiast biegania trzeba wybrać inny rodzaj aktywności.

chora kobieta w łóżku
19.03.2022 01:34 Leki na łysienie i raka prostaty skuteczne w leczeniu COVID-19!

Na tyle, że wyniki swoich obserwacji naukowcy zdecydowali się zamieścić w renomowanym czasopiśmie „Journal of the American Academy of Dermatology”. Podstawą do wyciągnięcia wniosku, że istnieje związek między łysieniem, rakiem prostaty i zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 było stwierdzenie, że mężczyźni z łysiną typu androgenowego są bardziej narażeni na zakażenie nowym koronawirusem i większe jest też w tej grupie ryzyko zgonu.Spośród pacjentów zakażonych SARS-CoV-2, przebywających w szpitalach w Madrycie, prawie 80 proc. już było łysych albo prawie pozbawionych włosów. Z kolei prof. Carlos zaobserwował, że chorzy na raka prostaty, którzy zażywali leki obniżające poziom androgenów, byli cztery razy mniej podatni na zakażenie nowym koronawirusem w porównaniu z mężczyznami, u których wysokie stężenie androgenów nie było korygowane.Prawdopodobnie wyjaśnienie sprowadza się do działania androgenów, których zbyt wysokie stężenie stymuluje działanie jednego z enzymów (TMPRS 52), przyczyniającego się do utraty włosów oraz rozwoju komórek rakowych w prostacie. I, jak pokazały badania, ten sam enzym bierze udział w zakażeniach wirusem SARS-CoV-2 – ułatwia wchodzenie wirusa do komórki i namnażanie się w niej.Ta, odkryta niedawno przez amerykańskich naukowców zależność, została nazwana „syndromem Gabrina” – na cześć dr Franka Gabrina z Nowego Jorku, pierwszego amerykańskiego lekarza, który padł ofiarą nowego koronawirusa. Był on prawie łysy.Oczywiście to odkrycie wymaga dalszych, pogłębionych badań, które już zostały zapoczątkowane w kilku niezależnych ośrodkach naukowych. Jeśli „syndrom Gabrina” zostanie potwierdzony, powszechnie stosowane leki w terapii łysienia androgenowego będą mogły być stosowane w leczeniu COVID-19, zwłaszcza ostrego przebiegu tej choroby. Bożena Stasiak

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz
19.03.2022 01:34 Prof. Zbigniew Lew-Starowicz: Problematyczny stosunek popandemiczny

- Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Z jednej strony wydawałoby się, że seks będzie nam sprawiał więcej przyjemności, chociażby dlatego, że zniknie wiele obostrzeń, które i w seksie dawały ograniczenia. Np. można wrócić do uprawiania seksu na łonie natury, w nowych miejscach, nowych okolicznościach podczas wyjazdów weekendowych czy wakacyjnych.Warto też mieć na uwadze, że dłuższe przerwy w uprawianiu seksu nie są wskazane. I nie chodzi tylko o to, że może to doprowadzić do akceptacji takiego stanu, do obumierania tej, jakże przecież ważnej sfery życia. Eliminując seks z naszego życia, pozbawiamy się jednego z czynników, mających korzystny wpływ na zdrowie, m.in. na odporność organizmu.Ale jest też druga strona „medalu”. Izolacja społeczna u niektórych osób, na co zwracają uwagę psychiatrzy, doprowadziła do obniżenia nastroju, stanów depresyjnych. I to na pewno nie są sytuacje, sprzyjające seksowi. Co prawda satysfakcjonujący seks może być lekiem na zaburzenia nastroju, ale najpierw trzeba chcieć. A tych chęci może po prostu zabraknąć. Jeśli brak chęci występuje tylko u jednego partnera, ten drugi, u którego libido nie pogorszyło się, może próbować wzbudzić u niego pożądanie, ale z jakim skutkiem, nie wiadomo. Bo pamiętajmy, że przecież „do tanga trzeba dwojga”.I jeszcze jedno. Ci, którzy na skutek pandemii stracili pracę, którzy borykają się z problemami materialnymi, to właśnie o nich będą myśleć przede wszystkim, nie o seksie. A jeśli już do niego dojdzie, mogą mieć trudności z wykonaniem. Może dochodzić do takich sytuacji, że chociaż chęci nie będzie brakować, to zaczną się pojawiać zaburzenia seksualne – zaburzenia erekcji, wytrysku, niemożność osiągnięcia orgazmu. Być może, kiedy sytuacja w związku zacznie się stabilizować, wszystko wróci do normy i seks znów będzie przyjemnością, ale może być i tak, że konieczne będzie wsparcie seksuologa.

prof. dr hab. n. med. Tomaszem Banasiewiczem, kier. Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu
19.03.2022 01:34 Prof. Tomasz Banasiewicz: Nowoczesna aplikacja "iWound" do monitorowania ran pooperacyjnych

- Leczenie ran nie jest wcale sprawą marginalną, choć istotnie przyznaję, że czasami, a może nawet i bardziej niż czasami, jest tak postrzegane – jako drobiazg, dodatek czy coś, co nie jest warte uwagi chirurga. A ja uważam, że jest wprost przeciwnie. Dobra chirurgia zaczyna się od tego, co zrobić, aby wszystko dobrze się goiło. Każdy chirurg powinien wiedzieć, jakie działania podjąć, żeby rana pooperacyjna dobrze się goiła, aby uniknąć powikłań. Powinien myśleć już przed zabiegiem, co zrobić, żeby gojenie było jak najlepsze. Rany są bowiem barometrem tego, jak leczymy. Leczenie ran pokazuje nasza dojrzałość chirurgiczną.- Zakażenia miejsc operowanych to problem, towarzyszący chirurgom zapewne od czasów, kiedy w ogóle zaczęła się chirurgia. Wydawałoby się jednak, że dziś, wraz z postępem medycyny, ten problem już nie istnieje…- Niestety powikłania po zabiegach chirurgicznych wciąż mają miejsce. Jak ocenia WHO, stanowią nawet do 10 proc. wszystkich hospitalizowanych z powodu interwencji chirurgicznej. W Polsce to ok. 600 tys. przypadków rocznie. A najczęstsze wśród nich to zakażenia miejsc operacyjnych, dotyczą ok. 30 proc. pacjentów. Leczenie takich ran zazwyczaj jest długie, kosztowne, stąd pomysł, aby stworzyć narzędzie, które będzie w tym pomocne. Aplikacja „iWound”, już, jak widać, w nazwie mająca „ranę”, to efekt kilku lat pracy pasjonatów z naszej kliniki – lekarzy, informatyków, ale też z udziałem pacjentów.

covid-19 lekarz
19.03.2022 01:34 Najpierw skandal, potem zwycięstwo. Leki, którym przywrócono utraconą wartość

Najnowszym przykładem wydaje się sprawa deksametazonu, starego leku, stosowanego od kilkudziesięciu lat przy wielu schorzeniach, m. in. reumatoidalnym zapaleniu stawów, zapalnych chorobach skóry, astmie, niektórych schorzenaich tarczycy. Kiedy kilka dni temu brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego ogłosili, że lek ten pomaga w leczeniu najcięższych postaci Covid-19, świat medyczny prawie oszalał z zachwytu i ogłosił tę rewelację jako przełom w leczeniu najcięższych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Badania brytyjskich uczonych pokazywały, że ok. 35 proc. pacjentów, korzystających z respiratorów, już po podaniu pierwszych dawek deksametazonu odczuło znaczącą poprawę.Prof. Piotr Jankowski, kardiolog z Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego Collegium Medicum UJ, prezentując stanowisko polskich kardiologów, od samego początku przekonywał, że odstawienie tych leków może dla pacjenta skończyć się tragicznie. I oto już kilka tygodni później chińscy specjaliści ze szpitala Huo Shen Shan w Wuhanie, po przebadaniu kilku tysięcy chorych z nowym koronawirusem ogłosili, że jakiekolwiek leki stosowane w nadciśnieniu w znaczący sposób zmniejszają ryzyko zgonu z powodu Covid-19, a w największym stopniu działają tak leki…właśnie z grup, wspomnianych w „Lancecie”. Dr Luis Ruilope z uniwersyteckiego szpitala w Madrycie stwierdził: - Te badania otwierają drzwi do dalszych analiz i niewykluczone, ze leki na nadciśnienie będzie można stosować w cięższych postaciach Covid-19.Podobnie rzecz się miała z jednym z niesterydowych leków przeciwzapalnych, ibuprofenem, przed którym przestrzegał francuski minister zdrowia, Olivier Veran. Na początku marca, a wiec również z początkiem pandemii, podał, że lek ten może nasilać przebieg zakażenia wirusem Sars-CoV-2. Jego wypowiedź, oparta na obserwacjach niewielkiej grupy pacjentów z jednego ze szpitali paryskich szybko „poszła” w świat, oczywiście budząc zrozumiały niepokój. Tym bardziej, że lek ten jest nie tylko we Francji bardzo popularny. Europejska Agencja Leków, po zapoznaniu się z doniesieniami z innych krajów, podała, że nie ma żadnych dowodów naukowych, które mogłyby potwierdzać tę informację. Natomiast zapoczątkowała ona szereg badań nad związkiem ibuprofenu z Covid-19. Na dużą skalę zaczęli je prowadzić eksperci z Centrum Innowacyjnych Terapii King’s College w Londynie, którzy testują ibuprofen u chorych z umiarkowaną postacią choroby. Pierwsze wyniki pokazują, że ibuprofen nie tylko nie szkodzi zakażonym nowym koronawirusem, ale im pomaga – może leczyć zespól ostrej niewydolności oddechowej.Jednak już dwa dni po ogłoszeniu tej informacji w wielu środowiskach naukowych pojawiły się wątpliwości. Odezwali się naukowcy amerykańscy i niemieccy, wyrażając całkiem sporo zastrzeżeń. Dotyczyły one m. in. wiarygodności badań, a także działań niepożądanych samego leku. Zawiść środowiska czy jednak coś jest „na rzeczy”? Niewykluczone, że będzie to kolejny przypadek schematu „Zwycięstwo – skandal -…”, po czym nastąpi, no właśnie, co? Sukces czy jednak jego zły posmak?Tego typu przykłady, pokazujące, że jakiś lek najpierw jest mocno krytykowany, przypisuje mu się działania, mogące szkodzić, a potem się im zaprzecza, pojawiają się i zapewne będą się pojawiać. Zresztą schemat „Najpierw skandal, a potem zwycięstwo” może mieć różną konfigurację. Może to być układ „ Sukces - skandal - sukces”, „ Sukces -skandal” czy „Skandal – sukces - skandal”.

czerniak
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Rutkowski: Ścieżka leczenia czerniaka

Jednak problemem nadal pozostaje późna zgłaszalność chorych do lekarza, a wcześnie wykryty czerniak jest prawie w 100 proc. wyleczalny. I mimo że co roku organizujemy akcje, kampanie, które mają edukować, uczulać społeczeństwo pod kątem zmian na skórze, to chyba nie są one wystarczające. Stąd pomysł opracowania poradnika, pokazującego, jak powinna wyglądać ścieżka leczenia czerniaka. Poradnik jest częścią akcji „W trosce o pacjenta”. Został on przygotowany przez ekspertów i pokazuje, jak postępować przy podejrzewaniu i już potem po rozpoznaniu tego nowotworu. Opisuje ścieżkę leczenia – od zauważenia podejrzanej, niepokojącej zmiany na skórze poprzez diagnozę aż po samą terapię, dokładnie, krok po kroku. Szczegółowo opisany jest każdy etap postępowania, podane są wszystkie metody , jakie i w jakich przypadkach można zastosować. Poradnik, dostępny w internecie, z dołączonym video, z pewnością pomoże poruszać się w skomplikowanym systemie ochrony zdrowia. A to oczywiście przełoży się na skuteczniejszą diagnostykę i skuteczniejsze leczenie.Na ten temat rozmawiamy z prof. dr n. med. Piotr Rutkowskim, kier. Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.– W ciągu ostatnich lat wiele się zmieniło w leczeniu zaawansowanego czerniaka i możemy mówić o przełomie. Do tej pory nie mieliśmy leków, które mogłyby oddalić ryzyko nawrotu, teraz w tej grupie chorych możemy zastosować leczenie adjuwantowe, czyli uzupełniające. Dzięki temu wielu chorych może liczyć nawet na całkowite wyleczenie. Nowe opcje terapeutyczne sprawiają, że ok. 50 proc. chorych z zaawansowanym, przerzutowym czerniakiem może przeżyć co najmniej pięć lat, podczas gdy bez takich możliwości takiego okresu dożywało co najwyżej 3 proc.

prof. dr hab. n. med. Henrykiem Skarżyńskim
19.03.2022 01:34 Prof. Henryk Skarżyński: Pandemia zapoczątkowała gwałtowny rozwój telemedycyny

- To całkowicie niekomercyjny program, który powstał przy wsparciu Komitetu Nauk Klinicznych PAN, Rady Głównej Instytutów Badawczych oraz Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, a jego realizatorami jest Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Instytut Narządów Zmysłów, liczne towarzystwa naukowe i zespoły eksperckie z różnych specjalności medycznych. Jego wyjątkowość polega przede wszystkim na tym, że jest to program wielospecjalistyczny, a więc biorą w nim udział różni lekarze, psycholodzy, logopedzi, inżynierowie kliniczni, a także osoby, instytucje i organizacje pozarządowe o dużym doświadczeniu w organizacji badań przesiewowych, co znacznie zwiększa ich skuteczność.- Takim doświadczeniem może pochwalić się Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu…- Tak, my już w 1993r. zaczęliśmy, jako pierwsi, badać noworodki pod kątem wczesnego wykrywania wad słuchu, łącznie realizując wiele programów dla kolejnych grup wiekowych, którymi tylko w odniesieniu do dzieci przebadano ponad 1/5 mln osób. Mamy zatem ponad 25-letnie doświadczenie w różnych badaniach przesiewowych. Ale program „Po pierwsze zdrowie” jest, jak już zaznaczyłem, czymś dużo, dużo więcej niż zwykłym badaniem przesiewowym. Poprzez ten program chcemy wpłynąć na kreowanie prozdrowotnych postaw Polaków, umożliwić im dotarcie do nie jednego, ale wielu specjalistów prawie jednocześnie, w jednym miejscu, w warunkach, gdzie jest zapewniony dostęp do specjalistów i specjalistycznej aparatury. Oczywiście to nie są badania kliniczne, ale one mają wskazać, czy dalsza diagnostyka, już w warunkach klinicznych, jest wskazana czy konieczna.- Kardiolog, dermatolog, stomatolog, hematolog, audiolog, foniatra, otolaryngolog…Tych specjalności jest dużo więcej. Biorąc udział w takich badaniach, można było przebadać się „od stóp do głów” ? Bez wyczekiwania w kolejkach, bez stresu, bez żadnych kosztów?- Tak. I jest jeszcze jedna dodatkowa korzyść zdrowotna – mogły przychodzić całe rodziny, rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, które potem będą przypominały, że dziadek ma nakładać aparat słuchowy, tata wykonać badania okresowe. Postawiliśmy na solidarność pokoleniową, która owocuje większą świadomością społeczną i dbaniem o swój największy kapitał – zdrowie. To szansa na wczesne rozpoznanie chorób na długo przed ich pojawieniem się, na zaradzenie im, a więc w rezultacie na poprawę zdrowia Polaków. Ale najważniejsza jest świadomość potrzeby uczestniczenia w procesie ochrony swojego zdrowia, a nie tylko oczekiwanie, że problemy rozwiążą tylko specjaliści lub przeminą same, bez żadnej interwencji. Takie działania przynoszą wymierne korzyści dla całego systemu opieki zdrowotnej.- Z powodu pandemii program nie mógł być kontynuowany, ale , jak Pan Profesor mówił wcześniej, będzie nadal realizowany. A w jakim stopniu pandemia wpłynęła na zdrowie Polaków? Słyszymy tylko o negatywnych jej skutkach, a czy może są jakieś pozytywne- Z powodu pandemii program nie mógł być kontynuowany, ale , jak Pan Profesor mówił wcześniej, będzie nadal realizowany. A w jakim stopniu pandemia wpłynęła na zdrowie Polaków? Słyszymy tylko o negatywnych jej skutkach, a czy może są jakieś pozytywne

prof. dr n. med. Tomasz Konopka, kierownik Katedry i Zakładu Periodontologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
19.03.2022 01:34 Prof. Tomasz Konopka: Chcesz mieć zdrowe serce? Naucz się prawidłowo myć zęby

- Największy problem z higieną jamy ustnej obserwujemy u osób starszych. Oni mają już swoje nawyki, nie zostali przyzwyczajeni lub nie znają stosowanych obecnie sposobów kontroli bakteryjnej płytki nazębnej. Między innymi dlatego też w tej grupie wiekowej średnia liczba zachowanych zębów wynosi obecnie w Polsce u jednej osoby 11 – 12, podczas gdy u 35 – 45-latków to już 25 zębów. Ci ze starszej generacji używają co najwyżej tylko szczoteczki, nie sięgając po inne akcesoria. Zaledwie ok. 17 proc. z tej grupy wie, że należy czyścić także przestrzenie międzyzębowe. U młodszych wygląda to o wiele lepiej, oni chętniej sięgają po odpowiednie szczoteczki, pasty, zdając sobie sprawę z tego, jak ważna jest profilaktyka stomatologiczna.- A dziś mamy w czym wybierać. Mamy szczoteczki ręczne, elektryczne, szczoteczki 3D, soniczne. Dodatkowo jest wybór akcesoriów do oczyszczania przestrzeni międzyzębowych. Obecnie stosowane szczoteczki elektryczne nie tylko oczyszczają zęby, wykonując ruchy oscytacyjno-rotacyjno-pulsacyjne, ale i masują dziąsła, a dodatkowo mają wiele innych funkcji – wskazują czas oczyszczania, sygnalizując, kiedy należy skończyć albo wskazując, że używana siła nacisku szczoteczki jest za duża. Jedne są przeznaczone dla osób bez problemów zdrowotnych w jamie ustnej, inne mają specjalne przeznaczenie, np. dla osób z wrażliwymi szyjkami zębowymi czy szczoteczki z końcówkami poprawiającymi możliwości wybielania zębów.- To nie znaczy, że skuteczne są tylko te najnowocześniejsze szczoteczki, gdyż bardzo podobny efekt można uzyskać, posługując się tradycyjna ręczną szczoteczką. Tylko że w tym drugim przypadku trzeba naprawdę dobrze to robić. Należy opanować odpowiednią technikę szczotkowania i we właściwym czasie je wymieniać. Podstawowa zasada jest: dwa plus jeden, co oznacza, że czyścimy zęby co najmniej dwa razy dziennie, a raz dziennie szczoteczką międzyżebrową, a gdy to niemożliwe – nicią dentystyczną oczyszczamy przestrzenie międzyzębowe.- W profilaktyce zdrowych zębów bardzo ważny jest też wybór odpowiedniej pasty. Dziś pełnią one wiele innych funkcji, poza funkcją myjącą, mogą być nośnikami substancji leczniczych. I tak np. są specjalne pasty dla osób skłonnych do chorób przyzębia, dla osób z wrażliwymi szyjkami zębowymi, dla tych, którzy mają problem z wydzielaniem śliny albo cierpią na często pojawiające się afty czy dla tych, którzy chcą osiągną efekt wybielania. Właściwości antyseptyczne ma wiele past ziołowych.- Ci, którzy już mają problem z zębami czy dziąsłami, wybór szczoteczki i pasty do zębów powinni skonsultować z lekarzem. Wybór ten powinien być spersonalizowany, uwzględniający największe problemy w jamie ustnej. Przede wszystkim dlatego, żeby później nie mieć problemów z układem krążenia.

Prof. dr hab. n. med. Wojciech Młynarski, pediatra, onkolog i hematolog dziecięcy, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi: -  Zaniepokoić rodziców powinna przede wszystkim każda zmiana zachowania dziecka, każd
19.03.2022 01:34 Prof. Wojciech Młynarski: Tych objawów u dziecka nie przeocz! Siniaki w nietypowych miejscach mogą oznaczać nowotwór

Prof. dr hab. n. med. Wojciech Młynarski, pediatra, onkolog i hematolog dziecięcy, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:- Zaniepokoić rodziców powinna przede wszystkim każda zmiana zachowania dziecka, każda zmiana jego nastroju. Jeśli zazwyczaj było ono bardzo aktywne, a naraz zrobiło się ciche, apatyczne i nazbyt spokojne, sprawia wrażenie ciągle zmęczonego, jest blade, to znaczy, że coś może mu dolegać. To oczywiście nie musi od razu być coś bardzo poważnego, ale jeśli taki stan będzie się utrzymywał przez kilka dni, należy udać się z dzieckiem do lekarza. Zwłaszcza rodzice małych dzieci powinni być uwrażliwieni na zmianę zachowania, gdyż małe dziecko jeszcze nie powie, co mu dolega, a choroba może się już toczyć.Co do siniaków, to jeśli są to zasinienia nieadekwatne do urazów, występują niezależnie od nich, jeśli pojawiają się w lokalizacjach, w których zwykle się nie pojawiają, np. na pośladkach i jeśli są o wiele większe niż zwykłe siniaki, to mogą być objawem choroby szpiku kostnego, a czasami nowotworowej.Nudności, wymioty, szczególnie pojawiające się rano, to kolejny sygnał, że może to być nowotwór. I nie chodzi o sporadyczne, jednorazowe takie zdarzenia, ale takie, które dokuczają dziecku non stop.Objawem choroby nowotworowej mogą być także silne, nawracające bóle głowy, powiększenie węzłów chłonnych nie związane z infekcją, jak również, nie związane z infekcją, stany podgorączkowe i gorączka. U dzieci do ok. 5-ego roku życia takim objawem może też być krwiomocz, który może jednak również towarzyszyć infekcji dróg moczowych.Nowotwory u dzieci rozwijają się o wiele szybciej niż u dorosłych, niektóre wręcz błyskawicznie, dlatego uważna obserwacja zachowania i wyglądu dziecka oraz szybka reakcja na każdą zmianę pozwoli na szybkie wdrożenie leczenia.

dr n. med. Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, koordynator Krajowego Centrum Hipercholesterolemii Rodzinnej w Gdańsku.
19.03.2022 01:34 Dr Krzysztof Chlebus: Skąd się biorą zawały i udary w młodym wieku

- O hipercholesterolemii rodzinnej mówimy wówczas, gdy wysoki poziom cholesterolu wynika z problemu dziedziczonego, zwanego mutacją genetyczną. To oznacza, że możemy prowadzić bardzo zdrowy styl życia, ale jeśli jesteśmy nosicielami jednej z ok. 2600 mutacji odpowiedzialnej za wysoki poziom cholesterolu, to i tak zachorujemy. To w pewnym sensie oczywiście niesprawiedliwe, ale tak już jest z chorobami uwarunkowanymi genetycznie. Na szczęście dziś potrafimy tę chorobę diagnozować i leczyć. Mimo że Krajowe Centrum Hipercholesterolemii działa dopiero od trzech lat, to zajmowaliśmy się tym problemem tu w Klinice Kardiologii już od ponad 20 lat. Mamy więc spore doświadczenia, którymi chętnie się dzielimy, ale równie chętnie uczymy się od innych, rozwijając współpracę z ośrodkami w kraju i za granicą. Rozwijamy model kompleksowej opieki nad pacjentem i jego rodziną, nie tylko diagnozując, lecząc, ale i wszechstronnie edukując. Co istotne, prowadzimy Krajowy Rejestr Chorych z tym schorzeniem, co umożliwi długofalową ocenę sytuacji tej grupy pacjentów i pomoże w lepszej organizacji systemu ochrony zdrowia.- W Polsce obciążonych rodzinną hipercholesterolemią może być niespełna 200 tys. osób, ale zdiagnozowanych zaledwie ok. 2 proc. Z czego to wynika? Skoro mamy tak dobrą, skuteczną diagnostykę…- Przede wszystkim z braku świadomości. Ile osób bada sobie profilaktycznie cholesterol? Kto zastanawia się, dlaczego w jego rodzinie ktoś zmarł na zawał przed 50.ym rokiem życia czy jeszcze wcześniej, ktoś dostał udaru mózgu w młodym wieku? Ja często, przeprowadzając wywiad rodzinny, słyszę: „Bo u nas w rodzinie tak było, że młodzi umierali na zawały”. To, co powinnyśmy robić, to przyglądać się swojej rodzinie i sprawdzać cholesterol. Jeśli ten całkowity jest wyższy niż 310mg/dl, a LDL wyższy niż 190 mg/dl, to już poważna przesłanka do dalszej diagnostyki. Bo nie zawsze taki wynik oznacza hipercholesterolemię rodzinną, może świadczyć o innych schorzeniach.- Wysoki cholesterol nie boli…Jeśli się nie badam, nie przyglądam rodzinie, to skąd - i czy w ogóle – mogę wiedzieć, że noszę w sobie hipercholesterolemię rodzinną?- Niekiedy, ale nie u każdego, pojawiają się pewne objawy, mogące świadczyć o wysokim poziomie cholesterolu. To np. tzw. żółtaki, czyli zmiany na ścięgnach, jakby grudki, szczególnie w okolicach ścięgna Achillesa czy pierścień wokół tęczówki oka. Jeśli pojawiają się one u osoby przed 45.ym rokiem życia, to prawie na sto procent mamy do czynienia z hipercholesterolemią rodzinną.- Leki nie sprawią, że choroba zniknie?- Nie, bo nie mamy jeszcze takich leków, które mogłyby naprawić gen. Ale dzięki nim można znacznie zredukować ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych, oddalić przedwczesny rozwój miażdżycy, a tym samym zapobiec przedwczesnym zgonom. To bardzo dużo.

dr n. med. Paweł Dobrzyński, otolaryngolog, kierownik Kliniki Otolaryngologii CSK MSWiA w Warszawie
19.03.2022 01:34 Dr Paweł Dobrzyński: Sztuka…jedzenia lodów latem

- Organizm człowieka nie lubi szoków, także termicznych. Jeśli w upalny dzień, mając rozgrzany organizm, będziemy szybko jeść lody, może dojść do szoku termicznego. Im mniej odporny organizm, tym skutki takiego szoku mogą być większe. Wówczas mogą zacząć namnażać się w drogach oddechowych zarazki, które w innych warunkach nie stanowiłyby zagrożenia, ale teraz mogą. Dlatego może pojawić się zapalenie błony śluzowej gardła czy angina. Jeśli przy tym wystąpi wysoka gorączka, trudności z połykaniem, koniecznie trzeba udać się do lekarza.- Uszy mogą ucierpieć podczas podróży samolotem, kiedy podczas startu czy lądowania dochodzi do różnicy ciśnień. U zdrowej osoby wystarczy np. żucie gumy, żeby zniwelować nieprzyjemne odczucia, ale jeśli ktoś wsiada do samolotu z katarem, to może nie wystarczyć, może dojść do uszkodzenia błony bębenkowej.- Z kolei amatorzy wodnych kąpieli czy sportów wodnych są latem bardziej narażeni na stany zapalne uszu. To mogą być uszkodzenia wynikające z dostania się wody do uszu, jak i z urazów mechanicznych, np. podczas windsurwingu. Jeśli dodatkowo woda jest zanieczyszczona, tym gorzej dla uszu. Jeśli już dojdzie do zalania ucha, można spróbować pozbyć się jej, potrząsając przechyloną głową. Jednak czasami, kiedy woda spowoduje zaczopowanie woskowiny, potrzebna będzie interwencja laryngologa.- To oczywiście nie znaczy, że mamy sobie lodów odmawiać, ale delektować się nimi powoli, nie popijać ich gorącymi napojami, a często tak właśnie je spożywamy – razem z kawą na deser. Podobnie jak z lodami, postępujmy z wszelkimi zimnymi napojami, szczególnie gazowanymi, które rozpulchniają śluzówkę gardła, przez co staje się ona bardziej podatna na działanie drobnoustrojów.- Aby uniknąć powakacyjnej wizyty u laryngologa, należy też unikać przeciągów, nawiewów powietrza, zbyt mocno ustawionej klimatyzacji. Ogólna zasada jest taka: należy minimalizować różnice temperatur.

Korekcja uszu
19.03.2022 01:34 Otoplastyka, czyli korekcja uszu

W ciągu ostatnich 16 lat korekcja uszu stała się niemal tak samo popularna, jak zabieg podcięcia wędzidełka języka. Zarówno odstające uszy, jak za krótkie wędzidełko to poważny problem, który niszczy komfort fizyczny i psychiczny. Już w dzieciństwie odstające uszy są przyczyną kompleksów, odrzucenia przez grupę, nadmiernej nieśmiałości, co z kolei rzuca cień na życie dorosłe. Ceny i rodzaje zabiegów >znajdziesz tutaj<Psychologowie potwierdzają, że osoby z odstającymi uszami mają utrudnione relacje, obniżoną pewność siebie, często nie są zdolne do publicznych wystąpień i bezpośredniego kontaktu (np. z klientami lub partnerami biznesowymi), a przez to mają znacznie utrudnioną karierę zawodową i życie osobiste. Należy zaznaczyć, że kompleksy wywołane wadami i niedoskonałościami fizjonomii mają także znaczący wpływ na pogorszenie samopoczucia u osób z tendencją do depresji. Problemów związanych z odstającymi uszami szczególnie nie wolno lekceważyć u dzieci i młodzieży. Zwłaszcza w okresie dojrzewania, młodzież staje się szczególnie wrażliwa a potrzeba akceptacji i przynależności do grupy wydaje się być bardzo wysoko w hierarchii. Zabieg korekcji odstających uszu można wykonać już po 6-7 roku życia, kiedy chrząstki dziecka osiągają swoją formę i kształt uszu nie będzie się już istotnie zmieniał. Zdaniem psychologów, zaburzenia psychiczne, fobie i problemy emocjonalne, najczęściej mają swoje źródło w traumach z dzieciństwa. W okresie edukacji szkolnej, dziecko jest pozbawione bezpośredniej ochrony rodziców, a nauczyciele i opiekunowie grup nie mają możliwości kontrolowania ewentualnych nieprawidłowości w zachowaniach dzieci i młodzieży. Dodatkowym problemem jest fakt zatajania kompleksów i prześladowania. Wyśmiewane przez grupę odmienne fizjonomicznie dziecko płacze w ukryciu wstydząc się swojego wyglądu także przed rodzicami i nie chcąc sprawiać rodzinie kłopotu. To właśnie rude włosy, piegi, odstające uszy, otyłość lub okulary są najczęstszymi powodami do odrzucenia dziecka przez grupę rówieśników. Czujny rodzic będzie uważnie obserwował swoje dziecko, ale nawet w szczerej rozmowie przy najlepszych relacjach rodzic-dziecko niekoniecznie dowiemy się jak dużym problemem jest wstydliwa odmienność. Do poradni psychologicznych zgłaszają się osoby dorosłe cierpiące na kompleksy, które nawet będąc w udanym związku z kochającym partnerem, nie mogły zaakceptować swojego niedoskonałego wygląd. Głównymi konsekwencjami zaniedbania kompleksów w okresie dojrzewania są: nieudane życie osobiste, porzucona kariera zawodowa związana z publicznymi wystąpieniami. Korekcja uszu staje się coraz bardziej popularnaNa wzrastającą popularność zabiegów wpływa ich coraz niższy koszt >przykładowe ceny< i dostępność gabinetów. Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość rozłożenia spłaty zabiegu w ratach. Dzięki temu coraz więcej osób może raz na zawsze pożegnać koszmar z dzieciństwa i osiągnąć pełnię samoakceptacji zyskując pewność siebie i trwale odmieniając swoje życie na lepsze. Jakie efekty daje korekcja uszu? >Zobacz galerię zdjęć< Jakie są rodzaje zabiegów? >Dowiedz się więcej< Gdzie najtaniej przeprowadzisz zabieg? >Porównaj ceny w Polsce<

prof. dr hab. n. med. Romuald Olszański, specjalista dermatologii, alergologii, medycyny morskiej i tropikalnej
19.03.2022 01:34 Prof. Romuald Olszański: Choroby tropikalne wciąż słabo rozpoznawalne

- Objawy malarii są nietypowe, na początku przypominają infekcję dróg oddechowych bądź nieżyt żołądkowo-jelitowy. Charakterystyczny napad malarii przebiega w trzech fazach: faza pierwsza , zimna to uczucie zimna, dreszcze. Faza druga – gorączka powyżej 40 st.C, uczucie gorąca, suchość skóry i błon śluzowych, zaburzenia świadomości. Faza trzecia – gwałtowne obniżenie temperatury ze zlewnymi potami.- Lekarzowi, który z takimi nie miał do czynienia, ich rozpoznanie może sprawiać trudność. Brak należytego rozpoznania może zakończyć się kalectwem, a nawet śmiercią. Najbardziej niebezpieczną chorobą jest malaria, wywołana przez plasmodium falciparum, ponieważ może być śmiertelna, kiedy jej nie rozpoznamy i z tego powodu niewłaściwie leczymy. Z krajów Unii Europejskiej w Polsce było najwięcej przypadków śmiertelnych z powodu nierozpoznania malarii.

prof. dr hab. n. med. Marek Wojtukiewicz, kierownik Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, ordynator oddziału Onkologii Klinicznej Białostockiego Centrum Onkologii Klinicznej.
19.03.2022 01:34 Prof. Marek Wojtukiewicz: Bezpieczne wakacje pacjenta onkologicznego

- Zacznijmy od tego, że pacjent pacjentowi nierówny. Inne będą zalecenia dla pacjenta zaczynającego terapię, inne dla tego, który jest w jej trakcie, a jeszcze inne dla chorego po ukończeniu leczenia. Celem takiego wyjazdy jest relaks, okres wytchnienia, dlatego też chory powinien na początek zadać sobie kilka pytań: czy to jest dobry czas na wakacyjny wypoczynek, czy na tym zyskam, czy stracę? Bo jeśli terapia chorego wymaga jego obecności na miejscu, to powinien wziąć to pod uwagę, żeby np. nie wypaść z programu lekowego. Taki wyjazd należy więc planować z lekarzem prowadzącym, biorąc pod uwagę nie tylko uwarunkowania medyczne, ale też administracyjne. - A jeśli od strony administracyjnej i medycznej nie ma przeciwskazań…- Ten kontakt z lekarzem jest nadal potrzebny, przede wszystkim dlatego, żeby lekarz poinformował pacjenta, jak się do wyjazdu przygotować, na jakie ewentualne zagrożenia zwrócić uwagę. Pacjent onkologiczny to pacjent szczególny, obciążony dużym ryzykiem narażenia na infekcje, chorobę zakrzepowo-zatorową, jeśli będzie długo podróżował w pozycji siedzącej, zakażenia wieloukładowe, będące powikłaniami po chemio- czy radioterapii. To pacjent bardziej narażony na zatrucia pokarmowe, oparzenia słoneczne. Oczywiście znaczenie ma rodzaj nowotworu, na jaki choruje, ale z pewnością każdy z chorych ma mniejszą wydolność i zwiększone ryzyko zachorowania na inne choroby, które u osoby zdrowej byłyby może bez znaczenia.- Decyzja zapadła, pacjent jedzie. Jego torba podróżna zapewne będzie o wiele cięższa niż bagaż osoby zdrowej?- Niekoniecznie, ale są rzeczy, których nie wolno mu zapomnieć. To oczywiście niezbędne leki, które być może będą wymagały odpowiedniego zabezpieczenia na czas podróży, głównie odpowiedniej temperatury, wilgotności. Lista leków powinna być uzupełniona sposobami dawkowania. To także preparaty przeciwsłoneczne, bo pamiętajmy, że skóra po chemio-czy radioterapii jest dużo bardziej wrażliwa na słońce. Pacjenci z obrzękiem limfatycznym powinni zaopatrzyć się w mankiety lub pończochy o stopniowanym ucisku.- Przed wyjazdem wskazane jest uzyskanie od lekarza kserokopii kart informacyjnych z leczenia szpitalnego oraz skrótu przebiegu leczenia (epikryzy) w co najmniej dwóch egzemplarzach. Jedną można stale nosić przy sobie, drugą trzymać w bagażu, a trzecią dać na przechowanie osobie towarzyszącej. I tu kolejna ważna informacja: wczasowicz „onkologiczny” powinien wyruszać na swoje wakacje z osobą towarzyszącą. Nie tylko na wypadek, gdyby potrzebował on zorganizowania pomocy, ale dla zapewnienia lepszego komfortu psychicznego.- Co jeszcze pacjent onkologiczny powinien mieć na uwadze, przygotowując się do wyjazdu na wakacje?- Na pewno wskazany jest wcześniejszy rekonesans dotyczący miejsca, gdzie pacjent będzie przebywał, np. czy są zainstalowane odpowiednie zabezpieczenia, jeśli pacjent jest niepełnosprawny ruchowo. To zresztą dotyczy samej podróży. Warto upewnić się wcześniej, gdzie znajduje się najbliższa placówka medyczna, w której chory, w razie potrzeby, mógłby uzyskać pomoc. I taki adres, z telefonami, mieć przy sobie.- I oto już jesteśmy na miejscu…- Należy wsłuchiwać się w sygnały, jakie daje ciało i żadnego nie lekceważyć. Unikać nadmiernego wysiłku, nie wahać się prosić o pomoc, także o wózek inwalidzki na lotnisku, jeśli po wyjściu z samolotu poruszanie się będzie sprawiało trudność. Unikać wysokich temperatur, jedzenia i picia z niepewnego źródła, stale nawadniać organizm. Unikać wszelkich potencjalnych źródeł zakażenia. Bardzo często i dokładnie (co najmniej przez 20 – 30 sekund) myć ręce. Wszystko po to, żeby wrócić w jak najlepszej formie, co pozwoli szybciej wrócić do zdrowia.

prof. dr. hab. n. med. Bożena Werner, Kierownik Kliniki Kardiologii Wieku Dziecięcego i Pediatrii Ogólnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
19.03.2022 01:34 Prof. Bożena Werner: Nowoczesne technologie ratujące serca dzieci

- Postęp jest ogromny, zarówno w diagnostyce, jak i leczeniu. Mamy coraz nowocześniejszy sprzęt, który umożliwia wykonywanie zabiegów, jeszcze kilkanaście lat temu niemożliwych do przeprowadzenia. Stymulator, który wszczepiliśmy noworodkowi urodzonemu przedwcześnie w 30.ym tygodniu życia płodowego, należy do najmniejszych na świecie, waży niespełna 13 gramów. Procedura od momentu przyjęcia matki na salę porodową do zakończenia implantacji stymulatora u noworodka trwała niespełna dwie godziny.- Połączenie nowoczesnych technologii z aplikacjami na urządzeniach mobilnych staje się standardem. Obecnie dostępne są stymulatory, defibrylatory, podskórne rejestratory arytmii, które dzięki komunikacji radiowej ze smartfonem pozwalają na przekazywanie informacji bezpośrednio z serca pacjenta do lekarza, umożliwiając szybkie podejmowanie, często ważnych dla życia decyzji. U wspomnianego 11-latka, cierpiącego na nagłe utraty przytomności bez ustalonej przyczyny, wszczepiliśmy podskórnie rejestrator rytmu serca, miniaturowe urządzenie, które stale rejestruje EKG, a w sytuacji, kiedy wystąpi epizod omdlenia lub pacjent zgłosi, że źle się czuje, urządzenie komunikuje się z jego telefonem komórkowym, umożliwiając przesłanie zapisu EKG lekarzowi.- Wszczepianie podskórnych kardiowerterów-defibrylatorów u coraz młodszych pacjentów pediatrycznych jest zdecydowanie mniej inwazyjne niż wszczepianie przezżylne, pozwala na oszczędzanie naczyń, odraczając i tak nieuniknione wykorzystanie ich w przyszłości.- dziś, dysponując nowoczesna pracownią elektrofizjologii i ablacji, możemy definitywnie wyleczyć zaburzenia rytmu serca u dzieci. Precyzyjna diagnostyka z zastosowaniem mapowania 3D pozwala na ograniczenie, a nawet wyeliminowanie promieniowania jonizującego w czasie zabiegów ablacji.- Nowoczesne obrazowanie z zastosowaniem techniki kardiologicznego rezonansu magnetycznego stało się złotym standardem w rozpoznawaniu zapalenia mięśnia sercowego u dzieci, zastępując inwazyjną biopsje mięśnia sercowego, a zastosowanie mechanicznego wspomagania pracy serca poprzez wszczepienie tzw. „sztucznych komór serca” (VAD – ang. Ventricular Assist Device) luz zastosowanie pozaustrojowego utlenowania krwi (ECMO – ang. Extracorporeal Membrane Oxydenation) pozwala na ratowanie życia w najcięższych przypadkach piorunującego zapalenia mięśnia sercowego.- Mówiąc o osiągnięciach dziecięcej kardiologii, trzeba też wspomnieć onowoczesnej pracowni hybrydowej, dzięki której możliwe jest jednoczesne dokonywanie zabiegów kardiologii interwencyjnej i operacji kardiologicznych.- Tak więc, z jednej strony, małe serca naszych pacjentów mają coraz większe szanse na to, żeby dobrze funkcjonowały przez wiele lat, ale, z drugiej strony, rozpoznajemy coraz więcej wad wrodzonych, wymagających coraz to nowocześniejszej diagnostyki i coraz nowocześniejszego leczenia.

prof. Jerzy Szaflik, szef Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser", założyciel Centrum Jaskry w Warszawie.
19.03.2022 01:34 Prof. Jerzy Szaflik: Często miewasz migreny? Zbadaj wzrok pod kątem jaskry

- Jaskrę nazywa się „cichym złodziejem wzroku”, bo długo rozwija się podstępnie, nie dając żadnych objawów. One mogą się pojawić dopiero, gdy doszło do uszkodzenia 80 – 90 proc. nerwu wzrokowego, a tak dzieje się w ok. 70 proc. przypadków. – mówi okulista prof. Jerzy Szaflik, szef Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser”, założyciel Centrum Jaskry w Warszawie. – Dlatego tak ważne są regularne badania okulistyczne w kierunku jaskry, o czym szczególnie powinny pamiętać osoby z grupy ryzyka. Takie badania powinien wykonywać raz na dwa lata każdy po ukończeniu 40. roku życia, ale osoby z grupy podwyższonego ryzyka raz na rok.- Ta grupa ryzyka w przypadku jaskry jest dość szeroka. To osoby po 55. roku życia, z obciążonym jaskrą wywiadem rodzinnym, mających wysokie wady wzroku, zwłaszcza krótkowzroczność, z zaburzeniami krążenia, objawiającymi się m. in. często zimnymi dłońmi i stopami, osoby z zaburzeniami ciśnienia tętniczego, mające cukrzycę, miażdżycę, hipercholesterolemię, ale też takie, którym często dokuczają bóle głowy, cierpiące na przewlekłe migreny. W tej grupie znajdują się również osoby otyłe, palacze i nadużywające alkoholu.- Jak donieśli niedawno brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Bradfort, jedną z przyczyn, dla których jaskra długo pozostaje chorobą bezobjawową, jest specyfika naszego mózgu. Mechanizm działania mózgu u osób z jaskrą, choć nie zostało to w pełni zbadane, polega na tym, jakby rekompensował on pierwsze ubytki widzenia, spowodowane uszkodzeniem nerwu wzrokowego. Poza tym, gdy w jednym oku dochodzi do zmian, drugie kompensuje osłabienie widzenia, oczywiście do momentu, kiedy zmiany będą już tak duże, że ta kompensacja na wystarcza.- Z tych właśnie powodów tak istotne są badania wzroku, nawet jeśli nic, wydawałoby się, nie wskazuje, że już doszło do uszkodzenia nerwu wzrokowego – podkreśla prof. Jerzy Szaflik. „Zwykła” migrena może być pierwszym sygnałem. Dużym ułatwieniem dla tych, którzy na takie badania się zdecydują, jest procedura oparta na sztucznej inteligencji – e-jaskra.

zakupy w aptece przez internet
19.03.2022 01:34 Zakupy w aptece przez internet? To proste!

Korzystanie z usług apteki online to duże ułatwienie. Dzięki temu w prosty i szybki sposób można zamówić wiele niezbędnych produktów z dostawą do domu. To świetne rozwiązanie dla osób, które nie mogą samodzielnie odwiedzić apteki. Robienie zakupów w aptece online jest bardzo proste. Sprawdź.Wybierz interesujące Cię produktyPrzed wizytą w sklepie, warto dokładnie zaplanować zakupy. Zastanów się, czego brakuje Ci w domu. Produktów kosmetycznych, leczniczych lub witaminowych? A może akcesoriów higienicznych i sprzętów medycznych? Stwórz listę i po kolei dodawaj przedmioty do koszyka. Gdy już wybierzesz wszystkie potrzebne artykuły, odwiedź stronę z rabatami, np. https://alerabat.com/kody-promocyjne/doz-pl. Tam są dostępne wszystkie aktualne promocje, zniżki i kody promocyjne na zakupy. Twoją korzyścią może być np. darmowa przesyłka czy drugi produkt gratis. Warto skorzystać z tej możliwości, jeśli nie chcesz przepłacać.

depresja
19.03.2022 01:34 Samotność jak groźna choroba - może zabić

Zanim jednak samotność znajdzie się na takiej liście (jeśli w ogóle do tego dojdzie), już teraz samotni powinni zadbać o odpowiednią profilaktykę. Z pewnością inaczej będzie to wyglądać w przypadku osób młodych, nie obciążonych chorobami, a inaczej w przypadku osób starszych, w większości już schorowanych.Eksperci reprezentujący różne specjalności (m. in. psycholodzy, neurolodzy, biolodzy, kardiolodzy) zwracają uwagę, że samotność to nie tylko problem społeczny, ale także, i to w dużo większym stopniu, zdrowotny. Ci, którzy przez dłuższy czas (ten czas jest odczuwalny indywidualnie) żyją samotnie, są bardziej narażeni na wiele schorzeń, mogących nawet zakończyć się śmiercią. To dlatego, tłumaczą psycholodzy kliniczni z Uniwersytetu Alabama, że w ich organizmach dochodzi do przewlekłego stanu zapalnego. A ten powoduje szereg reakcji w komórkach, po latach prowadzących do zawału, udaru czy raka. Ryzyko zgonu na skutek zawału czy udaru u osób samotnych jest o ok. 30 proc. wyższe niż u tych, które nie są samotne.Ponadto, jak wykazał eksperyment naukowców z Imperial College w Londynie, w mózgach osób samotnych zostaje zaburzona produkcja dopaminy, jednego z przekaźników uczucia przyjemności – jest jej o wiele mniej niż w mózgach osób żyjących stadnie. Niedobory tego neuroprzekaźnika zwiększają poziom stresu, ryzyko depresji, osłabiają funkcje poznawcze. Dlatego samotność powinna być wpisana na listę czynników przyczyniających się do śmierci, uważają naukowcy z tegoż uniwersytetu.Problem pandemii samotności, pogłębiający się wśród młodych, dostrzegli incjatorzy koncepcji colivingu. To amerykański pomysł na wspólnoty mieszkaniowe. W takiej wspólnocie każdy miałby przestrzeń tylko dla siebie, a byłaby też przestrzeń wspólna dla wszystkich. W Polsce koncepcja colivingu dopiero startuje, ale już budzi zainteresowanie. Do końca roku tę alternatywę , często tańszą, a na pewno bardziej komfortową dla tradycyjnego wynajmu, będą mogli przetestować mieszkańcy Warszawy, Wrocławia, Krakowa i Trójmiasta.- Samotności można przeciwdziałać na wiele sposobów – przekonują naukowcy z uniwersytetu w Alabamie, którzy opracowali specjalny poradnik dla samotnych. Znajdują się w nim tak proste, konkretne porady jak np. gra w planszówki z sąsiadami, wspólne oglądanie telewizji, wspólne spacery czy chociażby pół godziny rozmowy dziennie ze znajomym.

prof. Romuald Olszański
19.03.2022 01:34 Prof. Romuald Olszański: Hiperbaria – kiedy tkanki i narządy wołają o tlen

- To metoda wykorzystująca lecznicze właściwości 100 - procentowego tlenu, dostarczanego do organizmu w atmosferze podwyższonego ciśnienia atmosferycznego – 2 ATA lub 2,5 ATA. Dla porównania – wielkość 1 ATA to ciśnienie atmosferyczne, jakie występuje na powierzchni Ziemi. Oddychanie czystym tlenem przy ciśnieniu atmosferycznym równym 2 ATA powoduje 3-krotny wzrost rozpuszczalności tlenu w osoczu, w porównaniu z oddychaniem powietrzem atmosferycznym. Tlen jest dostarczany pacjentowi do komory hiperbarycznej przez specjalne maski twarzowe. Cała sesja, podzielona na trzy odcinki, trwa ok. 90 min. Pomiędzy nimi występują przerwy, podczas których pacjent oddycha powietrzem.- Terapia w komorze hiperbarycznej, poprzez zwiększanie ilości tlenu do niedotlenionych tkanek i narządów, poprawia krążenie krwi, działa bakteriobójczo i bakteriostatycznie, zmniejsza objętość zatorów gazowych, przyspiesza eliminację tlenku węgla.- Z powodzeniem można ją stosować w przypadku choroby dekompresyjnej, w zatorach gazowych, zatruciach tlenkiem węgla, martwiczych zakażeniach tkanek miękkich, urazach mięśniowo-szkieletowych, urazach wielonarządowych, oparzeniach termicznych, w idiopatycznej głuchocie po urazie akustycznym.- Terapia hiperbaryczna sprawdza się również w popromiennym uszkodzeniu tkanek miękkich, owrzodzeniach odleżynowych, przewlekłych stanach zapalnych kości, zespołach stopy cukrzycowej.- Istnieją jednak przeciwskazania do hiperbarii. To m. in. przewlekłe zapalenie zatok i ucha środkowego, rozrosty nowotworowe, występowanie drgawek, np. przy padaczce, infekcje górnych dróg oddechowych, ciąża. W tym ostatnim przypadku nie dotyczy to zatrucia tlenkiem węgla. Także stosowanie niektórych leków, np. bleomycyny, doxorubicyny, cis-platyny, wyklucza tę metodę.Dziś w każdym mieście wojewódzkim znajduje się Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej i wykaz schorzeń, w jakich, w ramach NFZ, pacjenci mogą z tej metody korzystać.

dr hab. n. med., neurolog Adam Kobayashi
19.03.2022 01:34 Dr n. med. Adam Kobayashi: Koronawirus w parze z Alzheimerem

- Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, że odkąd rozpoczęła się pandemia, prawie każdego dnia pojawiały się nowe doniesienia, wytyczne. Bywało i tak, że przeczyły one same sobie, że skuteczniejsza jest jakaś nowa terapia, a ta, która była zalecana do tej pory, nie pomaga czy wręcz szkodzi. I tak pewnie jeszcze będzie, bo COVID-19 wciąż stanowi ogromne, wyjątkowe wyzwanie, tak medyczne, jak i organizacyjne.- A już konkretnie co to odkrycia brytyjskich naukowców, sądzę, że ma to sens. Od dawna wiadomo, że pewne choroby wirusowe mogą powodować zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym, choćby zwykła opryszczka wywoływana przez wirusy Herpes. Opryszczkowe zapalenie mózgu czy odkleszczowe zapalenie mózgu, którego przyczyną są również wirusy, mogą prowadzić do niekorzystnych zmian w układzie nerwowym. Czy to jeszcze w trakcie choroby, czy nawet w kilka miesięcy później. Tego typu zmiany, dotyczące m. in. procesów poznawczych, mogą być widoczne m. in. po przechorowaniu odry.- Skoro zmiany w układzie nerwowym mogą wystąpić jako powikłanie niektórych chorób wirusowych, to jest to bardzo prawdopodobne również w przypadku wirusa SARS-CoV-2. Były doniesienia, że pewne zespoły otępienne nasilały się u starszych osób po przebyciu zakażenia wirusem SARS-CoV-1, jakie miały miejsce kilka lat temu. Tak więc i w przypadku tego nowego wirusa wydaje się to możliwe.- Jeśli do tego dodać, że, co już zostało dowiedzione, u niektórych osób zakażonych nowym koronawirusem dochodzi do utraty smaku i węchu, a są to zmiany także związane z układem nerwowym, innego typu zmiany związane z tym układem są jak najbardziej możliwe. Trzeba też pamiętać, że zespoły otępienne dotycz głównie osób starszych, które są narażone na cięższy przebieg COVID-19.

Dr n. farm. Leszek Borkowski
19.03.2022 01:34 Dr n. farm. Leszek Borkowski: Jak (i czy) kupować leki w internecie

- Szczególnie zalecam ostrożność w przypadku kupowania przez internet tych leków na receptę, które są trudne do zdobycia. Oczywiście są i takie przypadki, kiedy ktoś ma „na zbyciu” autentyczny lek, bo np. pozostał mu po kuracji, ale to też wymaga sprawdzenia.- Jeśli decydujemy się na zakup leku w aptece internetowej, to w niej znajdziemy tylko leki bez recepty. Apteka zajmująca się takim rodzajem sprzedaży musi być specjalnie oznakowana jako placówka legalna, a po kliknięciu w oznakowanie, powinny się pojawić bardziej szczegółowe informacje o placówce.- O wiele bardziej ryzykowne jest kupowanie leków również przez internet, ale z innych źródeł, na które osoba będąca w potrzebie z reguły nie zwraca uwagi. W takiej sytuacji, kiedy już lek zostanie dostarczony, należy dokładnie mu się przyjrzeć, począwszy od opakowania. O wiele łatwiej będzie miała osoba, przyjmująca ten lek przewlekle, bo już wie, jak on powinien wyglądać. I jeśli coś odstaje od normy, to trzeba skontaktować się z najbliższą apteką, aby to wyjaśnić. Nawet jeśli jest to drobna różnica w pisowni na ulotce czy kolorze opakowania. Należy też dokładnie przyjrzeć się zawartości opakowania – ja to nazywam „badaniem organoleptycznym”. Naprawdę warto poświęcić kilka minut na takie oględziny, bo te minuty mogą uratować życie.- Leki były, są i będą podrabiane i fałszowane dopóty, dopóki nie przestanie to być opłacalne. Bo jeśli kary za taki proceder są symboliczne, to jest to zachęta do tego typu działań. Dlatego tak ważna jest społeczna świadomość, edukacja, dzięki której będziemy wiedzieć, jak bezpiecznie kupować leki przez internet. Ja zawsze powtarzam, że leki to nie cukierki i nie można ich kupować tak, jak cukierki, w przypadkowym sklepie.- Każdego roku w wyniku przyjmowania sfałszowanych leków umiera na świecie ok. 1 mln ludzi, w tym 250 tys. dzieci. Na fałszerstwach leków zarabia się jak na narkotykach. To daje do myślenia…

prof. Anna Raciborska, kier. Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.
19.03.2022 01:34 Prof. Anna Raciborska: Pacjent, także mały, powinien wiedzieć, jak będzie wyglądało jego leczenie

- Po pierwsze, taka informacja powinna być dostosowana do wieku małego pacjenta. Po drugie, aby poinformować dziecko o stanie jego zdrowia i dalszym postępowaniu w chorobie, potrzebna jest zgoda rodziców, a to w praktyce bardzo różnie wygląda. Dziecko ma prawo wiedzieć, co się z nim dzieje i często jest tak, że to ono wykazuje się większym rozsądkiem niż jego opiekunowie, do których oczywiście pełna, rzetelna informacja powinna trafić przed wszystkim.- Czy jednak trafia? Niejednokrotnie spotkała się Pani w swojej Klinice z rodzicami, którzy zabierali dzieci, w trakcie terapii, bo przestali wierzyć w jej skuteczność, a uwierzyli jakiemuś zielarzowi czy innemu „ekspertowi” …- Niestety medycyna alternatywna często wygrywa z tą opartą na faktach, bo wydaje się lepsza, skuteczniejsza i bez skutków ubocznych. Tylko że to nieprawda. Ja rzetelnie wyjaśniam, że dajemy chemię, która może być szkodliwa, że dajemy radioterapię, która może dać powikłania. Staramy się tak ustalać schemat leczenia, żeby te skutki były jak najmniejsze, ale nie w każdym przypadku jest to możliwe. Moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że dzieci, których rodzice zdecydowali o przerwaniu leczenia, wracają. I czasami jest już za późno na wyleczenie, które byłoby możliwe, gdyby pozostały na oddziale. Niektórzy rodzice podają dzieciom na własną rękę jakieś preparaty, o których słyszeli, że skutecznie lecą z raka. A my potem się zastanawiamy, dlaczego coś jest nie tak z prowadzoną przez nas terapią…- Zainicjowała Pani spotkania z rodzicami chorych dzieci, coś w rodzaju zebrań w szkole, które mają na celu przekazanie im dokładnych informacji dotyczących choroby i procesu leczenia, rozwianie ich wątpliwości, szczególnie wobec tego, co wyczytali w internecie. A mimo to wielu nadal woli zaufać szarlatanom…Czy można to jakoś zmienić?- To nie jest proste. Mamy bardzo ograniczone możliwości, żeby walczyć z decyzją rodziców, którzy maja negatywny stosunek do tzw. konwencjonalnej medycyny. Często ani rozmowy, ani dostępne możliwości prawne (np. poinformowanie należytych organów o zaistniałej sytuacji) nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Czas procedur nierzadko jest zbyt długi, co wpływa niekorzystnie na rokowanie pacjenta. Sądzę, że dużo lepszym sposobem na przekonanie rodziców, że najlepsza dla dziecka terapia to terapia oparta na rzetelnej wiedzy, byłyby głośno opowiedziane przez rodziców prawdziwe historie tych dzieci, które straciły szansę, bo ich opiekunowie zawierzyli szarlatanom.

prof. Beata Wożakowska-Kapłon, internista, kardiolog, hipertensjolog, kierownik I Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii w Kielcach
19.03.2022 01:34 Prof. Beata Wożakowska-Kapłon: COVID-19 groźny dla osób z nadciśnieniem! Leki złożone w nadciśnieniu to bardzo dobra forma terapii

- Z uwagi na szlaki działania wirusa, przez krótki czas dyskutowano na temat skuteczności i bezpieczeństwa leków z grupy inhibitorów układu RAA. Należy jasno i zdecydowanie powiedzieć, że leki z tej grupy nie wpływają niekorzystnie na przebieg COVID-19, wypowiedziały się na ten temat liczne towarzystwa naukowe i panele ekspertów. Co więcej, gromadzimy coraz więcej dowodów z badań obserwacyjnych, że zastosowanie inhibitorów enzymu konwertującego angiotensynę u chorych z nadciśnieniem tętniczym i zarażonych wirusem SARS-CoV-2, wpływa korzystnie na przebieg choroby, a nawet na rokowanie chorych.- Jak powinna wyglądać terapia osób z nadciśnieniem w czasie pandemii?- Bardzo duże znaczenie w terapii nadciśnienia tętniczego ma rodzaj stosowanego leku. Ważne, aby był długodziałający, z możliwością stosowania raz na dobę, dobrze tolerowany przez chorego. Obecnie u większości osób zaleca się terapię skojarzoną w postaci jednej tabletki, tj. leku złożonego „single pill combination” – SPC. Zastosowanie SPC jest rekomendowane przez autorów wytycznych zarówno do rozpoczynania, jak i intensyfikacji terapii hipotensyjnej. Stosowanie leków złożonych pozwala na szysze obniżenie ciśnienia tętniczego i osiągnięcie jego wartości docelowych, a tym samym skuteczną redukcję powikłań podwyższonego ciśnienia tętniczego krwi, takich jak udary mózgu czy zawały serca. Nie bez znaczenia jest również fakt, że podczas stosowania SPC odpowiedni dobór ich składowych pozwala na minimalizację działań niepożądanych. W wielu krajach jest to podstawowa strategia leczenia hipotensyjnego, w Polsce mamy jeszcze wiele do zrobieni, aby upowszechnić te skuteczną i prostą metodę terapii.- Od kilku lat dostępne są ponadto leki hybrydowe, które mają zastosowanie w leczeniu nadciśnienia tętniczego z towarzyszącą np. niewydolnością serca, zespołem wieńcowym. Lek taki, składający się z preparatu lub preparatów obniżających ciśnienie tętnicze oraz statyny pozwala „za jednym razem” na kontrolę dwóch najważniejszych i najbardziej rozpowszechnionych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego: nadciśnienia tętniczego i hipercholesterolemii. Co więcej, może być praktycznym i prostym sposobem poprawy, ale także kontroli przestrzegania zaleceń lekarskich. Obniżone ciśnienie na kolejnej wizycie daje pewność, że statyna została także przyjęta przez chorego.- Na zastosowanie leków złożonych zyskano dodatkowy argument w czasie trwania epidemii - SPC jest najłatwiejszą dla chorego i lekarza formą terapii. W okresie utrudnionego dostępu do lekarza jest to ważna cecha. Lekarz, intensyfikując terapię, może pozostać przy tym samym SPC, który był przyjmowany przez chorego, zwiększając tylko dawki jego składowych, co gwarantuje większą skuteczność przy dobrej tolerancji.- Czy – i w jakim zakresie – osoby z nadciśnieniem mogą korzystać z teleporad?- Podczas epidemii SARS-CoV-2 rozwinęły się teleporady, ale są sytuacje, kiedy wskazana, a niekiedy konieczna jest tradycyjna wizyta. Ta powinna mieć miejsce zawsze, kiedy jest to pierwsza wizyta, w czasie której, poza dokładnym zebraniem wywiadu, należy przeprowadzić badanie przedmiotowe. Również wówczas, kiedy chory zgłasza bóle w klatce piersiowej albo wywiad sugeruje cechy niewydolności serca. Łatwa męczliwość czy duszność mogą być objawem uszkodzenia serca i zastosowanie ukierunkowanej diagnostyki, a potem terapii, nie jest możliwe jedynie przez teleporadę.Dramatyczny przypadek młodej kobiety z infekcyjnym zapaleniem wsierdzia i sepsa gronkowcową, która wykonała zdjęcie towarzyszących chorobie wybroczyn skórnych, konsultując je poprzez teleporadę z dermatologiem, powinien stanowić memento, że teleporady i ich zakres też mają swoje ograniczenia.ARTYKUŁ PARTNERA

prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
19.03.2022 01:34 Prof. Krzysztof Narkiewicz: Hasło "Zostań w domu" w wielu przypadkach może stać się początkiem dramatu

- Mieliśmy potem do czynienia u nas w klinice z „przechodzonymi”, kilkudniowymi zawałami, ze znacznym uszkodzeniem serca i jego niewydolnością czy przyjęciami pacjentów w zaawansowanym stadium choroby podstawowej – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Bo hasło „Zostań w domu” jest całkowicie słuszne, ale trzeba podchodzić do niego z rozsądkiem i rozwagą. W sytuacji, kiedy pojawia się jakiś stan nagły, zaostrzenie choroby, kiedy zaczyna się dziać coś, co do tej pory się nie zdarzało, silny ból w klatce piersiowej, narastająca duszność, uczucie słabości, należy natychmiast skontaktować się z lekarzem. Niebezpieczne są skoki ciśnienia tętniczego i w ogóle wysokie ciśnienie. Jeśli osoba z nadciśnieniem wcześniej nie była leczona, pierwsza wizyta powinna być „fizykalna”, w żadnym razie nie może to być teleporada.- Coraz powszechniejsze stają się w terapii nadciśnienia tętniczego leki złożone, komfortowe i dla pacjenta, i dla lekarza. Jeśli zamiast kilku tabletek dziennie, przyjmowanych o różnych porach, pacjent ma teraz możliwość zażywania jednej, to jest to dla niego, po pierwsze, o wiele bardziej komfortowe, a po drugie, o tej tabletce łatwiej mu będzie pamiętać niż o kilku. Czyli, korzyść terapeutyczna oczywista. A lekarz, zamiast przepisywać te kilka leków, zaordynuje tylko jeden. Czy pacjent, leczony lekiem złożonym, może rzadziej korzystać z porady „fizykalnej”? Praktyka zdaje się to potwierdzać…- Istotnie, to wynika także z istoty leków złożonych, które, mimo mniejszej dawki, działają skuteczniej, szybciej osiąga się przy nich efekt hipotensyjny, a poza tym preparaty te zmniejszają ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych. Biorąc to wszystko pod uwagę, właśnie w okresie trwania pandemii maja one szczególna wartość.Jednak o tym, u kogo zastosować określoną kombinację leków, decyduje wiele czynników, podobnie jak o tym, czy będzie to monoterapia, czy terapia skojarzona. Inne kombinacje zastosujemy u młodszych pacjentów, z niepowikłanym nadciśnieniem tętniczym, z niskim ryzykiem sercowo-naczyniowym, a inne u pacjentów starszych, chorych po udarze czy zawale, czy z powikłaniami nerkowymi.Tak wiec leki złożone i teleporady to bardzo dobre rozwiązanie, ale trzeba do nich podchodzić indywidualnie. A jeśli chodzi o wizyty online, to widziałbym je raczej jako hybrydowe – co druga – trzecia wizyta powinna odbywać się w poradni.ARTYKUŁ PARTNERA

kliniki.pl
19.03.2022 01:34 Znany portal ma nową nazwę. Już w sobotę ważne wydarzenie w branży medycznej

Od 10 września 2020 r. Tourmedica.pl jest rozpoznawane pod nazwą Kliniki.plPortal Kliniki.pl (dawniej Tourmedica.pl) już od ponad 7 lat ułatwia pacjentom odnalezienie najlepszych placówek medycznych i lekarzy specjalistów. W serwisie znajdziemy opisy, cenniki i opinie innych pacjentów. Baza daje nam wygodny przegląd ponad 1000 prywatnych klinik, gabinetów lekarskich i kosmetycznych, ośrodków rehabilitacji oraz 5000 lekarzy specjalistów.

odporność a otyłość
19.03.2022 01:34 Chcesz, żeby wirusy cię omijały? Schudnij!

Tymczasem naukowcy nie szczędzą wysiłków nad badaniami, które mogłyby przybliżyć właściwości tego nowego wroga, co mogłoby się przyczynić do jego osłabienia. Oto niedawno zespół ekspertów z Uniwersytetu Północnej Karoliny opublikował raport, z którego wynika, że ryzyko zachorowania na COVID-19 i cięższy przebieg choroby znacznie się zwiększa u osób z nadwagą, a zwłaszcza otyłych. Raport został przygotowany na podstawie analizy ponad 75 badań z całego świata, obejmujących ponad 400 tys. przypadków osób zakażonych SARS-CoV-2.Podobne wyniki uzyskali naukowcy brytyjscy (National Health Service). Z ich obserwacji wynika, że osoby otyłe dwa razy częściej trafiają do szpitala z powodu zakażenia koronawirusem, a ryzyko zgonu zwiększa się u nich o 50 proc. Tłumaczą to tym, że otyłość prowadzi do pojawiania się w organizmie stanu zapalnego, który zmniejsza zdolność do zwalczania infekcji, upośledzając funkcjonowanie różnych narządów i układów, w tym układu oddechowego. Ponadto osoby otyłe często maja problem z oddychaniem, szczególnie gdy dotyczy ich otyłość typu brzusznego. To dlatego, że, ze względu na grubość tkanki tłuszczowej, zmienia się wówczas położenie przepony, a tym samym zmniejsza się pojemność płuc.Brytyjscy naukowcy podkreślają jednak, że osoby z nadwagą i otyłością ciężej przechodzą nie tylko zakażenie koronawirusem, ale także inne infekcje wirusowe, wywołane przez wirusy atakujące układ oddechowy. Dotyczy to szczególnie grypy. Już wiele lat temu donoszono, że osoby otyłe są bardziej podatne na powikłania pogrypowe, gdyż ich system odpornościowy w pewnym momencie zaczyna szaleć, dochodzi do nadmiernej reakcji immunologicznej, tzw. burzy cytokinowej (co też ma miejsce w wielu przypadkach przy zakażeniu koronawirusem). W rezultacie następuje szybka eksploatacja wielonarządowa i nawet zgon.Stąd w niektórych ośrodkach badań nad otyłością sprawdza się niektóre leki pod kątem ich potencjalnego wykorzystania w zwalczaniu wirusa SARS-CoV-2. Znalazły się wśród nich m. in. nowoczesne leki przeciwcukrzycowe, których jedną z właściwości jest właśnie redukcja masy ciała.A co można, przy nadmiarze kilogramów, zrobić już teraz? To proste – schudnąć!https://alerabat.com/kody-promocyjne/doz-pl

Kobiety rzadziej umierają z powodu COVID-19
19.03.2022 01:34 A jednak! Płeć ma znaczenie! Kobiety rzadziej umierają z powodu COVID-19

Wynika to, jak twierdzi dr Akiko Iwasaki, główna autorka badań, z różnej odpowiedzi immunologicznej na wirusa. – Kiedy mężczyźni się starzeją, ich organizm traci zdolność stymulowania limfocytów T, a więc tych białych krwinek, które zabijają wirusy. Stąd zwiększona u nich podatność na zakażenia i ich cięższy przebieg. Natomiast kobiety, nawet te w podeszłym wieku, nadal wykazują całkiem dobrą odpowiedź immunologiczną. Mamy wiec teraz dane sugerujące, że krajobraz immunologiczny u pacjentów z COVID-19 znacznie różni się w zależności od płci, a różnice te mogą leżeć u podstaw większej podatności na wiele innych chorób, nie tylko COVID-19.Skoro kobiety inaczej reagują na koronawirusa niż mężczyźni, powinny wymagać innych metod leczenia, sugerują naukowcy. Tak więc zarówno szczepionka, jak i lek powinny być dobrane do płci. W przypadku mężczyzn powinna to być szczepionka i terapia podnosząca odpowiedź limfocytów T, zaś w przypadku kobiet – takie terapie, które osłabiałyby nadmierna odpowiedź cytokinową.Badacze uważają ponadto, ze kobiety, ze względu na silniejszy układ odpornościowy, są bardziej niebezpiecznymi nosicielkami niż mężczyźni. Dlatego powinny dłużej od nich przebywać na kwarantannie. Zapewne nie są to ostatnie doniesienia dotyczące zróżnicowania płci wobec COVID-19. Polski wirusolog, prof. Włodzimierz Gut, uważa, że większa zachorowalność i wyższa śmiertelność na COVID-19 u mężczyzn może po prostu wynikać z tego, że oni prowadzą mniej zdrowy tryb życia.Jakby na to nie patrzeć – „cherchez la femme”…

prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, wieloletni prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego
19.03.2022 01:34 Prof. Jerzy Woy-Wojciechowski: Bezpośredni kontakt z lekarzem może być elementem terapii

- Telemedycyna, telewizyty, porady online – te wszystkie nowoczesne rozwiązania, nowe standardy w służbie zdrowia, postęp w diagnostyce i terapii, oczywiście są potrzebne, świat wciąż idzie naprzód, medycyna również. To, z jednej strony, mniej formalności, tak dla pacjenta, jak i dla lekarza. A mniej formalności oznacza, a przynajmniej oznaczać powinno, łatwiejszy dostęp do lekarza.Niestety nawet w uczelniach medycznych nie kładzie się nacisku na bezpośredni kontakt z lekarzem, za to podkreśla się rolę wyuczonych symptomów różnych jednostek chorobowych i metody radzenia się farmakologicznego czy chirurgicznego z chorobami. A to bardzo ważne, aby lekarz mógł ocenić stan chorego nie tylko po sygnalizowanych przez niego objawach czy w oparciu o zebrany wywiad, ale podczas bezpośredniej obserwacji. W wielu przypadkach dopiero uważnie przypatrując się pacjentowi lekarz może w pełni ocenić jego stan, wydobyć z niego to, o czym nie mówi czy nawet, co chciałby przed nim ukryć. Taka bezpośrednia obserwacja często jest niezbędna dla skuteczności i szybkości terapii. Podczas teleporady lekarz nie ma takiej możliwości, nawet w miarę dokładny opis dolegliwości czy dodane do tego zdjęcie mogą nie oddać tego, co lekarz mógłby zobaczyć w trakcie standardowej wizyty. Nierzadko jest tak, że jeden „rzut oka” na pacjenta już wiele lekarzowi powie. Również i to, czego on sam by nie powiedział.Z drugiej strony, są i z pewnością zawsze będą sytuacje, w których bezpośredni kontakt z lekarzem jest niezbędny i nic go nie zastąpi. Ja już nawet nie mówię o różnych nagłych przypadkach, kiedy natychmiast należałoby skontaktować się bezpośrednio z lekarzem, ale nawet o tych mniej poważnych, kiedy kontakt face to face, kontakt wzrokowy, słowny, z ekspertem medycznym może okazać się jednym z czynników skutecznej terapii. Były badania, które potwierdzały, że tabletki czy zastrzyki, które ordynuje się bez dobrego słowa, bez przyjaznego spojrzenia, są mniej skuteczne.

prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
19.03.2022 01:34 Prof. Artur Mamcarz: Choroby przewlekłe nie poczekają na koniec pandemii

Pandemia nie odpuszcza, jednak wiele placówek medycznych zaczyna wracać do normalnej pracy, oczywiście z zachowaniem odpowiednego reżimu sanitarnego. Mimo to wciąż wielu pacjentów zwleka z wizytą u lekarza i dotyczy to zarówno wizyt kontrolnych, jak i, co gorsza, kontaktu z lekarzem w sytuacji zagrożenia życia.- Z czego wynika ta obawa przed kontaktem z lekarzem, tym bardziej niezrozumiała, że, żyjąc z pandemią już tyle miesięcy, zaczęliśmy ją oswajać. Tymczasem nadal dochodzi do odwolywania wcześniej zaplanowanych wizyt, rezygnacji ze zleconych badań…Dla tych pacjentów, którzy się nie boją, to nawet korzystne – mniej kolejek, lekarz może poświęcić choremu więcej czasu. Ale co z tymi, którzy do lekarza nie dotrą na czas?- Istotnie, nadal obserwujemy zmniejszenie wizyt lekarskich w obawie przed zarażeniem koronawirusem. Dotyczy to i lekarzy rodzinnych, i specjalistów. Niektórzy pacjenci wybierają opcje teleporady, ale one nie zawsze są wystarczające. Część pacjentów, którzy podczas teleporady zostali poinformowani o konieczności osobistego kontaktu, nie zgłaszają się potem. Niestety znamy i takie przypadki, kiedy chorzy nie szukają pomocy lekarza nawet w sytuacji zagrożenia życia – zawału czy udaru. Bagatelizują sygnały, jakie wysyła im organizm, a nawet jeśli prawidłowo je rozpoznają, to też zostają w domu, nie wzywają karetki, uznając to mniej ryzykowne niż wizyta w szpitalu bądź licząc, że może samo przejdzie, że choroba poczeka. A ona nie poczeka.- Na obawy związane z kontaktem z lekarzem w dużym stopniu ma wpływ brak świadomości pacjenta, a ten z kolei jest skutkiem braku jasnego komunikatu, edukacji, że takie kontakty są, mimo pandemii, jak najbardziej bezpieczne. O wiele łatwiej zarazić się koronawirusem, co zresztą pokazują konkretne przypadki, na weselu czy na jakiejś zbiorowej imprezie niż w placówce medycznej. I tak jest na całym świecie, nie tylko u nas.- Udar czy zawał to bezpośrednie zagrożenie życia i z pewnością wielu takich dramatycznych sytuacji można by uniknąć, gdyby chorzy obciążeni schorzeniami, które do tego prowadzą, regularnie poddawali się badaniom, zażywali odpowiednie leki…A oni czekają, aż pandemia „odpuści”…- Niestety. A przecież do takich zdrowotnych konsekwencji zagrażających życiu prowadzą właśnie takie schorzenia przewlekłe – niekontrolowane, nieleczone czy niewłaściwie leczone nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, dyslipidemia czy hiperurykemia, która wciąż jest lekceważonym czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego. Dziś już doskonale wiemy, że zwiększone stężenie kwasu moczowego we krwi powoduje zwiększone ryzyko wystąpienia miażdżycy, jest nieklasycznym elementem zespołu metabolicznego, bardzo często występuje u chorych z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą, otyłością,a także sprzyja wystąpieniu powikłań przy różnego rodzaju infekcjach Dlatego tak ważne jest badanie tego elementu.- Chorzy przewlekłe często uważają, że jak już raz lekarz przepisał im leki, to nie muszą się badać, kontrolować swego stanu zdrowia, wystarczy tylko co jakiś czas ponawiać receptę…A to nie tak…A wielu z nich nierzadko zapomina o przyjmowaniu tych leków. Tzw. compliance, czyli w dużym uproszczeniu współpraca pacjenta z lekarze zmierzająca do precyzyjnego przestrzegania zaleceń w naszym kraju wciąż stanowi duży problem…- Choroby przewlekłe wymagają regularnej, systematycznej kontroli lekarskiej, to podstawa skutecznej terapii i prewencji groźnym, wspomnianym już przeze mnie powikłaniom. Podczas takiej wizyty lekarz ocenia przebieg dotychczasowej terapii, sprawdzi, czy może należałoby ją zmodyfikować, może w ogóle zmienić lek czy leki, może coś nowego wprowadzić do farmakoterapii. A może pojawiły się nowe objawy, które pacjent zbagatelizował, a które wymagają podjęcia nowych kroków.- To wszystko jest możliwe, kiedy pacjent pojawi się w gabinecie lekarskim…- Otóż to. Obecnie trudno ocenić, jak długo potrwa pandemia, sytuacja zmienia się prawie z dnia na dzień. Dlatego osoba chora przewlekle nie powinna czekać, aż pandemia się skończy i dopiero potem udać się do lekarza. Choroba nie poczeka. Niedługo zacznie się sezon grypowy, a chorzy przewlekle mają obniżoną odporność. Jeśli wirusowi grypy, który zaatakuje organizm, będzie towarzyszyć wirus SARS-CoV-2, może być bardzo źle. Osoby obciążone chorobami przewlekłymi, w tym chorobami sercowo-naczyniowymi obowiązkowo powinny zaszczepić się przeciwko grypie.- Przychodnie czy placówki służby zdrowia są co prawda miejscem zwiększonego ryzyka zarażenia wirusem SARS-CoV-2,jednak nie powinno to determinować decyzji o przyjściu na wizytę kontrolną czy zgłoszenie się do lekarza w nagłych przypadkach. Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności, a takie w tych placówkach są podejmowane i przestrzegane, ryzyko zakażenia jest minimalne. (rozm. Bożena Stasiak)

Prof. Piotr Jankowski, kardiolog, Instytut Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Jankowski: "Sercowcy", "Nadciśnieniowcy" nie mogą przerywać leczenia

Prof. Piotr Jankowski, kardiolog, Instytut Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie:- Przypomnę, ta informacja dotyczyła pewnych leków stosowanych w terapii nadciśnienia tętniczego, leków z grupy ACEI i ARB. Miały one zwiększać ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i powodować cięższy przebieg COVID-19. Szybko okazało się jednak, że to nie tak, że leki z tej grupy wykazują wręcz odwrotne działanie. Zmniejszają nasilenie uszkodzenia płuc nie tylko w tej chorobie, ale w innych wirusowych zapaleniach płuc, zmniejszają śmiertelność u pacjentów z niewydolnością serca, z chorobą niedokrwienną serca i nadciśnieniem tętniczym. I, co dziś możemy absolutnie potwierdzić, wszystkie grupy leków, dopuszczone do leczenia nadciśnienia tętniczego, mogą być stosowane u pacjentów z COVID-19. Ich odstawienie może wywołać nawet tzw. kryzę nadciśnieniową, czyli nagły wzrost ciśnienia, co z kolei może doprowadzić do takich powikłań jak obrzęk płuc, udar mózgu czy rozwarstwienie aorty, a w perspektywie do niewydolności serca.- Chorym, przyjmującym leki nadciśnieniowe, nie wolno więc przerywać leczenia. Ci, którzy to robią, mają co najmniej dwukrotnie większe ryzyko zgonu. A weźmy też pod uwagę, że osoby z chorobami układu krążenia, z nadciśnieniem tętniczym, wadami serca, po zawale, z nadciśnieniem płucnym, są szczególnie narażone na zakażenia wirusowe, także na zakażenie koronawirusem.- Nieprzestrzeganie zaleceń lekarza to oczywiście nie tylko sprawa koronawirusa. Przyczyn jest sporo. Jedni zapominają o przyjęciu leków, innym przeszkadza schemat ich podawania, zwłaszcza gdy mają dodatkowo choroby współistniejące. Dobrym rozwiązaniem są leki złożone, czyli preparaty zawierające dwie albo trzy substancje chemiczne w jednej tabletce, które zapewniają chorym większy komfort i większe bezpieczeństwo, bo im mniej tabletek do zażywania, tym większa szansa, że pacjent będzie przestrzegał terapii. - A co do teleporad, dobrze, że wprowadzono je przed pojawieniem się aktualnej pandemii. Są one bardzo dobrym rozwiązaniem dla pacjentów, którzy są stabilni, nie odczuwają nowych dolegliwości, w przypadku których lekarz może świadomie zrezygnować z badania fizykalnego i oprzeć się tylko i wyłącznie na badaniu zdalnym. Myślę, że teleporady już na stałe zagoszczą w polskim systemie ochrony zdrowia. Ważne jednak, by ich nie nadużywać. Ważne też jest, by pacjenci nie odnosili wrażenia, że system teleporad stanowi barierę przeszkadzającą w kontakcie z lekarzami. ARTYKUŁ PARTNERA

prof. Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
19.03.2022 01:34 Prof. Jacek Jassem: W onkologii teleporada jest możliwa jedynie w przypadku wizyty kontrolnej

- A są takie dziedziny medycyny i takie sytuacje, kiedy absolutnie konieczny jest bezpośredni kontakt z lekarzem. Kiedy chory ma objawy sugerujące obecność nowotworu, teleporada nie wystarczy. Trzeba pamiętać, że pierwszym etapem rozpoznawania każdej choroby, jest, obok wywiadu, zbadanie chorego, a odstąpienie od tej zasady powinno być wyjątkiem.- Lekarz pierwszego kontaktu musi zatem chorego obejrzeć, aby zlecić dalsze postępowanie i wystawić skierowanie do odpowiedniego specjalisty. Jeśli wizytę zastępuje się teleporadą, łatwo coś istotnego przeoczyć, nie zauważyć, co w przypadku rozwijającej się choroby nowotworowej może mieć brzemienne skutki. To kwestia nie tylko bezpieczeństwa chorego, ale też odpowiedzialności zawodowej i prawnej lekarza. A kiedy chory już został skierowany do specjalisty, tym bardziej konieczny jest bezpośredni kontakt. Zdarzają się oczywiście nadwrażliwi pacjenci, którzy każde kichnięcie mogą uznać za niepokojący objaw. Nawet w takiej sytuacji należy się jednak upewnić, czy bezpieczna jest wyłącznie teleporada.- Jedyną sytuacją w onkologii, kiedy możliwa jest teleporada – choć i tu są wyjątki – to wizyty kontrolne chorych w trakcie leczenia lub po jego ukończeniu. Jeśli np. lekarz dobrze zna chorego, a ten już zakończył leczenie, jest w trakcie obserwacji i nie zgłasza żadnych dolegliwości, to zastąpienie wizyty kontrolnej teleporadą nie będzie obarczone istotnym ryzykiem. Jeśli jednak coś chorego zaniepokoi lub wystąpią jakieś nowe okoliczności, to zawsze trzeba go zbadać.ARTYKUŁ PARTNERA

Malina Wieczorek, prezes fundacji "SM ─ Walcz o siebie"
19.03.2022 01:34 Malina Wieczorek: Dla chorych na SM każdy dzień bez leczenia to strata nie do odrobienia

Co jest Pani zdaniem najważniejsze w leczeniu SM?Mogę wskazać dwa najważniejsze argumenty – pierwszy to dostęp do leczenia, determinowany finansami. Muszę w tym miejscu przyznać, że w ciągu ostatnich lat nastąpiła ogromna zmiana na korzyść. W tej chwili w Polsce wydajemy na leczenie SM około 400 milionów złotych rocznie. Mamy wiele leków, które są dostępne dla pacjentów, jednak najpierw ten chory musi trafić do lekarza, który nim pokieruje. I to jest właśnie ten drugi argument: rozpoczęcie leczenia pod okiem wykwalifikowanego specjalisty ─ neurologa. To bardzo ważne, żeby chory trafił do właściwego lekarza, który specjalizuje się w stwardnieniu rozsianym i który jak najszybciej postawi diagnozę, jak najszybciej włączy pacjentowi leczenie. To jest z punktu widzenia chorych i ich rodzin w obecnej chwili priorytet.Jaka jest specyfika stwardnienia rozsianego? Dlaczego wczesne wdrożenia leczenia jest w przypadku tej choroby takie ważne?Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby pacjenci chorujący na SM mogli prowadzić normalne życie, żeby byli na rynku pracy, żeby dobrze leczeni i szybko włączeni w program lekowy nie doświadczali skutków SM w takim zakresie, w jakim by z całą pewnością doświadczyli, gdyby tego leczenia nie otrzymali. Osoba, która szybko otrzymała leczenie nie wypada z rynku pracy, normalnie funkcjonuje w całym swoim środowisku społecznym, może założyć rodzinę, mieć dzieci, realizuje pasje i kieruje swoim życiem, tak jak osoba zdrowa. Jest wiele takich przykładów, gdzie udało się osiągnąć wysoką jakość życia mimo choroby. Niezwłoczne wprowadzenie odpowiedniego leczenia, przy bieżącym monitorowaniu pacjenta, przełączaniu na bardziej zawansowane leki, jeśli jest taka potrzeba, daje pozytywne rezultaty. To widać bardzo w statystykach ZUS czy NFZ ─ nie ma już tylu rent i absencji chorobowych, osoby chore na SM, które są właściwie leczone, są po prostu sprawne.Czy szybka diagnoza i natychmiastowe podjęcie terapii farmakologicznej mogą uchronić pacjenta przed konsekwencjami SM, przed niepełnosprawnością?Oczywiście! Szybka diagnoza, niezwłoczne włączenie leczenia hamującego postęp choroby, daje ogromną szansę, aby nawet po wielu latach życia z SM ta niepełnosprawność nie nastąpiła. Kluczowy jest na pewno czas od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia właściwej diagnozy i od diagnozy do wdrożenia skutecznej terapii. To jest tak, że to okno włączenia w terapię jest dosyć wąskie, szczególnie tę terapię pierwszorzutową, która jest bardzo dobrze poznana, bezpieczna i nieagresywna dla organizmu pacjenta. SM na początku, zwłaszcza w postaci rzutowo-remisyjnej, wykazuje dużo większą agresywność. Więc jeśli zmodyfikujemy system immunologiczny za pomocą tych właśnie leków, mamy ogromną szansę na to, że choroba nie będzie się później rozwijała w sposób tak dynamiczny lub też, że zostanie na tyle wyhamowana, że pacjent przez dziesiątki lat będzie mógł sprawnie funkcjonować. Kluczowe jest to, żeby jak najszybciej postawić diagnozę.Jak długo pacjenci w Polsce czekają na diagnozę i włączenie do programu lekowego? Czy jest przedział czasowy, który jest najbardziej optymalny na rozpoczęcie leczenia?Z najnowszej polskiej analizy populacji pacjentów chorujących na stwardnienie rozsiane („Cechy kliniczne i epidemiologiczne pacjentów ze stwardnieniem rozsianym leczonych za pomocą leków modyfikujących przebieg choroby w Polsce”) wynika, że czas od wystąpienia pierwszych objawów stwardnienia rozsianego do postawienia diagnozy przez neurologa wynosi w Polsce najczęściej około 7,5 miesiąca, część pacjentów czeka niestety na diagnozę jeszcze dłużej, natomiast czas od rozpoznania SM do rozpoczęcia leczenia to najczęściej blisko aż 15 miesięcy. To z całą pewnością nie jest czas, który działa na korzyść pacjentów, jest zdecydowanie zbyt długi.System nie chce mówić o kolejkach, nazywa to czasem oczekiwania do włączenia w program lekowy. Tymczasem to wprost są jednak kolejki, gdzie około 700 osób rokrocznie czeka na to, żeby się dostać do ośrodka leczącego SM.Nie wiem, dlaczego trzeba czekać. Mamy wszystkie narzędzia, które są potrzebne do tego, by system działał sprawnie. Choć mamy oczywiście za mało neurologów, zgoda. Dlatego tworzą się zatory w ośrodkach, bo neurolodzy mają zbyt wielu pacjentów. Obsługa takiego pacjenta w tym wymiarze, o którym mówiliśmy, w tym momencie jest po prostu bardzo czasochłonna. Gdybyśmy wdrożyli rozliczenie np. roczne na daną osobę, to pozwoliłoby może rzadziej widzieć człowieka, który jest już kilka lat prowadzony, a większą uwagę poświęcić tym nowym pacjentom. Zwiększyłoby się pole manewru i czas, który by pozwolił na przyjęcie kolejnych pacjentów do programów lekowych.Pamiętajmy, że mówimy o tym, że SM-ologia stała się w pewnym sensie odrębną dyscypliną w neurologii, tak z pewnością można to określić. Zatem dobrze by było, gdyby powstawały ośrodki referencyjne zajmujące się stwardnieniem rozsianym. I żeby ich pracownicy po prostu dzielili się wiedzą ze sobą. Żeby pacjenci czuli się bezpiecznie, że mają dostęp do lekarzy, którzy są wyspecjalizowani, znają się na stwardnieniu rozsianym.Diagnozy SM są stawiane u osób młodych, które zaczynają tak naprawdę swoją przygodęz dorosłym życiem, często dwudziestoparoletnich. I w tym momencie potrzebna jest wiedza lekarzy. Co dalej z takim pacjentem robić, jak go prowadzić? Priorytetem jest to, żeby chorzy byli jak najszybciej diagnozowani i momentalnie włączani w program lekowy. Dobrych praktyk nie trzeba szukać daleko ─ w Czechach jedną ustawą wprowadzono model, który określa, że cztery tygodnie to jest maksymalny czas od diagnozy do włączenia u pacjenta leczenia. Jest to zagwarantowane prawnie.Jaka powinna być prawidłowa ścieżka postępowania?Wychwytujemy jak najszybciej osobę, która ma symptomy choroby, diagnozujemy i niezwłocznie włączamy leczenie jeśli jest stwierdzone, że to jest faktycznie stwardnienie rozsiane. To jest priorytet i standard na całym świecie. Istotne jest także, żeby lekarze pierwszego kontaktu czy neurolodzy niezwiązani z SM, leczący inne choroby neurologiczne, nie wstrzymywali tych pacjentów, żeby wiedzieli, gdzie ich kierować i że jest dla nich szansa. U chorych, u których pierwsze symptomy zostały wychwycone bardzo szybko i zostali włączeni w leczenie, widać, że naprawdę funkcjonują na bardzo dobrym poziomie.Z czym wiążą się opóźnienia z rozpoczęciem terapii?W Polsce chorzy czekają nawet kilkanaście miesięcy na rozpoczęcie terapii, a przez ten czas mogą zajść już nieodwracalne zmiany neurologiczne. Państwo musi wtedy na taką osobę wydać dużo więcej środków, bo chory wypada z rynku pracy, wymaga droższego leczenia. To są bardzo trudne sprawy. Im szybciej leczymy, tym lepiej i tym taniej. Trzeba pamiętać, że to nie jest tylko problem osoby chorej. To jest również sprawa całej rodziny, bo ktoś inny musi podjąć wyzwanie bycia żywicielem reszty rodziny. Jeśli pacjent dozna dużego uszczerbku na zdrowiu i stanie się osobą ciężko niepełnosprawną, to trzeba się jeszcze tą osobą zająć, bo ona sama się sobą nie zajmie. Nagle sytuacja rodziny od strony ekonomicznej staje się dużo trudniejsza. A można tego uniknąć. Leczenie jest, tylko po prostu musimy systemowo doprowadzić do takiej sytuacji, że ono będzie dostępne w jak najszybszym czasie dla osób, które mają szansę, żeby swoje życie zrealizować tak, jak zamierzały przed diagnozą. Myślę, że warte uwagi też jest podkreślenie tego faktu, że u nas cały czas leczy się mniejszy procent chorych niż w innych krajach europejskich. W Niemczech to jest 60 proc., niekiedy się liczy, że nawet około 70 proc. osób z diagnozą SM, a u nas jest to około 30 proc. Cały czas jesteśmy gdzieś w tyle, więc tak ważne jest wychwytywanie nowo diagnozowanych osób, dla których szybkie rozpoczęcie terapii to szansa na to, żeby uniknąć tych fatalnych skutków SM.Teraz w Polsce istotne jest aby wdrożyć program naprawczy naszego systemu i to na różnych polach. Mówimy o tym, że bardzo dużo się zmieniło, jednocześnie widzimy, ile jest jeszcze do zrobienia i w tym pozytywnym nastawieniu dążymy do zmian. Jesteśmy jako fundacja głosem pacjentów, którzy dopytują o leczenie, dopraszają się tego leczenia, bo obawiają się o swoją przyszłość, mimo tego, że pracują, że są to osoby zaangażowane w życie społeczne, rodzinne, zawodowe i nie obciążają systemu swoją chorobą.Fundacja realizuje społeczne kampanie edukacyjne. Hasłem tegorocznej jest „SM w czasach zarazy”. Na czym polegają działania fundacji?Tegoroczna kampania „SM ─ Walcz o siebie” odbywa się już po raz dziewiąty. Prowadzimy całoroczne działania medialne, skierowane do opinii publicznej, decydentów i pacjentów. Prowadzimy tzw. szkołę motywacji, w ramach której zamieszczamy filmy edukacyjne dla pacjentów, żeby pomóc im odnaleźć się w rzeczywistości choroby. Materiały video nagrywamy z najlepszymi specjalistami i klinicystami, pomaga nam w tym grono psychologów czy prawników.Ostatnie miesiące w kontekście pandemii COVID-19 postawiły nasze życie na głowie. Jak bardzo wyjątkowy okazał się ten czas z punktu widzenia pacjentów chorujących na stwardnienie rozsiane?Pandemia stała się na początku de facto pułapką dla pacjentów. Ja, jako osoba prowadząca fundację, od samego początku epidemii dostawałam bardzo dużo telefonów od pacjentów, którzy zupełnie nie wiedzieli, jak się zachować w nowych realiach. Bali się wyjść do lekarza, bali się iść odebrać lek. Nie mogli się dodzwonić do ośrodka. Ośrodki zresztą też nie wiedziały, jakie procedury mogą wdrażać, żeby zachować zasady sanitarne, a jednocześnie chronić pacjentów. Sprawozdania włączania nowych pacjentów do leczenia zostały zawieszone. Dysponujemy danymi z których wynika, że w tym roku do programów lekowych włączono tylko 10 proc. pacjentów ─ w porównaniuz tym samym okresem w roku ubiegłym. Ograniczenia spowodowały, że kolejki do lekarzy zaczęły się wydłużać i będą one trudne do zlikwidowania. Chociaż specjaliści, klinicyści z dobrych ośrodków mówią, że oczywiście chcą nadrabiać ten czas izolacji i utrudnionego dostępu i przyjmować pacjentów, którzy pomocy nie dostali tak szybko, jak powinni.Wszyscy byliśmy jako społeczeństwo w pewnym zawieszeniu. Teraz wiemy więcej. Pandemia była także dla pacjentów dużym wyzwaniem. Ale również chorzy zobaczyli, że jeśli nie można samemu czegoś załatwić, np. odebrać leków, to można zawsze zadzwonić do kogoś czy napisać kartkę z prośbą o pomoc. Myślę, że wiele się nauczyliśmy przez te parę miesięcy i że w ujęciu systemowym wiemy, jak tę wiedzę wykorzystać jesienią tego roku i na początku przyszłego roku, gdy do zachorowań na COVID-19 dołączą zachorowania na grypę. Co pokaże jesień tego nie wiemy. Myślę, że można się spodziewać, że rzeczywiście osób z infekcjami będzie bardzo dużo.A czy zaszły podczas pandemii jakieś zmiany, które dotyczyły pacjentów, a które może ocenić Pani w sposób pozytywny?Na pewno zaliczę do pozytywnych zmian włączenie telemedycyny. To jest gigantyczne narzędzie, którego w Polsce de facto wcześniej na dużą skalę nie stosowaliśmy. W momencie, gdy wybuchła pandemia, stabilni pacjenci mogli nie odbywać tych wizyt, które są zaplanowane co 3 miesiące po odbiór leków. Mogli się skonsultować w sposób niestacjonarny z lekarzem i na podstawie upoważnienia lek był odbierany przez kogoś z rodziny, osobę bliską. Taka procedura jest niezwykle istotna, bo wielu osobom dała szansę na kontynuację leczenia. To jest jedno z tych rozwiązań, które na pewno powinniśmy zachować na czasy również popandemiczne.Leczenie powinno być dla pacjenta wygodne. To znaczy, że jeśli nie ma potrzeby, aby dana osoba przyjeżdżała co 3 miesiące po odbiór leku, bo jest osobą stabilną i dobrze reagującą na lek, to może przyjechać co 6 miesięcy albo w terminie wyznaczonym przez lekarza. Ale to jest decyzja lekarza, czy dana osoba przyjeżdża co 3 miesiące, czy chce ją widzieć co 6 miesięcy, czy może jeszcze inaczej.Czy to oznacza całkowite przejście na zdalną terapię?Na pewno nie, bo nie jest to możliwe. Spotkanie twarzą w twarz jest bardzo ważne, trzeba pamiętać, że lekarze wskazują na to, że obserwują pacjenta podczas całej wizyty, nie tylko podczas badania fizykalnego i oceny pewnych parametrów. Oni widzą, jak dana osoba wchodzi, w jakim jest nastroju, jak siada, jak mówi przede wszystkim. Dostrzegają różnice. Nieraz u pacjentów następuje taki proces wyparcia, boją się swojej choroby i wolą pewne rzeczy ukrywać przed lekarzem, zatajają jakieś symptomy, które mogą świadczyć o tym, że jednak stan się pogarsza. To jest błędna postawa, bo wachlarz leków, który w tym momencie mamy, pozwala lekarzowi na to, żeby takiego pacjenta przestawić na lek dla niego bardziej skuteczny.Pod wieloma względami sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy była testem stabilności niektórych rozwiązań dedykowanych pacjentom chorującym na SM i pokazała, które z nich oparły się tej próbie, a które wymagają natychmiastowej interwencji i wdrożenia poprawek. Jednocześnie jak w soczewce skupiły się trudności, jak choćby wielokrotnie podejmowane w debacie publicznej przez środowisko pacjenckie, problemy dostępności do lekarzy neurologów i stale powiększające się kolejki w oczekiwaniu na terapię. Głośno mówi się o jesiennej, wzmożonej fali zachorowań na koronawirusa, co może oznaczać powtórkę tego, co obserwowaliśmy wiosną. Jakie wyzwania stojące przed pacjentami chorującymi na stwardnienie rozsiane mogą zdominować spodziewaną drugą falę COVID-19 w Polsce?Tak, jak wspominałam, gremia eksperckie lekarzy klinicystów sygnalizują, że próbują tych pacjentów, którzy zostali zaniedbani wiosną szybko wdrożyć do systemu. Można się spodziewać, że kolejki będą narastały, bo jeśli jesienią pandemia znowu nabierze mocy, to znowu będziemy zmuszeni stawić czoła ograniczeniom m.in. w dostępie do pomocy medycznej ─ nawet, jeśli nie będzie to taki ogólnokrajowy lockdown. Myślę, że taka sytuacja może wymagać dużo większej aktywności od pacjentów i chciałabym ich wszystkich uczulić, żeby się nie bali, żeby jednak nie rezygnowali z wizytu lekarza. Żeby, gdy tylko coś się dzieje, dzwonili i po prostu mówili, że czują, że coś jest nie tak. Większość pacjentów w tej chwili ma kontakt z ośrodkiem prowadzącym program lekowy i ze swoim lekarzem, została wdrożona telemedycyna i możliwość niebezpośredniego odbioru leków.A co z tymi osobami, które są dopiero na początku drogi?W trudniejszej sytuacji są osoby, które dopiero teraz mają pierwsze objawy i dla nich to może być bardzo trudne. Tutaj musimy system jakoś uczulić, żeby ta przepustowość była, bo jeśli przez kolejne pół roku osoby nie będą wdrażane do leczenia, to popatrzmy na to, co może się stać w przyszłym roku. Po prostu ten system tego nie uniesie, bo nie ma tylu lekarzy, którzy mogliby się zająć dwukrotną liczbą potrzebujących pomocy osób, a w SM czas ma ogromne i fundamentalne znaczenie. Przez parę miesięcy chora osoba może mieć tak poważny rzut, że to może posadzić ją na wózek inwalidzki i wtedy sytuacja jest niezwykle trudna do wyprowadzenia na prostą.SM jest chorobą aktywną, postępującą, dlatego trzeba podjąć pilne środki zaradcze na różnym poziomie – systemowo i jednostkowo aby temu przeciwdziałać.Zmiany systemowe zwykle wymagają wysokich nakładów finansowych ze środków publicznych, a tych, jak wiadomo, nigdy nie ma wystarczająco dużo, by zaspokoić wszystkie potrzeby społeczne. W przypadku pacjentów chorych na stwardnienie rozsiane należałoby jednak spojrzeć na sprawę nieco szerzej. Szybko zdiagnozowany pacjent, u którego bezzwłocznie wdrożono terapię lekami modyfikującymi przebieg choroby, to osoba utrzymująca wysoki poziom jakości życia, w pełni sprawna, aktywna zawodowo i płacąca podatki. Innymi słowy lepsza perspektywa i dla pacjenta,i dla finansów publicznych. Jak wygląda ten rachunek w praktyce? Czy znane są analizy kosztów pośrednich wynikających z opóźnienia procesu diagnostyki i wdrożenia terapii u chorych na stwardnienie rozsiane?Tak, jak wspominałam, w tej chwili w Polsce wydajemy na programy lekowe 400 milionów złotych i rokrocznie te kwoty wzrastają. Szacuje się, że populacja chorych na SM w naszym kraju wynosi 45 000 osób, obecnie jest leczonych około 15 000. Z badań przeprowadzonych przez m.in. dr Giselę Kobelt[1] wynika, że znacznie więcej kosztów trzeba przeznaczyć na osobę, która jest nieleczona i u niej ta niepełnosprawność postępuje. I wtedy nie tylko liczymy koszt samego leku, ale także nieobecności w pracy, pomocy socjalnej, rehabilitacji, która musi być bardzo zaawansowana dla takiej osoby. Na pewno więcej kosztuje człowiek, którego nie leczymy i on doznaje niepełnosprawności, jest ciężko chory, niż osoba, którą szybko diagnozujemy i próbujemy skutecznie postawić na nogi, dzięki czemu nadal sprawnie funkcjonuje przez długie lata. Opóźnienia w procesie diagnostycznym, zbyt długi czas od wystąpienia objawów do rozpoczęcia leczenia skutkują dramatycznymi konsekwencjami, zarówno terapeutycznymi jak i społecznymi. Natomiast skrócenie czasu oczekiwania na włączenie terapii przynosi korzyści zarówno dla pacjentów, jak i całego systemu opieki zdrowotnej oraz gospodarki. Warto dążyć do wprowadzenia jak najszybciej niezbędnych usprawnień w organizacji leczenia stwardnienia rozsianego w Polsce. Rachunek wydaje się być prosty. [1] Kobelt G, Thompson A, Berg J, et al. New insights into the burden and costs of multiple sclerosis in Europe. Mult Scler. 2017;23(8):1123-1136.Informacja prasowaWarszawa, 10 września 2020 r.

Profesor Piotr Hoffman, kardiolog
19.03.2022 01:34 Prof. Piotr Hoffman: W relacji lekarz-pacjent ważne są &hellip;wzajemne spojrzenia

- Moim zdaniem telewizyty, porady online to wymuszony sposób kontaktowania się z pacjentem. Oczywiście rozumiem, że znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy ich wprowadzenie wydawało się koniecznością. Ale chyba poszliśmy za daleko. Jest wiele okoliczności, co dokładnie widać w kardiologii, dowodzących, że mogą one przynieść więcej szkody niż pożytku. A nawet, nierzadko, tylko zło. Nic, żaden tele-wywiad nie zastąpi bezpośredniego badania, kontaktu z pacjentem face to face. To, jak pacjent patrzy na lekarza, może mieć być początkiem terapii.Telewizyty sprawdzają się wówczas, gdy lekarz dobrze zna swojego pacjenta, kiedy chodzi o poradę w sprawie modyfikacji dawkowania leku, zlecenia na badanie specjalistyczne czy przepisanie innego leku. Pamiętajmy, że pacjenci kardiologiczni często mają kilka chorób współistniejących, biorą różne leki albo ich nie biorą, choć powinni – wówczas w trakcie telewizyty mogą się do tego nie przyznać, będą kluczyć, zwodzić, a podczas wizyty stacjonarnej lekarz może sam do tego dojść.Zasadniczo lekarz udzielający teleporady powinien zorientować się, czy to wystarczająca forma, czy też należy pacjenta skierować na normalną wizytę. Ale jeśli pacjent nie mówi wszystkiego, jeśli nie potrafi przekazać pełnej informacji o swoim stanie zdrowia?...No właśnie. Dlatego ja nie jestem fanem teleporad, to dla mnie zbyt techniczne podejście do pacjenta. Ja lubię kontakt bezpośredni, którego, powtarzam, nic i nikt nie zastąpi.ARTYKUŁ PARTNERA

apteka online
19.03.2022 01:34 Zakupy w aptece przez internet? To proste!

Korzystanie z usług apteki online to duże ułatwienie. Dzięki temu w prosty i szybki sposób można zamówić wiele niezbędnych produktów z dostawą do domu. To świetne rozwiązanie dla osób, które nie mogą samodzielnie odwiedzić apteki. Robienie zakupów w aptece online jest bardzo proste. Sprawdź.

prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii CSK MSWiA, prezes ZG Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego
19.03.2022 01:34 Prof. Grażyna Rydzewska: Teleporada nie zamiast, ale – obok

- Oczywiście my też się baliśmy i nadal się boimy, tak samo, jak nasi pacjenci, ale nie możemy przesadzać. Tam, gdzie teleporada nie wystarcza, a takich sytuacji, jak już powiedziałam, jest wiele, należy spotkać się z pacjentem osobiście.- Teleporady, porady online w żaden sposób nie mogą i nie powinny zastępować wizyt stacjonarnych. To są pewnego rodzaju „protezy”, które mają uzasadnienie w określonych sytuacjach, ale należy je traktować jako wspomaganie, ich miejsce powinno być obok wizyt stacjonarnych.- W gastroenterologii tego typu porady na pewno nie są dla pacjentów, którzy zgłaszają się na pierwszą wizytę. Zresztą tak samo, moim zdaniem, powinno to wyglądać przy każdej pierwszej wizycie, u lekarzy innych specjalności. Bo pierwsza wizyta to zaplanowanie dalszej diagnostyki, zakwalifikowania pacjenta do określonych badań, a do tego teleporada na pewno nie wystarczy. Owszem, jeśli lekarz już poznał pacjenta, prowadzi go i ma tylko skonsultować z nim wyniki badań, to można to zrobić przez telefon. Podobnie, jeśli chodzi o przedłużenie leków czy zmianę leku bądź jego dawkowania.- U pacjentów z problemami gastrologicznymi, z nieswoistymi zapaleniami jelit, często zdarzają się zaostrzenia, są wśród chorzy leczeni takimi metodami, które wymagają pojawiania się w szpitalu. Właśnie oni wymagają konsultacji stacjonarnej z lekarzem, choćby nawet przez…balkon czy, jak to u nas się zdarzało, przez taras. Z myślą o takich pacjentach, z uwagi na to, że byliśmy szpitalem jednoimiennym, już na początku pandemii stworzyliśmy oddzielne lokalizacje, w oddzielnych budynkach, żeby mogli czuć się bezpiecznie. Uruchomiliśmy też w innej lokalizacji poradnię dla tych pacjentów, których trzeba było obejrzeć, zrobić im usg.ARTYKUŁ PARTNERA

Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich.
19.03.2022 01:34 Stanisław Maćkowiak: Trzeba walczyć z wykluczeniem zdrowotnym

- To przede wszystkim wykluczenie ekonomiczne. Osoby o niższych dochodach mają o wiele gorszy dostęp do systemu ochrony zdrowia niż osoby lepiej sytuowane, które, w przypadku długich kolejek do pewnych procedur w publicznych placówkach, mogą szukać pomocy w sektorze prywatnym. Na takie rozwiązanie nie każdy może sobie pozwolić.- Innym wykluczeniem jest wykluczenie geograficzne. Mieszkańcy dużych miast mają zdecydowanie lepszy dostęp do procedur medycznych niż mieszkańcy mniejszych miejscowości. Jest to związane z usytuowaniem placówek medycznych, ale też, z problemami transportowymi. W tym przypadku mamy do czynienia z wykluczeniem transportowym. Nie każdy pacjent ma możliwość poruszania się własnym autem, a połączenia komunikacyjne, z wykorzystaniem transportu publicznego, z mniejszymi miejscowościami często bywają utrudnione. W takich przypadkach wizyta w ośrodku oddalonym o dziesiątki lub setki kilometrów od miejsca zamieszkania staje się znaczącym problemem, również finansowym.- Likwidacja, a przynajmniej znaczne ograniczenie nierówności w systemie ochrony zdrowia to jeden z priorytetowych obszarów działań naszej Federacji. Trwają przygotowania do konferencji na ten temat, z udziałem przedstawicieli administracji rządowej, władz samorządowych, przedstawicieli świadczeniodawców i organizacji pacjenckich.- Celem planowanego na początek 2021 roku spotkania jest wypracowanie kierunku zmian, które pomogą skutecznie walczyć z tymi nierównościami.undefined

Prof. Aleksander Sieroń ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, aktualnie profesor zwyczajny Uniwersytetu im. Jana Długosza w Częstochowie, gdzie uruchamia Wydział Lekarski, m. in. Członek Królewskiego Towarzystwa Medycznego w Londynie. Prof. Sieroń jest ab
19.03.2022 01:34 Prof. Aleksander Sieroń: Medycyna bez fizyki już nie istnieje

- Medycyna kliniczna bez nauk podstawowych, w tym fizyki, nie istnieje. Lub ma się źle. Jeśli starać się zrozumieć funkcjonowanie organizmu ludzkiego, to oczywistym jest, że bez poznania zasad fizyki, chemii czy biochemii, nawet przy średniej wiedzy z zakresu tych nauk podstawowych, w wielu przypadkach niemożliwe byłoby postawienie prawidłowej diagnozy, a potem podjęcie prawidłowej decyzji o terapii. Dlatego „dwufakultetowcy”, czyli ci, którzy ukończyli nie tylko medycynę, ale również inne kierunki, są w cenie.- Pan jest absolwentem Wydziału Lekarskiego SUM i Wydziału Elektrycznego na Politechnice Śląskiej, lekarzem o pięciu specjalizacjach. Zapewne to przyczyniło się do stworzenie tylu wynalazków, wykorzystywanych w diagnostyce i leczeniu…A jednym z nich jest Laserobaria S, światowo nagrodzona i dowartościowana na brukselskich targach „Brussels Innova”…- Działanie tego urządzenia, będącego jakby miniaturyzacją komory hiperbarycznej, polega na wykorzystaniu tlenu o podwyższonym ciśnieniu oraz ozonu do leczenia ran, owrzodzeń. Wykorzystuje także do leczenia w trakcie zabiegu zmienne pola magnetyczne i ledoterapię. Jest szansą m. in. dla chorych na cukrzycę, oddalając ryzyko amputacji stopy.- Jeśli chodzi o szersze stosowanie fizyki w medycynie, to wystarczy spojrzeć na takie urządzenia jak elektrokardiograf, ultrasonograf, tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny, które zresztą są tak jak EKG, nawet przez ostatnie 100 lat udoskonalane. Dziś trudno sobie wyobrazić prowadzenie diagnostyki czy terapii bez ich wykorzystywania, w tym w kardiologii, angiologii czy w onkologii, szczególnie w przypadku poszukiwania przerzutów nowotworowych. Np. supernowoczesny rezonans magnetyczny pozwala na wykrycie zmiany o średnicy mniejszej niż 1 mm, co kiedyś było nie do pomyślenia.- Zmiany takich zjawisk fizycznych jak rozpraszanie, odbicie i absorpcja fal świetlnych są podstawą do optycznej analizy tkanek, umożliwiają precyzyjne określenie marginesu tkanki zdrowej i patologicznej. Medycyna fotodynamiczna, metody fluorescencyjne pozwalają na zdiagnozowanie stanu przednowotworowego, wczesnych postaci raka, ocenę zmian i monitorowanie przebiegu choroby nowotworowej.Ale to nie wszystko. Metody wykorzystujące zjawiska fizyczne, np. tzw. rezonans sensoryczny mózgu, pozwalają na określenie, czy pacjent jest zadowolony, czy wzburzony, a nawet, czy jest zakochany. Pozwalają wręcz wejść do strefy psyche, umożliwiając ocenę stanu psychicznego pacjenta i jego emocje. Tak więc medycyna od momentu, gdy przestała być tylko sztuką bez fizyki, dziś nie mogłaby istnieć.O fizyce w medycynie można mówić i mówić, jest bowiem podstawą rozwoju wielu nowoczesnych form diagnostyki i terapii.undefined

covid-19 mural
19.03.2022 01:34 COVID-19 to polio tego pokolenia

Na poparcie tej ponurej wizji prof. Hart przytacza wyniki badań ozdrowieńców z kilku krajów. Pokazują one, że u wyleczonych pacjentów dochodziło, w różnym czasie, do zaburzeń w funkcjonowaniu płuc, serca, wątroby, częściej zapadali oni na infekcje wirusowe i bakteryjne, częściej niż ci, którzy nie przechorowali koronawirusa, odczuwali zmęczenie, mieli chroniczne problemy ze snem. U większości ozdrowieńców pojawiały się kolejne choroby układu oddechowego, zwłaszcza płuc.W swojej opinii prof. Hart nie jest bynajmniej odosobniony. Na odległe skutki koronawirusa zwraca uwagę coraz więcej lekarzy, także polskich ekspertów.- Nawet bezobjawowe przejście COVID-19 nie oznacza, że choroba nie pozostawi śladów w organizmie – mówi prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych szpitala MSWiA w Warszawie. – Brak objawów tej choroby nie eliminuje powikłań, które mogą się pojawić w kilka miesięcy, a nawet w kilka lat później. To mogą być stany przewlekłe, prowadzące do inwalidyzacji, szczególnie związane ze zwłóknieniem mięśnia sercowego i płuc. Na ile te zmiany będą progresywne, na ile trwałe, a na ile tymczasowe, jeszcze nie wiemy.Brytyjski lekarz, porównując COVID-19 do polio, choroby Heinego-Medina, która, zanim wynaleziono szczepionkę na nią, doprowadziła do inwalidztwa ogromną liczbę dzieci, oby nie do końca miał rację. Oby te skutki koronawirusa nie były aż tak dotkliwe, chociaż porównanie tych obu chorób nie wydaje się pozbawione sensu. Np. w cięższych przypadkach Heinego-Medina, kiedy dochodziło do porażenia mięśni przepony i zaburzeń pracy układu oddechowego, stosowano tzw. żelazne płuca – coś w rodzaju odpowiednika późniejszych respiratorów.undefined

Objawy grypy
19.03.2022 01:34 Jak rozpoznać grypę i jak odróżnić ją od Covid-19?

Współczynnik zachorowań na grypę i koronawirusa gwałtownie wzrasta. Zastanawiamy się, czy możemy odwiedzić naszych bliskich, czy brać udział w imprezach, czy wyjechać na święta i gdzie spędzić Sylwestra i Nowy Rok. W tym trudnym czasie dodatkowym problemem jest trudność w zakupieniu szczepionek przeciwko grypie i brak szczepionek przeciw koronawirusowi. Co robić, jeśli zauważymy niepokojące objawy chorobowe?

przyłbice
19.03.2022 01:34 Życie z zasłoniętymi ustami i nosem – to teraz nasz obowiązek i codzienność!

Maski trójwarstwowe, pojedyncze, materiałowe, profesjonalne i robione w domu. Przyłbice, półprzyłbice >zobacz< czy wszelkiego rodzaju domowej produkcji osłony. Będą nam towarzyszyć przez jesienno-zimowe dni. Preferencje są różne – jedynym maski nie przeszkadzają, inni wybierają przyłbice, w których oddycha się znacznie łatwiej, a dezynfekcja jest prostsza. Czas, który minął od wybuchu pandemii w marcu 2020, pozwolił większości z nas przetestować wiele rozwiązań i wybrać najbardziej optymalne dla indywidualnych potrzeb.Nie ukrywajmy, element zasłaniający twarz to niezwykle widoczna część garderoby. Warto wybrać jakościowe produkty oraz odpowiednio dobrać rozwiązania do konkretnej okazji. Na przykład tworząc z maski lub przyłbicy element atrakcyjnej stylizacji lub praktycznego narzędzia, szczególnie podczas uprawiania sportów wydolnościowych i wysiłkowych.W przestrzeni publicznej, widać wyraźną rywalizację między rozwiązaniami – jedyni wybierają maseczki, inni profesjonalne przyłbice czy wersję mini w formie półprzyłbic >zobacz<, zasłaniających podobnie jak maseczka, tylko nos i usta. Co zatem wybrać?Żeby ułatwić Wam podjęcie decyzji, postanowiliśmy przyjrzeć się znanym polskim gwiazdom i influencerów. W pierwszej kolejności wybraliśmy tych, którzy zdecydowali się na korzystanie z przyłbic ochronnych, czyli najbardziej profesjonalnej opcji, która zasłania całą twarz, dając jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa.I tak na przykład Ania Mucha pochwaliła się na swoim Instagramowym profilu zdjęciem z wyborów prezydenckich. Postanowiła zabezpieczyć się przyłbicą ochronną, i bardzo słusznie! W lokalu wyborczym na pewno było dużo innych osób, a nosząc przyłbicę ochronną, nie narażamy innych na ewentualne zarażenie wirusem. Świetna decyzja!Wyświetl ten post na Instagramie.święto demokracji! Ja już ???????? świętujemy ! Cudowna atmosfera ❤️ #wybory2020 #kazdyglossieliczy A u Was jak?Post udostępniony przez Anna Mucha (@taannamucha) Cze 28, 2020 o 3:32 PDTPrzyłbicę ochronną wybrała też Magdalena Lamparska, aktorka filmowa i teatralna, która dużą popularność zdobyła grając w filmie 365 dni, okrzykniętym „polskim Grayem”. Magda założyła przyłbicę na letni spacer i pochwaliła się tym na swoim kanale społecznościowym w Instastories.Panowie również postawili na przyłbice – jeden z najbardziej znanych mężczyzn na polskim Instagramie, Wujaszek LiestyIe z przyłbicy ochronnej zrobił spójny element codziennej stylizacji. Okulary optyczne lub przeciwsłoneczne? Oczywiście! Pod przyłbicą zmieszczą się bez problemu i nie parują jak przy noszeniu ich ze zwykłymi maseczkami ochronnymi.Wyświetl ten post na Instagramie.RUNNING IN 2020 BE LIKEPost udostępniony przez wujaszekliestyle (@wujaszekliestyle) Maj 4, 2020 o 4:25 PDT``Wyświetl ten post na Instagramie.????????‍????Wyglądają kosmicznie, ale liczy się nasze zdrowie i bezpieczeństwo! ????????????☺️ Dostałem paczkę od @coveroneofficial z takimi przyłbicami tak po prostu bez zobowiązań, ale mam zamiar zrobić im reklamę, bo robią dobrą robotę i wspierają placówki potrzebujące takich akcesoriów na większą skalę! ❤️ Jeśli znacie takie miejsca - piszcie do mnie albo bezpośrednio do nich! Razem zrobimy coś dobrego! ???????????? #wujaszekliestyle #coveronePost udostępniony przez wujaszekliestyle (@wujaszekliestyle) Kwi 23, 2020 o 1:21 PDTRównież doktor Wojciech Falęcki wybrał przyłbicę ochronną, jako element zabezpieczenia podczas długich dyżurów. A czy jest miejsce bardziej niebezpieczne niż szpital? Pracując z kobietami w ciąży, noworodkami i małymi dziećmi, dr Falęcki może czuć się bezpiecznie – zdjęciem w przyłbicy pochwalił się na swoim profilu na Instagramie.Wyświetl ten post na Instagramie.W kończącym się tygodniu hitem były dwa pytania które cyklicznie pojawiały się w gabinecie. Dwa zupełnie odmienne od siebie choć powiązane .... poród w maseczce lub bez oraz skuteczne leczenie hemoroidów. HIT PRAWDA ? Za powstawanie guzków krwawniczych odpowiada ciągły wzrost ciśnienia żylnego spowodowanym uciskiem macicy na naczynia jamy brzusznej i miednicy - w tym żyłę główna dolną. W konsekwencji powoduje to zaburzenia krążenia w żyłach a następnie powstają żylakowate przestrzenie. Tyle teorii. Aktywność fizyczna jest, wraz z dietą jedną z najlepszych metod zapobiegania ich występowaniu. W dzisiejszym trudnym czasie, kiedy może bardziej polegujemy niż się ruszamy, profilaktyka jest utrudniona. A przepływ krwi słaby. Domowe metody nasiadówek będą pewnym rozwiązaniem, a co do leków zawsze możecie to skonsultować ze swoimi lekarzami. Drugi temat nie jest już taki oczywisty. PORÓD W MASCE CZY BEZ. W czasie porodu uważam że bez, ALE.... zanim przyszła mama trafi na sale porodową lepiej żeby była w masce. Gdy jest przeziębiona również lepiej żeby była w masce. Ale jeśli jest zdrowa i chce zostać w masce to też nie mam nic przeciwko, choć uważam że łatwiej będzie się oddychać bez niej. Wszystko jest kwestią ustalenia zasad, a nie narzucania ich odgórnie. Wczoraj na dyżurze rodziła Pani Natalia i zasugerowałem jej zdjęcie maski. Odparła - bardzo chętnie czekałam już na tà propozycje bo bym się zaraz udusiła. ???????? jeszcze inna Pacjentka w czasie cięcia cesarskiego u nas w Klinice została w maseczce ... i co ? I nikt nie robił z tego problemu. Kwestia przegadania sprawy... i pewnie pojawienia się kolejnych wytycznych. Miłego popołudnia. Ps. I tak nagle cały internet znów będzie gadać hahaha prawda @mamaginekolog @dr_strus hahahahah #mask #doctor #onduty #lekarz #pandemia #epidemia #usg #passion #work #leczenie #diagnosis #view #gabinet #ginekolgia #położnictwo #cięciecesarskie #medlife #scrubs #medycyna #warszawa. Ps. Dziękuje pani Ani za możliwość wykorzystania tego zdjęcia które sama zrobiła ????Post udostępniony przez Wojciech J. Falęcki (@dr_wojciechjfalecki) Kwi 18, 2020 o 5:38 PDTCzy noszenie przyłbic ochronnych stało się trendem wśród najbardziej znanych i obserwowanych? Wybór rozwiązania jest niezwykle indywidualny i często zależy od sytuacji w której się znajdujemy. Pewni możemy być tylko jednego – najbliższe miesiące będziemy spędzać z zasłoniętą twarzą więc lepiej znaleźć rozwiązanie, które będzie najmniej ograniczające i uciążliwe w codziennym życiu.Materiał PartneraArtykuł sponsorowany

AIDS
19.03.2022 01:34 AIDS

Akromegalia
19.03.2022 01:34 Akromegalia

Alergia skórna u dzieci
19.03.2022 01:34 Alergia skórna u dzieci

Alergiczne choroby skóry
19.03.2022 01:34 Alergiczne choroby skóry

Angina ropna
19.03.2022 01:34 Angina ropna

Artroskopia kolana
19.03.2022 01:34 Artroskopia kolana

Astma oskrzelowa
19.03.2022 01:33 Astma oskrzelowa

Balantydioza
19.03.2022 01:33 Balantydioza

Bąblowiec (tasiemiec)
19.03.2022 01:33 Bąblowiec (tasiemiec)

Bezsenność
19.03.2022 01:33 Bezsenność

pneumokoki nie liczą lat
19.03.2022 01:33 Szczepienia dorosłych pomagają zachować zdrowie. To szczególnie ważne w czasie pandemii COVID-19

Szczepienia ratują miliony osób na całym świecie. Szczepienia to bezspornie najlepszy wynalazek medycyny - sprawiają, że możemy ustrzec się przed niebezpiecznymi dla zdrowia i życia chorobami. Ratują miliony istnień na świecie i sprawiają, że o niektórych bardzo groźnych chorobach możemy zapomnieć. Jednak o szczepieniach mówimy zwykle w kontekście dzieci, kalendarza szczepień obowiązkowych i szczepień zalecanych. Tymczasem w wieku dorosłym powinniśmy się również szczepić, ponieważ nie wszystkie szczepionki były dostępne w okresie naszego dzieciństwa - dotyczy to na przykład szczepienia przeciw pneumokokom. Niektóre szczepienia należy też powtarzać,np. szczepienie przeciw krztuścowi. Z kolei szczepienie przeciw grypie należy wykonywać co roku.Pneumokoki, grypa i krztusiec. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała komunikat,że w czasie pandemii COVID-19 realizacja szczepień ochronnych jest jednym z priorytetowych świadczeń zdrowotnych. Zaznaczyła w nim, że należy informować o ryzyku związanym z chorobami, którym można zapobiegać poprzez szczepienia i o korzyściach wynikających ze szczepień.[1] Szczepienie przeciw pneumokokom jest w kalendarzu szczepień obowiązkowych dla dzieci. Gdyby jednak istniał obowiązkowy kalendarz dla osób dorosłych w Polsce, szczepienie to powinno zostać dedykowane wszystkim osobom dorosłym z podwyższonym ryzykiem zachorowania na choroby pneumokokowe.Można powiedzieć, że zakażenia pneumokokowe (zakażenia wywołane przez Streptococcus pneumoniae, dwoinka zapalenia płuc) są bardzo niebezpieczne dla maluchów i…ich dziadków. Szczepienia przeciw pneumokokom rekomendowane są osobom po 50 r.ż., a także z osłabionym układem odpornościowym (m.in.: chorobami nowotworowymi, zakażeniem HIV, brakiem śledziony i innych), przewlekle chorym, cierpiącym na choroby serca, płuc, cukrzycę, na przewlekłe schorzenia wątroby i nerek. Zaszczepić powinny się też osoby nadużywające alkoholu i palące papierosy.[2],[3]Eksperci powtarzają, że powinniśmy się szczepić, co roku, przeciw grypie. To zalecenie dotyczy tak samo dzieci jak i dorosłych. Grypa to nie „lekkie przeziębienie”, ale poważna choroba. Szczepienie przeciw grypie zalecane jest szczególnie osobom o obniżonej odporności, kobietom w ciążylub planującym ciążę, osobom z chorobami przewlekłymi oraz seniorom.3Specjaliści chorób zakaźnych alarmują już od kilku lat, że mamy powrót krztuśca, a to oznacza,że przeciw krztuścowi większość z nas dorosłych powinna się zaszczepić. Szczepienia z dzieciństwa niestety już nas nie chronią. Zaleca się, aby każdy dorosły raz na 10 lat powtarzał to szczepienie. Rekomendowane jest ono szczególnie kobietom planującym ciążę lub w ciąży (po 25 tyg.), a także wszystkim dorosłym, którzy mają kontakt z noworodkiem. [4]Zakażenia pneumokokowe stanowią istotny problem medyczny w populacji osób dorosłych. Zapalenie płuc to dominująca postać choroby pneumokokowej u osób dorosłych.[5] Zachorowania na zapalenie płuc u starszych osób dorosłych oraz u osób dorosłych z chorobami przewlekłymii zaburzeniami odporności mogą prowadzić do hospitalizacji, zaostrzenia chorób towarzyszących i w niektórych przypadkach do śmierci. Zapalenie płuc stanowi ok. 50% hospitalizacji z powodu chorób układu oddechowego u osób dorosłych w Polsce. W 2019 blisko 60 tys. osób dorosłych było hospitalizowanych z powodu zapalenie płuc.[6] W przypadku zachorowania na pneumokokowe zapalenie płuc 1 na 20 osób może umrzeć, ale wskaźnik ten może być wyższy wśród osób starszych.[7] Zakażenie pneumokokami może prowadzić też do inwazyjnej choroby pneumokokowej, czyli zapalenia opon mózgowych, posocznicy czy zapalenia płuc z bakteriemią. Inwazyjna choroba pneumokokowa występuje rzadziej niż zapalenie płuc, ale wiąże się z wysoką śmiertelnościąi ryzykiem długoterminowych następstw. Zgodnie z polskimi danymi prawie 45% przypadków IChP u pacjentów, którzy ukończyli 65. r.ż kończy się śmiercią.8Na zapalenia płuc najczęściej chorują ludzie po 65. roku życia oraz osoby dorosłe przewlekle chore z współistniejącymi problemami zdrowotnymi. Choroby płuc, a zwłaszcza POChP, choroby serca, wątroby, nerek, zespół nerczycowy, cukrzyca, nowotwory i wszystkie stany upośledzonej odporności niezależnie od ich przyczyny, sprzyjają rozwojowi i ciężkiemu przebiegowi pneumokokowego zapalenia płuc. Leczenia nie ułatwia także fakt, że bakterie pneumokokowe są oporne na działanie antybiotyków i wywołane przez nie zakażenia po prostu źle się leczą. 9Kto powinien się zaszczepić przeciw pneumokokom? Nie każdy jest tak samo narażony na zakażenie pnemokokowe. Czynniki, które podnoszą ryzyko choroby pneumokokowej u dorosłych można podzielić na cztery kategorie:· Wiek – powyżej 50 roku życia jesteśmy bardziej narażeni na chorobę,· Zaburzenia odporności - wrodzone i nabyte zaburzenia odporności, zakażenie HIV, przewlekłe choroby nerek, zespół nerczycowy, białaczka, chłoniak Hodgkina, chłoniaki nieziarnicze, immunosupresja, uogólniana choroba nowotworowa,· Choroby przewlekłe – przewlekła choroba serca, przewlekła choroba płuc (w tym astma), cukrzyca, przewlekłe choroby wątroby w tym marskość wątroby, anemia sierpowata, wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego, implant ślimakowy, wrodzona i nabyta asplenia,· Niezdrowe zachowania – palenie papierosów i nadużywanie alkoholu. [8]Co ma wspólnego grypa z pneumokokowym zapaleniem płuc? Na zakażenie pneumokokowe narażone są także osoby chorujące na grypę. Streptococcus pneumoniae jest jednym z najczęstszych patogenów wykrywanych u pacjentów hospitalizowanych z powodu grypy.[9] Ciężka grypa może sprzyjać rozwojowi pneumokokowego zapalenia płuc. Nawet 35% przypadków hospitalizacji z powodu grypy prowadzi do jednoczesnego zakażenia bakteryjnego S. pneumoniae. Tymczasem pogrypowe, bakteryjne zapalenie płuc stanowi główną przyczynę chorobowości i umieralności w okresie epidemii/pandemii grypy.[10]Jak chronić się przed zakażeniem przez pneumokoki? Podobnie jak w przypadku dzieci zalecaną formą profilaktyki zakażenia groźną bakterią są szczepienia. Dla osób dorosłych dostępne są skuteczne szczepienia, które chronią przed Inwazyjną Chorobą Pneumokokową oraz pneumokokowym zapaleniem płuc. Szczepionka polisacharydowa starszego typu wymaga powtarzania zaszczepienia, szczepionka skoniugowana wymaga tylko jednego podania. Warto dodać, że szczepionkę przeciw pneumokokom można podawać razem ze szczepionką przeciw grypie.Czy w dobie pandemii COVID-19 szczepienia przeciw grypie, pneumokokom, krztuścowi są bezpieczne? Jak najbardziej, są zalecane. Pomagają zachować zdrowie, a w niektórych przypadkach nawet uratować życie, szczególnie osobom starszym i z chorobami towarzyszącymi. Minister Zdrowia oraz Główny Inspektor Sanitarny, w oparciu o stanowiska Zespołu ds. Szczepień Ochronnych oraz Polskiego Towarzystwa Wakcynologii oraz kluczowych instytucji zdrowia publicznego wydali rekomendacje dotyczące wykonywania szczepień ochronnych w czasie pandemii COVID-19 w Polsce.[11] Obejmują one m.in. upowszechnianie szczepień przeciwko pneumokokom oraz grypie w grupach ryzyka dorosłych, w tym osób po 60. roku życia i przewlekle chorych (przewlekłe choroby płuc, układu krążenia, nowotwory, cukrzyca, niewydolność nerek i zaburzenia odporności sprzyjają zachorowaniom na zapalenie płuc). Tak samo zalecono upowszechnianie szczepień przeciwko krztuścowi u kobiet w ciąży.[12]Dlaczego szczepienia przeciw grypie, pneumokokom i krztuścowi są szczególnie istotne podczas pandemii COVID-19? Powyższe szczepienia nie uchronią przed zachorowaniem na COVID-19, ale osoby starsze, osoby dorosłe z zaburzeniami odporności oraz z chorobami przewlekłymi mają większe ryzyko zachorowania na choroby układu oddechowego, takie jak grypa czy pneumokokowe zapalenie płuc, które może prowadzić do hospitalizacji i w niektórych przypadkach do śmierci. W czasie pandemii należy minimalizować ryzyko hospitalizacji ze względu na ryzyko zakażenia COVID-19. Objawy grypy często przypominają objawy COVID-19, co może narazić pacjenta na niepotrzebny kontakt z placówką zajmującą się pacjentami zakażonymi na COVID-19. Infekcja wirusowa może otwierać drogę bakteriom i przyczynić się np. do rozwoju zapalenia płuc. Osoby starsze, które w dodatku chorują przewlekle, zawsze są najbardziej narażone na takie powikłanie. Najnowsze/dotychczasowe badania wskazują, że pneumokoki mogą być przyczyną koinfekcji w przebiegu COVID-19.[13]Pneumokoki nie liczą lat. Zaszczepieni - zabezpieczeniKampania edukacyjna Pneumokoki nie liczą lat. Zaszczepieni- zabezpieczeni ma zwiększyć świadomość na temat groźnych zapaleń płuc i roli szczepień wśród osób dorosłych, szczególnie narażonych na niebezpieczeństwa związane z zakażeniem Streptococcus Pneumoniae. W ramach akcji prowadzone są działania edukacyjne i informacyjne dotyczące szczepień dla dorosłych, a szczególnie profilaktyki groźnych zakażeń pneumokokowych. Dostępna jest także edukacyjna strona www.PneumokokoweZapaleniePluc.pl, na której dostępne będzie kompendium wiedzy na temat pneumokoków i zagrożeń z nimi związanych, porady dotyczące postępowania oraz przydatne informacje dla osób z grup ryzyka.Organizatorami kampanii jest Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej oraz Pfizer. Patronat Honorowy: Główny Inspektorat Sanitarny (GIS)Partnerzy merytoryczni: Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Hematologów i Transfuzjologów, Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej, Polska Grupa Raka Płuc.Partnerzy kampanii: Fundacja „Onkocafe – Razem lepiej”, Fundacja „Aby żyć”, Fundacja CARITA, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków (PSD), Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych ba Astmę, Alergię o POChP, Polskie Stowarzyszenie Stwardnienia Rozsianego (PTSR), Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i naczyń „ECOSERCE”, Stowarzyszenie Amazonki – Centrum, Stowarzyszenie SANITAS, Stowarzyszenie Edukacji i Diabetologii SED, Fundacja onkologiczna NADZIEJA, Sercoma. Stowarzyszenie Pomocy Chorym a Mięsaki, Stowarzyszenie „Podwale Siedem”, Życie z rakiem – Fundacja Onkologiczna.Partnerzy medialni: Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia oraz Mojacukrzyca.orgPneumokoki Streptococcus pneumoniae, dwoinka zapalenia płuc. undefinedStreptococcus pneumoniae (S.pneumoniae) to bakteria odpowiedzialna za choroby pneumokokowe, a także wiodący czynnik zapalenia płuc, zapalenia opon mózgowych i sepsy u ludzi. To wyłącznie ludzki patogen, który kolonizuje nosogardziel. Zewnętrzna otoczka polisacharydowa określa serotyp pneumokoka i jest celem dla szczepionek. Do tej pory zidentyfikowano ponad 90 rodzajów pneumokoków, nie wszystkie są jednakowo chorobotwórcze.Choroby pneumokokowe można podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy to choroby inwazyjne,tj. zapalenie opon mózgowych, posocznica i zapalenie płuc (w 25% to inwazyjne zapalenia płuc). Drugi rodzaj to choroby nieinwazyjne (śluzówkowe): zapalenie płuc i zapalenie ucha środkowego. Pneumokokowe zapalenie płuc staje się średnio w 1 na 4 przypadki inwazyjne. [14]Zapalenie płuc to dominująca postać choroby pneumokokowej u osób dorosłych[15], a patogen jest najczęściej odpowiedzialny za pozaszpitalne zapalenie płuc (PZP).18 Zapalenie płuc stanowi ok. 50% hospitalizacji z powodu chorób układu oddechowego u osób dorosłych w Polsce.[16] - U osób dorosłych w wieku 65 lat i starszych ryzyko hospitalizacji z powodu PZP było około 6 razy większe niż u osób dorosłych w wieku 18–64 lat.[17] U osób dorosłych cierpiących na określone choroby przewlekłe (cukrzycę, zastoinową niewydolność serca, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc) ryzyko hospitalizacji z powodu PZP było od 3 do 9 razy większe niż u osób dorosłych nie obciążonych chorobami towarzyszącymi. Ryzyko hospitalizacji u dorosłych pacjentów z cukrzycą jest 3 razy wyższe, z zastoinową niewydolnością serca – 5 razy wyższe, z POCHP – 9 razy wyższe. 17Czynnikiem, który może utrudniać leczenie jest fakt, że pneumokoki są oporne na działanie antybiotyków. [18][1] WHO. Guidance on routine immunization services during COVID-19 pandemic in the WHO European Region. http://www.euro.who.int/\_\_data/assets/pdf\_file/0004/433813/Guidance-routine-immunization-services-COVID-19-pandemic.pdf[2] Wysocki J, Mrukowicz J. Immunoprofilaktyka chorób zakaźnych u dorosłych. Medycyna Praktyczna 12 sierpnia 2019.[3] Program Szczepień Ochronnych na rok 2020. https://www.gov.pl/web/zdrowie/program-szczepien-ochronnych-pso-(dostęp sierpień 2020) [4] https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/po-co-szczepimy-doroslych/3/#jakie-szczepienia-zalecane-sa-osobom-doroslym[5] Jansen AG, et al. Clin Infect Dis. 2009;49(2):e23-e29.Reproduced from [Welte T et al, Thorax, volume 67(1), pages 71-79, 2012] with permission from BMJ Publishing Group Ltd. 2. Lode HM. Respir Med. 2007;101(9):1864-1873[6] Dane przygotowane w ramach projektu pn.: Mapy potrzeb zdrowotnych – Baza Analiz Systemowych i Wdrożeniowych, Ministerstwo Zdrowia 2019_ http://www.mpz.mz.gov.pl.[7] Centers for Disease Control and Prevention. Pneumococcal Disease.: https://www.cdc.gov/pneumococcal/about/index.html (dostęp sierpień 2020)8 http://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2020/06/Inwazyjna-choroba-pneumokokowa-IChP-w-Polsce-w-2019-roku.pdf9http://koroun.edu.pl/dane-epidemiologiczne/[8] Centers for Disease Control and Prevention. Active Bacterial Core surveillance (ABCs) report. Emerging Infections Program Network: Streptococcus pneumoniae, 2014. http://www.cdc.gov/abcs/reports-findings/survreports/spneu14.pdf. Accessed April 11, 2017. 2. Kobayashi M, et al. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2015;64(34):944-947. 3. Centers for Disease Control and Prevention. Pneumococcal disease. In: Hamborsky J, Kroger A, Wolfe S, eds. Epidemiology and Prevention of Vaccine-Preventable Diseases. 13th ed. Washington, DC: Public Health Foundation; 2015:279-296.[9] Based on a systematic review and meta-analysis of 27 studies, published since 1982.* Additional pathogens detected included H. influenzae (3,8%), K. pneumoniae (2,8%), M. pneumoniae (2,6%), and other (15,3%)[10] Klein EY, et al. Influenza Other Respir Viruses. 2016;10(5):394–403. 2. Morris DE, et al. Front Microbiol. 2017;8:1041. 3. Gibson G, Loddenkemper R, Sibille Y, Lundback B, eds. European Lung White Book. Sheffield, United Kingdom: European Respiratory Society; 2013. http://www.erswhitebook.org/chapters/. Accessed August 1, 2018.[11] Komunikat w sprawie wykonywania szczepień ochronnych w czasie pandemii COVID-19: https://www.gov.pl/web/zdrowie/komunikat-sprawie-wykonywania-szczepien-ochronnych-w-czasie-pandemii-covid-19 (dostęp sierpień 2020)[12] https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/po-co-szczepimy-doroslych/3/#jakie-szczepienia-zalecane-sa-osobom-doroslym[13] Xiaojuan Zhua et al. Co-infection with respiratory pathogens among COVID-2019 cases. Virus Research 285 (2020) 198005[14] World Health Organization (WHO). Wkly Epidemiol Rec. 2012;87(14):129-144. 2. Said MA, et al. PLoS One. 2013;8(4):e60273.[15] Jansen AG, et al. Clin Infect Dis. 2009;49(2):e23-e29.Reproduced from [Welte T et al, Thorax, volume 67(1), pages 71-79, 2012] with permission from BMJ Publishing Group Ltd. 2. Lode HM. Respir Med. 2007;101(9):1864-1873 [16] Dane przygotowane w ramach projektu pn.: Mapy potrzeb zdrowotnych – Baza Analiz Systemowych i Wdrożeniowych, Ministerstwo Zdrowia 2019_ http://www.mpz.mz.gov.pl.[17] Ramirez JA, et al. Clin Infect Dis. 2017;65(11):1806–1812.[18] http://koroun.edu.pl/dane-epidemiologiczne/ARTYKUŁ PARTNERA

Astygmatyzm
19.03.2022 01:33 Astygmatyzm

Azbestoza
19.03.2022 01:33 Azbestoza

Bielactwo
19.03.2022 01:33 Bielactwo

Biodro trzaskające
19.03.2022 01:33 Biodro trzaskające

prof. Tomasz Drewa, kierownik Katedry Urologii Collegium Medicum Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu
19.03.2022 01:33 Prof. Tomasz Drewa: Objawy ze strony dróg moczowych to nie tylko schorzenia urologiczne

- Jeśli chodzi o pacjentów ze schorzeniami ze strony dróg moczowych, to oni również mają teraz trudniejszy dostęp do diagnostyki i leczenia. Tylko że te trudności nie wynikają jedynie z trudniejszego dostępu do urologów, ale i do innych specjalności. Bo objawy, które mogą pacjenta zaniepokoić, pojawiające się ze strony układu moczowego, mogą sygnalizować całkiem inne schorzenia. Objawy te, dotyczące ok. 50 proc. osób w średnim wieku, które określamy jako LUTS – lower urinary tract symptoms, mogą być charakterystyczne dla schorzeń neurologicznych, kardiologicznych, a mogą po prostu pojawiać się wraz ze starzeniem się organizmu. Dlatego, kiedy pacjent trafi do lekarza rodzinnego, ten powinien go skierować na dalszą diagnostykę i leczenie już u specjalisty.- Tak więc objawy ze strony dróg moczowych u starszego pacjenta to nie tylko przerost prostaty, rak prostaty czy nowotwór pęcherza. To również może być skutek nieprawidłowego stylu życia i wynikających z niego chorób – otyłości, nadciśnienia czy cukrzycy. Dlatego leczenie tych schorzeń wymaga podejścia interdyscyplinarnego, a z tym właśnie podczas pandemii jest problem.

kardiolog prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii UJ, członek Rady Naukowej Narodowego testu Zdrowia Polaków 2020.
19.03.2022 01:33 Prof. Piotr Jankowski: Z roku na rok stajemy się coraz grubsi

- Nie bez powodu podstawą Piramidy Zdrowego Żywienia jest obecnie aktywność fizyczna, bo zdrowie potrzebuje ruchu. Światowa Organizacja Zdrowia WHO zaleca co najmniej 150 minut tygodniowo aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności lub 75 minut z większą intensywnością. Dowiedziono np., że osoby, które regularnie ćwiczą, nie tylko rzadziej dostają zawału serca i udaru mózgu, ale o ok. 30 proc. rzadziej zapadają na infekcje dróg oddechowych.- Ja zawsze byłem zwolennikiem leczenia przyczynowego, nie objawowego. A to oznacza eliminowanie tzw. modyfikowalnych czynników ryzyka, przede wszystkim takich chorób jak nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia, cukrzyca, otyłość, co w dużym stopniu sprowadza się do zmiany stylu życia. Za ok. 90 proc. wszystkich przypadków zawałów serca i udarów mózgu odpowiadają właśnie czynniki modyfikowalne.- Z aktywności fizycznej podczas pandemii nie powinniśmy w żadnym razie rezygnować. Prawie każdy rodzaj aktywności jest korzystny. Ważne, by była systematyczna. Warto regularnie ćwiczyć w domu. Jeśli pracujemy w warunkach domowych, np. przy komputerze, warto co 30 – 40 minut robić przerwy, wstać, porozciągać się, pogimnastykować. Skorzysta na tym nie tylko serce, ale i kręgosłup.- Sposobów jest bardzo dużo, każdy może ćwiczyć we władnym rytmie. Osoby prowadzące dotąd siedzący tryb życia powinny jednak pamiętać o tym, aby nie stosować od razu dużych obciążeń, ale stopniowo zwiększać intensywność i czas trwania wysiłku fizycznego. A na efekty naprawdę nie trzeba będzie czekać długo.undefined

prof. Jerzy Konstantynowicz, kierownik Kliniki Pediatrii, Reumatologii, Immunologii i Chorób Metabolicznych Kości Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku
19.03.2022 01:33 Prof. Jerzy Konstantynowicz: Osteoporoza u dzieci i młodzieży to coraz częstsze zjawisko

Rodzice powinni świadomie zadbać o zbilansowane żywienie i zapobieganie deficytom, tj. o to, aby w diecie ich dzieci znalazły się odpowiednie ilości produktów, gwarantujących optymalny wzrost i rozwój szkieletu, a przez to zmniejszających potencjalne ryzyko osteoporozy w przyszłości. Być może warto sięgnąć jednak po wspomaganie z zewnątrz, co szczególnie dotyczy witaminy D. No i ruch, czyli umiarkowana, ale regularna aktywność fizyczna w okresie rozwojowy, bowiem niewystarczające używanie aparatu ruchu w dzieciństwie i młodości istotnie zwiększa ryzyko pojawienia się osteoporozy w wieku dorosłym.- A my zwyczajowo spożywamy za mało produktów bogatych w wapń, mamy z reguły niewystarczającą podaż witaminy D, co wynika m. in. z położenia geograficznego i warunków klimatycznych, zaś nasza aktywność fizyczna jest dramatycznie niska. I dotyczy to również, a może przede wszystkim, dzieci i młodzieży. Co więcej, deficyt aktywności ruchowej nabiera istotnego znaczenia zwłaszcza w obecnej sytuacji epidemiologicznej.Aktywnie i regularnie uprawiany sport – mimo iż sam w sobie stanowi pewne ryzyko urazów i złamań – wpływa jednak korzystnie na cechy jakościowe i wytrzymałość szkieletu, np. przyrost okostnowy w kościach długich, i to u obydwu płci. Zatem systematyczna aktywność fizyczna wzmacnia szkielet, poprawia strukturę kości, głównie za sprawą obciążeń grawitacyjnych, mechanizmów endokrynnych oraz działanie na mięśnie szkieletowe. - To zjawisko dotyczy każdego wieku, choć różne może być jego podłoże. Owszem, jest o wiele rzadsze niż w wieku dorosłym, ale istnieje. Mówiąc o czynnikach związanych z prewencją osteoporozy, niezależnie od jej przyczyn, tradycyjnie wymienia się podstawową triadę: wap[b1] ń, witamina D i aktywność fizyczna. Jeżeli brakuje interakcji między tymi czynnikami, ryzyko osteoporozy znacznie wzrasta.Osteoporoza w młodym wieku może być nierzadko konsekwencją innych schorzeń, np. ciężkich chorób przewodu pokarmowego, przewlekłych chorób zapalnych, ale także długotrwałego stosowania niektórych leków, zwłaszcza kortykosteroidów lub leków przeciwpadaczkowych. Należy przy tym pamiętać, że osteoporoza i łamliwość szkieletowa u dzieci mogą być związane z niełatwymi do wykrycia uwarunkowaniami genetycznymi, jak np. wrodzona łamliwość kości. Nie ma jakichś specyficznych objawów albo spektakularnych objawów, mogących świadczyć o osteoporozie. Podobnie jak w wieku dorosłym pierwszym objawem może być dopiero złamanie niskoenergetyczne, wskutek nieadekwatnego urazu, albo powtarzające się złamania. Zdarzają się niecharakterystyczne dolegliwości ze strony narządu ruchu, w tym bóle kręgosłupa. I chociaż nie oznaczają one jednoznacznie osteoporozy, w przypadku dzieci powinny zawsze budzić naszą czujność.

prof. Piotr Milecki, ordynator Oddziału Radioterapii Onkologicznej I i kierownik Zakładu Radioterapii I w Wielkopolskim Centrum Onkologii
19.03.2022 01:33 Prof. Piotr Milecki: Protonoterapia to jeden z najskuteczniejszych sposobów leczenia nowotworów

- Dlaczego ten typ radioterapii jest uznany za jeden z najskuteczniejszych? – pytamy prof. Piotra Mileckiego, ordynatora Oddziału Radioterapii Onkologicznej I i kierownika Zakładu Radioterapii I w Wielkopolskim Centrum Onkologii.- Protony, docierając do guza nowotworowego, nie rozpraszają energii promieniowania w takim stopniu, jak to ma miejsce w przypadku promieniowania fotonowego, a więc ograniczają zasięg uszkodzeń zdrowych tkanek. Energia promieniowania protonowego zostaje zdeponowana precyzyjniej w celu, czyli guzie nowotworowym i w większym stopniu oszczędzamy sąsiadujące z guzem narządy zdrowe. Przy klasycznej radioterapii wiązka fotonów w większym zakresie aniżeli w terapii protonowej dociera do tkanek zdrowych, które znajdują się na jej drodze wiązki przed guzem. Niestety po zdeponowaniu dużej części energii w guzie nowotworowym nadal energia promieniowania fotonowego dociera do tkanek umiejscowionych poza guzem nowotworowym, jako tzw. dawka wyjściowa.W przypadku zastosowania terapii protonowej redukujemy praktycznie do zera dawkę poza guzem, co istotnie zmniejsza ryzyko uszkodzeń, które mogą powstać na drodze wiązki fotonowej, stosowanej w klasycznej radioterapii.Zaletą terapii protonowej jest więc przede wszystkim to, ze nie uszkadza w takim stopniu, jak promieniowanie fotonowe, zdrowych tkanek w okolicy guza i, co jest z tym związane, obniża także ryzyko powstania nowego, czyli indukowanego nowotworu w wyniku potencjalnego uszkodzenia DNA.Ryzyko wyindukowania nowotworu przez promieniowanie jonizujące jest szczególnie istotne dla chorych, będących we wczesnym etapie swego życia, czyli dzieci, młodzieży oraz także młodych chorych.- Jakie grupy pacjentów mogą głównie skorzystać na tej metodzie?- Przede wszystkim dzieci, które stanowią grupę chorych, co do których nikt już nie dyskutuje o wskazaniach do protonoterapii. W leczeniu onkologicznym dzieci i młodzieży protonoterapia jest metodą z wyboru, ponieważ w sytuacji młodego organizmu, który jeszcze się rozwija, tradycyjna radioterapia fotonowa związana jest nadal z wysokim ryzykiem wystąpienia nieprawidłowego rozwoju i zaburzeń funkcjonowania zdrowych narządów. Niemniej jednak choroba nowotworowa dotyczy przede wszystkim pacjentów w wieku dojrzałym. W leczeniu z udziałem radioterapii z jednej strony istnieje konieczność podania wysokiej dawki na guz nowotworowy, ale niestety z drugiej strony powyższe może zwiększać ryzyko pojawienia się poważnych objawów ubocznych leczenia.Niejednokrotnie stosujemy bardzo intensywną i agresywną terapie, łącząc radioterapię z chemioterapią, co ma na celu zwiększenie toksyczności ukierunkowanej na komórki nowotworowe. W związku z tym w przypadku wystąpienia nadmiernej toksyczności musimy niekiedy redukować dawkę, zwykle cytostatyku, a to w znaczący sposób wpływa negatywnie na wyniki leczenia. Dlatego też protonoterapia w tym założeniu ma potencjał ograniczenia objawów ubocznych w czasie prowadzonej terapii, co powinno przełożyć się na przeprowadzenie zaplanowanego leczenia i w ten sposób przełożyć się na poprawę wyników leczenia.Spośród innych wskazań do protonoterapii dotyczących dorosłych chorych, w których możemy oczekiwać istotnych korzyści z jej zastosowania, należy wymienić sytuacje kliniczne, w których zdrowe narządy krytyczne i guz nowotworowy znajdują się bardzo blisko. W związku z tym kluczowym jest wówczas stosowanie metody leczenia, dającej jak najmniejsze ryzyko uszkodzenia narządów krytycznych, czyli zdrowych. Między innymi w takich sytuacjach znajduje zastosowanie protonoterapia, a książkowym wskazaniem jest m. in. czerniak gałki ocznej, nowotwory złośliwe podstawy czaszki, okolicy rdzenia kręgowego, nerwów wzrokowych czy niektóre guzy mózgowia.Ponadto protonoterapia stwarza szansę na wyleczenie dla tej grupy chorych, u których dochodzi do nawrotów, a ratujące leczenie chirurgiczne jest niemożliwe. Takim przykładem są nowotwory głowy i szyi. in. z nowotworami w obrębie głowy, szyi. Powtórna klasyczna radioterapia oparta o wiązkę fotonową mogłaby okazać się dla tej grupy chorych bardzo trudna do zrealizowania, a niekiedy wręcz niemożliwa.- Pacjentów onkologicznych będzie przybywać, co wynika z naszej sytuacji demograficznej. A mamy tylko jeden ośrodek protonoterapii…- Dla przykładu, w Holandii, gdzie liczba mieszkańców jest 3-krotnie niższa, takich ośrodków mają trzy. W Niemczech jest sześć. Na dodatek ten, który mamy, został wybudowany bez powiązania z ośrodkiem onkologicznym, nie ma w nim stałego zespołu medycznego, co utrudnia jego funkcjonowanie. Sytuacja na dziś wygląda więc tak, że mamy ośrodek, który czeka na pacjentów, pacjenci zaś czekają na zabiegi, bo trudno to zgrać w konstrukcji organizacyjnej, jaka została przyjęta w okresie powstawania tego ośrodka. A koszty ekonomiczne włożone w jego budowę, były bardzo duże. Zapewne taka sytuacja ulegnie poprawie, ale pomimo tego, patrząc w przyszłość, to w najbliższym czasie będzie rosło zapotrzebowanie na kolejne ośrodki.- Ministerstwo Zdrowia już jakiś czas temu powołało zespół do opracowania strategii protonoterapii w Polsce. Jest więc nadzieja na kolejny ośrodek, niewykluczone, że powstanie on przy Wielkopolskim Centrum Onkologii…- Według mojego rozeznania w naszym kraju potrzebne byłyby jeszcze takie trzy ośrodki, tym bardziej, że protonoterapia ma przed sobą przyszłość. W tej chwili na świecie prowadzonych jest ponad sto badań klinicznych związanych z protonoterapią i w przyszłości oczekujemy wyników, które znacząco zwiększą udział tej formy radioterapii w leczeniu nowotworów. Zresztą już obecnie, jak wspomniałem, w wielu krajach Europy wdrożono intensywny program budowy ośrodków protonoterapii.undefined

Torbiel galaretowata - przyczyny, objawy, rozpoznanie, leczenie
19.03.2022 01:33 Torbiel galaretowata - przyczyny, objawy, rozpoznanie, leczenie

Torbiel galaretowata zwana także ganglionem to podskórny guzek wypełniony płynem, powstający na skutek powtarzających się mikrourazów. Występuje zazwyczaj na dłoniach, w okolicach torebek stawowych i ścięgien. Jakie są przyczyny powstawania torbieli galaretowatej? W jaki sposób się objawia i jak podjąć odpowiednie leczenie?

Tłuszczak - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Tłuszczak - przyczyny, objawy, leczenie

Tłuszczak to łagodny, niezłośliwy nowotwór skóry, przyjmujący postać guzka widocznego zazwyczaj na powierzchni skóry. Jest niebolesny, nie daje żadnych dolegliwości. Jeśli zaobserwowałeś na swojej skórze lekkie uwypuklenie, może to być tłuszczak. Jakie są objawy i przyczyny powstawania tłuszczaków? Czy jest możliwe wyleczenie tłuszczaka? Kiedy zgłosić się do lekarza?

Toczeń - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Toczeń - przyczyny, objawy, leczenie

Toczeń rumieniowaty układowy (TRU) to choroba układu immunologicznego, polegająca na tym, że układ odpornościowy atakuje własne komórki oraz tkanki. Objawy tocznia mogą dawać różnorakie symptomy, a przyczyny tej choroby nie są dokładnie znane. Jakie są metody leczenia tocznia i jak postąpić w przypadku rozpoznania tego schorzenia?

Toksoplazmoza w ciąży - objawy, rozpoznanie, leczenie
19.03.2022 01:33 Toksoplazmoza w ciąży - objawy, rozpoznanie, leczenie

Toksoplazmoza w ciąży to choroba pasożytnicza. Dochodzi do niej w wyniku zarażenia kobiety ciężarnej pierwotniakiem Toxoplasma gondii, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka. Jakie są przyczyny i objawy toksoplazmozy w ciąży i jak przeciwdziałać zakażeniu?

Toksyczne uszkodzenie wątroby - przyczyny, objawy, diagnostyka, leczenie
19.03.2022 01:33 Toksyczne uszkodzenie wątroby - przyczyny, objawy, diagnostyka, leczenie

Do toksycznego uszkodzenia wątroby dochodzi zazwyczaj na skutek nadmiernego kontaktu z lekami, alkoholem lub toksycznymi substancjami chemicznymi. Uszkodzenie może mieć charakter przewlekły lub ostry, w zależności od stopnia nasilenia. Jakie są objawy toksycznego uszkodzenia wątroby i co zrobić w przypadku ich wystąpienia?

Torbiel łojowa skóry (naskórkowa) - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Torbiel łojowa skóry (naskórkowa) - przyczyny, objawy, leczenie

Torbiel łojowa skóry (naskórkowa) zwana także kaszakiem, to łagodny guz rozwijający się na powierzchni skóry. Występuje najczęściej na twarzy, szyi, karku oraz na skórze głowy. Czy torbiel naskórkowa może być groźna dla zdrowia? Jakie są przyczyny powstawania torbieli łojowej skóry i jakie objawy im towarzyszą? W jaki sposób należy ją leczyć, aby się jej pozbyć?

Torbiel nasieniowa (spermatocele) - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Torbiel nasieniowa (spermatocele) - przyczyny, objawy, leczenie

Torbiel nasieniowa (spermatocele) to łagodna zmiana najądrza, która jeśli nie powoduje zbyt dużego dyskomfortu, nie wymaga leczenia. Powstaje, gdy zablokowana jest droga odpływu nasienia. Czy znane są przyczyny torbieli nasieniowej? Jak objawia się to schorzenie? Czy wymagane jest specjalistyczne leczenie? Czym jest torbiel nasieniowa (spermatocele)?Torbiel nasieniowa rozwija się w najądrzach - niewielkich przewodach umiejscowionych na górnej części jądra. Ich zadaniem jest transport plemników. Torbiel nasieniowa powstaje w wyniku zablokowania drogi odpływu nasienia. Zablokowana sperma w komórkach przewodów powoduje, że powiększają się one, w efekcie czego powstaje jama wypełniona nasieniem. Przyczyny powstawania torbieli nasieniowejZa przyczyny występowania torbieli nasieniowej uznaje się zablokowanie przepływu nasienia z jądra do najądrza, a także stany zapalne lub urazy. Innym czynnikiem ryzyka powstawania torbieli nasieniowej jest wiek, bowiem dotyka ona mężczyzn w przedziale wiekowym pomiędzy 40. a 60. rokiem życia. Do wykrycia spermatocele dochodzi najczęściej przypadkowo, przy badaniu moszny, bowiem guzek nie daje jednoznacznych objawów, jeśli osiąga niewielkie rozmiary. Gdy torbiel jest duża, wówczas chory może odczuwać boleści w miejscu zmiany, a można może być opuchnięta i zaczerwieniona. Niekiedy jądro, w którym znajduje się torbiel może być większe od tego zdrowego. Objawy torbieli nasieniowejZmiana w najądrzu wykrywalna jest poprzez dotyk, warto zatem regularnie dokonywać samobadania. Torbiel nasieniowa zazwyczaj nie wykazuje tendencji do gwałtownego wzrostu i nie daje żadnych objawów dopóki guzek jest niewielkich rozmiarów. Pod wpływem rozrostu guza mogą wystąpić poniższe dolegliwości:uczucie ciężkości w jądrze, w którym znajduje się torbiel,obrzęk jądra,uczucie ucisku w jądrze,dyskomfort oraz dolegliwości bólowe w miejscu występowania torbieli. Rozpoznanie torbieli nasieniowejDo zdiagnozowana torbieli nasieniowej konieczne jest wykonanie badania fizykalnego, które pozwala na wykrycie zmian przy pomocy dotyku. Podczas badania palpacyjnego lekarz używa latarki do oświetlenia badanej zmiany. Torbiel wypełniona płynem przepuszcza światło - w ten sposób można odróżnić łagodną zmianę od tworów litych, które mogą okazać się nowotworem. W rozpoznaniu pomocne jest także wykonanie badania USG, które umożliwi wykluczenie nowotworu jąder lub ustalenie przyczyny obrzęku jąder. Jeśli wyniki badań nie są rozstrzygające, lekarz może zalecić wykonanie rezonansu magnetycznego. Leczenie torbieli nasieniowejW przypadku torbieli o średnicy nie przekraczającej 1 cm z reguły nie jest wymagane leczenie, bowiem istnieje duża szansa na to, że wchłoną się samoistnie. Należy jednak poddawać je regularnej obserwacji i kontroli przez specjalistę. Operacyjne leczenie jest konieczne wówczas, gdy torbiel osiąga rozmiar kilku centymetrów i stale się powiększa oraz gdy daje dolegliwości bólowe i uczucie dyskomfortu. Metody operacyjne w leczeniu torbieli nasieniowejUsunięcie torbieli nasieniowej przy nacięciu moszny i wyłuszczeniu torbieli z nasieniowodu. Taki zabieg odbywa się przy użyciu znieczulenia i trwa około 40 minut). Pobraną zmianę poddaje się badaniu histopatologicznemu,Odciągnięcie płynu, który znajduje się w jamie torbieli oraz zastąpienie go środkiem, którego zadaniem jest sklejenie ścian torbieli (skleroterapia). Jeśli nie ma jednoznacznych wskazań do przeprowadzenia operacji, nie należy jej wykonywać. Leczenie operacyjne torbieli nasieniowej niesie za sobą ryzyko uszkodzenia nasieniowodu, który w efekcie powoduje bezpłodność. W uśmierzaniu dolegliwości pomocne są leki przeciwzapalne i przeciwbólowe dostępne w aptekach.

Torbiel skórzasta - objawy, diagnostyka, usuwanie
19.03.2022 01:33 Torbiel skórzasta - objawy, diagnostyka, usuwanie

Torbiel skórzasta to łagodny nowotwór, powstający z dojrzałych komórek włosów, naskórka, paznokci i gruczołów. Przez długi okres czasu nie daje żadnych objawów, chyba że dochodzi do powikłań. Jakie są przyczyny powstawania torbieli skórzastej? Jakie leczenie należy podjąć, aby wyeliminować torbiel skórzastą?Czym jest torbiel skórzasta? W rozwoju zarodkowym tkanki zwanej listkiem ektodermalnym powstają struktury, takie jak: naskórek i jego wytwory - włosy, paznokcie oraz gruczoły. Wszystkie z nich mogą znaleźć się we wnętrzu torbieli skórzastej. Torbiel skórzasta jest zatem niczym innym, jak jamą wypełnioną elementami skóry. Torbiel skórzasta - występowanieNajczęstszymi miejscami występowania torbieli skórzastych są: struktury wewnątrz klatki piersiowej, narządy umiejscowione w środkowej linii ciała, okolice lędźwiowo-krzyżowe, twarz oraz wnętrza czaszki. Torbiele skórzaste rzadziej spotyka się w mózgu (wymagają interwencji chirurgicznej), w zatokach przynosowych (ich usunięcie bywa niezwykle trudne) oraz na rdzeniu kręgowym (łączą się z powierzchnią skóry). Torbiel skórzasta - objawy Zmiany przez długi czas nie wykazują żadnych objawów, a związane z nimi powikłania są następstwem zropienia, pęknięcia torbieli lub skręt szypułu torbieli. Tego typu torbiele są łagodnymi zmianami nowotworowymi i rzadko dochodzi do ich zezłośliwienia. Najczęściej torbiele skórzaste ujawniają się w wieku dziecięcym oraz u osób w przedziale wiekowym od 20. do 30. roku życia. Diagnostyka torbieli skórzastejDo rozpoznania torbieli skórzastej zazwyczaj dochodzi przypadkowo lub gdy dojdzie do wystąpienia powikłań. W przypadku, gdy odczuwalne są dolegliwości bólowe niewiadomego pochodzenia lub gdy występuje stan zapalny, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza specjalisty. Innymi sygnałami wskazującymi wizytę w gabinecie lekarskim są: pojawienie się stanu zapalnego lub uwidoczniona, rosnąca torbiel, która może także zmieniać kolor. Podstawą do konsultacji z lekarzem jest także problem natury estetycznej - jeśli torbiel stanowi defekt wizualny, także należy skonsultować się ze specjalistą. Usuwanie torbieli skórzastejOperacja usunięcia torbieli skórzastej nie jest skomplikowanym zabiegiem. Niekiedy jednak torbiel ulega pęknięciu, stając się jednocześnie przyczyną wystąpienia stanu zapalnego, gorączki i bólu, wówczas konieczna jest interwencja lekarza specjalisty. Jeśli torbiel skórzasta występuje na twarzy, przed podjęciem decyzji o jej usunięciu należy wykluczyć, czy nie są to inne rodzaje narośli. Aby uniknąć pomyłki, warto wiedzieć, że torbiele skórzaste powstają przy narodzinach, a proces ich rozrastania się jest powolny. Torbiele skórzaste występujące na twarzy są zwarte i niebolesne. Zdarzają się sytuacje, w których torbiel skórzasta sięga głębszych struktur, niż skóra - przykładem mogą być oczodoły lub jama ustna. W takiej sytuacji zalecane jest wykonanie tomografii komputerowej, aby móc rzetelnie ocenić ewentualne ryzyko, jakie niesie za sobą zabieg usunięcia torbieli. Powierzchniowe torbiele skórzaste można w prosty i szybki sposób w gabinecie lekarskim. Przed zabiegiem konieczne jest oczyszczenie operowanego miejsca oraz zastosowanie miejscowego znieczulenia. Torbiel usuwa się poprzez wykonanie nacięcia na powierzchni skóry i ujęciu torbieli. Bezwzględnie zakazuje się samodzielnego usuwania torbieli, z uwagi na duże ryzyko wystąpienia krwawienia lub infekcji z groźnymi powikłaniami. Niedokładnie usunięte torbiele mają tendencję do nawrotów.

Torbielowatość nerek - rodzaje, objawy, diagnostyka, leczenie
19.03.2022 01:33 Torbielowatość nerek - rodzaje, objawy, diagnostyka, leczenie

Torbielowatość nerek to schorzenie polegające na powstawaniu mnogich torbieli w obrębie nerek. Torbiele na nerkach mają tendencję do rozrastania się, powodując ucisk na miąższ nerki, co może skutkować niewydolnością tego narządu. Jakie wyróżnia się rodzaje torbielowatości nerek? W jaki sposób objawia się to schorzenie i jakie są jego przyczyny? Czym jest torbielowatość nerek?Torbielowatość nerek jest zaburzeniem, przy którym w nerkach wyrastają liczne, powiększające się torbiele. Schorzenie może dotyczyć zarówno jednej, jak i obydwu nerek. Na skutek zmian zachodzących w obrębie nerek następuje upośledzenie ich sprawności czynnościowej prowadząca do skłonności do nawracających zakażeń przewlekłych, mocznicy oraz nadciśnienia tętniczego. Torbielowatość nerek wrodzona jest chorobą dziedziczną. W jej przebiegu zmiany w nerkach rozwijają się bardzo wolno i dają objawy po 40. roku życia. Torbielowatość nerek nabyta zaś rozwija się u osób dializowanych, cierpiących na przewlekłe schorzenia nerek.Rodzaje torbielowatości nerekTorbielowatość wrodzona - może przebiegać w postaci dominującej lub recesywnej. W przypadku postaci dominującej zmiany zachodzące pod jej wpływem rozwijają się powoli i ujawniają się zazwyczaj pomiędzy 15. a 35. rokiem życia. Torbielowatość recesywna charakteryzuje się znacznie szybszym przebiegiem, a u pacjentów przed 20. rokiem życia występuje schyłkowa niewydolność nerek. W bardzo ciężkich przypadkach dzieci rodzące się z tą dolegliwością umierają zazwyczaj po kilku dniach od chwili narodzin.Torbielowatość nabyta - występuje u osób z przewlekłymi chorobami nerek, poddawanym długotrwałym dializom. Niefortunnie, dolegliwości przebiegają bardzo często bezobjawowo. Badania dowodzą, że ta postać wielotorbielowatości nerek znacznie zwiększa ryzyko nowotworu nerki. Torbielowatość nerek - objawyPodstawowym i najczęściej spotykanym objawem torbielowatości nerek są zaburzenia zagęszczenia treści moczu. Oprócz tego, bardzo często występuje nadciśnienie tętnicze - z uwagi na to, że w nerkach syntetyzowana jest renina, która jest substancją biorącą czynny udział w regulowaniu ciśnienia krwi. Kolejnymi objawami są: bóle głowy, tępy ból brzucha, okresowo występujący krwiomocz oraz ból w okolicy lędźwiowej. Na skutek uszkodzenia erytropoetyny będącej czynnikiem stymulującym syntezę czerwonych krwinek może rozwinąć się niedokrwistość. Torbielowatość nerek - diagnostyka Podstawowym badaniem w rozpoznaniu torbielowatości nerek jest wykonanie USG jamy brzusznej. Wykrycie wielotorbielowatości dziedzicznej jest możliwe do wykrycia już w życiu płodowym dziecka. Pomocne może także okazać się wykonanie badania urograficznego, scyntygrafii lub tomografii układu moczowego. Torbielowatość nerek - leczenie Leczenie polega na zastosowaniu terapii objawowej, polegającej na stałym kontrolowaniu wysokości ciśnienia tętniczego do 130/80 mmHg. Przy schyłkowej niewydolności nerek konieczne jest wdrożenie leczenia nerkozastępczego. W przypadku torbielowatości

Trąd  (choroba Hanzena) - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Trąd (choroba Hanzena) - przyczyny, objawy, leczenie

Trąd zwany także chorobą Hanzena jest zakaźną chorobą bakteryjną, której objawy mogą być utajnione nawet do 20 lat momentu zarażenia. Występuje w krajach klimatu tropikalnego i subtropikalnego. Jakie są przyczyny i objawy trądu? W jaki sposób uchronić się przed zachorowaniem na trąd - czy istnieje szczepionka? Jak leczy się trąd?

Trądzik bliznowcowy - przyczyny, objawy leczenie
19.03.2022 01:33 Trądzik bliznowcowy - przyczyny, objawy leczenie

Trądzik bliznowcowy dotyczy osób w różnym wieku i jest chorobą spotykaną stosunkowo często. Powstaje w wyniku blokady porów łojem i martwymi komórkami i występuje tam, gdzie znajdują się liczne gruczoły łojowe - klatka piersiowa, twarz, plecy, kark. Wywoływany jest zazwyczaj wahaniami hormonalnymi. Czym jest trądzik bliznowcowy i jak się objawia? Czy możliwe jest skuteczne leczenie trądziku bliznowcowego?

Trądzik kontaktowy - co to jest? Metody leczenia
19.03.2022 01:33 Trądzik kontaktowy - co to jest? Metody leczenia

Trądzik kontaktowy to często spotykana dolegliwość skórna, która zazwyczaj dotyczy osób znajdujących się w okresie dojrzewania. Zmiany chorobowe zauważalne są w obrębie twarzy, co niestety bardzo często wywołuje kompleksy oraz obniżenie poczucia własnej wartości i atrakcyjności. Czym jest trądzik kontaktowy i jakie są przyczyny jego występowania? Czy istnieją skuteczne metody leczenia tego typu trądziku?

Trądzik kosmetyczny - objawy, domowe sposoby, leczenie
19.03.2022 01:33 Trądzik kosmetyczny - objawy, domowe sposoby, leczenie

Trądzik kosmetyczny powodowany jest nadmierną reaktywnością na mieszków włosowych na określone substancje. Ta odmiana trądziku dotyka w znacznej części kobiety, których skóra na codzień ma nadmierny kontakt z kosmetykami. Czym jest trądzik kosmetyczny i jak się objawia? Jakie są przyczyny jego występowania? Czy możliwe jest całkowite wyleczenie trądziku kosmetycznego?

Trądzik letni  - przyczyny, zapobieganie
19.03.2022 01:33 Trądzik letni - przyczyny, zapobieganie

Okres wiosenno-letni to czas, gdy nasza skóra narażona jest na oddziaływanie szkodliwych czynników mogących przyczyniać się do powstawania trądziku letniego. Wysokie temperatury i spocona skóra mają znaczący wpływ na nasilenie łojotoku, zwiększając tym samym szansę na pojawienie się wyprysków. Jakie są przyczyny trądziku letniego? Co robić, aby zachować doskonałą kondycję skóry w upalne dni?

Trądzik martwiczy - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Trądzik martwiczy - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik martwiczy to inaczej martwicze zapalenie mieszków włosowych. Prawidłowe rozpoznanie tej choroby jest stosunkowo trudne, bowiem objawy, jakie daje można przypisać także innym odmianom trądziku. Czym jest trądzik martwiczy i jakie są przyczyny jego występowania? Czy konieczne jest leczenie?

Trądzik młodzieńczy  - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Trądzik młodzieńczy - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik młodzieńczy jest chorobą przewlekłą i wynika z zapalenia mieszków łojowo-włosowych. Dotyka osób w wieku nastoletnim, a jego objawy zazwyczaj ustępują wraz z opuszczeniem okresu dojrzewania. Na jego pojawienie się mają wpływ zmiany hormonalne i nieodpowiednia dieta. Jakie są inne przyczyny powstawania trądziku młodzieńczego? Jak wygląda leczenie?

Trądzik niemowlęcy - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Trądzik niemowlęcy - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik niemowlęcy dotyka blisko 20% nowonarodzonych dzieci i jest dolegliwością skórną, pojawiającą się kilka miesięcy po porodzie. Częściej występuje u chłopców, niż u dziewczynek. Objawia się w postaci wyprysków zlokalizowanych głównie na policzkach, nosie i czole. Jakie są przyczyny i objawy trądziku niemowlęcego? Czy to schorzenie wymaga leczenia?

Solgar suplementy diety
19.03.2022 01:33 Jaki skład suplementów diety oferuje "złota" marka?

Wzrost świadomości zdrowotnej Polaków w ciągu ostatnich 50 lat doprowadził do dynamicznego rozwoju przemysłu farmaceutycznego i suplementów diety. Przestaliśmy bagatelizować choroby, zaczęliśmy świadomie troszczyć się o swoje zdrowie. Dbamy o dietę i aktywność fizyczną. Korzystamy z porad dietetyków, zdrowych diet pudełkowych, aplikacji typu fitness. 70% Polaków deklaruje, że swoją dietę uzupełnia suplementami (witaminami lub składnikami mineralnymi).

Zespół Turnera
19.03.2022 01:33 Zespół Turnera

Zespół ogona końskiego
19.03.2022 01:33 Zespół ogona końskiego

Zespół Omenna
19.03.2022 01:33 Zespół Omenna

Zespół Stevensa-Johnsona
19.03.2022 01:33 Zespół Stevensa-Johnsona

Zespół Sj&ouml;grena
19.03.2022 01:33 Zespół Sj&ouml;grena

Zespół Reye&rsquo;a
19.03.2022 01:33 Zespół Reye&rsquo;a

Zespół potrójnego X
19.03.2022 01:33 Zespół potrójnego X

Zespół Wolfa-Hirschhorna
19.03.2022 01:33 Zespół Wolfa-Hirschhorna

Zespół Zollingera-Ellisona
19.03.2022 01:33 Zespół Zollingera-Ellisona

Łupież różowy Giberta
19.03.2022 01:33 Łupież różowy Giberta

dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POCHP.
19.03.2022 01:33 Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki: Posłuchaj swoich płuc i &hellip; Lecz się rozważnie

- Astmę można w pełni kontrolować i nie odczuwać jej objawów, ale istnieje duża potrzeba edukacji pacjentów i wspólnego działania środowisk związanych z tą chorobą. Odpowiednio dobrane leczenie i stosowanie się do zaleceń lekarza pozwala na skuteczne kontrolowanie astmy, eliminując jej objawy praktycznie do zera – mówi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POCHP.- Jeśli pacjent regularnie odbywa wizyty kontrolne, przyjmuje leki, a mimo to odczuwa dolegliwości, utrudniające mu życie, zapewne konieczna będzie dodatkowa diagnostyka i ponowne ustawienie leczenia. Zdarza się, i to nierzadko, że chorzy sami dawkują sobie leczenie doraźne i nadużywają leków tzw. ratunkowych, tych w niebieskim inhalatorze. Tymczasem eksperci ze Światowej Inicjatywy na Rzecz Zwalczania Astmy – GINA -, zwracają uwagę, że nadużywanie krótkodziałających beta-2-mimetykóww liczbie trzech lub więcej dawek tygodniowo wiąże się z ryzykiem zaostrzenia astmy.- Aby móc stwierdzić, czy astma jest prawidłowo kontrolowana, wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Czy astma przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu? Czy, aby zlikwidować jej objawy, muszę używać inhalatora z lekiem doraźnym 3 lub więcej razy w ciągu tygodnia? Czy ataki astmy wybudzają mnie częściej niż raz w miesiącu? Czy brałem/-am na astmę sterydy w tabletkach 2 lub częściej razy w tygodniu? Czy zdarzały się ataki, które wymagały pobytu w szpitalu w ciągu ostatniego roku?Jeśli choć na jedno pytanie padła odpowiedź twierdząca, to astma nie jest pod kontrola i wymaga dalszej diagnostyki.- Z myślą o chorych na astmę i ich rodzinach zainicjowaliśmy dwie kampanie, nad którymi patronat objęło Polskie Towarzystwo Alergologiczne. Pierwsza – „Posłuchaj swoich płuc”, jest skierowana do osób z ciężka niekontrolowaną lub niewłaściwie kontrolowaną astma. Druga – „Astma. Leczenie doraźne stosuj rozważnie”, kierujemy do pacjentów nadużywających leków doraźnych. Liczymy na to, że obie kampanie przyczynią się do wzrostu świadomości tej choroby.undefined

prof. Wioletta Pietruszewska, kierownik I Katedry Otolaryngologii oraz Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Głowy i Szyi Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
19.03.2022 01:33 Prof. Wioletta Pietruszewska: Zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego to coraz częstsza przyczyna nowotworów głowy i szyi

- Nowotwory głowy i szyi są szóstym, pod względem częstości występowania, nowotworem złośliwym w Polsce. Liczba chorych jest 2-krotnie wyższa niż pacjentów z rakiem szyjki macicy. Raka głowy i szyi tylko w zeszłym roku zdiagnozowano u prawie 11 tys. osób. W tym samym roku w wyniku choroby zmarło blisko 6 tys. pacjentów – to ok. dwa razy więcej niż śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Ponadto na przestrzeni ostatnich 20 lat odnotowano większą liczbę zachorowań, o 20 proc. - mówi prof. Wioletta Pietruszewska, kierownik I Katedry Otolaryngologii oraz Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Głowy i Szyi Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Świadomość na temat nowotworów głowy i szyi w społeczeństwie wciąż jest niewielka. Ponad 60 proc. pacjentów już w momencie diagnozy znajduje się w zaawansowanym stadium choroby. 60 proc. z tej grupy umiera w ciągu 5 lat. Natomiast rozpoznanie na wczesnym etapie zwiększa przeżywalność do nawet 80 – 90 proc.- Czynnikami ryzyka, wpływającymi na rozwój raka głowy i szyi, są głównie palenie tytoniu, spożywanie alkoholu oraz zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego HPV. Ten ostatni czynnik, znany powszechnie dopiero od niespełna dwóch dekad, związany jest z zakażeniem orogenitalnym, do którego dochodzi podczas seksu oralnego, w przypadku istnienia zakażenia u co najmniej jednego z partnerów. Mamy tutaj do czynienia ze swoistym fenomenem epidemiologicznym: obserwuje się wzrost nowych zachorowań u osób poniżej 40.roku życia, które nigdy nie paliły papierosów ani nie nadużywały alkoholu. Jednak występują u nich inne czynniki ryzyka zakażenia tym groźnym wirusem: wczesny wiek inicjacji seksualnej, duża liczba partnerów seksualnych, ryzykowne zachowania seksualne, seks oralny, brak stosowania prezerwatyw, partnerka seksualna wcześniej leczona z powodu dysplazji szyjki macicy lub raka szyjki macicy, a także zakażenie chorobami wenerycznymi, brak cytologicznych badań okresowych, nieszczepienie się, upośledzona odpowiedź immunologiczna. Czynnikiem ryzyka jest też płeć męska.- Dlatego stworzenie dostępu do badań profilaktycznych w zakresie nowotworów głowy i szyi jest priorytetem, który wpłynie na poprawę wyników leczenia tej grupy nowotworów oraz zwiększy świadomość pacjentów i pracowników służby zdrowia.- W programie profilaktyki powinny wziąć udział osoby, znajdujące się w grupie ryzyka – palące papierosy, nadużywające alkoholu, narażone na zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego, do którego może dojść podczas seksu oralnego.- I natychmiast zgłoś się do lekarza, jeśli zaobserwujesz u siebie jeden z poniższych objawów, utrzymujących się przez okres 6 tygodni: niezwiązany z infekcją ból gardła, ból języka, owrzodzenie jamy ustnej i/lub czerwone lub białe plamy w jamie ustnej, utrzymująca się chrypka, trudności w połykaniu, guzek w szyi, upośledzenie drożności nosa po jednej stronie lub krwawienie z nosa.- Weź udział w programie profilaktycznym nowotworów głowy i szyi, prowadzonym obecnie przez kilka ośrodków w Polsce, które zapewniają taką możliwość w każdym województwie.

Porokeratoza – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Porokeratoza – przyczyny, objawy, leczenie

Porokeratoza – co to jestPorokeratoza – rodzajePorokeratoza – przyczyny i objawyPorokeratoza – leczenie

Poronienia samoistne – przyczyny, objawy, szanse na kolejną ciążę
19.03.2022 01:33 Poronienia samoistne – przyczyny, objawy, szanse na kolejną ciążę

Poronienia samoistne – przyczyny poronieńPoronienia samoistne – objawyPoronienia samoistne – rodzaje poronieńPoronienia samoistne – badania i szanse na kolejną ciążę

Poród przedwczesny – przyczyny, postępowanie, zapobieganie
19.03.2022 01:33 Poród przedwczesny – przyczyny, postępowanie, zapobieganie

Poród przedwczesny – przyczynyPoród przedwczesny – rozpoznanie objawówPoród przedwczesny – powikłaniaPoród przedwczesny – zapobieganie

Prostata – czym jest, dolegliwości, leczenie
19.03.2022 01:33 Prostata – czym jest, dolegliwości, leczenie

Prostata – czym jest prostata?Prostata – objawyProstata – choroby prostatyProstata – leczenie

Powiększone węzły chłonne – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Powiększone węzły chłonne – przyczyny, objawy, leczenie

Powiększone węzły chłonne – przyczynyPowiększone węzły chłonne – objawyPowiększone węzły chłonne – diagnostykaPowiększone węzły chłonne – leczenie

Posocznica – co to jest, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Posocznica – co to jest, objawy, leczenie

Posocznica – co to jest, charakterystykaPosocznica – objawy chorobyPosocznica – przyczyny posocznicyPosocznica – leczeniePosocznica – powikłania po chorobie

Postępująca guzkowa histiocytoza – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Postępująca guzkowa histiocytoza – przyczyny, objawy, leczenie

Postępująca guzkowa histiocytoza – co to jestPostępująca guzkowa histiocytoza – przyczyny chorobyPostępująca guzkowa histiocytoza – objawy chorobyPostępująca guzkowa histiocytoza – diagnostyka i leczenie

Pozasutkowa choroba Pageta – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Pozasutkowa choroba Pageta – przyczyny, objawy, leczenie

Pozasutkowa choroba Pageta – przyczynyPozasutkowa choroba Pageta – objawyPozasutkowa choroba Pageta – diagnoza i leczeniePozasutkowa choroba Pageta – rokowania

Powikłania w gojeniu się ran i rodzaje zakażenia ran
19.03.2022 01:33 Powikłania w gojeniu się ran i rodzaje zakażenia ran

Zakażenie ran – przyczynyZakażenie ran – objawyZakażenie ran – powikłania i rodzaje ranZakażenie ran – leczenie

Promienica szyjno-twarzowa – przyczyny, objawy, leczenie choroby
19.03.2022 01:33 Promienica szyjno-twarzowa – przyczyny, objawy, leczenie choroby

Promienica szyjno-twarzowa – co to jest?Promienica szyjno-twarzowa – przyczynyPromienica szyjno-twarzowa – objawyPromienica szyjno-twarzowa – diagnostyka i leczenie

Przedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – przyczyny i leczenie
19.03.2022 01:33 Przedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – przyczyny i leczenie

Przedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – co to jest?Przedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – przyczynyPrzedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – objawyPrzedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – diagnostykaPrzedwczesne wygasanie czynności jajnika (POF) – leczenie

Przełom tarczycowy – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Przełom tarczycowy – przyczyny, objawy, leczenie

Przełom tarczycowy – przyczynyPrzełom tarczycowy – objawyPrzełom tarczycowy – leczenie

Przepuklina brzuszna – przyczyny, objawy, rodzaje i leczenie
19.03.2022 01:33 Przepuklina brzuszna – przyczyny, objawy, rodzaje i leczenie

Przepuklina brzuszna – rodzaje przepukliny brzusznejPrzepuklina brzuszna – przyczyny przepukliny brzusznejPrzepuklina brzuszna – objawy przepuklinyPrzepuklina brzuszna – leczenie przepuklinyPrzepuklina brzuszna – powikłania operacyjne

Przełyk Barretta – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Przełyk Barretta – przyczyny, objawy, leczenie

Przełyk Barretta – charakterystyka chorobyPrzełyk Barretta – przyczynyPrzełyk Barretta – objawyPrzełyk Barretta – diagnoza i leczenie

Przebarwienia zębów – przyczyny, objawy, rodzaje przebarwień i leczenie
19.03.2022 01:33 Przebarwienia zębów – przyczyny, objawy, rodzaje przebarwień i leczenie

Przebarwienia zębów – przyczynyPrzebarwienia zębów – objawyPrzebarwienia zębów – rodzaje przebarwieńPrzebarwienia zębów – leczenie

Pryszczykowe zapalenie gardła – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Pryszczykowe zapalenie gardła – przyczyny, objawy, leczenie

Pryszczykowe zapalenie gardła – przyczynyPryszczykowe zapalenie gardła – objawyPryszczykowe zapalenie gardła – leczenie dolegliwości

Próchnica zębów i jej zapobieganie – przyczyny, zapobieganie, leczenie
19.03.2022 01:33 Próchnica zębów i jej zapobieganie – przyczyny, zapobieganie, leczenie

Próchnica zębów i jej zapobieganie – charakterystyka i przebieg próchnicyPróchnica zębów i jej zapobieganie – przyczyny próchnicyPróchnica zębów i jej zapobieganie – leczenie próchnicyPróchnica zębów i jej zapobieganie – skuteczne sposoby

Porfiria – przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:33 Porfiria – przyczyny, objawy, leczenie

Porfiria – co to za choroba?Porfiria – przyczyny powstawaniaPorfiria – objawyPorfiria – rozpoznanie i leczenie

Grzybica jamy ustnej – przyczyny, objawy i leczenie
19.03.2022 01:32 Grzybica jamy ustnej – przyczyny, objawy i leczenie

Grzybica jamy ustnej jest częstą chorobą grzybiczą występującą w dermatologii, najczęściej spowodowaną przerostem grzybów Candida albicans w jamie ustnej. Objawy kliniczne tego schorzenia można ogólnie podzielić na kandydozę białą lub rumieniową, z różnymi podtypami w każdej kategorii. Leczenie obejmują odpowiednią higienę jamy ustnej, miejscowe środki przeciwgrzybicze i leki działające ogólnoustrojowo.Wyróżnia się dwie główne grupy grzybicy jamy ustnej: kandydozę pierwotną, w przebiegu której zmiany grzybicze obejmują wyłącznie jamę ustną oraz kandydozę wtórną ze zmianami obecnymi w jamie ustnej, ale także na skórze oraz błonach śluzowych.

Hiperglikemia – przyczyny, objawy i pierwsza pomoc
19.03.2022 01:32 Hiperglikemia – przyczyny, objawy i pierwsza pomoc

Hiperglikemia to podwyższony poziom glukozy we krwi. U osób zdrowych norma glikemii na czczo wynosi 70-99 mg/dl. U osób chorych na cukrzycę o hiperglikemii mówi się przy nieco wyższych stężeniach glukozy. Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego przyjmuje się, że wartości na czczo powinny mieścić się w przedziale 80-110 mg/dl, a glikemia 2 h po posiłku nie powinna przekraczać 140 mg/dl.Hiperglikemia wpływa negatywnie na cały organizm, ponieważ prowadzi do wzmożonego wydalania cukru przez nerki. Wraz z nim tracimy znaczne ilości witamin (B1, B3, B5, D3) i minerałów (chromu, cynku, magnezu).

Tularemia - dżuma gryzoni
19.03.2022 01:32 Tularemia – dżuma gryzoni

Dna moczanowa (podagra) - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Dna moczanowa (podagra, artretyzm) - przyczyny, objawy, leczenie

Dna moczanowa (podagra, artretyzm) to choroba przewlekła i powszechna. Choć specjalistom znana jest od dawna, to nadal trudno dokładnie sprecyzować przyczynę jej występowania. Wiadomo, że schorzenie to związane jest z zaburzeniami przemiany materii. Jakie są objawy dny moczanowej? Jakie są dostępne metody leczenia? Co warto wiedzieć o dnie moczanowej?

Trądzik pospolity - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik pospolity - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik pospolity to przewlekła choroba skóry, występująca u nastolatków w wieku od 13 do 16 lat. Objawia się szeregiem nieestetycznych zmian skórnych, głównie na twarzy. Zmiany te mogą pozostawiać po sobie blizny. Jakie czynniki powodują powstawanie trądziku pospolitego? Czy da się wyleczyć trądzik pospolity?

Trądzik ropowiczy - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik ropowiczy - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik ropowiczy zwany również trądzikiem ropnym to ciężka postać trądziku pospolitego. Charakteryzuje się występowaniem na powierzchni skóry rozległych zmian chorobowych w postaci torbieli ropnych. Co to jest trądzik ropowiczy? Jaki jest jego mechanizm powstawania? Czy trądzik ropowiczy pozostawia blizny? Jak leczyć?

Trądzik różowaty - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik różowaty - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik różowaty to przewlekła choroba skóry, której towarzyszy stan zapalny. Pierwszym, charakterystycznym symptomem choroby jest obecność rumienia zlokalizowanego najczęściej na twarzy. Dotyka częściej kobiet, niż mężczyzn, w przedziale wiekowym od 25. do 50. roku życia. Jakie inne objawy daje trądzik różowaty? Jak przebiega leczenie?

Trądzik skupiony - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik skupiony - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik skupiony to ciężka postać trądziku pospolitego, zajmująca skórę twarzy, klatki piersiowej i pleców. Charakteryzuje się zmianami guzkowo-torbielowymi, mającymi tendencję do zlewania się. Znacznie częściej występuje u mężczyzn. Jego pojawienie się jest częstym problemem natury psychologicznej. Jakie są przyczyny powstawania trądziku skupionego oraz jak wygląda leczenie tej odmiany trądziku?

Trądzik torbielowaty - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik torbielowaty - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik torbielowaty to choroba przybierająca postać różnego rodzaju wykwitów na powierzchni skóry. Z uwagi na to, że jest to ciężka odmiana trądziku, leczenie tego schorzenia powinno odbywać się pod nadzorem lekarza dermatologa. Jakie są przyczyny powstawania trądziku torbielowatego? W jaki sposób się objawia i czy pozostawia blizny?

Trądzik u noworodka - przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik u noworodka - przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik noworodkowy występuje w pierwszych miesiącach życia dziecka. Niekiedy może pojawić się już kilka dni po narodzinach. Wyglądem przypomina wysypkę i jest często powodem zmartwień młodych rodziców. Co jest przyczyną powstawania trądziku u noworodków? Jakie objawy daje trądzik noworodkowy? Kiedy udać się na konsultację lekarską? Czy konieczna jest farmakoterapia?

Trądzik wywołany - rodzaje, przyczyny, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik wywołany - rodzaje, przyczyny, leczenie

Trądzik wywołany to rodzaj trądziku, który powstaje na skutek czegoś. Może być także efektem stanu, w jakim aktualnie znajduje się pacjent. Jakie czynniki przyczyniają się do powstawania trądziku wywołanego? Jak objawia się trądzik wywołany? Czy należy tę dolegliwość konsultować z lekarzem?

Trądzik zaskórnikowy - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trądzik zaskórnikowy - co to jest? Przyczyny, objawy, leczenie

Trądzik zaskórnikowy to lekka odmiana trądziku. Jego objawy lokalizują się na środkowej części twarzy i na czole, przybierając formę zaskórników.. Skąd bierze się trądzik zaskórnikowy? Co go wywołuje? Jak wygląda leczenie trądziku zaskórnikowego? Czy konieczna jest farmakoterapia?

Triada Becka - co to jest? Objawy, diagnostyka, leczenie
19.03.2022 01:32 Triada Becka - co to jest? Objawy, diagnostyka, leczenie

Triada Becka to zespół trzech, konkretnych objawów, których jednoczesne występowanie może świadczyć o tamponadzie serca. Tamponada serca to stan mogący bezpośrednio zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta, w związku z czym należy jak najszybciej znaleźć przyczynę, aby uniknąć poważnych konsekwencji zdrowotnych. Jakie są objawy triady Becka i jak wygląda leczenie?

Trichoblastoma - objawy, rozpoznanie, leczenie
19.03.2022 01:32 Trichoblastoma - objawy, rozpoznanie, leczenie

Trichoblastoma, czyli łagodny nowotwór skóry, którego początek pochodzi od mieszków włosowych. Jest to rzadko występująca dolegliwość, dotykająca głównie osób w przedziale wiekowym pomiędzy 40. a 70 rokiem życia. Jakie są przyczyny i objawy trichoblastomy? Rozpoznanie i leczenie trichoblastomy.

Trychodynia - ból skóry głowy. Przyczyny, objawy, leczenie
19.03.2022 01:32 Trychodynia - ból skóry głowy. Przyczyny, objawy, leczenie

Trychodynia, czyli dolegliwość objawiająca się dosłownie bólem skóry głowy. Dolegliwość dotyka często osób borykających się z różnymi rodzajami łysienia, ale to nie jedyna przyczyna choroby. Z czego wynika trychodynia? Co zrobić, jeśli odczuwasz dyskomfort na skórze głowy? Jak wygląda leczenie trychodynii?

Ziarniniak wielopostaciowy
19.03.2022 01:32 Ziarniniak wielopostaciowy

Zespół nerczycowy
19.03.2022 01:32 Zespół nerczycowy

Zespół Tourette'a
19.03.2022 01:32 Zespół Tourette'a

Zdrowie i samopoczucie
19.03.2022 01:32 Zdrowy wygląd i dobre samopoczucie w sezonie jesienno-zimowym

Podstawowym problemem sezonu jesienno-zimowego jest zmniejszona ekspozycja na światło słoneczne, co negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Stajemy się też bardziej podatni na stres, zachorowania, wahania nastroju. Drugim problemem są nagłe zmiany temperatur. Niskie temperatury i zimny wiatr pogarszają wygląd naszej skóry, dlatego w tym okresie szczególnie musimy zadbać o jej pielęgnację.

Odra – przyczyny, objawy, leczenie.
19.03.2022 01:32 Odra – przyczyny, objawy, leczenie.

Statystycznie odra w dalszym ciągu jest chorobą zbierającą ogromne żniwo wśród dzieci – codziennie umiera około 400 zarażonych. W jaki sposób zapobiegać zachorowaniu i jak sobie z nim radzić, jeżeli już nas dotknie? Mamy dla Was garść przydatnych informacji na temat objawów, powikłań oraz praktyczne wskazówki, które warto poznać, zanim jeszcze zaczniecie podejrzewać u kogoś ze swoich bliskich lub u siebie zarażenie wirusem odry.

Odwarstwienie siatkówki – objawy, leczenie, grupa ryzyka.
19.03.2022 01:32 Odwarstwienie siatkówki – objawy, leczenie, grupa ryzyka.

Odwarstwienie siatkówki to proces nieodwracalny, można mu jednak zapobiegać lub w porę zareagować, aby powstrzymać postępowanie choroby. Przygotowaliśmy zbiór podstawowych informacji na temat pierwszych objawów, które zauważone w porę, można jeszcze zatrzymać i przywrócić pacjentowi niemal idealną ostrość widzenia lub przynajmniej powstrzymać dalszy rozwój choroby. Dowiesz się także, jak leczy się odwarstwienie siatkówki oraz czy znajdujesz się w grupie osób szczególnie narażonych na tego typu problemy. Zapraszamy do uważnej lektury!

Olbrzymiokomórkowe zapalenie tętnic – diagnostyka, leczenie i zapobieganie
19.03.2022 01:32 Olbrzymiokomórkowe zapalenie tętnic – leczenie i zapobieganie

Olbrzymiokomórkowe zapalenie tętnic jest chorobą o tyle niebezpieczną, że grozi między innymi utratą wzroku. Istotą tej choroby jest zapalenie naczyń tętniczych, zwłaszcza aorty i jej dużych odgałęzień – szczególnie tych zlokalizowanych na poziomie głowy i twarzoczaszki. Warto zapoznać się z objawami olbrzymiokomórkowego zapalenia tętnic, aby móc uniknąć zaniedbań w kwestii diagnostyki. Choroba Hortona nieleczona może doprowadzić nie tylko do ślepoty, ale również do zgonu pacjenta!

Oligospermia – zapobieganie, diagnostyka i leczenie
19.03.2022 01:32 Oligospermia – zapobieganie, diagnostyka i leczenie

Oligospermia to problem, który dotyczy obecnie ponad 30% mężczyzn z Polsce, a wskaźnik ten z każdym rokiem wzrasta, powodując przede wszystkim problemy podczas starań o dziecko. Jest to temat jednocześnie do tego stopnia „niepopularny”, że w dalszym ciągu, gdy para ma problem z zajściem w ciążę, zanim zgłosi się razem do lekarza, najpierw szuka nieprawidłowości u partnerki. Co zatem zrobić, aby nie tracić czasu przy staraniach o dziecko i jak poradzić sobie z oligospermią?

Omdlenie – przyczyny, objawy, wskazówki.
19.03.2022 01:32 Omdlenie – przyczyny, objawy, wskazówki.

Omdlenie według najbardziej standardowej definicji to czasowa utrata przytomności wywołana chorobą lub przejściowymi czynnikami zewnętrznymi. Większość osób doświadczających omdleń nie zwraca się po pomoc do lekarza pierwszego kontaktu. To ogromny błąd! Nie wszystkie omdlenia to wynik stresu, upału czy odwodnienia. Wiele z nich to objaw poważnej choroby. Dlatego właśnie zachęcamy do przeczytania znajdujących się niżej informacji na temat omdleń, ich zapobiegania oraz praktycznych wskazówek, jak radzić sobie w sytuacji omdlenia. Każdorazowo namawiamy również do wizyty lekarskiej.

Onchocerkoza – występowanie, objawy, leczenie i skutki choroby.